Frezowanie na tokarce - typy przystawek

Planujesz zakup sprzętu do warsztatu, masz problem z maszyną tu możesz o tym porozmawiać - nie tylko maszyny CNC
Awatar użytkownika

Pirat
Specjalista poziom 2 (min. 300)
Specjalista poziom 2 (min. 300)
Posty w temacie: 4
Posty: 496
Rejestracja: 12 lut 2017, 14:28
Lokalizacja: Lódź

#41

Post napisał: Pirat » 21 maja 2017, 12:21

TU są gotowe rozwiązania.



Tagi:


Autor tematu
strikexp
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 16
Posty: 3674
Rejestracja: 31 mar 2017, 19:47
Lokalizacja: Warszawa

#42

Post napisał: strikexp » 21 maja 2017, 12:46

A to wiem. I nawet dorobiłem już taki kątownik, nie starczyło mi tylko wczoraj czas na wspawanie podpórek.
Jednak mam malutką tokarkę i imadło krzyżowe jest za duże żeby je tam wstawić.

W linku który podałeś jest strona oferująca wszelkie akcesoria do tokarki 350mm. Piękna sprawa, nawet do samego pooglądania:
http://www.arceurotrade.co.uk/Catalogue ... ini-Lathes

Ewentualnie zdejmę imak i oś poprzeczną. I za jej pomocą wykonam kopię tego elementu. Tyle że z większą ilością otworów mocujących. 


hapsf
Czytelnik forum poziom 3 (min. 30)
Czytelnik forum poziom 3 (min. 30)
Posty w temacie: 3
Posty: 30
Rejestracja: 16 cze 2014, 18:11
Lokalizacja: Busko-Zdrój

#43

Post napisał: hapsf » 27 cze 2017, 11:39

Koledzy,
Chcę poszerzyć możliwości mojej tokarki o frezowanie. Przystawki prawdopodobnie zbuduję dwie albo i 3, w zależności od rodzaju prac. Mam dużo frezów na Morse 4. Jak je zamocować w uchwycie? Czy taka walcowa po wierzchu redukcja frezerska "Redukcja 1228 RMK.D40.MK4" to dobry (najlepszy) pomysł? Do nabycia choćby tu:



https://www.akcesoria.cnc.info.pl/847-n ... klep/40268
Ostatnio zmieniony 28 cze 2017, 23:41 przez hapsf, łącznie zmieniany 1 raz.


Autor tematu
strikexp
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 16
Posty: 3674
Rejestracja: 31 mar 2017, 19:47
Lokalizacja: Warszawa

#44

Post napisał: strikexp » 27 cze 2017, 21:05

Na uchwycie walcowym to może Ci cofać frez, zalecam mocowanie stożkowe.

Co do przystawek, to jeśli nie zależy Ci na gatunku stali. To najłatwiej kupić duży kątownik z S235 i potem go pospawać trójkątnymi wstawkami, ja tak zrobiłem. Co prawda stanąłem ze względu na problemy z cięciem. Ale podążam tą drogą.
U mnie nie zmieściło się imadło krzyżowe (mini lathe), więc zamierzam przymocować sanki wzdłużne. Albo i bezpośrednio przykręcić kawał stali, z którego zrobię własne sanki.
Najgorzej zacząć jak nie masz frezarki. Kolejne przystawki to już pestka :wink:


hapsf
Czytelnik forum poziom 3 (min. 30)
Czytelnik forum poziom 3 (min. 30)
Posty w temacie: 3
Posty: 30
Rejestracja: 16 cze 2014, 18:11
Lokalizacja: Busko-Zdrój

#45

Post napisał: hapsf » 28 cze 2017, 07:18

strikexp pisze:Najgorzej zacząć jak nie masz frezarki.
Zgadza się! :)
Dlatego też piszę, że będzie kilka przystawek. Każda następna lepsza mam nadzieję :). A ta pierwsza nie musi być majstersztykiem.
Co do uchwytu to walec jest tylko po wierzchu przecież? Wewnątrz pożadany morse 4...


IMPULS3
Moderator
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 2
Posty: 6066
Rejestracja: 25 gru 2010, 21:55
Lokalizacja: LUBELSKIE

#46

Post napisał: IMPULS3 » 28 cze 2017, 08:35

strikexp pisze:Na uchwycie walcowym to może Ci cofać frez, zalecam mocowanie stożkowe.
To ma być przystawka a nie jakaś ciężka frezarka, więc raczej żadne wpychanie nie powinno następować. Spokojnie uchwyt tokarski to utrzyma, może być tylko delikatne bicie bo jak wiadomo uchwyt nigdy idealnie nie centruje detalu. Co do COFANIA frezu to też piszesz glupoty bo frez zazwyczaj jest wyciągany z oprawki i wynika to z tego jak ma nacięte boczne ostrza. A są one po linii śrubowej (wazny kierunek jej) więc logiczne że jest WYCIĄGANY w trakcie pracy bokami a nie wpychany. Wpychany może być zazwyczaj tylko wtedy jak masz przytępione czolo freza i tylko tą częscią pracujesz. Szczególnie widać to na frezach HSS które dośc potrzebują dość duzo sily a niskie obroty a jak si.ę domyślam to takimi frezami chce pracować hapsf,
"Za regresem stały działania firm naftowych, węglowych, być może też motoryzacyjnych i innych. Winni są też politycy, którzy nie skupiali się na myśleniu długofalowym. Ta logika, niszczyła i nadal niszczy nasz świat" prof. Szymon Malinowski.


rdarek
ELITA FORUM (min. 1000)
ELITA FORUM (min. 1000)
Posty w temacie: 2
Posty: 1860
Rejestracja: 04 sty 2013, 23:30
Lokalizacja: 3miasto

#47

Post napisał: rdarek » 28 cze 2017, 09:57

strikexp pisze: zalecam.
O zaczynam się bać :mrgreen:
IMPULS3 pisze: Spokojnie uchwyt tokarski to utrzyma, może być tylko delikatne bicie bo jak wiadomo uchwyt nigdy idealnie nie centruje detalu. Co do COFANIA frezu to też piszesz glupoty bo frez zazwyczaj jest wyciągany z oprawki i wynika to z tego jak ma nacięte boczne ostrza.
Tak frez będzie nieco tańczył - zależy od stanu uchwytu przerabiałem to najlepsze efekty miałem w uchwycie z niezależnymi szczękami.
No właśnie strikexp czy w końcu producenci frezarek są w błędzie stosując frezy z chwytem walcowym? A zastosuj jakikolwiek stożek i go nie zaciągnij/zabezpiecz :mrgreen:


IMPULS3
Moderator
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 2
Posty: 6066
Rejestracja: 25 gru 2010, 21:55
Lokalizacja: LUBELSKIE

#48

Post napisał: IMPULS3 » 28 cze 2017, 10:30

rdarek pisze:Tak frez będzie nieco tańczył - zależy od stanu uchwytu
Zapewne chodzi Ci o luz szczęk. Ja robię tak ze co jakiś czas jak zaczyna się pojawiać nierówne trzymanie szczęk to je delikatnie przerównuję i jest dobrze, Nawet jak się toczy tylko w uchwycie jakieś krótkie waleczki to dragania podczas obróbki potrafią wysuwać ze szczęk material. A jak się co raz przetoczy szczęki to jest git. :)
"Za regresem stały działania firm naftowych, węglowych, być może też motoryzacyjnych i innych. Winni są też politycy, którzy nie skupiali się na myśleniu długofalowym. Ta logika, niszczyła i nadal niszczy nasz świat" prof. Szymon Malinowski.


rdarek
ELITA FORUM (min. 1000)
ELITA FORUM (min. 1000)
Posty w temacie: 2
Posty: 1860
Rejestracja: 04 sty 2013, 23:30
Lokalizacja: 3miasto

#49

Post napisał: rdarek » 28 cze 2017, 18:43

IMPULS3 pisze:Zapewne chodzi Ci o luz szczęk. Ja robię tak ze co jakiś czas jak zaczyna się pojawiać nierówne trzymanie szczęk to je delikatnie przerównuję i jest dobrze,....
Luz wyrobienie jak zwał tak zwał.
Często wystarczy zwolnić uchwyt po czym ponownie zacisnąć i już inaczej łapie. Tę przypadłość mają szczególnie chińskie uchwyty fabrycznie montowane do małych maszyn. Było to omawiane tu na forum ale nie mogę odnaleźć tematu.
Mój uchwyt "oryginalny" chińczyk nawet po przeszlifowaniu nie potrafił dwa razy tak samo zacisnąć szczęk. Więc poszedł w odstawkę, zmienił go Bison
Ponadto preferuję szlifowanie szczęk niż ich przetaczanie - przygotowałem do tego przyrząd w wersji dla uchwytu 3 szczękowego jak i 4 szczękowego co prawda 3 szczękowy muszę nieco skorygować :???:

Awatar użytkownika

RomanJ4
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 1
Posty: 9780
Rejestracja: 17 mar 2009, 08:55
Lokalizacja: Skępe

#50

Post napisał: RomanJ4 » 28 cze 2017, 23:10

hapsf pisze:Chcę poszerzyć możliwości mojej tokarki o frezowanie. Mam dużo frezów na Morse 4. Jak je zamocować w uchwucie?
Kupujesz tańszą przedłużkę Mk3/Mk4, najlepiej z szlifowaną pow. walcową),
http://allegro.pl/tuleja-redukcyjna-fi- ... 53217.html
albo http://allegro.pl/tuleja-redukcyjna-dlu ... 54602.html
odcinasz część chwytową (płetwy) zostawiając walcową tuleję z gniazdem Mk4 po to by móc od tyłu dokręcić śrubą chwyt frezu by się w czasie frezowania nie luzował (jak szpilką we wrzecionie frezarki)

Obrazek

taka tuleja zamocowana w uchwycie tokarskim nie ma prawa się przesunąć w czasie frezowania (oczywiście musi zmieścić się w prześwit uchwytu)
Ostatnio zmieniony 29 cze 2017, 09:14 przez RomanJ4, łącznie zmieniany 1 raz.
pozdrawiam,
Roman

ODPOWIEDZ Poprzedni tematNastępny temat

Wróć do „WARSZTAT”