Bo nie słyszysz jak pracujeMlKl pisze: Ta idea mi się podoba...
OUS 1 - wersja katowicka
-
Zbych07
- ELITA FORUM (min. 1000)

- Posty w temacie: 87
- Posty: 1474
- Rejestracja: 21 cze 2006, 23:26
- Lokalizacja: Pruszków
kamar pisze:Bo nie słyszysz jak pracujeMlKl pisze: Ta idea mi się podoba...
Wątek "ciekawie" się rozwija, kamar spokojnie obserwuje i we właściwej chwili precyzyjnie jak snajper strzelając w 10-kę załatwia sprawę.
Takie coś wykonane "precyzyjnie" w warunkach domowych na wyższych obrotach muś doskonale jazgotać.
W ramach "przyda się" mam dwie heblarki ręczne. Jedna na paskach zębatych druga na stalowej przekładni zębatej.
Uruchomienie tej drugiej jest ekscytującym przeżyciem, robimy pstryk i ... przestajemy słyszeć własne myśli
Muszę jednak zaznaczyć, że w instrukcji było wyraźnie napisane, wręcz podkreślone NIE UŻYWAĆ BEZ OCHRANIACZY SŁUCHU.
Po pierwszym uruchomieniu zrozumiałem co producent miał na myśli.
Wracając do tematu - rozmawiamy o OUS-1, czyli o fajnej maszynce o wielorakich zastosowaniach. Nie wiem jak Wy,
ale ja mam zamiar uprościć przezbrajanie swojej maszynki. W tym celu doposażyłem ją w falownik, który skutecznie
pozwala wyeliminować konieczność stosowania pośredniego koła pasowego. Doczepianie dodatkowych dużych elementów byłoby krokiem w tył.
Osobiście jak już wcześniej pisałem kombinować będę ze "sklejeniem" wrzeciona i silnika w jeden zespół zamocowany na kolumnie ,
bez konieczności jego zdejmowania do większości zastosowań. Coś na wzór tego:

Falownik falownikiem, ale żeby dobrze wykorzystać możliwości silnika jakieś mechaniczne przełożenie obrotów jest raczej konieczne.
Najprościej i najciszej można to zrobić jak w maszynce powyżej :

ale wygodniejsze byłoby coś takiego :

To drugie to fotka z Allegro ( frezarka stołowa OUS FYA-20 - wyprodukowana przez Zespół Szkół Zawodowych Towarzystwa Salezjańskiego w Oświęcimiu
Niestety takiej skrzynki nie posiadam i raczej trudno ją kupić, ale zastanawiam się jak w takiej roli spisałaby się skrzynia biegów od
wiertarki dwubiegowej. Mam taką w metalowej obudowie z metalowymi trybami i ... pewnie przetestuję takie rozwiązanie.
-
RomanJ4
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 33
- Posty: 12305
- Rejestracja: 17 mar 2009, 08:55
- Lokalizacja: Skępe
Falownik falownikiem, ale falownik też ma ograniczony zakres (typowo ok. - 40%), i im więcej zjedziemy z obrotów, tym bardziej stracimy na momencie obrotowym (choć jest kompensowany do jakiegoś stopnia przez elektronikę). Poza tym nie zapominajmy, że silnik mając małe obroty a duży prąd (kompensacja) traci skuteczne chłodzenie i powinien być chłodzony przez obcy wentylatorek http://www.cantonigroup.com/files/3faz_po.pdf
Zatem uwzględniając powyższe doszedłem do wniosku, że lepiej jest zamontować silnik o dwa razy większych obrotach znamionowych niż ma mieć maksymalnie wrzeciono. Zastosować przekładnię pośrednią obniżającą o połowę obroty podawane na wrzeciono (zyskując 2x na momencie obrotowym), co przy redukcji falownikiem obrotów do minimalnych (np do gwintowania, wiercenia itp), nie zje nam nadmiernie momentu.
Zatem uwzględniając powyższe doszedłem do wniosku, że lepiej jest zamontować silnik o dwa razy większych obrotach znamionowych niż ma mieć maksymalnie wrzeciono. Zastosować przekładnię pośrednią obniżającą o połowę obroty podawane na wrzeciono (zyskując 2x na momencie obrotowym), co przy redukcji falownikiem obrotów do minimalnych (np do gwintowania, wiercenia itp), nie zje nam nadmiernie momentu.
pozdrawiam,
Roman
Roman
-
MlKl
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 36
- Posty: 3703
- Rejestracja: 15 sie 2010, 13:44
- Lokalizacja: Błonie
- Kontakt:
To może być prawda dla silników ok 2 kW. Dla silnika 0,75 kW 2800 obrotów z falownikiem dopiero przełożenie 1 do 6 pozwoliło toczyć w stali, ale nadal było albo za szybko, albo za słabo. Musiałem jeszcze zwiększyć przełożenie do w sumie 1 do 10 mniej więcej - i jest prawie ok. Nadal mi brakuje mocy na najmniejszych obrotach, i szybkości z mocą na największych, po zmianie przełożenia na skrzyni, tak, że mam wtedy ok 1 do 5 finalnie. Tu faktycznie gra rolę ów duży opór skrzyni od polka.RomanJ4 pisze:Zatem uwzględniając powyższe doszedłem do wniosku, że lepiej jest zamontować silnik o dwa razy większych obrotach znamionowych niż ma mieć maksymalnie wrzeciono. Zastosować przekładnię pośrednią obniżającą o połowę obroty podawane na wrzeciono (zyskując 2x na momencie obrotowym), co przy redukcji falownikiem obrotów do minimalnych (np do gwintowania, wiercenia itp), nie zje nam nadmiernie momentu.
Należy pamiętać, że falownik potrafi pogonić silnik niemal do dwa razy większych obrotów niż nominalne. Słowem - na przełożeniu 1 do 10 mam od kilku do ok 500 obrotów wrzeciona. Fakt, że wolę zmieniać biegi, niż forsować obroty falownikiem, bo tak jest ciszej - pod falownikiem silnik mi przepięknie "spiewa" im wyżej go kręcę.
-
RomanJ4
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 33
- Posty: 12305
- Rejestracja: 17 mar 2009, 08:55
- Lokalizacja: Skępe
można by pomyśleć jeszcze nad przekładnią planetarną (do małych obrotów), ale to już prawie równoznaczne z zastosowaniem klasycznej skrzyni biegów.MlKl pisze:dopiero przełożenie 1 do 6 pozwoliło toczyć w stali, ale nadal było albo za szybko, albo za słabo
MlKl pisze:To może być prawda dla silników ok 2 kW
W istocie, o takim myślałem. Ale oczywiście im mniejszy silnik, tym wyrównanie spadku momentu wymaga większych przełożeń - co z kolei wiąże się z potrzebą zastosowania szybszego silnika. I tak w kółko.
pozdrawiam,
Roman
Roman
-
tomcat65
Autor tematu - ELITA FORUM (min. 1000)

- Posty w temacie: 125
- Posty: 1242
- Rejestracja: 15 lis 2009, 02:46
- Lokalizacja: Olsztyn
- Kontakt:
Takam mała maszynka, a tyle emocji i problemów
.
Wariatory byłyby fajne, gdyby miały większy zakres przełożeń.
Najcichszy i najprostszy jest niestety ale napęd przez paski. Upierdliwy tylko. Żeby mieć moment i regulację obrotów, to tylo mały dieselek, żeby nie hałasował, za scianę go, na dwór, a do środka tylko sobie wał napędowy przez ścianę puścić. I byłby fuul wypas
.
Dziś wykonałem pierwszy element, nie w ramach remontu tokarki. Akurat na miarę moich umiejętności tokarsko-frezerskich i dostępnych narzędzi, czyli stale jednego pasującego noża, kilku frezów i stada wierteł. Jedynie fi wewn. było istotne i rozstaw otworów, i to z dokładnością 0,5mm. Czyli na dzień dobry akurat.Dzieło me w pełnej okazałości
.

Uploaded with ImageShack.us
Co robię nie tak, że dość szybko nóż mi się tępi. Płytka P20. Miękką blachę skrobię. 600 obr najczęściej, 0,2 mm na stronę. Posuw nie za szybki, bo się zatrzymuje maszyna. ???
P.S kolego panzmiasta.Mam jakiś problem z PW
Wariatory byłyby fajne, gdyby miały większy zakres przełożeń.
Najcichszy i najprostszy jest niestety ale napęd przez paski. Upierdliwy tylko. Żeby mieć moment i regulację obrotów, to tylo mały dieselek, żeby nie hałasował, za scianę go, na dwór, a do środka tylko sobie wał napędowy przez ścianę puścić. I byłby fuul wypas
Dziś wykonałem pierwszy element, nie w ramach remontu tokarki. Akurat na miarę moich umiejętności tokarsko-frezerskich i dostępnych narzędzi, czyli stale jednego pasującego noża, kilku frezów i stada wierteł. Jedynie fi wewn. było istotne i rozstaw otworów, i to z dokładnością 0,5mm. Czyli na dzień dobry akurat.Dzieło me w pełnej okazałości

Uploaded with ImageShack.us
Co robię nie tak, że dość szybko nóż mi się tępi. Płytka P20. Miękką blachę skrobię. 600 obr najczęściej, 0,2 mm na stronę. Posuw nie za szybki, bo się zatrzymuje maszyna. ???
P.S kolego panzmiasta.Mam jakiś problem z PW
Ostatnio zmieniony 13 sty 2012, 00:00 przez tomcat65, łącznie zmieniany 2 razy.
-
RomanJ4
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 33
- Posty: 12305
- Rejestracja: 17 mar 2009, 08:55
- Lokalizacja: Skępe
jeśli nóż w osi i sztywny (mocowanie) to to najprędzej.tomcat65 pisze:Posuw nie za szybki, bo się zatrzymuje maszyna. ???
[ Dodano: 2012-01-13, 10:38 ]
Może się koledze przyda przy konstruowaniu głowicy frezarskiej http://www.cnccookbook.com/CCMillBeltDrive.htmlZbych07 pisze:kombinować będę ze "sklejeniem" wrzeciona i silnika w jeden zespół zamocowany na kolumnie
pozdrawiam,
Roman
Roman
-
panzmiasta
- Specjalista poziom 3 (min. 600)

- Posty w temacie: 103
- Posty: 788
- Rejestracja: 17 gru 2011, 18:13
- Lokalizacja: MALBORK
Dodając coś jeszcze od siebie a propo tych zmian prędkości obrotów . Zostałem wczoraj poproszony o przeprojektowanie przekładni napędzającej pasy transmisyjne z chlebem typu ---Padła nam zwolnica mechaniczna ... Czy masz , jakiś silnik i falownik i czy nie dotoczysz kół pasowych do dwóch pasów ... ---
Po wstępnych oględzinach okazało się że nie potrafili dobrać parametrów do SILNIKA DWUBIEGOWEGO
i z chęcią się zamieniłem na mój lepszy 1 biegowy , ma się te szczęście , tak że mój ous-ik nabył darmową elektryczną przekładnie 2 biegową , dla potomnych fotka :
jak widać przynajmniej dla mnie połączenie jest banalnie proste, tłumaczę kolegom "nieelektrycznym"
L1 , L2 , L3 - to jest nasze napięcie/prąd który dokładamy bezpośrednio z sieci lub falownika
JEŚLI NASZ -
-1 silnik ma wyprowadzenia u ,v , w [jest bez możliwości zmiany podłączenia gwiazda/trójkąt ] i tam podłączamy nasze L1 , L2 , L3 z gniazda/falownika
-2 silnik ma wyprowadzenia u1 v1 w1 , u2 v2 w2 [można samemu sobie go połączyć w gwiazda/trójkąt - po samodzielnym połączeniu dodajemy fazy L1 , L2 , L3
-3 silnik ma wyprowadzenia jak na zdjęciu powyżej , schemat oczywiście należało by przekręcić o 90st w lewo względem zacisków , ale do zdjęcia nie chciał się trzymać
- jak widzicie na logikę w środku mamy schowane jak by dwa silniki 3f , w konkretnym przypadku połączone obydwa w gwiazdę , czarne grube kreski na schemacie to mosiężne blaszki łączące . Co do masy w porównaniu do silnika polskiego żeliwiaka[600w] , różnica masy pomijalna pokrywki i wiatrak są plastikowe , obudowa stojana ze stopów lekkich
ps : odnośnie wariatorów przykład z życia : wiertarka 3f/750w , E-1516BVL/400 , zakres obrotowy wrzeciona 150 - 2150 regulowany wariatorem jest dość znaczny , dla ous-a chyba aż nadto wystarczający , tak że działamy panowie , działamy !
z pozdrowieniami podpisał zimnej krwi praktyk ;
Po wstępnych oględzinach okazało się że nie potrafili dobrać parametrów do SILNIKA DWUBIEGOWEGO
jak widać przynajmniej dla mnie połączenie jest banalnie proste, tłumaczę kolegom "nieelektrycznym" L1 , L2 , L3 - to jest nasze napięcie/prąd który dokładamy bezpośrednio z sieci lub falownika
JEŚLI NASZ -
-1 silnik ma wyprowadzenia u ,v , w [jest bez możliwości zmiany podłączenia gwiazda/trójkąt ] i tam podłączamy nasze L1 , L2 , L3 z gniazda/falownika
-2 silnik ma wyprowadzenia u1 v1 w1 , u2 v2 w2 [można samemu sobie go połączyć w gwiazda/trójkąt - po samodzielnym połączeniu dodajemy fazy L1 , L2 , L3
-3 silnik ma wyprowadzenia jak na zdjęciu powyżej , schemat oczywiście należało by przekręcić o 90st w lewo względem zacisków , ale do zdjęcia nie chciał się trzymać
ps : odnośnie wariatorów przykład z życia : wiertarka 3f/750w , E-1516BVL/400 , zakres obrotowy wrzeciona 150 - 2150 regulowany wariatorem jest dość znaczny , dla ous-a chyba aż nadto wystarczający , tak że działamy panowie , działamy !
z pozdrowieniami podpisał zimnej krwi praktyk ;
perfekcyjna B. S. , OUS 1 - Oświęcim 1066/72r; Pozdrawiam




