I tak zostaje. Koszulę pod garniturem tez podwijam, a baba sie pieklipukury pisze:ja mam nawyk pracy z podwiniętymi rękawami .
jak kupować tokarkę
-
pukury
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 4
- Posty: 7876
- Rejestracja: 23 lis 2004, 22:41
- Lokalizacja: kraków
witam.
no i widzicie ? - każdy ma jakiegoś hopla
zawsze podwijałem a Kol. nigdy nie podwija .
podwijałem od czasu jak kumplowi prawie rękę urwało .
od tego czasu ( jak pisałem ) wolałem mieć ewentualnie pochlastane przedramię - niż ewentualnie uj...ą rękę .
nie widzę żadnych przeciwwskazań co do podwijania rękawów .
i tak to dyskusja przejdzie na sprawy " kreacji " mody tokarskiej .
pozdrawiam .
no i widzicie ? - każdy ma jakiegoś hopla
zawsze podwijałem a Kol. nigdy nie podwija .
podwijałem od czasu jak kumplowi prawie rękę urwało .
od tego czasu ( jak pisałem ) wolałem mieć ewentualnie pochlastane przedramię - niż ewentualnie uj...ą rękę .
nie widzę żadnych przeciwwskazań co do podwijania rękawów .
i tak to dyskusja przejdzie na sprawy " kreacji " mody tokarskiej .
pozdrawiam .
Mane Tekel Fares
-
RomanJ4
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 7
- Posty: 12302
- Rejestracja: 17 mar 2009, 08:55
- Lokalizacja: Skępe
Dlatego tokarzom dawano koszule flanelowe, bo gdyby co to miękka bawełna szybko puszczała, a dobrze chroniła przed gorącymi wiórami. Oczywiście mankiety zapięte (osobiście widziałem jak koledze tokarzowi wystający sworzeń sprzęgający wałka pociągowego zrobił z koszuli kamizelkę, nawijając urwany rękaw, ale jemu na szczęście nic się nie stało. Poza dużymi oczamipukury pisze:podwijałem od czasu jak kumplowi prawie rękę urwało
I oczywiście berecik, później czapeczka. Szczególnie dla kobiet z długimi włosami gdzie mokre od oleju wrzeciono wiertarki potrafi je pochwycić i zrobić piękny skalp..
pozdrawiam,
Roman
Roman
-
pukury
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 4
- Posty: 7876
- Rejestracja: 23 lis 2004, 22:41
- Lokalizacja: kraków
witam.
rękawy spuszczałem i oczywiście zapinałem mankiety - jak przyszło toczyć brąz , żeliwo - pryska .
ileż to tańców odprawiłem jak strumień odprysków z brązu wpadł za koszulę a wyleciał nogawką
ja już nie zaśmiecam wątku jakimś " kombatanctwem " maszynowym .
było - minęło i spokój
pozdrawiam .
rękawy spuszczałem i oczywiście zapinałem mankiety - jak przyszło toczyć brąz , żeliwo - pryska .
ileż to tańców odprawiłem jak strumień odprysków z brązu wpadł za koszulę a wyleciał nogawką
ja już nie zaśmiecam wątku jakimś " kombatanctwem " maszynowym .
było - minęło i spokój
pozdrawiam .
Mane Tekel Fares
-
RomanJ4
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 7
- Posty: 12302
- Rejestracja: 17 mar 2009, 08:55
- Lokalizacja: Skępe
jak kolega dostanie goracą szprycę na oblicze, to sam szybko założy..Darius pisze:Jeżeli to potrzebne koledze to jak najbardziej zalecam
prawda, ale jeśli choć jednemu z kolegów który nie mieli dotąd z tym do czynienienia, to co napisaliśmy da do myślenia, to już warto było nawet narazić sie na "opeer" moderatora..pukury pisze:ja już nie zaśmiecam wątku jakimś " kombatanctwem " maszynowym
pozdrawiam,
Roman
Roman
-
kamar
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 21
- Posty: 17168
- Rejestracja: 18 wrz 2010, 06:17
- Lokalizacja: Kozienice
- Kontakt:
Tośmy pożartowaliśmy, ale to nie zmienia faktu ze tokarka to tylko narzędzie ( tak jak nóż i widelec) a tokarz ma robić więcej glową niz rękami. I najlepsza instrukcja BHP tego nie zastąpi.
[ Dodano: 2011-09-20, 22:20 ]
[ Dodano: 2011-09-20, 22:20 ]
Przez te drobne 30 lat sie nie zdarzyło , dzieki Bozi i nie tylko, to może sie juz nie trafi.RomanJ4 pisze:szprycę na oblicze, to sam szybko założy..






