Palnik do hartowania

Spawalnictwo i obróbka cieplna
Awatar użytkownika

pepepe1
Specjalista poziom 1 (min. 100)
Specjalista poziom 1 (min. 100)
Posty w temacie: 1
Posty: 151
Rejestracja: 03 wrz 2004, 19:25
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Re: Palnik do hartowania

#51

Post napisał: pepepe1 » 10 mar 2025, 10:27

Co do odwęglenia - poszukaj "folia do hartowania", ale nie wiem czy wytrzyma nagrzewanie palnikiem?




kolec7
Specjalista poziom 3 (min. 600)
Specjalista poziom 3 (min. 600)
Posty w temacie: 4
Posty: 996
Rejestracja: 01 mar 2009, 22:40
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Palnik do hartowania

#52

Post napisał: kolec7 » 11 mar 2025, 06:11

pepepe1 pisze:
10 mar 2025, 10:27
Co do odwęglenia - poszukaj "folia do hartowania", ale nie wiem czy wytrzyma nagrzewanie palnikiem?
A dlaczego ma nie wytrzymać?
Wręcz jest "miernikiem" prawidłowego nagarzewnia tym palnikiem.
Bo gdy ją spalisz, to już wiesz, że lokalnie przegrzałeś detal nagrzewany :lol:
"W życiu piękne są tylko chwile...."


jasiu...
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 8
Posty: 5773
Rejestracja: 14 lip 2007, 19:02
Lokalizacja: Westfalia

Re: Palnik do hartowania

#53

Post napisał: jasiu... » 11 mar 2025, 16:30

Panowie, każdemu z was wróżę wielką karierę w instytucjach unijnych! W Brukseli powinniście pracować i prawo i normy ustalać.

Po pierwsze, folia do hartowania służy do tego, żeby zawinąć w nią element, który trafia do pieca hartowniczego. One są różne, najczęściej ich odporność na temperaturę, to 1100-1200 stopni.

Po drugie, folia teoretycznie chroni przez powstaniem na grzanym elemencie nalotu. Teoretycznie, bo nalot i tak może się zdarzyć. Folia i element hartowany w piecu nagrzewają się do tej samej temperatury - temperatury pieca.

Jeśli będziesz grzał palnikiem element owinięty folią, to folia nagrzeje się do białości, a element będzie chłodny! Bo w jaki sposób ocenić temperaturę grzanego palnikiem, owiniętego folią elementu? Sama folia nagrzeje się szybko, (nagrzewanie poprzez promieniowanie palnika) tylko że później mamy już do czynienia z przewodzeniem ciepła! Jako że folia chroni element grzany, to ta folia musi przekazać ciepło do elementu. Nie ma problemu w piecu, gdzie folia cały czas dostaje temperaturę pieca, ale palnikiem?

Bo przecież temat wątku, to "Palnik do hartowania".

Przy okazji - folia nie bardzo nadaje się do stali węglowych. Przyczyna jest prozaiczna, owinięty folią przedmiot chłodzi się za wolno i efekt hartowania jest taki sobie. Acha, nalotu nie ma, ale mimo wszystko ciemnieje. To tak z praktyki. No i minimalnie, ale na przekroju, na zgładzie odwęglenie powierzchni mimo wszystko widać.


kolec7
Specjalista poziom 3 (min. 600)
Specjalista poziom 3 (min. 600)
Posty w temacie: 4
Posty: 996
Rejestracja: 01 mar 2009, 22:40
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Palnik do hartowania

#54

Post napisał: kolec7 » 13 mar 2025, 06:14

jasiu... pisze:Po pierwsze, folia do hartowania służy do tego, żeby zawinąć w nią element, który trafia do pieca hartowniczego. One są różne, najczęściej ich odporność na temperaturę, to 1100-1200 stopni.
...i to w zupełności wystarcza. Wyżsego grzania nikt nie potrzebuje, bo HSSów i tak się w folii nie da "dobrze" obrobić.
jasiu... pisze:Po drugie, folia teoretycznie chroni przez powstaniem na grzanym elemencie nalotu. Teoretycznie, bo nalot i tak może się zdarzyć. Folia i element hartowany w piecu nagrzewają się do tej samej temperatury - temperatury pieca.
Dlatego do nagrzewania palnikowego średnio się nadaje. Ale nie jest, to niemożliwe. Dużo zależy od prawidłowego obkurczenia folii na detalu.
Tutaj pojawiają się wady stosowania prefabrykowanych kopert. Ale też zależy od kształtu detalu. Natomiast naloty są spowodowane brakiem wystarczającego wypalenia/związania tlenu z przestrzeni pomiędzy folią, a powierzchniami detalu. Przyczyną jest też brak szczelności zaprasowania folii. Znowu lokalne odwęglenia i utlenienia powierzchni detalu hartowanego pod folią, są spowodowane złymi dodatkami wrzucanymi pod folie. A, to skutkuje białymi plamami, jak się w hartownictwie zwyko mawiać. Z drugiej strony - wszystkie te niby wady są pokłosiem dążenia do unikania obróbki po procesie hartowania i odpuszczaania. Wszyscy chcą dostać detal w sumie gotowy, zaraz po wyjęciu z odpuszczania. A, to ma swoją zasadnicze ograniczenia i wady.
jasiu... pisze:Przy okazji - folia nie bardzo nadaje się do stali węglowych. Przyczyna jest prozaiczna, owinięty folią przedmiot chłodzi się za wolno i efekt hartowania jest taki sobie. Acha, nalotu nie ma, ale mimo wszystko ciemnieje. To tak z praktyki. No i minimalnie, ale na przekroju, na zgładzie odwęglenie powierzchni mimo wszystko widać.
Ale do jakich węglowych dokładnie gatunków się nie nadaje?
Ściemnienie powierzchni, to często tylko efekt wizualny, a nie wada powierzchniowa, ze strikte technicznego punktu widzenia.
Wystarczy przetarcie papierem ściernym 1000 i jest czysto.
A odwęglenia na zgładach są prawdą. Tutaj też wracam do zagadnienia braku obróbki po hartowaniu i odpuszczaniu.
Inna sprawa, że wykres spadku twardości na zgładzie w funkcji odleglosci od powierzchni, to po mału takie rozważania akademickie.

A laikom i teoretykom niepraktykującym przed piecem rozgrzanym do 1000 ° C podrzucić można jeszcze pasty samoróbki lub kupne do hartowania :-) Tak dla większego zamieszania w temacie, z czego słynie ostatnio to forum :-)
"W życiu piękne są tylko chwile...."


jasiu...
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 8
Posty: 5773
Rejestracja: 14 lip 2007, 19:02
Lokalizacja: Westfalia

Re: Palnik do hartowania

#55

Post napisał: jasiu... » 13 mar 2025, 17:05

kolec7 pisze:
13 mar 2025, 06:14
Dlatego do nagrzewania palnikowego średnio się nadaje. Ale nie jest, to niemożliwe. Dużo zależy od prawidłowego obkurczenia folii na detalu.
O jakim obkurczeniu mówisz, skoro folia jest z INOXu? Tak, to cieniuteńka stalowa, nierdzewna blaszka. Grzejąc palnikiem powierzchnię folii, bardzo szybko podgrzejesz ją do wysokiej temperatury, a przedmiot opakowany w folię będzie zimny. Poza tym nie masz żadnej kontroli temperatury zawiniętego przedmiotu, dlatego folia zupełnie się nie sprawdzi przy hartowaniu palnikiem.

Pewnie, że korzystałem z folii, ale ja mam dostęp do pieca!
kolec7 pisze:
13 mar 2025, 06:14
Przyczyną jest też brak szczelności zaprasowania folii.
No tutaj, to chyba pojechałeś za daleko. W jaki sposób chcesz "zaprasowywać" folię z inoxu? Rolą folii jest raczej ochrona przed bezpośrednim promieniowaniem, czy to grzałek, czy palnika w piecu gazowym. Bo szczelnie to się tego raczej nie zaprasuje. W sumie, to, co się uzyska i tak wystarczy, nie ma rdzawych, czy szaro-niebieskich nalotów, ale detale ciemnieją, niezależnie jak dokładnie obcisnąłeś folię.

Jeszcze raz podkreślam - w firmie, gdzie pracuję, tego się używa, a ja mam bezpośredni dostęp do pieca. No, czasem coś do niego wrzucam i nastawiam np. temperaturę wyżarzania, bo piec jest, ale hartownika nie ma.
kolec7 pisze:
13 mar 2025, 06:14
Ale do jakich węglowych dokładnie gatunków się nie nadaje?
Do wszystkich, gdzie czynnikiem chłodzącym powinna być woda. Czyli praktycznie do wszystkich węglowych. Wiadomo, niskowęglowych się nie hartuje, więc będzie to dotyczyć średnio i wysoko węglowych.

Problemem jest za mała szybkość chłodzenia elementu opakowanego w folię. Bo oddaje ciepło folia, a element w środku pozostaje gorący. Odwrotna procedura, niż w przypadku grzania palnikiem. Tu folia spełnia rolę separatora temperatury.
kolec7 pisze:
13 mar 2025, 06:14
wykres spadku twardości na zgładzie w funkcji odleglosci od powierzchni, to po mału takie rozważania akademickie.
To nie o to chodzi. Zauważ, że odwęglenie powoduje minimalny spadek twardości powierzchni. Czasem tak minimalny, że wręcz niezauważalny podczas wbijania zgłębnika twardościomierza. Tyle, że ta cieniuteńka warstewka odwęglona może w mechanizmach ruchomych powodować zatarcia. Jest regułą, że pomiędzy czopem, a tuleją powinna być różnica twardości, żeby się nie zatarło (tak prosto mówiąc). Jeśli czop jest hartowany, ale gdzieś się minimalnie odwęglił, to ryzyko zatarcia się pojawi.

Ja miałem doskonałego nauczyciela metaloznawstwa na studiach, gość był teoretykiem, ale potrafił wiele rzeczy powiązać z praktyką. Stąd właśnie od niego mam sporo wiadomości i staram się z tego korzystać. W każdym razie wykres żelazo-węgiel rozumiem naprawdę dobrze i wiem, do czego służy. :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:


kolec7
Specjalista poziom 3 (min. 600)
Specjalista poziom 3 (min. 600)
Posty w temacie: 4
Posty: 996
Rejestracja: 01 mar 2009, 22:40
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Palnik do hartowania

#56

Post napisał: kolec7 » 14 mar 2025, 06:10

Czyli rozumiem Jasiu, że wrzucasz elementy do pieca obwinięte w folie, tak jak cukierka?
Bez reżimu szczelnosci? Co wrzucasz do.....w sumie teraz nie wiem, jak to nazwać, bo dla mnie jest, to szczelne opakkowanie detalu...ale na potrzeby rozmowy, nazwę to przestrzenią pomiędzy folią i detalem?
Opisz mi swoją procedurę, tak z ciekawości? Bo tutaj arcyciekawe rzeczy zaczynają się pojawiać....

PS:
...i żebyśmy byli zgodni, bo się rozmijamy! A temat zaczyna być ciekawy, tylko idzie w przeciwnym kierunku do odpowiedzi na pytanie główne wątku.....
Absolutnie się zgodzę z Tobą, że folia, pasta i mikstura do palnikowago hartowania się nie nadają!
Zresztą, tak samo, jak palnik :lol:
"W życiu piękne są tylko chwile...."


jasiu...
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 8
Posty: 5773
Rejestracja: 14 lip 2007, 19:02
Lokalizacja: Westfalia

Re: Palnik do hartowania

#57

Post napisał: jasiu... » 14 mar 2025, 14:25

No może nie jak cukierka, ale jak cukierka irysa. Ale tylko na kostkach. Trzeba przy tym bardzo uważać (rękawice konieczne), bo jak odetniesz (nożyczkami) to jest ostre jak żyletka, albo jak wstęgowy wiór z tokarki. I trzeba uważać też, bo lubi sobie przy obciskaniu pęknąć na zgięciu.

Jeśli to jest wałek, problemu nie ma. Obwijam, tak żeby z jednej i drugiej strony trochę zostało. Ostrożnie (bo pęknie) spłaszczam jedną i drugą stronę i staram się ją lekko zwinąć. A że się rozwija, to najpierw zwiniętą część z jednej strony przyciskam do jakiejś ścianki, później staram się zwinąć z drugiej i wiążę drutem, żeby trzymało. Cienki, wyżarzony drut stalowy.

Znam patent - rozcięta flexem wzdłuż stalowa rurka, nakładasz na zwinięty koniec i zaklepujesz choćby młotkiem, ale nie stosowałem.

Kostki owinąć łatwiej, tyle że trzeba uważać, żeby nie popękało. Też trzeba zawiązać drutem, bo się odwija. Problem jest z płaskimi elementami okrągłymi, tu najlepiej zrobić coś w rodzaju koperty. No i cały czas trzeba uważać na to, żeby palucha nie odcięło. Bo folia niby z daleka wygląda tak samo, jak ta aluminiowa w kuchni, tyle że w dotyku to już czuć, że INOX.

Co jest fajne, czasem trzeba zahartować coś z gwintem i zabezpieczenie gwintu po opakowaniu jest naprawdę fajne, tym bardziej, że ja mam do dyspozycji piec z palnikami gazowymi. Bez tego zawsze wyjmie się z szaroniebieską warstwą. No i dobrze sprawdza się dla stali stopowych, bo 45 po opakowaniu i wrzuceniu całości do wody łapie twardość bardzo słabo.


Autor tematu
strikexp
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 11
Posty: 4688
Rejestracja: 31 mar 2017, 19:47
Lokalizacja: Warszawa

Re: Palnik do hartowania

#58

Post napisał: strikexp » 14 mar 2025, 18:21

kolec7 pisze:
14 mar 2025, 06:10
PS:
...i żebyśmy byli zgodni, bo się rozmijamy! A temat zaczyna być ciekawy, tylko idzie w przeciwnym kierunku do odpowiedzi na pytanie główne wątku.....
A mi to zwisa że odbiegacie od mojego pytania, bo ciekawe rzeczy tutaj są.

ODPOWIEDZ Poprzedni tematNastępny temat

Wróć do „Spawalnictwo i obróbka cieplna”