Chińskie DRO

Dyskusje na temat popularnych małych tokarek hobbystycznych.

bear
Specjalista poziom 2 (min. 300)
Specjalista poziom 2 (min. 300)
Posty w temacie: 9
Posty: 474
Rejestracja: 15 gru 2014, 23:03
Lokalizacja: Łódź

Re: Chińskie DRO

#311

Post napisał: bear » 22 sie 2020, 21:22

rdarek pisze:2. ze skalami na korbkach w chińskich tokarkach jest jest jak z chińskim uchwytem tokarskim dwa razy w to samo miejsce nie trafisz. Bardzo łatwo przejechać wymiar no chyba, że toczysz z dokładnością mniejszą niż 0,1mm to bez problemu.

Co racja to racja.
rdarek pisze:3. Co z posuwem wzdłużnym (nie piszę o telepiącej się szufladce)? Przy suporcie podziałka na korbce to aż 0,5mm

Zderzak, zawsze można przed końcem dojechać te kilka dych szufladą.
rdarek pisze:4. Tocząc elementy przy których masz jedno podejście zaufasz korbkom? Ja mam w takim wypadku duszę na ramieniu

Na pewno bardziej zaufam korbie jak chińskiej elektronice, z resztą zawsze jest jedno podejście chyba że ktoś lubi robić dwa razy. Tak jak pisałem, to nie łopata a jak ktoś ma problem z tabliczką mnożenia czy kręceniem skalą to powinien przesiąść się na cnc, tam wszystko komputer obliczy :)
tuxcnc pisze:Natomiast "robienie cudów na wyjechanym złomie" skończyło się gospodarczą katastrofą i dwudziestoprocentowym bezrobociem

A zaczęto masówkę i tłuczenie z byle gliny czego się tylko da na automatach. Stąd można na fali tej katastrofy kupić wiertarko frezarkę która wazy 70kg i jako nowa ma większe luzy jak 40 czy 50 letni wyjechany złom.
tuxcnc pisze:A co do meritum, to jest dokładnie odwrotnie niż Ci się wydaje. Na chińskim badziewiu w rodzaju ZX7016 TYLKO po zamontowaniu DRO daje się cokolwiek robić, choćby to DRO było nawet z chińskich suwmiarek.
Nie chce się tutaj spierać ale koszt ZX+DRO+modyfikację to nie wyjdzie czasami kwota za którą można kupić coś "normalnego" co nie będzie potrzebowało wyświetlacza do zrobienia kanałka pod wpust a jednocześnie nie będzie ważyło 8t i zajmowało kilku m2?
ARGUS pisze:Picie alkoholu to też strata pieniędzy a jednak jakoś lubię raz na jakiś czas trochę ich potracić

A czy ja komuś czegokolwiek zabroniłem? Dla mnie możesz mieć nawet 55 cali na ścianie podłączone do DRO a nie mieć nawet noża tokarskiego, twoja sprawa.

Nie rozumiem skąd taka uraza u niektórych. Ja wolę mieć drugiego kła, inny nóż, drugi uchwyt tokarski, podtrzymkę czy jakąś pomiarówkę jak wyświetlacz i tyle. Każdy niech sobie kupuje co chce.



Tagi:


Autor tematu
Avalyah
ELITA FORUM (min. 1000)
ELITA FORUM (min. 1000)
Posty w temacie: 56
Posty: 1471
Rejestracja: 29 lis 2015, 00:38
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Chińskie DRO

#312

Post napisał: Avalyah » 22 sie 2020, 21:39

bear pisze:Nie rozumiem skąd taka uraza u niektórych.

Bo chce Kolega zniechęcić innych do podjęcia dobrej decyzji. Ta chińska elektronika działa dobrze i używanie DRO na tokarce czy frezarce to ogromny przeskok pod względem wygody. Znacznie ogranicza ilość błędów nie tylko przez sam odczyt ale też zmniejszając ilość sytuacji, w których ten błąd można popełnić kręcąc korbą i patrząc na podziałki.

Po co mi tona narzędzi, jak na samą myśl o zrobieniu czegokolwiek się człowiek zniechęca, bo ostatnio spędził godzinę nad detalem, a potem korbą jedne obrót za dużo zrobił, bo cyferki w głowie się poprzestawiały.

A DRO nie kupują osoby, które nie mają nawet kła obrotowego, tylko osoby, które coś tam się już pobawiły, jakieś narzędzia mają (zazwyczaj cały komplet wszystkiego, co potrzebne na start) i teraz przymierzają się do robienia bardzie skomplikowanych rzeczy.

Jak bez DRO wywiercisz 10 otworów na okręgu? Bez stołu obrotowego się nie obejdzie, bo jak nie masz to trzeba wyciągać tusz traserski, przyrządy, a potem jeszcze trafić w wyznaczone punkty. Na DRO klikasz kilka przycisków i masz czystą przyjemność praktycznie w postaci gry, gdzie trzeba tak kręcić korbami, żeby ustawić na wyświetlaczu 0.0 :wink:

Masz podzielnicę, wałek i chcesz teraz wyznaczyć jego środek - dokładnie a nie tym śmiesznym przyrządzikiem w kształcie litery V. Podjeżdżasz z jednej strony, ustawiasz 0.0 na DRO, podjeżdżasz z drugiej, klikasz przycisk do podzielenia przez 1 i masz środek wyznaczony z dokładnością do setki, czy dwóch.

Przykłady można by mnożyć, DRO to nie tylko dodatkowa wygoda ale też znaczne przyspieszenie żmudnych czynności i znaczne powiększenie zakresu prac, które można wykonać szybko, precyzyjnie i bez zbyt dużej ilości kombinowania.


ARGUS
ELITA FORUM (min. 1000)
ELITA FORUM (min. 1000)
Posty w temacie: 21
Posty: 1763
Rejestracja: 09 kwie 2007, 22:41
Lokalizacja: Szczecin

Re: Chińskie DRO

#313

Post napisał: ARGUS » 22 sie 2020, 21:41

To masz tą tokarkę czy tak sobie palnołęś ??( o tych 2 milimetrach_
bear pisze:Nie chce się tutaj spierać ale koszt ZX+DRO+modyfikację to nie wyjdzie czasami kwota za którą można kupić coś "normalnego" co nie będzie potrzebowało wyświetlacza do zrobienia kanałka pod wpust a jednocześnie nie będzie ważyło 8t i zajmowało kilku m2?
Więc się nie spieraj daj przykład czegoś normalnego według Ciebie w kwocie około 12 tysi.Ale konkretnie sklep cenę lub ogłoszenie,
NOWĄ MASZYNĘ
Z tym kanałkiem to wypłycasz sprawę do maksimum.
bear pisze: Ja wolę mieć drugiego kła, inny nóż, drugi uchwyt tokarski, podtrzymkę czy jakąś pomiarówkę jak wyświetlacz i tyle. Każdy niech sobie kupuje co chce.

A masz ? czy jak zwykle tak sobie piszesz. Krytykujesz więc pokarz co masz u siebie w warsztacie?? Masz warsztat? Taki mały , maluteńki , taki tyci ale swój a nie "bo u nas w firmie....."
Jeśli z tą urazą masz mnie na myśli to zapewniam CIę że żadnej urazy do Ciebie nie mam.
Odpowiedz na moje pytanie, daj konkretny przykład a nie demagogię uprawiasz bo tak Ci się wydaje.
Ostatnio zmieniony 22 sie 2020, 21:45 przez ARGUS, łącznie zmieniany 1 raz.


grawer
Specjalista poziom 2 (min. 300)
Specjalista poziom 2 (min. 300)
Posty w temacie: 1
Posty: 316
Rejestracja: 25 maja 2010, 15:55
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Chińskie DRO

#314

Post napisał: grawer » 22 sie 2020, 21:43

Wtrącę się do dyskusji. Jestem zdecydowanie "za" by montować w naszych maszynkach DRO. Przekonałem się zaraz po zamontowaniu liniałów cyfrowych magnetycznych do mojej frezarki ZX7045. Niestety małe wyświetlacze wielkości suwmiarkowych mnie nie zadowalały. Na początku było fajnie ale te cyferki zdecydowanie za małe. W necie znalazłem DRO z użyciem tableta 7". Ja użyłem 10". Transfer danych od liniałów idzie do małego pudełka z platformą arduino i oprogramowaniem, następnie za pomocą bloutuch łączy się bezprzewodowo z tabletem. Program umożliwia wiercenie otworów po okręgu (okręgach) w dowolnej liczbie stopni. Wiercenie w lini (liniach) wzdłuż lub ukośnie itd. Ponieważ tablet nie jest związany kablem z maszyną, możemy wcześniej sobie zaprogramować sekwencję wierconych otworów. Nadajemy nazwę i wpisujemy do banku. Można również robić to na bieżąco. Poniżej zdjęcie tabletu oraz wnętrze "nadajnika" :D


Obrazek Obrazek


rdarek
ELITA FORUM (min. 1000)
ELITA FORUM (min. 1000)
Posty w temacie: 27
Posty: 1776
Rejestracja: 04 sty 2013, 23:30
Lokalizacja: 3miasto

Re: Chińskie DRO

#315

Post napisał: rdarek » 22 sie 2020, 22:02

grawer pisze:
22 sie 2020, 21:43
W necie znalazłem DRO z użyciem tableta 7". Ja użyłem 10". Transfer danych od liniałów idzie do małego pudełka z platformą arduino i oprogramowaniem, następnie za pomocą bloutuch łączy się bezprzewodowo z tabletem.

Obrazek Obrazek
Trzeba było poszukać tu na forum. :mrgreen: Ile razy pisałem o tym DRO, wspominał o nim również RomanJ4. Można u Yurija dokupić interfejs do liniałów wszelkiej maści obsłuży nawet suwmiarki. (albo arduino) Troszkę się gość napracował. Do szklanych niestety podrożał.


bear
Specjalista poziom 2 (min. 300)
Specjalista poziom 2 (min. 300)
Posty w temacie: 9
Posty: 474
Rejestracja: 15 gru 2014, 23:03
Lokalizacja: Łódź

Re: Chińskie DRO

#316

Post napisał: bear » 22 sie 2020, 22:28

Avalyah pisze:Jak bez DRO wywiercisz 10 otworów na okręgu? Bez stołu obrotowego się nie obejdzie, bo jak nie masz to trzeba wyciągać tusz traserski, przyrządy, a potem jeszcze trafić w wyznaczone punkty. Na DRO klikasz kilka przycisków i masz czystą przyjemność praktycznie w postaci gry, gdzie trzeba tak kręcić korbami, żeby ustawić na wyświetlaczu 0.0

A jak za pomocą DRO wywiercisz 10 otworów po okręgu pod pewnym kątem a następnie z frezujesz ją na 6 płaszczyzn? Podzielnicą zrobię to bez problemu a DRO... Nie porównuj jednego do drugiego bo DRO to tylko wskaźnik.
Avalyah pisze:Masz podzielnicę, wałek i chcesz teraz wyznaczyć jego środek - dokładnie a nie tym śmiesznym przyrządzikiem w kształcie litery V. Podjeżdżasz z jednej strony, ustawiasz 0.0 na DRO, podjeżdżasz z drugiej, klikasz przycisk do podzielenia przez 1 i masz środek wyznaczony z dokładnością do setki, czy dwóch.

A kto normalny wyznacza środek surowego wałka? Jeśli ten środek jest do czegoś potrzebny to należy wyznaczyć go w tokarce przed obróbką i według niego się bazować. Wątpię że wyznaczysz do setki środek wałka na DRO biorąc pod uwagę że i tak nadal musisz kręcić korbą a do otrzymania setki musisz na tą setkę podjechać a bez czujnika to możesz o tym zapomnieć. Nagle się okazuje że żeby wyznaczyć środek wałka trzeba mieć DRO i ustawiać wszystko na czujnik a miało być szybko i łatwo.
Avalyah pisze:Przykłady można by mnożyć, DRO to nie tylko dodatkowa wygoda ale też znaczne przyspieszenie żmudnych czynności i znaczne powiększenie zakresu prac, które można wykonać szybko, precyzyjnie i bez zbyt dużej ilości kombinowania.

Na pewno przyspiesza to liczenie ale o szybkości i precyzji napisałem wyżej.
ARGUS pisze:Więc się nie spieraj daj przykład czegoś normalnego według Ciebie w kwocie około 12 tysi.Ale konkretnie sklep cenę lub ogłoszenie,
NOWĄ MASZYNĘ

Za takie grosze nie kupisz nic nowego.
ARGUS pisze:A masz ? czy jak zwykle tak sobie piszesz. Krytykujesz więc pokarz co masz u siebie w warsztacie?? Masz warsztat? Taki mały , maluteńki , taki tyci ale swój a nie "bo u nas w firmie....."

Mam, na razie mały bo mały (70m2) ale jest. Nie krytykuje DRO, uważam że jest to dobra rzecz ALE JA WOLĘ kupić oprzyrządowanie aby mieć czym robić bo wyświetlaczem otworu sobie nie wywiercę, wyświetlaczem nie zmierzę wiertła czy otworu po wiertle. TAKIE JEST MOJE ZDANIE, a ty jeśli uważasz że to super rzecz i niezbędna do jakiejkolwiek pracy to montuj o ile jeszcze nie masz i ciesz się życiem.


ARGUS
ELITA FORUM (min. 1000)
ELITA FORUM (min. 1000)
Posty w temacie: 21
Posty: 1763
Rejestracja: 09 kwie 2007, 22:41
Lokalizacja: Szczecin

Re: Chińskie DRO

#317

Post napisał: ARGUS » 22 sie 2020, 22:59

bear pisze:Nie chce się tutaj spierać ale koszt ZX+DRO+modyfikację to nie wyjdzie czasami kwota za którą można kupić coś "normalnego" co nie będzie potrzebowało wyświetlacza do zrobienia kanałka pod wpust a jednocześnie nie będzie ważyło 8t i zajmowało kilku m2?

Tutaj tak napisałeś
bear pisze: ARGUS pisze:
Więc się nie spieraj daj przykład czegoś normalnego według Ciebie w kwocie około 12 tysi.Ale konkretnie sklep cenę lub ogłoszenie,
NOWĄ MASZYNĘ
Za takie grosze nie kupisz nic nowego.

A tutaj tak napisałeś
.Czyli piszesz aby pisać.Bez sensu.
Za te pieniądze lepiej kupić coś normalnego ale 12 tyć to dla Ciebie grosze i z za takie grosze to już pomysłu nie masz co kupić .
A to właśnie cena Zx + dro z modyfikacjami jak to ładnie ująłeś.
( Ot ku*** rockefeller nam się na forum trafił 12 000,00 to grosze, chwałą Ci panie że z takim plebsem gadasz)
bear pisze:A jak za pomocą DRO wywiercisz 10 otworów po okręgu pod pewnym kątem a następnie z frezujesz ją na 6 płaszczyzn? Podzielnicą zrobię to bez problemu a DRO... Nie porównuj jednego do drugiego bo DRO to tylko wskaźnik.

A tu przykład że "diabłu dasz du**" aby tylko na Twoim wyszło
Nie wiesz jak się wierci za pomocą DRO ? szok Ty czegoś nie wiesz???
Bierzesz DRO w rękę i napierniczasz aż się otwór zrobi . Nie wiedziałeś ?
Może się pochwalisz jaką masz podzielnicę w "swoim" warsztacie, jaką frezarkę , tokarkę , napisz konkretne marki urządzeń może zdjęcia wstaw bo tak jakoś mi się wydaje że nie masz żadnych maszyn.
Podzielnica dla amatora hobbysty to jest dopiero jazda.
I jakbyś nie wiedział to DRO nie jest do wiercenia tylko do pomiarów i wyznaczania punktów do wiercenia, frezowania
A tak poza tym to kończę z Tobą dyskusję bo .......

P.S. Tylko się nie obraź bo nie miałem tego na celu :-)


Autor tematu
Avalyah
ELITA FORUM (min. 1000)
ELITA FORUM (min. 1000)
Posty w temacie: 56
Posty: 1471
Rejestracja: 29 lis 2015, 00:38
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Chińskie DRO

#318

Post napisał: Avalyah » 22 sie 2020, 23:48

bear pisze:A jak za pomocą DRO wywiercisz 10 otworów po okręgu pod pewnym kątem a następnie z frezujesz ją na 6 płaszczyzn?


Potrzebuję 10 otworów bez frezowania 6 płaszczyzn. Podałem prosty przykład prostej czynności, która zdarza się przydawać. Z DRO robię to z dokładnością do kilku setek i nie muszę nic przygotowywać - wpisuję co potrzebuję w DRO, zajmuje to 20 sekund i potem mam wskazane wszystkie pozycje, w których trzeba wiercić. Nie znam innego tak dokładnego i prostego sposobu. Oczywiście bez stołu obrotowego, ale on nie zawsze się nada - może detal jest duży, może trzeba wykonać na nim jeszcze inne operacje i przemocowywanie go jest niewskazane.
bear pisze:A kto normalny wyznacza środek surowego wałka?

Co to ma do rzeczy? Nigdzie nie wspominałem o wałku surowym.
bear pisze:eśli ten środek jest do czegoś potrzebny to należy wyznaczyć go w tokarce przed obróbką i według niego się bazować.

Jak rozumiem chodzi np. o zrobienie kreski nożem, tak? Czy nóż jest zawsze idealnie w osi, a nie lekko pod nią? Tego nie wiem, różnie może być. Jak już mam tą kreskę to potem musiałbym w nią idealnie na frezarce trafić - jak to zrobić? Na oko?
bear pisze:Wątpię że wyznaczysz do setki środek wałka na DRO biorąc pod uwagę że i tak nadal musisz kręcić korbą a do otrzymania setki musisz na tą setkę podjechać a bez czujnika to możesz o tym zapomnieć.

Nie rozumiem tego zdania. Co jedno ma do drugiego? Prawie dzień w dzień wyznaczam tak środek wałka i jest w granicach kilku setek, więcej nie potrzebuję.
bear pisze:Nagle się okazuje że żeby wyznaczyć środek wałka trzeba mieć DRO i ustawiać wszystko na czujnik a miało być szybko i łatwo.

Bo jest szybko i łatwo. 20-30 sekund i środek wyznaczony i to bardzo precyzyjnie. Robię to prawie codziennie.


bear
Specjalista poziom 2 (min. 300)
Specjalista poziom 2 (min. 300)
Posty w temacie: 9
Posty: 474
Rejestracja: 15 gru 2014, 23:03
Lokalizacja: Łódź

Re: Chińskie DRO

#319

Post napisał: bear » 23 sie 2020, 05:15

ARGUS pisze:Za te pieniądze lepiej kupić coś normalnego ale 12 tyć to dla Ciebie grosze i z za takie grosze to już pomysłu nie masz co kupić .
A to właśnie cena Zx + dro z modyfikacjami jak to ładnie ująłeś.

A kto mówił o nowych maszynach?
ARGUS pisze:Może się pochwalisz jaką masz podzielnicę w "swoim" warsztacie, jaką frezarkę , tokarkę , napisz konkretne marki urządzeń może zdjęcia wstaw bo tak jakoś mi się wydaje że nie masz żadnych maszyn.

Jak poszukasz na forum to znajdziesz nawet i zdjęcia.
Avalyah pisze:Potrzebuję 10 otworów bez frezowania 6 płaszczyzn.

A ja potrzebuje 10 otworów z frezowaniem i co dalej? Kupiłem DRO zamiast podzielnicy, mogę sobie coś zmierzyć ale i tak nie ma czym zrobić.
Avalyah pisze:Jak rozumiem chodzi np. o zrobienie kreski nożem, tak?

A po co Ci wyznaczać środek wałka w frezarce, co to za operacja czy element że musisz mieć wyznaczony środek do setki?
Avalyah pisze:Nie rozumiem tego zdania. Co jedno ma do drugiego? Prawie dzień w dzień wyznaczam tak środek wałka i jest w granicach kilku setek, więcej nie potrzebuję.
Kilku setek czy setki bo to różnica? Raczej nie uwierzę że na tym chińczyku robisz coś do setki biorąc pod uwagę jego wykonanie i według twojego opisu wychodzi na to że dzięki DRO luzy znikają, łoże się samo prostuje a wiertła nagle nie rozbijają otworów a to wszystko dlatego że zamiast suwmiarki manualnej masz elektroniczną :) Z resztą może opisz co to za elementy tworzysz bo jestem ciekaw.


Autor tematu
Avalyah
ELITA FORUM (min. 1000)
ELITA FORUM (min. 1000)
Posty w temacie: 56
Posty: 1471
Rejestracja: 29 lis 2015, 00:38
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Chińskie DRO

#320

Post napisał: Avalyah » 23 sie 2020, 09:12

Dyskusja dalej nie ma sensu, jakbym ze ścianą rozmawiał :D Każdy robi jak chce, wszyscy, którzy kupili DRO są zachwyceni zmianą na lepsze, a że da się i bez niego to oczywista sprawa, można detale pilnikiem wykonywać.

ODPOWIEDZ Poprzedni tematNastępny temat

Wróć do „Tokarka Nutool 550, Zuch, OUS, TSA, TSB, Mini Lathe i inne małe tokarki”