no tez sobie pomyslałem że jakis "ochłap" informacji w postaci szkicu np podwieszenia głowicy moglby okazac sie przydatny dla porównania, byc może cos przeoczyłemtanifon pisze:możemy prosić kolegę o parę dodatkowych fotek waszej maszynki ??
tAK coś z etapu produkcji, szkiców ? ?
Ploter frezujący 5 osi
-
bartuss1
Autor tematu - Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 114
- Posty: 8320
- Rejestracja: 05 kwie 2006, 17:37
- Lokalizacja: Kędzierzyn - Koźle
- Kontakt:
a to juz wiem czemu mi komp zawisł jak chciałem zobaczyc tego linka, dywersja ?

https://www.etsy.com/pl/shop/soltysdesign
Tagi:
-
cnc3d
- Specjalista poziom 3 (min. 600)

- Posty w temacie: 34
- Posty: 635
- Rejestracja: 29 mar 2008, 16:48
- Lokalizacja: laski
Właśnie zobaczyłem włam na serwer, strona została wyłączona do odtworzenia.
Za kłopoty z wirusem sorry, ale i mi chciał się zainstalować.
Dla bezpieczeństwa wyłączyłem stronę, serwer jest w firmie zewnętrznej i nie mam nad nim pełnej kontroli.
[ Dodano: 2009-12-28, 00:24 ]
Muszą ci wystarczyć te informacje które podaje, więcej nie mogę.
Jak mam być szczery to powiem że ci kibicuję, ale musisz mnie trochę posłuchać jak to ma jako tako działać.
Powiedz przede wszystkim jaki ma być system sterowania ponieważ mechanika to nawet nie połowa problemów.
Jakie chcesz uzyskać prędkości obróbki?
Prędkość na końcu narzędzia będzie zależała od większej ilości czynników niż od prędkości osi xyz. Ruchy się nakładają i czasami potrzebny jest kilkakrotny zapas prędkości na poszczególnych osiach.
Prawdopodobnie Heidenhainem nie będziesz tego sterował jeśli jest to maszyna na krokówkach.
No chyba, że ma to być maszyna 3 osiowa z dodatkowymi osiami tylko indeksowanymi, to znacznie upraszcza sterowanie, ale to też ogranicza możliwości.
Rozumiem że budżet to budżet ale jakoś to chyba zaplanowałeś.
Obejrzyj sobie te maszyny:
http://www.belotti.com/eng/products/trim_eng.html#
Mają fajnie rozwiązaną głowicę z 4 narzędziami. Inne firmy też tak robią.
To typowa maszyna do obcinania bardzo popularna na świecie, tyle że te maszyny kosztują od 700 tys zł, a bardziej zaawansowane maszyny kosztują ponad milion, a przy tym są strasznie wolne, ale ich waga i tak jest znacznie większa, a to ich najlżejsza maszyna.
[ Dodano: 2009-12-28, 00:42 ]
Co do kwestii reklamy to nie przesadzaj, robi to tu każdy kto takie maszyny tworzy i chce je sprzedać. Poczytaj moje posty, podstawą jest merytoryczne komentowanie faktów, czy się to komuś podoba czy nie, czasami trzeba prostować niektóre teorie wygłaszane na tym forum, ponieważ ludzie czytają a potem powtarzają często nie wiedząc że są w błędzie.
Ja w przeciwieństwie do innych co "coś wiedzą" czasem jednak piszę i tyle ile mogę to pomagam. Nie oczekujcie ode mnie gotowych rozwiązań, a jedynie wskazówek i pokazania gdzie należy coś zmienić. Do konkretnych rozwiązań trzeba dojść samemu i to sprawia właściwą satysfakcję. Mogę sobie na to pozwolić ponieważ Kimla i inne firmy z forum nie są dla siebie konkurencją, produkty są kierowane do zupełnie innej grupy odbiorców i raczej sobie na wzajem w drogę nie wchodzimy.
Bartus jeszcze raz ci kibicuję i nie gniewaj się jak wskazuję co jest nie tak.
P.S. Jako dziecko mieszkałem jeszcze dalej na zachód i zapewniam cię że fundamenty w domach były
. Ale tak czy inaczej dobrze to ująłeś -w skrócie, "planowanie pod prowadnice to fundament każdej maszyny" 
Za kłopoty z wirusem sorry, ale i mi chciał się zainstalować.
Dla bezpieczeństwa wyłączyłem stronę, serwer jest w firmie zewnętrznej i nie mam nad nim pełnej kontroli.
[ Dodano: 2009-12-28, 00:24 ]
Muszą ci wystarczyć te informacje które podaje, więcej nie mogę.
Jak mam być szczery to powiem że ci kibicuję, ale musisz mnie trochę posłuchać jak to ma jako tako działać.
Powiedz przede wszystkim jaki ma być system sterowania ponieważ mechanika to nawet nie połowa problemów.
Jakie chcesz uzyskać prędkości obróbki?
Prędkość na końcu narzędzia będzie zależała od większej ilości czynników niż od prędkości osi xyz. Ruchy się nakładają i czasami potrzebny jest kilkakrotny zapas prędkości na poszczególnych osiach.
Prawdopodobnie Heidenhainem nie będziesz tego sterował jeśli jest to maszyna na krokówkach.
No chyba, że ma to być maszyna 3 osiowa z dodatkowymi osiami tylko indeksowanymi, to znacznie upraszcza sterowanie, ale to też ogranicza możliwości.
Rozumiem że budżet to budżet ale jakoś to chyba zaplanowałeś.
Obejrzyj sobie te maszyny:
http://www.belotti.com/eng/products/trim_eng.html#
Mają fajnie rozwiązaną głowicę z 4 narzędziami. Inne firmy też tak robią.
To typowa maszyna do obcinania bardzo popularna na świecie, tyle że te maszyny kosztują od 700 tys zł, a bardziej zaawansowane maszyny kosztują ponad milion, a przy tym są strasznie wolne, ale ich waga i tak jest znacznie większa, a to ich najlżejsza maszyna.
[ Dodano: 2009-12-28, 00:42 ]
Co do kwestii reklamy to nie przesadzaj, robi to tu każdy kto takie maszyny tworzy i chce je sprzedać. Poczytaj moje posty, podstawą jest merytoryczne komentowanie faktów, czy się to komuś podoba czy nie, czasami trzeba prostować niektóre teorie wygłaszane na tym forum, ponieważ ludzie czytają a potem powtarzają często nie wiedząc że są w błędzie.
Ja w przeciwieństwie do innych co "coś wiedzą" czasem jednak piszę i tyle ile mogę to pomagam. Nie oczekujcie ode mnie gotowych rozwiązań, a jedynie wskazówek i pokazania gdzie należy coś zmienić. Do konkretnych rozwiązań trzeba dojść samemu i to sprawia właściwą satysfakcję. Mogę sobie na to pozwolić ponieważ Kimla i inne firmy z forum nie są dla siebie konkurencją, produkty są kierowane do zupełnie innej grupy odbiorców i raczej sobie na wzajem w drogę nie wchodzimy.
Bartus jeszcze raz ci kibicuję i nie gniewaj się jak wskazuję co jest nie tak.
P.S. Jako dziecko mieszkałem jeszcze dalej na zachód i zapewniam cię że fundamenty w domach były
-
bartuss1
Autor tematu - Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 114
- Posty: 8320
- Rejestracja: 05 kwie 2006, 17:37
- Lokalizacja: Kędzierzyn - Koźle
- Kontakt:
zadnych plcaków nie bedzie to chyba mach3 przy 75kHz kernell speed wystarczy, a jak bedzie mial opory to na emc2 pod linem pojdzie
no nie mam nic przeciwko konstruktywnej krytyce, byle nie skonczyło sie to tak jak w kilku moich poprzednich wątkach
na marginesie
wiem ile kosztuja maszyny z porządnym sterowaniem i wazące po 18 ton, tylko który klient od razu przyjdzie z zaufaniem wykładając na stolik milion z hakiem zł ?
dobrze to ująłes - rózne grupy zainteresowania, tak samo jak chinczyki za 30 sie sprzedają i inne badziewka za 15
no nie mam nic przeciwko konstruktywnej krytyce, byle nie skonczyło sie to tak jak w kilku moich poprzednich wątkach
na marginesie
wiem ile kosztuja maszyny z porządnym sterowaniem i wazące po 18 ton, tylko który klient od razu przyjdzie z zaufaniem wykładając na stolik milion z hakiem zł ?
dobrze to ująłes - rózne grupy zainteresowania, tak samo jak chinczyki za 30 sie sprzedają i inne badziewka za 15
https://www.etsy.com/pl/shop/soltysdesign
-
cnc3d
- Specjalista poziom 3 (min. 600)

- Posty w temacie: 34
- Posty: 635
- Rejestracja: 29 mar 2008, 16:48
- Lokalizacja: laski
Z punktu widzenia systemu sterowania i napędów jest pomijalnie mały.
Powinien kolega Leoo to wiedzieć. Czy nigdy nie miał kolega kręcącego się wrzeciona w rękach? Oczywiście czuć moment żyroskopowy, ale należy go traktować bardziej jako ciekawe zjawisko niż potencjalne źródło problemów.
Pisząc o momencie w głowicy pięcioosiowej nie miałem na myśli momentu żyroskopowego tylko moment obciążenia wynikający z inercji masy. Co nie znaczy oczywiście że te siły się nie nakładają zwiększając niebezpieczeństwo zgubienia kroków.
Poza tym po co zadawać pytanie z żądaniem precyzyjnej odpowiedzi, jak się samo pytanie zadaje nieprecyzyjnie.
Silnik 6kW może mieć wirnik o małej średnicy i długi lub dużej średnicy i krótki. Przy jednakowej masie tych wirników moment żyroskopowy będzie się diametralnie różnił.
Powinien kolega Leoo to wiedzieć. Czy nigdy nie miał kolega kręcącego się wrzeciona w rękach? Oczywiście czuć moment żyroskopowy, ale należy go traktować bardziej jako ciekawe zjawisko niż potencjalne źródło problemów.
Pisząc o momencie w głowicy pięcioosiowej nie miałem na myśli momentu żyroskopowego tylko moment obciążenia wynikający z inercji masy. Co nie znaczy oczywiście że te siły się nie nakładają zwiększając niebezpieczeństwo zgubienia kroków.
Poza tym po co zadawać pytanie z żądaniem precyzyjnej odpowiedzi, jak się samo pytanie zadaje nieprecyzyjnie.
Silnik 6kW może mieć wirnik o małej średnicy i długi lub dużej średnicy i krótki. Przy jednakowej masie tych wirników moment żyroskopowy będzie się diametralnie różnił.
-
Leoo
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 16
- Posty: 4017
- Rejestracja: 15 lis 2006, 22:01
- Lokalizacja: Tarnobrzeg
Może inaczej:cnc3d pisze:Z punktu widzenia systemu sterowania i napędów jest pomijalnie mały.
Powinien kolega Leoo to wiedzieć. Czy nigdy nie miał kolega kręcącego się wrzeciona w rękach? Oczywiście czuć moment żyroskopowy, ale należy go traktować bardziej jako ciekawe zjawisko niż potencjalne źródło problemów.
Czyta Kolega czasem dane w profilach forumowiczów? Raczej nie często, bo pewnie odkryłby, że ja nie jestem kształcony w dziedzinie maszyn i sterowania. Jestem po telekomutacji - jeśli to coś mówi.
Pytam bo nie wiem.
Wiem zaś, że istnieje taka zabawka ręczna o nazwie PowerBall na dodatek powiem, że posiadam takową. Ta magiczna kula jest żyroskopem, którego rotor waży ok. 100g i odpowiednimi ruchami ręki można rozpędzić go do 15000 obr/min a specjaliści potrafią i więcej. Najciekawsze jest, że moment żyroskopowy przenoszony na dłoń operatora sięga 20kgf (kG).
Nagle okazuje się, że wrzeciono o wadze kilkunastu kilogramów, którego masa wirująca ma kilka kg wytwarza pomijalnie mały moment żyroskopowy przy z prędkości 30000 obr/min???
Tylko proszę mi nie pisać, że te informacje znalazłem na forum, czy w sieci.
Pytanie zostało zadane maksymalnie precyzyjnie, jeśli nie zna Kolega konkretnej wartości, to proszę napisać "nie wiem - sprawdzę" zamiast między wierszami doszukiwać się braku precyzji.cnc3d pisze:Poza tym po co zadawać pytanie z żądaniem precyzyjnej odpowiedzi, jak się samo pytanie zadaje nieprecyzyjnie.
Silnik 6kW może mieć wirnik o małej średnicy i długi lub dużej średnicy i krótki. Przy jednakowej masie tych wirników moment żyroskopowy będzie się diametralnie różnił.
Początkowo Kolega pisze, że moment żyroskopowy jest pomijalnie mały a na koniec, że diametralnie się różni. Pomijalnie mały to pewnie zero (tak myślę), tylko ile to jest "diametralnie różny"?
-
pabloz90
- Specjalista poziom 2 (min. 300)

- Posty w temacie: 18
- Posty: 419
- Rejestracja: 16 sie 2009, 11:53
- Lokalizacja: Wodzisław Śląski
- Kontakt:
Co do PowerBall to naprawdę świetna sprawa, maleńki żyroskop a jaki moment potrafi wytworzyć.
Nie znam się na mechanice, nie jestem specjalistą - ba - jeszcze jestem w trakcie edukacji (tech. informatyk) - co prawda ostatnie miesiące, ale jeszcze w trakcie - ale popieram kolegę Leoo. Nie każdy jest specjalistą. Są osoby które się udzielają na forum - posiadają dużą wiedzę i ich wypowiedzi są naprawdę cenne pod względem merytorycznym - jednak rzadko można ich zastać.
Wracając do poprzedniego postu kolegi cnc3d. Wiem na czym polega marketing. W końcu od dwóch lat zajmuję się nim (i nadal się uczę!). To oczywiste że każdy chce sprzedać swój wyrób, jednak czy kolega nie przyzna mi racji, że te posty kimla, to kimla tamto to trochę za dużo już ich? Brawo dla kolego, jako że w końcu coś innego pokazał. Czy widział kolega takie zagrania na rynku rzeczywistym? Mam na myśli powiedzmy motoryzacją, ale i nie tylko. Prawdziwy marketing nie polega na "wciskaniu ludziom kitu" (nie mam na myśli tutaj konkretnych wypowiedzi - bo wiem że zaraz zacznie się wojna), lecz pracowaniem nad nowymi rozwiązaniami i prezentacją ich (czytaj - stosowaniu w nowych maszynach). Kolega bartuss1, pokazał ciekawy sposób na mocowanie głowicy. Przyznam osobiście, przez to zrozumiałem z czym się to je (działanie 5a).
Owszem przyznam koledze rację pod względem, że na forum często są herezje - ale nie wrzucajmy wszystkiego do jednego worka. Często coś co wydaje się nierealną teorią - jeśli działa tak jak powinno - zostaje czymś nowym - często stosowanym. Nie wszyscy są specjalistami w dziedzinie automatyki i obróbki precyzyjnej (ja także do tej grupy nie należę - w końcu ciągle się poznaje coś nowego), jednak mogą mieć ciekawe pomysły. Nie można innowacji sprowadzać ciągle do standardu. Gdyby tak było - to Panowie wiele przedmiotów/technologii nowoczesnego świata by nie istniało. Często coś nowego jest opracowywane na podstawie własnych doświadczeń, przemyśleń.
Znów się rozpisałem...
Tylko proszę wojny nie rozpoczynać
Kolego bartuss1, prosimy o dalsze informacje w postępach
Pozdrawiam, Paweł Z.
Nie znam się na mechanice, nie jestem specjalistą - ba - jeszcze jestem w trakcie edukacji (tech. informatyk) - co prawda ostatnie miesiące, ale jeszcze w trakcie - ale popieram kolegę Leoo. Nie każdy jest specjalistą. Są osoby które się udzielają na forum - posiadają dużą wiedzę i ich wypowiedzi są naprawdę cenne pod względem merytorycznym - jednak rzadko można ich zastać.
Wracając do poprzedniego postu kolegi cnc3d. Wiem na czym polega marketing. W końcu od dwóch lat zajmuję się nim (i nadal się uczę!). To oczywiste że każdy chce sprzedać swój wyrób, jednak czy kolega nie przyzna mi racji, że te posty kimla, to kimla tamto to trochę za dużo już ich? Brawo dla kolego, jako że w końcu coś innego pokazał. Czy widział kolega takie zagrania na rynku rzeczywistym? Mam na myśli powiedzmy motoryzacją, ale i nie tylko. Prawdziwy marketing nie polega na "wciskaniu ludziom kitu" (nie mam na myśli tutaj konkretnych wypowiedzi - bo wiem że zaraz zacznie się wojna), lecz pracowaniem nad nowymi rozwiązaniami i prezentacją ich (czytaj - stosowaniu w nowych maszynach). Kolega bartuss1, pokazał ciekawy sposób na mocowanie głowicy. Przyznam osobiście, przez to zrozumiałem z czym się to je (działanie 5a).
Owszem przyznam koledze rację pod względem, że na forum często są herezje - ale nie wrzucajmy wszystkiego do jednego worka. Często coś co wydaje się nierealną teorią - jeśli działa tak jak powinno - zostaje czymś nowym - często stosowanym. Nie wszyscy są specjalistami w dziedzinie automatyki i obróbki precyzyjnej (ja także do tej grupy nie należę - w końcu ciągle się poznaje coś nowego), jednak mogą mieć ciekawe pomysły. Nie można innowacji sprowadzać ciągle do standardu. Gdyby tak było - to Panowie wiele przedmiotów/technologii nowoczesnego świata by nie istniało. Często coś nowego jest opracowywane na podstawie własnych doświadczeń, przemyśleń.
Znów się rozpisałem...
Tylko proszę wojny nie rozpoczynać
Kolego bartuss1, prosimy o dalsze informacje w postępach
Pozdrawiam, Paweł Z.
Pozdrawiam Paweł Z.
Projektowanie stron www, Aplikacje dedykowane, Rozwiązania IT, zapraszam na www.dreamagency.eu
Przydatne: elektro-instalacja.pl
Projektowanie stron www, Aplikacje dedykowane, Rozwiązania IT, zapraszam na www.dreamagency.eu
Przydatne: elektro-instalacja.pl
-
cnc3d
- Specjalista poziom 3 (min. 600)

- Posty w temacie: 34
- Posty: 635
- Rejestracja: 29 mar 2008, 16:48
- Lokalizacja: laski
Szanowny kolego Leoo, nie miałem zamiaru z kolegi drwić i jeśli się kolega poczuł to przepraszam.
Nieprecyzyjność polegała na tym że kolega podał moc wrzeciona która niewiele ma wspólnego z momentem żyroskopowym jego wirnika.
Powinniśmy mieć masę. Nie znam producenta który podaje masę wirnika.
Dodatkowo ta masa to za mało. Musimy jeszcze poznać rozkład mas.
Wirnik o wadze np. 5kg o małej średnicy będzie miał mały moment bezwładności, a inny wirnik o dużej średnicy i tej samej masie będzie tą wartość na znacznie wyższym poziomie.
To tak jak z kołom od roweru. Masa skupiona jest na obręczy i tam przy kilku obrotach na sek moment żyroskopowy będzie większy niż we wrzecionie które ma cięższy wirnik i znacznie wyższe obroty.
Po prostu wrzeciona z samej zasady ich budowy mają małą średnicę wirnika, co niestety bezpośrednio przekłada się na największą wadę wrzecion indukcyjnych czyli niskie momenty obrotowe.
Po prostu myślałem że się szanowny kolega trochę wygłupia ponieważ patrząc na ilość postów kolegi doszedłem do wniosku że kolega jest weteranem forum a pytanie miało być podchwytliwe.
Mam nadzieję że już wszystko jasne, jeśli nie to służę pomocą.
Nieprecyzyjność polegała na tym że kolega podał moc wrzeciona która niewiele ma wspólnego z momentem żyroskopowym jego wirnika.
Powinniśmy mieć masę. Nie znam producenta który podaje masę wirnika.
Dodatkowo ta masa to za mało. Musimy jeszcze poznać rozkład mas.
Wirnik o wadze np. 5kg o małej średnicy będzie miał mały moment bezwładności, a inny wirnik o dużej średnicy i tej samej masie będzie tą wartość na znacznie wyższym poziomie.
To tak jak z kołom od roweru. Masa skupiona jest na obręczy i tam przy kilku obrotach na sek moment żyroskopowy będzie większy niż we wrzecionie które ma cięższy wirnik i znacznie wyższe obroty.
Po prostu wrzeciona z samej zasady ich budowy mają małą średnicę wirnika, co niestety bezpośrednio przekłada się na największą wadę wrzecion indukcyjnych czyli niskie momenty obrotowe.
Po prostu myślałem że się szanowny kolega trochę wygłupia ponieważ patrząc na ilość postów kolegi doszedłem do wniosku że kolega jest weteranem forum a pytanie miało być podchwytliwe.
Mam nadzieję że już wszystko jasne, jeśli nie to służę pomocą.
-
Leoo
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 16
- Posty: 4017
- Rejestracja: 15 lis 2006, 22:01
- Lokalizacja: Tarnobrzeg
Uwagę o momencie żyroskopowym kieruję do Autora wątku, gdyż wszystko jest ważne. Wrzecionem 6kW ze stożkiem ISO50 możemy "wywijać" bezkarnie we wszystkie strony pod warunkiem, że obroty są niskie. Czy to będzie 1000 czy 5000 obr/min - nie wiem, nigdy nie trzymałem takiego wrzeciona w rękach. Kiedy maszyna ma pracować w HSM w 5 osiach zaczynają się schody. Nie wierzę by wrzeciono z ISO50 kręcące 30000 obr/min dawało mniejszy moment żyroskopowy niż 20kgf nawet jeśli wirnik silnika będzie miał 20mm średnicy.
Nic nie zamierzam nikomu udowadniać, tylko proszę zwrócić uwagę na wysokoobrotowe wrzeciono, które skutecznie niweczy moc napędu podczas szybkich i jakże pożądanych zmian położenia względem materiału.
Wracając do mojej zabawki, jeden z rekordów greckiego harpunnika:
Nic nie zamierzam nikomu udowadniać, tylko proszę zwrócić uwagę na wysokoobrotowe wrzeciono, które skutecznie niweczy moc napędu podczas szybkich i jakże pożądanych zmian położenia względem materiału.
Wracając do mojej zabawki, jeden z rekordów greckiego harpunnika:
-
cnc3d
- Specjalista poziom 3 (min. 600)

- Posty w temacie: 34
- Posty: 635
- Rejestracja: 29 mar 2008, 16:48
- Lokalizacja: laski
Nikt tu nie mówi o 30000rpm i stożku ISO50. Bo takie wrzeciona nie istnieją.
Łożyska we wrzecionach ISO 50 wytrzymują do 10.000 z bardzo wielkim trudem. Standard to 6000. Ja mówię o wrzecionie 6kW i 24.000 obr.min ISO30 lub HSK63 które ma wirnik 10 x lżejszy i 3x mniejszej średnicy.
Wyraziłeś swoje wątpliwości, ja odpowiadam że to jest najmniejszy problem w takich maszynach -wiem z własnego doświadczenia, ale tak czy inaczej przełożenie i tak powinno być sporo większe.
Łożyska we wrzecionach ISO 50 wytrzymują do 10.000 z bardzo wielkim trudem. Standard to 6000. Ja mówię o wrzecionie 6kW i 24.000 obr.min ISO30 lub HSK63 które ma wirnik 10 x lżejszy i 3x mniejszej średnicy.
Wyraziłeś swoje wątpliwości, ja odpowiadam że to jest najmniejszy problem w takich maszynach -wiem z własnego doświadczenia, ale tak czy inaczej przełożenie i tak powinno być sporo większe.




