W tej chwili kombinuję, jak ze starego wrzeciennika zrobić trzecią oś. Toto ma stożek M4, ino chyba szyny będę musiał przykręcić do ściany, żeby było dość sztywno.
Tokarka CNC ze złomu już toczy :)
-
MlKl
Autor tematu - Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 154
- Posty: 3703
- Rejestracja: 15 sie 2010, 13:44
- Lokalizacja: Błonie
- Kontakt:
Trapez i szpilka budowlana w tej chwili zarabiają na śruby kulowe dla większej siostrzyczki
Ale faktycznie - prowizorka jest fajna, lecz apetyt wzrasta w trakcie jedzenia. To, co mi wystarczało na wiosnę, dziś już mnie zaczyna ograniczać.
W tej chwili kombinuję, jak ze starego wrzeciennika zrobić trzecią oś. Toto ma stożek M4, ino chyba szyny będę musiał przykręcić do ściany, żeby było dość sztywno.
W tej chwili kombinuję, jak ze starego wrzeciennika zrobić trzecią oś. Toto ma stożek M4, ino chyba szyny będę musiał przykręcić do ściany, żeby było dość sztywno.
Tagi:
-
IMPULS3
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 19
- Posty: 7994
- Rejestracja: 25 gru 2010, 21:55
- Lokalizacja: LUBELSKIE
Tak się zastanawiam, czy kolega nie przesadzil z ciężarem suportu.(obciąznik od ciągnika) Bo o ile do zwyklego toczenia nie ma to większego znaczenia to przy gwintowaniu ten ciężar będzie musial silniczek rozpędzić i wychamować, a jeszcze jak to ma być na śrubach kulowych to samochamowność będzie na niskim poziomie. Ja bym jeszcze poobcinal co można, ewentualnie ponawiercal dużych otworów. Wysokość też bym powiedzial że jest przesadzona. Tym bardziej że powoduje ona oddalenie prowadnic od siebie. Niby nic ale zawsze trochę sztywności zabiera.
Budowę śledzę, bo malo jest budowanych tokarek na tym forum.
Co mnie trochę dziwi bo większa część robót przypada na te maszyny.
Budowę śledzę, bo malo jest budowanych tokarek na tym forum.
-
MlKl
Autor tematu - Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 154
- Posty: 3703
- Rejestracja: 15 sie 2010, 13:44
- Lokalizacja: Błonie
- Kontakt:
Waga suportu wraz z imakami nie przekroczy 40 kg, a ciągać to będzie silnik 6,9 Nm. Sądząc po tym, co tutaj czytam o maszynach na wózkach liniowych i śrubach kulowych, to poradzi sobie bez problemu. U kamara na dużych tokarkach podobne silniki radzą sobie z przemieszczaniem jeszcze cięższych suportów po pryzmach.
Masa pochłonie drgania, a to się przełoży na jakość obróbki. A na tym mi dość zależy.
Bardzo możliwe, że będę się musiał przesiąść z M545 na poważniejsze sterowniki i napięcie rzędu 70 Volt. Ale na razie i te przy 50 Voltach pracują całkiem ładnie. Tyle, że nie za szybko.

I kolejna przymiarka - wrzeciennik wyląduje na tarczy hamulcowej od jakiegoś dostawczaka.
Masa pochłonie drgania, a to się przełoży na jakość obróbki. A na tym mi dość zależy.
Bardzo możliwe, że będę się musiał przesiąść z M545 na poważniejsze sterowniki i napięcie rzędu 70 Volt. Ale na razie i te przy 50 Voltach pracują całkiem ładnie. Tyle, że nie za szybko.

I kolejna przymiarka - wrzeciennik wyląduje na tarczy hamulcowej od jakiegoś dostawczaka.
-
MlKl
Autor tematu - Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 154
- Posty: 3703
- Rejestracja: 15 sie 2010, 13:44
- Lokalizacja: Błonie
- Kontakt:
Najzupełniej poważnie - tarcza ma akurat taką wysokość, jakiej potrzebowałem. Szeroki kołnierz, przykręcony do płyty podstawy, na wierzchu już przykręcona blacha 20 mm gruba. Do tej blachy przykręcę wrzeciennik.
Silnik ma 900 obrotów, falownikiem go pogonię do 1800. A przełożenie wbrew pozorom niewielkie - 1 do 2,5 zaledwie.

I już po pierwszych próbach na obrotach - zespół silnik-wrzeciono jest cichutki, zakres obrotów aż nadto zadowalający. Nie wiem jeszcze, czy nie będę musiał jednak dodać jakiegoś wałka pośredniego, celem zwiększenia momentu na małych obrotach.

Obróbki suportu ciąg dalszy - wyrównywanie brzegu pod montaż wspornika śrub posuwów.

I materiał na owe wsporniki - 15 kg żeliwa do pocięcia - trochę się przy tym spocę
Silnik ma 900 obrotów, falownikiem go pogonię do 1800. A przełożenie wbrew pozorom niewielkie - 1 do 2,5 zaledwie.

I już po pierwszych próbach na obrotach - zespół silnik-wrzeciono jest cichutki, zakres obrotów aż nadto zadowalający. Nie wiem jeszcze, czy nie będę musiał jednak dodać jakiegoś wałka pośredniego, celem zwiększenia momentu na małych obrotach.

Obróbki suportu ciąg dalszy - wyrównywanie brzegu pod montaż wspornika śrub posuwów.

I materiał na owe wsporniki - 15 kg żeliwa do pocięcia - trochę się przy tym spocę
-
MlKl
Autor tematu - Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 154
- Posty: 3703
- Rejestracja: 15 sie 2010, 13:44
- Lokalizacja: Błonie
- Kontakt:
Wakacje to dość martwy okres w moich robotach, akurat można się zająć taką dłubaniną, żeby od września już normalnie pracować na nowej maszynce.
Szlifierka kątowa dobra rzecz, ale hałaśliwa, musiałbym z tym gdzieś się szwendać. A tak pomalutku sobie podydolę na miejscu.
Ogólnie zakupiłem na tę nową maszynkę już prawie sto kilo złomu po 1,50 za kilogram. W tym jest suport, podstawa konika, szyny, wózki, podstawa wrzeciennika, i materiał na wsporniki śrub. Sprzedałem kilka metrów szyny 20 za 300 zł - jak na razie jadę bezkosztowo
Robocizny swojej oczywiście nie liczę.
Szlifierka kątowa dobra rzecz, ale hałaśliwa, musiałbym z tym gdzieś się szwendać. A tak pomalutku sobie podydolę na miejscu.
Ogólnie zakupiłem na tę nową maszynkę już prawie sto kilo złomu po 1,50 za kilogram. W tym jest suport, podstawa konika, szyny, wózki, podstawa wrzeciennika, i materiał na wsporniki śrub. Sprzedałem kilka metrów szyny 20 za 300 zł - jak na razie jadę bezkosztowo
Ostatnio zmieniony 22 cze 2012, 15:35 przez MlKl, łącznie zmieniany 1 raz.





