Biurkowa frezarka aluminiowo epoksygranitowa DIY

Maszyny ze stali, aluminium, odlewów itp.
Tu możesz również przedstawić się i opisać swoją maszynę

251mz
Moderator
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 3
Posty: 4549
Rejestracja: 27 sie 2004, 21:59
Lokalizacja: Polska

Re: Biurkowa frezarka aluminiowo epoksygranitowa DIY

#11

Post napisał: 251mz » 12 kwie 2026, 09:10

Arbaql pisze:I z tego również może wynikać, że użycie innego kruszywa " podciągnie" rozszerzalność w stronę aluminium.
Masz rację co do sumarycznej rozszerzalności.
Ale mylisz się do do kruszywa.
Kruszywa w swoim rzędzie będą miały raczej podobną rozszerzalności.
Więc raczej użycie "lichej" żywicy pociągnie rozszerzalność w stronę alu.
Piszę lichej ze względu na to ,że raczej każdy kto szukał żywicy do epoxybetonu , patrzył żeby żywica jak najmniej płynęła w funkcji temperatury.
Co niemniej jednak taki manewr mógłby mieć sens w przypadku połączenia z aluminium.
I może właśnie ze względu na to ,że użyłeś w miarę popularnej żywicy , a nie super turbo do odlewów to u Ciebie z aluminium nie zrobił się turbo banan.



Awatar użytkownika

Autor tematu
Arbaql
Sympatyk forum poziom 1 (min. 40)
Sympatyk forum poziom 1 (min. 40)
Posty w temacie: 18
Posty: 46
Rejestracja: 12 cze 2025, 11:46

Re: Biurkowa frezarka aluminiowo epoksygranitowa DIY

#12

Post napisał: Arbaql » 14 kwie 2026, 14:35

251mz pisze:
12 kwie 2026, 09:10
Arbaql pisze:I z tego również może wynikać, że użycie innego kruszywa " podciągnie" rozszerzalność w stronę aluminium.
Masz rację co do sumarycznej rozszerzalności.
Ale mylisz się do do kruszywa.
Kruszywa w swoim rzędzie będą miały raczej podobną rozszerzalności.
Więc raczej użycie "lichej" żywicy pociągnie rozszerzalność w stronę alu.
Piszę lichej ze względu na to ,że raczej każdy kto szukał żywicy do epoxybetonu , patrzył żeby żywica jak najmniej płynęła w funkcji temperatury.
Co niemniej jednak taki manewr mógłby mieć sens w przypadku połączenia z aluminium.
I może właśnie ze względu na to ,że użyłeś w miarę popularnej żywicy , a nie super turbo do odlewów to u Ciebie z aluminium nie zrobił się turbo banan.
Różne źródła faktycznie podają dość rozstrzelone wartości rozszerzalności minerałów, ale z tego co znalazłem, wygląda na to, że np. kwarc krystaliczny (czyli typowy piasek czy kruszywo o wysokiej zawartości SiO₂) ma współczynnik w okolicach 12–14 × 10⁻⁶, czyli zauważalnie wyższy niż np. dla granitu. Z kolei szkło kwarcowe (kwarc topiony) to już zupełnie inna historia, bo tam α jest rzędu ~0,4 × 10⁻⁶.

Czyli jednak pewne różnice między kruszywami są, choć zgadzam się, że nie są to rzędy wielkości zmieniające wszystko o 180°.

Co do żywicy – pełna zgoda, że „lepsza” żywica daje lepsze właściwości końcowe. Natomiast to, o czym piszesz, że żywica „mało płynie z temperaturą”, kojarzy mi się bardziej z temperaturą zeszklenia niż z samą rozszerzalnością cieplną. To są dwie różne rzeczy: rozszerzalność mówi, jak bardzo materiał zmienia wymiary, a temperatura zeszklenia to moment, w którym materiał zaczyna wyraźnie tracić sztywność.

Dla wielu systemów epoksydowych Tg faktycznie ląduje gdzieś w okolicach 50–90°C, zależnie od jakości i stopnia utwardzenia, więc to może mieć większy wpływ na „zachowanie” układu niż sama rozszerzalność.

Jeśli chodzi o moje doświadczenia praktyczne, to i tak największym zaskoczeniem był nie tyle sam współczynnik rozszerzalności, co skurcz przetwórczy i naprężenia po utwardzaniu. W obu elementach, które robiłem, po zalaniu i związaniu pojawiło się zauważalne wygięcie – mimo że sama konstrukcja była usztywniona. Finalnie i tak musiałem wyrównywać powierzchnie pod prowadnice przez szlifowanie.

Miałem nawet pomysł, żeby oddać to na planowanie na „prawdziwej” frezarce, ale trochę z premedytacją odpuściłem. Wolę, żeby maszyna była mniej idealna, ale w 100% „moja”, nawet jeśli dla części osób to podejście jest średnio racjonalne.

Mam świadomość, że przy takiej konstrukcji zawsze coś będzie kompromisem, ale mimo to epoksybeton dalej wydaje mi się bardzo ciekawym kierunkiem do eksperymentów.

No i w sumie zostaje pytanie otwarte:
czy zrobienie małej, lekkiej, domowej maszyny, która sensownie ruszy stal bez ciągłej walki z narzędziem, to jeszcze ambitny projekt… czy już lekka forma szaleństwa?

Dodane 2 godziny 12 minuty 20 sekundy:
Na tym etapie ważniejsze wydaje mi się inne pytanie: czy użycie piasku kwarcowego zamiast kruszywa granitowego w ostatnim, kluczowym elemencie maszyny faktycznie ma więcej zalet niż wad. Szczerze mówiąc, sam nie mam tu jednoznacznej odpowiedzi. Ten element będzie spinał całość konstrukcji, więc ma duży wpływ na końcową geometrię. Z jednej strony kuszą obliczenia sugerujące, że kompozyt na bazie kwarcu może mieć rozszerzalność cieplną bliższą aluminium. Z drugiej strony – w praktyce nie wiem, na ile to rzeczywiście przełoży się na zauważalny efekt.

Pod względem masy różnicy właściwie nie ma, bo gęstość układu będzie bardzo podobna niezależnie od tego, czy użyję granitu, czy piasku kwarcowego. Pewne wątpliwości mam natomiast gdzie indziej: ziarna piasku są bardziej obłe, co może zmniejszać efektywną powierzchnię styku żywica–kruszywo, rozszerzalność kwarcu nie jest idealnie izotropowa, a podawane wartości są uśrednione – więc teoretycznie mogą pojawiać się lokalne mikronaprężenia. Zdaję sobie sprawę, że w tym momencie zahaczam już o poziom rozważań materiałowych, które trudno podeprzeć konkretnymi danymi, a być może w praktyce nie będą miały dużego znaczenia w mojej konstrukcji.

Cały pomysł z aluminium i epoksygranitem był od początku dość pragmatyczny:
aluminium daje się w warunkach domowych obrobić i poskładać w sensowny szkielet, a kompozyt na bazie żywicy pozwala w prosty sposób uzyskać docelowy kształt i stworzyć coś w rodzaju monolitu – sztywniejszego niż konstrukcja skręcana punktowo. Założenie było proste: lepsze tłumienie drgań i większa sztywność (w temperaturze pokojowej) niż przy konstrukcji w pełni aluminiowej, a przy okazji niższy koszt materiałowy.

Z tych założeń wynika zresztą pierwsze kluczowe pytanie, od którego wszystko się zaczęło:
ile tego epoksygranitu faktycznie potrzeba, żeby osiągnąć sensowną sztywność i tłumienie drgań? Nie znalazłem na to żadnych konkretnych danych, więc ilość kompozytu w mojej maszynie jest w dużej mierze wynikiem kompromisu i intuicji – „powinno wystarczyć”. Nie chciałem też przesadzić z masą, żeby całość dało się jeszcze normalnie przenieść. Ilość kruszywa z żywicą , po ukryciu wszystkich innych elementów przedstawia poniższy rysunek (choć wkradły się pewne artefakty po otworach na śruby sąsiednich elementów).
Obrazek Obrazek


Bandito
Specjalista poziom 1 (min. 100)
Specjalista poziom 1 (min. 100)
Posty w temacie: 6
Posty: 280
Rejestracja: 09 maja 2017, 20:42
Lokalizacja: ;)

Re: Biurkowa frezarka aluminiowo epoksygranitowa DIY

#13

Post napisał: Bandito » 14 kwie 2026, 15:42

Arbaql pisze:
14 kwie 2026, 14:35
No i w sumie zostaje pytanie otwarte:
czy zrobienie małej, lekkiej, domowej maszyny, która sensownie ruszy stal bez ciągłej walki z narzędziem, to jeszcze ambitny projekt… czy już lekka forma szaleństwa?
Skoro ma być małe i lekkie, to może konstrukcja z włókna węglowego? https://pl.grandado.com/products/1-sztu ... c-material

Awatar użytkownika

Autor tematu
Arbaql
Sympatyk forum poziom 1 (min. 40)
Sympatyk forum poziom 1 (min. 40)
Posty w temacie: 18
Posty: 46
Rejestracja: 12 cze 2025, 11:46

Re: Biurkowa frezarka aluminiowo epoksygranitowa DIY

#14

Post napisał: Arbaql » 14 kwie 2026, 22:21

Bandito pisze:
14 kwie 2026, 15:42
Skoro ma być małe i lekkie, to może konstrukcja z włókna węglowego?
Fajne to i ładne. A poza tym drogie i jak to właściwie połączyć w zgrabną całość, jak to ciąć, jak to wiercić? Potrzeba by chyba jakichś diamentowych narzedzi... Był pomysł aby obłożyć kolumny mojej konstrukcji na koniec matą z włókna węglowego. Pół metra kwadratowego maty kosztuje jakąś stówę, ale to miało być tylko ze względów estetycznych by wtopić taką matę w konstrukcję. Teraz wydaje się to bez sensu bo włókno węglowe ma bardzo małą rozszerzalność cieplną i w połączeniu z epoksygranitem będzie się gryzło z maszyną jak teraz moje aluminium.


Bandito
Specjalista poziom 1 (min. 100)
Specjalista poziom 1 (min. 100)
Posty w temacie: 6
Posty: 280
Rejestracja: 09 maja 2017, 20:42
Lokalizacja: ;)

Re: Biurkowa frezarka aluminiowo epoksygranitowa DIY

#15

Post napisał: Bandito » 15 kwie 2026, 12:32

Na chłopski rozum, rozszerzalność cieplna ma duże znaczenie w dużych konstrukcjach. W małej maszynie może nie będzie problemu

Awatar użytkownika

Autor tematu
Arbaql
Sympatyk forum poziom 1 (min. 40)
Sympatyk forum poziom 1 (min. 40)
Posty w temacie: 18
Posty: 46
Rejestracja: 12 cze 2025, 11:46

Re: Biurkowa frezarka aluminiowo epoksygranitowa DIY

#16

Post napisał: Arbaql » 15 kwie 2026, 14:48

„Na chłopski rozum” to w tym przypadku całkiem trafne podejście. Poza samą rozszerzalnością są jeszcze inne kwestie, które brałem pod uwagę przy doborze materiałów.

Stół nie jest teowy, więc nie ma klasycznych rowków. Zastosowałem rozwiązanie podobne do tego, które sprawdziło mi się wcześniej w drewnianej wersji maszyny, czyli dość gęstą siatkę gwintowanych otworów M4. Tam miałem po prostu przykręconą do stołu płytę aluminiową 5 mm i w praktyce działało to całkiem przyzwoicie. Poniżej stół z imadłem podczas mocowania jakichś elementów na starym "drewniaku".
Obrazek

Tym razem chciałem jednak uzyskać większą długość gwintu, więc konstrukcja jest trochę inna: blat stołu to również płyta aluminiowa 5 mm, ale od spodu – już w epoksygranicie – zatopiłem nakrętki kołpakowe. Dzięki temu efektywna długość gwintu wzrosła z ~5 mm do około 12 mm.
Obrazek
Aby faza gwintu w stole i w nakrętce się zgadzała, a także by ta nakrętka miała się czego trzymać, zewnętrzna powierzchnia stołu przed zalaniem była najeżona śrubami, by zaś żywica nie dostała się do gwintu denko nakrętek smarowałem średniej mocy klejem do gwintów, pełen sukces, nie było żadnych problemów z wykręceniem śrub z powierzchni stołu po utwardzeniu wypełniacza
Obrazek
Część śrub wystaje od strony komory na żywicę z piachem, jako kotwy łączące trwale aluminiowy blat z konglomeratem.
M4 na pierwszy rzut oka wygląda dość skromnie, ale z drugiej strony prowadnice HGR15 są fabrycznie mocowane właśnie na takim rozmiarze śrub. U mnie prowadnice siedzą na śrubach M4 klasy 12.9, wkręcanych na około 25 mm w aluminium, więc przyjąłem, że w tym zastosowaniu powinno to być wystarczające i prędzej urwie się łeb śruby niż wyrwie gwint z aluminium.

Nakrętki dałem ze stali nierdzewnej – natknąłem się na informacje, że przy elementach ocynkowanych i obecności chłodziwa może pojawić się problem korozji w kontakcie z aluminium, więc wolałem tego uniknąć.

Jest jeszcze jedna praktyczna kwestia: otwory w stole są ślepe, więc wióry będą się w nich zbierać. Na razie zakładam, że da się to ogarnąć organizacyjnie (przedmuch, czyszczenie), ale to też coś, co pewnie wyjdzie dopiero w użytkowaniu.


Bandito
Specjalista poziom 1 (min. 100)
Specjalista poziom 1 (min. 100)
Posty w temacie: 6
Posty: 280
Rejestracja: 09 maja 2017, 20:42
Lokalizacja: ;)

Re: Biurkowa frezarka aluminiowo epoksygranitowa DIY

#17

Post napisał: Bandito » 15 kwie 2026, 15:32

Arbaql pisze:
15 kwie 2026, 14:48
Jest jeszcze jedna praktyczna kwestia: otwory w stole są ślepe, więc wióry będą się w nich zbierać. Na razie zakładam, że da się to ogarnąć organizacyjnie (przedmuch, czyszczenie), ale to też coś, co pewnie wyjdzie dopiero w użytkowaniu.
A może zrobić pogłębienia stożkowe i nieużywane otwory zatykać wkrętami z łbem stożkowym? https://www.inoxplus.com.pl/produkty/wk ... -torx.html

Awatar użytkownika

Autor tematu
Arbaql
Sympatyk forum poziom 1 (min. 40)
Sympatyk forum poziom 1 (min. 40)
Posty w temacie: 18
Posty: 46
Rejestracja: 12 cze 2025, 11:46

Re: Biurkowa frezarka aluminiowo epoksygranitowa DIY

#18

Post napisał: Arbaql » 15 kwie 2026, 15:59

To już chyba wolę nie robić (więcej) pogłębień stożkowych , a użyć śrub bez łbowych (wkręt dociskowy z gniazdem sześciokątnym). Zobaczymy co będzie bardziej upierdliwe - wydłubywanie wiórów z otwartych otworów, czy wykręcanie "robaczków" przed montażem elementu. W drewniaku się to sprawdza - odkurzacz i czysto, ale otwory są płytkie i nie używam chłodziwa, ani nie frezuję tam stali, choć nie są zasłaniane łatwo się je czyści.


Bandito
Specjalista poziom 1 (min. 100)
Specjalista poziom 1 (min. 100)
Posty w temacie: 6
Posty: 280
Rejestracja: 09 maja 2017, 20:42
Lokalizacja: ;)

Re: Biurkowa frezarka aluminiowo epoksygranitowa DIY

#19

Post napisał: Bandito » 15 kwie 2026, 16:22

Jeśli miałbyś wybór, lepsze jest gniazdo torx niż sześciokątne. Nie uszkodzi się tak łatwo.


rc666
ELITA FORUM (min. 1000)
ELITA FORUM (min. 1000)
Posty w temacie: 4
Posty: 1327
Rejestracja: 27 cze 2011, 14:48
Lokalizacja: Chrząszczyżewoszyce

Re: Biurkowa frezarka aluminiowo epoksygranitowa DIY

#20

Post napisał: rc666 » 15 kwie 2026, 17:02

Witam,

Mógłbyś udostępnić model 3D?
Nie ma głupich pytań, są tylko głupcy którzy ich nie zadają...

ODPOWIEDZ Poprzedni tematNastępny temat

Wróć do „Frezarka - konstrukcja metalowa”