Zabierak to jednak wolę żeliwnyIMPULS3 pisze:[ to wolę ze stali.
Polskie topowe tokarki.
-
panzmiasta
- Specjalista poziom 3 (min. 600)

- Posty w temacie: 29
- Posty: 788
- Rejestracja: 17 gru 2011, 18:13
- Lokalizacja: MALBORK
No nie musiałem toczyć tego cylindra oddałem go do szlifu
, może za dużo uczyłem się od wodza z pewnego plemienia - miał zwyczaj robić wszystko po jak najniższej linii oporu.
Pisałem o uchwycie "na mniejszy zamek" bo sam miałem podobny problem , uchwyt luźno wchodził na zamek , dodatkowo brak lewych szczek i napis -made in germany- , udało mi się wychaczyć szybkobrotowego stalowego Bisona który ma zamek -10mm niż założony obecnie a z tego co pamiętam małe 80tki uchwyty to już cały wachlarz średnic zamków miały , tak że wydaje mi się bardzo dobrym rozwiązaniem oczywiście droższym ale dużo pewniejszym . Z prostej logiki lepiej jest przetoczyć stary zabierak pod nowy uchwyt niż pod stary niesprawdzony przyrdzewiały uchwyt w którym i tak później trzeba szlifować szczęki .
Yyy no chyba kol Kamar nie imputuje mi że nie potrafię odwrócić wieńca w kole zamachowym
załączam na szybko zrobione zdjęcie , na samej górze zółto-czarny laserowy przyjaciel żeby nie pluć na wieniec i wiedzieć "czy już " .
Pisałem o uchwycie "na mniejszy zamek" bo sam miałem podobny problem , uchwyt luźno wchodził na zamek , dodatkowo brak lewych szczek i napis -made in germany- , udało mi się wychaczyć szybkobrotowego stalowego Bisona który ma zamek -10mm niż założony obecnie a z tego co pamiętam małe 80tki uchwyty to już cały wachlarz średnic zamków miały , tak że wydaje mi się bardzo dobrym rozwiązaniem oczywiście droższym ale dużo pewniejszym . Z prostej logiki lepiej jest przetoczyć stary zabierak pod nowy uchwyt niż pod stary niesprawdzony przyrdzewiały uchwyt w którym i tak później trzeba szlifować szczęki .
Yyy no chyba kol Kamar nie imputuje mi że nie potrafię odwrócić wieńca w kole zamachowym
- Załączniki
-
- koła.jpg (59.44 KiB) Przejrzano 1301 razy
perfekcyjna B. S. , OUS 1 - Oświęcim 1066/72r; Pozdrawiam
-
panzmiasta
- Specjalista poziom 3 (min. 600)

- Posty w temacie: 29
- Posty: 788
- Rejestracja: 17 gru 2011, 18:13
- Lokalizacja: MALBORK
Dla mnie "zamki na piasku " są wtedy kiedy dwoję się i troję nie mając materiału i drugiej tokarynki i doświadczenia i próbuję zrobić idealny zamek pod stary zardzewiały uchwyt ze szczękami do szlifu ... dlatego wydawały mi się bardzo trafne słowa piosenki - nie każdy musi złapać moje poczucie humoru .
zgadza się , akurat w tym przykładzie wcisk musi być konkretny , nieporównywalnie większe są obciążenia niż w porównaniu z Twoim "zameczkiem "Zienek pisze:Wieniec też był wkładany "po pieczeniu"?
perfekcyjna B. S. , OUS 1 - Oświęcim 1066/72r; Pozdrawiam
-
IMPULS3
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 28
- Posty: 7994
- Rejestracja: 25 gru 2010, 21:55
- Lokalizacja: LUBELSKIE
panzmiasta pisze:Dla mnie "zamki na piasku " są wtedy kiedy dwoję się i troję nie mając materiału i drugiej tokarynki i doświadczenia i próbuję zrobić idealny zamek pod stary zardzewiały uchwyt ze szczękami do szlifu
Ale zamek to on musi zrobić idealny czy tego chce czy nie, a jedynie pierścionek to ta częśc dodatkowa i to toczony z dokładnościa do 0.1 mm więc bez stresu.
A uchwyt czy jest zły to okaże się dopiero jak zrobi prawidłowy zabierak.
-
Zienek
Autor tematu - Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 116
- Posty: 3727
- Rejestracja: 13 gru 2008, 19:32
- Lokalizacja: Szczecin
- Kontakt:
TOczyłem pierścień pod tarczę zabieraka i mam dwie informacje:
Jeden
Przy większych średnicach mój falowniczek nie daje rady. Trzeba robić małymi wiórkami. Sprawdziłem dziś jego parametry. Ma nominalnie 0,37kW
Mały ale byk
Muszę zainwestować w falownik rzędu tych 1,5 KW.
Dwa
Zdaje się, że przy większych średnicach coś idzie nie tak. Mam wrażenie, że pomimo, że nie potrafię podważając uchwyt spowodować większego ruchu niż jedna setka, to centryczność żyje swoim dewianckim życiem. W związku z tym, jak jeszcze jestem na etapie doprowadzania do kultury, to zamierzam zainwestować w nowe łożyska wrzeciona.
W DTRce nie mam wypisanych parametrów.
Czy ktoś się orientuje, jakie to łożyska, czy od razu zgodnie z DTR mam to rozebrać i sprawdzić organoleptycznie?
W DTR w rozdziale "Wymiana pasów klinowych", który dotyczy praktycznie tylko wyciągnięcia wrzeciona, jest ostatni krok "nakręcić na końcówkę wrzeciona ściągacz oraz wyciągnąć wrzeciono".
No ściągacza nie mam. Moim zdaniem można od d..y strony we wrzeciono popukać przez drewniany klocek i zacznie wyłazić. Jakieś 'za' lub 'przeciw' ?
Jeden
Przy większych średnicach mój falowniczek nie daje rady. Trzeba robić małymi wiórkami. Sprawdziłem dziś jego parametry. Ma nominalnie 0,37kW
Muszę zainwestować w falownik rzędu tych 1,5 KW.
Dwa
Zdaje się, że przy większych średnicach coś idzie nie tak. Mam wrażenie, że pomimo, że nie potrafię podważając uchwyt spowodować większego ruchu niż jedna setka, to centryczność żyje swoim dewianckim życiem. W związku z tym, jak jeszcze jestem na etapie doprowadzania do kultury, to zamierzam zainwestować w nowe łożyska wrzeciona.
W DTRce nie mam wypisanych parametrów.
Czy ktoś się orientuje, jakie to łożyska, czy od razu zgodnie z DTR mam to rozebrać i sprawdzić organoleptycznie?
W DTR w rozdziale "Wymiana pasów klinowych", który dotyczy praktycznie tylko wyciągnięcia wrzeciona, jest ostatni krok "nakręcić na końcówkę wrzeciona ściągacz oraz wyciągnąć wrzeciono".
No ściągacza nie mam. Moim zdaniem można od d..y strony we wrzeciono popukać przez drewniany klocek i zacznie wyłazić. Jakieś 'za' lub 'przeciw' ?




