Przegląd generalny czyli Nutool w negliżu

Dyskusje na temat popularnych małych tokarek hobbystycznych.

Autor tematu
kamyk
Znawca tematu (min. 80)
Znawca tematu (min. 80)
Posty w temacie: 31
Posty: 93
Rejestracja: 22 gru 2004, 16:50
Lokalizacja: Kraków Bieżanów

Przegląd generalny czyli Nutool w negliżu

#1

Post napisał: kamyk » 18 lip 2013, 19:46

Robię przegląd tokarki, więc jeśli ktoś chciałby zobaczyć jakieś elementy Nutool 550, ma pomysły na proste a skuteczne modyfikacje lub też nie wie jak się dobrać do niektórych elementów, to mam nadzieje w trakcie moich postępów będzie można rozwiać moje i wasze wątpliwości.

Spróbuje wybrać najbardziej praktyczne modyfikacje z pozostałych wątków i zastosować w moim egzemplarzu. Obecnie czasu mam niewiele, a niedługo zbliża się urlop wiec temat będzie miał raczej zółwie tempo :)

Niestety pomysł na temat powstał kiedy support leżał już na moim stole wiec dokumentacja fotograficzna w temacie rozpocznie się od tego momentu (w razie potrzeby uzupełni się wcześniejsze)


Obrazek



Tagi:

Awatar użytkownika

RomanJ4
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 17
Posty: 9466
Rejestracja: 17 mar 2009, 08:55
Lokalizacja: Skępe

#2

Post napisał: RomanJ4 » 18 lip 2013, 20:21

Może dobrze by było porobić osobne zdjęcia poszczególnym częściom ? (taka fotograficzna DTR-ka)
pozdrawiam,
Roman


Autor tematu
kamyk
Znawca tematu (min. 80)
Znawca tematu (min. 80)
Posty w temacie: 31
Posty: 93
Rejestracja: 22 gru 2004, 16:50
Lokalizacja: Kraków Bieżanów

Support demontaż

#3

Post napisał: kamyk » 22 lip 2013, 00:34

Aby wątek nie był niepełny, krótka retrospekcja jak żelastwo znalazło się na biurku.

Zaznaczam, że nie pracuje "w zawodzie" i rozwiązania stosowane przeze mnie nie koniecznie należy naśladować :P (to tylko opis jak JA to zrobiłem).

Nie posiadam aparatu, wiec niestety wszystkie zdjęcia w wątku będą z komórki :(
Będę się starał aby każdy post dotyczył jednego zagadnienia i był uzupełniany przez edycję, aby esencja znalazła się najwyżej w kilku-kilkunastu postach a nie wielu stronach. To tak abym sam w przyszłości nie musiał tego szukać.

Wstępnie w planie postów są:
1. zdjęcia elementów
2. lista komponentów
3. lista elementów montażowych (śrubki itd)
4. użyte narzędzia
5. napotkane problemy
6. wykryte niedoróbki + uszkodzenia eksploatacyjne.
7. wymiarowanie/modelowanie 3D na potrzeby przyszłych modyfikacji
8. wybrane modyfikacje, które mogą poprawić prace na tokarce.

Widok poglądowy na początek (stare zdjęcie):
Obrazek

Demontaż supportu:
Najprostszym sposobem według mnie jest po prostu zsunięcie go z łoża tokarki. Wpierw należy ściągnąć konik, czyli odkręcić śrubę blokująca zsunąć go z łoża:
ObrazekObrazek

Następnie aby ściągnąć sam suport trzeba usunąć prawą podporę śruby napędowej. Jest ona zamocowana za pomocą dwóch kołków oraz dwóch śrub imbusowych:
1. podpora śruby - widok kołków i śrub
2. wybić kołki widoczne w wgłębieniach (jeden zaraz poniżej łoża, drugi niżej z prawej)
3. odkręcić śruby - najlepiej nie pomieszać kołków (zostawić je w orientacji fabrycznej)

ObrazekObrazek
Obrazek

Uwolniony koniec śruby umożliwia zsunięcie supportu, który przed demontażem został pozbawiony ściągaczy. Nabiło się w nie pyłu stalowego, który rdzewiał i powodował utleniania się prowadnic łoża, blee.

Po demontażu całość została rozłożona i umyta najpierw benzyną a następnie za pomocą środka do mycia silników "K2" (uwaga lepi się po zaschnięciu - ale nowa dawka zmywa wszystko) oraz rozpuszczalnika w spraju TF-90.

Widok po umyciu (złożone na potrzeby posta - śruba na której się opiera oczywiście nie jest częścią zestawu):
ObrazekObrazek
ObrazekObrazek
Obrazek

W kolejnym poście będą sanie narzędziowe, o które już było pytanie.
W razie jakichś uwag/propozycji/pytań proszę o info na Priv
Pozdrawiam.
Ostatnio zmieniony 22 lip 2013, 22:16 przez kamyk, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika

M 52
Specjalista poziom 2 (min. 300)
Specjalista poziom 2 (min. 300)
Posty w temacie: 1
Posty: 420
Rejestracja: 29 gru 2007, 21:01
Lokalizacja: Warszawa

#4

Post napisał: M 52 » 22 lip 2013, 13:00

Podoba mi się osłona łoża. Też taką chcę. Kupiłeś gdzieś? A może sam zrobiłeś?
pozdrawiam
Maciek
miłośnik maszyn parowych i silników GAD

Awatar użytkownika

RomanJ4
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 17
Posty: 9466
Rejestracja: 17 mar 2009, 08:55
Lokalizacja: Skępe

#5

Post napisał: RomanJ4 » 22 lip 2013, 13:07

pozdrawiam,
Roman


Autor tematu
kamyk
Znawca tematu (min. 80)
Znawca tematu (min. 80)
Posty w temacie: 31
Posty: 93
Rejestracja: 22 gru 2004, 16:50
Lokalizacja: Kraków Bieżanów

#6

Post napisał: kamyk » 22 lip 2013, 13:21

Z grzeczności odpowiem, proszę jednak jeśli są pytania to na Priv aby sedno tematu nie uciekło.

Osłonę robiłem sam z grubej okładziny meblowej według zmodyfikowanego wzoru ze strony:
http://www.ixen-cnc.com/2007/10/leadscr ... -mill.html

Lepszy dobór materiału masz chyba tutaj:
https://www.cnc.info.pl/topics60/grawer ... 186,20.htm

i alternatywny wzór składania:
http://www.franksworkshop.com.au/CNC/Be ... ellows.htm

[ Dodano: 2013-07-22, 22:14 ]
Ok. Mam nadzieje że moderatorzy nie będą mieli nic przeciwko ilości zdjęć ...

W tym odcinku rozkręcam Sanki narzędziowe:
Obrazek

Narzędzia użyte do rozbiórki to:
- klucze płaskie 10 i 8 (którego zapomniałem umieścić na zdjęciu)
- śrubokręt płaski 4mm
- klucz imbus 4mm
- niewielki młotek
- wybijak A - drewniany kołek meblowy
- wybijak B - wybijak stalowy 3mm
Obrazek

Odkręcamy nakrętki z obu stron sanek i zdejmujemy całość z cylindra na którym całość może się obracać. Śruby zostają w rowku, można je z niego wyciągnąć przez wycięcie po lewej stronie sanek poprzecznych.
ObrazekObrazek

Korpus sanek ma około 190mm długości nie licząc korby. Na zdjęciach widać prawdopodobną przyczynę czemu ostatnio moja tokarka zaczęła świszczeć, drgać i piszczeć przy przecinaniu. Śruby mocujące sanki praktycznie nie mają gwintu (w trakcie demontażu jego resztki kompletnie zniknęły :P). Szkoda że to niestandardowe śruby bo trzeba będzie je prawdopodobnie dorobić. Będzie to trochę trudne biorąc pod uwagę, że na biurku leży niezbędny kawałek tokarki, na której muszę je zrobić :/
ObrazekObrazek

Kolejny krok to poluzowanie śrub kontrujących listę sanek, śrubki tak samo jak pozostałe według mnie od razu nadają się do zmiany . W pozycji pionowej o wiele lepiej kręci się korbą (wygodniej byłoby przeprowadzić tą operację przed ściągnięciem całości z sań poprzecznych)
ObrazekObrazek

Po całkowitym wysunięciu szufladki mamy dostęp do śruby trzymającej imak narzędziowy i nadwyraz krótkiej listwy (nie rozumiem czemu nie jest dłuższa i nie leży na 3 śrubach).
Podstawa sanek ma w ślady skrobania, jak będzie czas wytrzasnę skądś liniał 55 stopni żeby sprawdzić jaką to ma geometrie. W podstawie jest też wbita zdaje się mosiężna nakrętka
ObrazekObrazek

Jaskółka jest jak widać niesymetryczna aby uwzględnić listwę (grubą na około 3,25mm - dokładne wymiary później). Podstawa obrotowa od spodu nie jest ani szlifowana, wygląda to raczej na zgrubne przejechanie w tokarce lub za pomocą wytaczadła. Otwór na którym wszystko się obraca nie jest dużo lepszy, pełno w nim wyrw prawdopodobnie pozostałości po odlewie
ObrazekObrazek

Wyciągnięcie nakrętki poszło całkiem nieźle przy użyciu drewnianego meblowego kołka (nie chciałem tłuc po tym metalowym wybijakiem). Od spodu dystanse z pędzli które niedawno służyły do czyszczenia całości.
ObrazekObrazek

Na nakrętce według mnie dobrze jest zaznaczyć gdzie jest przód, chociaż to nie powinno mieć znaczenia, lepiej złożyć to tak jak było wcześniej. Ja przynajmniej mam dokumentację fotograficzną. Przy temacie nakrętki od razu pojawia się pomysł aby ją wydłużyć i zrobić jakiegoś rodzaju kasowanie luzu. W podstawie sanek jest dużo miejsca na taką modyfikację.
ObrazekObrazek

Następnie zdjęcia samej szufladki w odwróconej pozycji tak aby było widać naturalne ułożenie listwy
ObrazekObrazek

Sama listwa według mnie jest deko krótka i jak się okazuje po wzięciu suwmiarki i zmierzeniu jej grubości (3.23-3.32) niezbyt prosta i równa.
ObrazekObrazek

Demontaż śruby:

Żeby ją zdjąć należy ściągnąć nakrętki kontrujące oraz korbkę. Z braku odpowiedniego klucza musiałem wybrać sposób, który nie bardzo mi się podobał, ale z uwagi na jakość nakrętek kontrujących jakoś nie bardzo miałem wyrzuty sumienia, że się lekko porysują.
Puk-Puk-Puk młoteczkiem i bez problemu się odkręciły (pod korbkę podłożony kołek aby nic się nie pokrzywiło)
ObrazekObrazek

Sama korba jest przymocowana za pomocą kołeczka widocznego na zdjęciu poniżej. Jeśli chodzi o sam kołek to nie było problemu z jego wyciągnięciem. Drewniany podkład z pędzla (z dziurką) okazał się idealny aby niczego nie porysować (Moje starania później okazały się daremne :P)
ObrazekObrazek

Tak jak mowa wyżej kołek wyszedł bez problemu. Z powodu braku jakichkolwiek ściągaczy czy podobnych przyrządów użyłem nakrętek kontrujących aby przesunąć korbkę. Myślałem, że jest na wcisk wsunięta na śrubę i zakołkowana, co nie do końca okazało się prawdą.
ObrazekObrazek

Po kilku milimetrach przesunięcia korbki dołożyłem dystans w postaci klucza 10 tak aby nakrętka zawsze miała wsparcie pełnego gwintu, gdyż korbka za CHINY nie chciała puścić.
Potem w miarę postępów dołożyłem kolejny klucz.
ObrazekObrazek

Po wymęczeniu, bo trudno to nazwać ściągnięciu, korbki okazało się, że na końcu śruby jest delikatny "gzyms" który prawdopodobnie powstał przy montażu w fabryce kiedy ktoś stuknął w to młotkiem. Nie dziwne że nie chciało się ruszyć. Po zdjęciu korby dało się oczywiście odkręcić nakrętki kontrujące i dobrać do podziałki.
Podziałka jest niezwykle prosta. składa się z samego pierścienia podziałki, płaskiej sprężyny, oraz tulejki z dłutowaniem pod klucz umieszczony na śrubie. Sama śruba ma kołnierz który opiera się o tylną ściankę szufladki oraz szlifowaną powierzchnie, która pracuje jako ślizgowa. Tylna ścianka szufladki, co jest trochę dziwne, nie ma żadnego kołkowania dla ustalenia pozycji tylko jest przykręcona na czucie.
ObrazekObrazek

Wszystkie elementy szuflady obok siebie:
Obrazek

Poprawki i dodatkowe informacje jakie mi się przypomną odnośnie demontażu będą oczywiście dodane do tego posta.

Reszta w kolejnym odcinku.
Pozdrawiam


Autor tematu
kamyk
Znawca tematu (min. 80)
Znawca tematu (min. 80)
Posty w temacie: 31
Posty: 93
Rejestracja: 22 gru 2004, 16:50
Lokalizacja: Kraków Bieżanów

#7

Post napisał: kamyk » 23 paź 2013, 00:06

Ok czas na dalszą cześć.
Ostatnio temat się trochę odwlekł z powodu rearanżacji mojego "warsztatu"
Obrazek :D

Po zakończeniu remontów (ocieplenie, nowy sufit, instalacja elektryczna, oświetlenie, wentylacja) na pierwszy ogień poszło naprawienie śrub mocujących sanki narzędziowe (zerwane gwinty z poprzedniego postu). Z zerwanych śrub powstały nakrętki.

Obrazek Obrazek
Obrazek Obrazek


Zostały one wyposażone w śruby M6x20 klasy 12.9
Obrazek Obrazek

Sprawy potoczyły się tak, że doszedłem do wniosku, skoro mam wszystko na biurku to prócz najprostszych usprawnień tu i tam, postanowiłem wyprowadzić właściwą geometrie poszczególnych części (spodziewałem się, chińskie wykonanie nie do końca jest dokładne :P).

Skompletowany został zestaw do skrobania i obyły się ćwiczenia, najpierw na bezimiennym kawałku stali
Obrazek Obrazek
Obrazek Obrazek

Potem ćwiczenia przeniosły się na uchwyt narzędziowy, który był najprostszym elementem od którego można zacząć bez strachu, że się coś popsuje:
Obrazek Obrazek
Obrazek Obrazek

Skrobanie jako takie nie było aż tak trudne, ale ostrzenie skrobaków to już inna sprawa (trudna sprawa).
Wstępnie ostrzyłem je na płaskiej osełce z dwoma gradacjami tworząc dwa ostrza o różnym kącie natarcia na jednym skrobaku (jedno zgrubne 90-100 stopni, drugie wykańczające o kącie około 70 stopni) , a następnie wygłaszałem za pomocą papieru ściernego na jakiejś płaskiej powierzchni. Nie ogarnąłem tego do końca, czasem ostrze nie pracuje jak powinno, będę musiał to jeszcze poćwiczyć.

Obrazek Obrazek
Obrazek

Kolejnym elementem była szufladka. Jak widać czeka mnie los wielu kolegów z forum, miejsce mocowania zaczyna pękać. Zamierzam zrobić fazowanie tej kieszeni dremelem i dorobić taką śrubę aby opierała się o powstałą fazę a nie obecne miejsce pękania.
Nie wiem jak to się stało ale nie posiadam zdjęć z operacji skrobania prowadnic szufladki sanek narzędziowych (tylko pierwsze dotknięcie - jak widać cieniutko z geometrią)

Obrazek Obrazek

Spód prowadnic został wyskrobany tak aby mógł posłużyć jako wzorzec do wyskrobania prowadnic podstawy sanek (procedura według wskazówek Pana Nick Mueller z youtube).
Następnie względem prowadnic została wyskrobana podstawa uchwytu narzędziowego.
Kierunek skrobania był zmieniany o 90 stopni (45 stopni względem ścianek sanek) przy każdej iteracji, a pomiędzy nimi powierzchnia była delikatnie dogładzana na płycie traserskiej papierem ściernym 1000 aby pozbyć się mikro zadziorów po skrobaku (nie posiadam niestety odpowiednio dokładnego kamienia by zrobić to "z ręki")

ObrazekObrazek
ObrazekObrazek

Aby prawidłowo zmierzyć szerokość jaskółek w kolejnych elementach zaopatrzyłem się z szlifowane rolki łożysk różnej wielkości (najbardziej odpowiedni okazał się rozmiar 7mm)

Obrazek

Na początku oczywiście została sprawdzona realna geometria podstawy. Okazało się, że podstawia sanek jest pochylona w maksimum o 0.1mm. Pomiary śrubą mikrometryczną wskazały że to sam krążek podstawy odbiega z równoległością od płaszczyzny prowadnic.
Jaskółka była szersza z jednej strony ~0.035mm
ObrazekObrazek

Skrobanie rozpoczęło się od zrównoleglenia podstawy do prowadnic podstawy. Następnie wcześniej wyskrobana szufladka posłużyła jako wzorzec do wyskrobania poziomych części prowadnic podstawy. Skosy jaskółki zostały tylko zrównoleglone względem siebie i wygładzone, ponieważ brak mi liniału trójkątnego 55stopni.
ObrazekObrazek

Początki skrobania tak samo jak w przypadku szufladki sanek, wykazały tylko znikomą ilość punktów styku. Potem z każdą kolejną iteracją było co raz lepiej :)
ObrazekObrazek
Kiedy na powierzchni końcowej pojawiało się już bardzo wiele plam co utrudniało znalezienie niebieskich miejsc do skrobania stosowałem metodę "squeeze out" (duży nacisk i "szlifowanie" powierzchni wzorcem), co powodowało pojawienie się jasnych gładkich plam - czyli najwyższych punktów.
Obrazek

Efektem końcowym jest super gładka praca powierzchni prowadnic, z minimalnym dodatkiem oleju powierzchnie tak się do siebie przysysają, że nawet bez listwy trzymają się siebie na wzajem.

Oczywiście wszystkie elementy zostały zwymiarowane i przeniesione do SW w miarę moich niewielkich możliwości.

Obrazek

Model dostępny jako PDF, eDrawing oraz 3DXML. Posłuży on w późniejszym terminie do dorobienia nowej szufladki, zmiany nakrętki na taką z kasowaniem luzów, oraz modyfikacje łożyskowania na kulkowe. Tak właściwie to model już zawiera nową/przyszłą wersję szufladki pod dłuższą listwę i więcej śrub dociskowych, więc się nie sugerujcie, że tak wygląda oryginał.

Jeśli o czymś zapomniałem, to póki jeszcze wszystko jest w kawałkach można uzupełnić.
Elementy zostaną poczernione na gorąco.

W kolejnym odcinku "CrossSlide".

Pozdrawiam wszystkich.
Ostatnio zmieniony 25 paź 2013, 12:42 przez kamyk, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika

RomanJ4
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 17
Posty: 9466
Rejestracja: 17 mar 2009, 08:55
Lokalizacja: Skępe

#8

Post napisał: RomanJ4 » 23 paź 2013, 00:33

kamyk pisze:Przy temacie nakrętki od razu pojawia się pomysł aby ją wydłużyć i zrobić jakiegoś rodzaju kasowanie luzu.
tu masz różne pomysły, nawet na modyfikację obecnej, a także od sań poprzecznych
https://www.cnc.info.pl/topics56/po-zak ... 18,260.htm
https://www.cnc.info.pl/topics56/ous-1- ... 16,400.htm
https://www.cnc.info.pl/topics56/ous-1- ... 16,410.htm
https://www.cnc.info.pl/topics64/zuzyta ... t25522.htm

w zasadzie te dwa są najbardziej tu realne i najprostsze do wykonania

Obrazek
można pod dłuższe śrubki dać mocne sprężynki, to same będą kasować luz
lub

Obrazek Obrazek
kamyk pisze:Kolejnym elementem była szufladka. Jak widać czeka mnie los wielu kolegów z forum, miejsce mocowania zaczyna pękać. Zamierzam zrobić fazowanie tej kieszeni dremelem i dorobić taką śrubę aby opierała się o powstałą fazę a nie obecne miejsce pękania.
a nie lepiej roztoczyć wytaczadłem na okrągło i dać nową śrubę z talerzem?
ja tak zrobiłem do szybkozmiennego (po odwróceniu szufladki
Obrazek
https://www.cnc.info.pl/topics89/imak-s ... 34,150.htm
pozdrawiam,
Roman

Awatar użytkownika

clipper7
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 7
Posty: 2379
Rejestracja: 06 sty 2007, 13:29
Lokalizacja: Poznań

#9

Post napisał: clipper7 » 23 paź 2013, 11:45

Kol. kamyk, bardzo ładnie udokumentowany temat, na pewno wielu dużo skorzysta. Można by zebrać zdjęcia z opisem i stworzyć dokument Worda lub PDF, może a czasem i pomocą innych powstałaby niezła dokumentacja. Jeżeli masz siły i cierpliwość, to wstawiaj co się do do SW i wymiaruj. Tak trzymaj :mrgreen:
Jeżeli pomogłem - nie zapomnij kliknąć POMÓGŁ

Awatar użytkownika

c64club
Specjalista poziom 2 (min. 300)
Specjalista poziom 2 (min. 300)
Posty w temacie: 2
Posty: 350
Rejestracja: 22 sie 2011, 21:26
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

#10

Post napisał: c64club » 28 paź 2013, 09:33

Się odrobinę dołożę. Nieco wieksza Chinka, raport z rozbiórki i "na co uważać":
https://www.cnc.info.pl/topics56/maktek ... 135,60.htm

ODPOWIEDZ Poprzedni tematNastępny temat

Wróć do „Tokarka Nutool 550, Zuch, OUS, TSA, TSB, Mini Lathe i inne małe tokarki”