To nie pisz że się bawisz, tylko demonstrujesz możliwości falownikapanzmiasta pisze: PS: Kol. Kamar czarna magia pozwala mi dość szybko sprzedawać falowniki , taki
"trick " zastępuje tysiące słów .
Remont tokarka stołowa TOS MN-80 rok produkcji 1966
-
IMPULS3
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 1
- Posty: 7996
- Rejestracja: 25 gru 2010, 21:55
- Lokalizacja: LUBELSKIE
Jeszcze jedna uwaga odnośnie przewodu pomiędzy falownikiem a silnikiem: ja miałem na szybko podłaczony przewód kilkumetrowej długości, akurat taki był pod ręką,
i siał zakłócenia do tego stopnia że nie działała mysz i klawiatura a na ekranie były takie delikatne krótkie kreseczki. Po tym jak zaciął się sterownik i nóż trzonkiem wjechał w materiał, skróciłem przewód do około 1 metra i teraz jest idealnie. Przewód był i jest bez ekranu.
-
DamianS
Autor tematu - Specjalista poziom 1 (min. 100)

- Posty w temacie: 103
- Posty: 216
- Rejestracja: 06 sty 2012, 11:24
- Lokalizacja: Wrocław
Ja podpiąłem falownik 1.5kW zwykłymi przewodami do tej samej listwy gdzie gdzie są wpięte komputery jak testowałem nowe wrzeciono i nie było żadnego problemu. Falownik no name chiński.
Co do umieszczania stycznika pomiędzy falownikiem a silnikiem też nie widzę problemu. W niektórych obrabiarkach które robię są takie rozwiązania. Działa ok. Klienci mówią że co 3-4 lata padają styczniki, montują nowe i jest ok. Żeby nie było maszynki pracują minimum 16h/dziennie
Co do umieszczania stycznika pomiędzy falownikiem a silnikiem też nie widzę problemu. W niektórych obrabiarkach które robię są takie rozwiązania. Działa ok. Klienci mówią że co 3-4 lata padają styczniki, montują nowe i jest ok. Żeby nie było maszynki pracują minimum 16h/dziennie
-
GrafRamolo
- Specjalista poziom 3 (min. 600)

- Posty w temacie: 220
- Posty: 707
- Rejestracja: 03 sty 2011, 23:18
- Lokalizacja: warszawa
- Kontakt:
Ja ostatnio robiłem 1000 śrubek wajcha obrotów latała prawo lewo co kilka sek i bez problemu 
Z dobrych pomysłów to polecam zbudować "domek" na falownik jeśli jest gdzieś na wierzchu, wtedy przypadkowe wiórki nie wpadną, tylko tak by była przestrzeń między falownikiem a ścianami domku.
Miałem przygodę, że wystawał z drugiej strony wrzeciona pręt 5mm tak z 50cm i nie zauważyłem, że tokarka jest na wysokich obrotach włączyłem, pręt się zgoił i trafił w falownik. Domek osłonił.
Z dobrych pomysłów to polecam zbudować "domek" na falownik jeśli jest gdzieś na wierzchu, wtedy przypadkowe wiórki nie wpadną, tylko tak by była przestrzeń między falownikiem a ścianami domku.
Miałem przygodę, że wystawał z drugiej strony wrzeciona pręt 5mm tak z 50cm i nie zauważyłem, że tokarka jest na wysokich obrotach włączyłem, pręt się zgoił i trafił w falownik. Domek osłonił.
-
GrafRamolo
- Specjalista poziom 3 (min. 600)

- Posty w temacie: 220
- Posty: 707
- Rejestracja: 03 sty 2011, 23:18
- Lokalizacja: warszawa
- Kontakt:
-
GrafRamolo
- Specjalista poziom 3 (min. 600)

- Posty w temacie: 220
- Posty: 707
- Rejestracja: 03 sty 2011, 23:18
- Lokalizacja: warszawa
- Kontakt:








