TUE35 demontaż silnika oraz wymiana łożysk

Dyskusje dotyczące toczenia, remontów, modernizacji, narzędzi. Tokarki konwencjonalne.

Autor tematu
kavior
Specjalista poziom 1 (min. 100)
Specjalista poziom 1 (min. 100)
Posty w temacie: 27
Posty: 183
Rejestracja: 05 gru 2014, 13:38
Lokalizacja: Krakow

#41

Post napisał: kavior » 29 maja 2016, 11:03

Jakies trudnosci napotkales przy demontazu lozysk? Czym je wyciagales?



Tagi:


krj
Specjalista poziom 1 (min. 100)
Specjalista poziom 1 (min. 100)
Posty w temacie: 5
Posty: 102
Rejestracja: 10 gru 2009, 22:33
Lokalizacja: Kraków

#42

Post napisał: krj » 29 maja 2016, 14:42

Wypadły mi z widełek przesuwu metalowe kostki , ale jakoś je założyłem , koło pasowe zeszło bez ściągacza , po odkręceniu dekli i nakrętki z zawleczką używałem młotka i trzpienia , osie wypychają łożyska .


Autor tematu
kavior
Specjalista poziom 1 (min. 100)
Specjalista poziom 1 (min. 100)
Posty w temacie: 27
Posty: 183
Rejestracja: 05 gru 2014, 13:38
Lokalizacja: Krakow

#43

Post napisał: kavior » 29 maja 2016, 17:19

Podziekowal :grin: Jutro targam skrzynie, oby sil nie braklo :mrgreen:


Nie wytrzymalem i skrzynie wytargalem :mrgreen: Mat3ys dowcipnis jestes, skrzynia lekka, dalem sam rade:-) Chcialem ja otworzyc od razu ale pokrywa jest tak sklejona, ze ni czorta dekla nie sciagne. W niedziele tluc sie nie bede. Lozyska w niej lekko szumia, pojda do zmiany na pewno. To zaden problem, gorzej ze teraz jak pasy zrzucone i krece samym wrzecionem slysze jak halasuja jego lozyska :twisted: Demontazu wrzeciona sam sie nie podejme. Masakra. Tego sie najbardziej obawialem.

Awatar użytkownika

pioterek
ELITA FORUM (min. 1000)
ELITA FORUM (min. 1000)
Posty w temacie: 14
Posty: 1703
Rejestracja: 27 gru 2012, 02:40
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

#44

Post napisał: pioterek » 01 cze 2016, 04:33

Mam nadzieję, że obawy przejdą w czyny i będzie tak jak z silnikiem, skrzynką prędkości itd...


Autor tematu
kavior
Specjalista poziom 1 (min. 100)
Specjalista poziom 1 (min. 100)
Posty w temacie: 27
Posty: 183
Rejestracja: 05 gru 2014, 13:38
Lokalizacja: Krakow

#45

Post napisał: kavior » 01 cze 2016, 16:14

Dzieki Pioterek za slowa otuchy :mrgreen: Wszystko robie pierwszy raz, w mechanice nigdy nie czulem sie mocny. Zobaczymy. Na razie wrzeniennik zostawie bo tokarke mam tak rozebrana, ze pozniej tego nie ogarne :oops: Skrzynia lezy rozebrana, lozyska wyciagniete i czekam na kuriera z nowymi. Jutro wrzuce kilka fotek.


Autor tematu
kavior
Specjalista poziom 1 (min. 100)
Specjalista poziom 1 (min. 100)
Posty w temacie: 27
Posty: 183
Rejestracja: 05 gru 2014, 13:38
Lokalizacja: Krakow

#46

Post napisał: kavior » 06 cze 2016, 11:05

Wracam po kilku dniach przerwy :razz: Łożyska w skrzynce zmienione. Wsadziłem firmy FAG. Nałożyłem silnik na skrzynię i przez otwarty dekiel pięknie widać jak zazębiają się koła. Przed demontażem łożysk wszystkie koła nie zazębiały się całą swoją szerokością. Teraz po nabiciu nowych łożysk przesuwna trojka zazębia się idealnie ale pozostał problem z przesuwną dwójka kontra zębatki na wale silnika. Na zdjęciach widać bardzo ładnie. Małe koło siedzi prawie ok, za to duże to jakiś dramat. Nie jestem w stanie tego wyregulować. Duża zębatka silnika musi wejść wewnątrz skrzyni dobre 5-7mm a małe z połowe tego :???:
Obrazek
Obrazek
Koncepcje mam taką, by dorobić nową tulejkę dystansową nr1 dłuższą o te 5-7mm by duże koło się prawidłowo zazębiało. Z kolei małe koło będzie za bardzo wsunięte do środka więc rozetnę w miejscu nr 2 na fotce, by zbliżyć małe koło do dużego a następnie zespawam. Mam nadzieje, że zrozumiale to napisałem :oops: Co Wy na to?

Obrazek


pukury
Moderator
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 8
Posty: 6841
Rejestracja: 23 lis 2004, 22:41
Lokalizacja: kraków

#47

Post napisał: pukury » 06 cze 2016, 13:04

witam.
a nie da się rozsunąć kół większych ? - tych nie na silniku .
na osi silnika jest chyba klin - więc czy spawanie jest konieczne ?
spawanie to zawsze ryzyko - może coś tam rzucić i będzie buba.
jak już to na osi silnika ( lub na jakimś innym trzpieniu ) i po kawałku co 180 stopni .
osobiście robiłbym co się da byle nie spawać.
pozdrawiam.
Mane Tekel Fares


Autor tematu
kavior
Specjalista poziom 1 (min. 100)
Specjalista poziom 1 (min. 100)
Posty w temacie: 27
Posty: 183
Rejestracja: 05 gru 2014, 13:38
Lokalizacja: Krakow

#48

Post napisał: kavior » 06 cze 2016, 13:40

Kola nie na silniku sa ze soba znitowane. Ktos tu kiedys grzebal i albo zle poskladal a ja nie dostrzegam tego, albo walek z kolami na silniku nie jest oryginalny. Widze, ze ktos znaki sobie robil pisakiem na tym duzym kole. Wieczorem wrzuce fotki. Gdyby dwa kola nie siedzialy to dorabiam dluzsza tulejke i po temacie a tak lipa jest.
Najchetniej to bym calkowicie zrezygnowal ze skrzyni, generuje spory halas. Mam falowni, tylko czy na Nm sie to nie odbije za bardzo...


pukury
Moderator
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 8
Posty: 6841
Rejestracja: 23 lis 2004, 22:41
Lokalizacja: kraków

#49

Post napisał: pukury » 06 cze 2016, 14:09

witam.
no to roznituj - dodaj dystans i znituj .
nic dziwnego że przekładnia jęczy - te koła są nieco zjechane.
szczególnie te pracujące na pół gwizdka.
falownik - falownikiem - ale przekładnia może się jednak przydać.
pozdrawiam.
Mane Tekel Fares


Autor tematu
kavior
Specjalista poziom 1 (min. 100)
Specjalista poziom 1 (min. 100)
Posty w temacie: 27
Posty: 183
Rejestracja: 05 gru 2014, 13:38
Lokalizacja: Krakow

#50

Post napisał: kavior » 06 cze 2016, 17:05

Wydaje mi sie, ze roznitowanie kol na nic sie zda. To zewnerrzne kolo nie da sie juz blizej dosunac w strone silnika. Probowalem po sciagnieciu widelek.

ODPOWIEDZ Poprzedni tematNastępny temat

Wróć do „Toczenie / Tokarki Konwencjonalne”