Tokarki bułgarskie CU400 CU401 CU500 CU502 CU580 CU582 C11

Dyskusje dotyczące toczenia, remontów, modernizacji, narzędzi. Tokarki konwencjonalne.
Awatar użytkownika

Autor tematu
Arcio
Specjalista poziom 1 (min. 100)
Specjalista poziom 1 (min. 100)
Posty w temacie: 17
Posty: 262
Rejestracja: 16 gru 2007, 12:13
Lokalizacja: Rybnik

Tokarki bułgarskie CU400 CU401 CU500 CU502 CU580 CU582 C11

#1

Post napisał: Arcio » 03 paź 2008, 23:20

Witam!
Chciałbym rozwinąć temat bułgarskich tokarek (opinie, porady, spostrzeżenia), osoby, które na nich pracowały lub pracują wiedzą, że to maszyny dość specyficzne.
Charakteryzują się bardzo wielką sztywnością, osoby zajmujące się remontami maszyn twierdzą, że to właśnie bułgarki mają najwyższej jakości hartowane wgłebnie łoże, suport ze specyficznie rozwiązaną pompką olejową, która smaruje także łoże oraz charakterystycznie rozwiązany przyspieszony posuw.
Użytkownicy CU C404T C11MB C11MT C13MB zapraszam Was do dyskusji.
Ostatnio zmieniony 18 lis 2010, 02:29 przez Arcio, łącznie zmieniany 4 razy.


Remonty bieżące i kapitalne mini i midi koparek gąsienicowych.
601081098

Tagi:


wieslawbarek
Specjalista poziom 3 (min. 600)
Specjalista poziom 3 (min. 600)
Posty w temacie: 4
Posty: 833
Rejestracja: 05 gru 2006, 22:28
Lokalizacja: Bielsko Biała

#2

Post napisał: wieslawbarek » 06 paź 2008, 14:57

Mam tokarke CU502 bardzo dobra i sztywna maszyna obrabialem kiedys klocek o wadze 250 kg bez podparcia i wytaczanie poszlo bez problemow przy czym TUR wymiekl, ale nie mozna gene :lol: ralizowc dobry TUD 40 jest lepszy od zlej CU :lol: .Ogulna zasada nalezy stosowac oleje jak w DTR oleje typu Lan tzw maszynowe sie nie nadaja w ogole zastanawiam sie do czego w ogole one sie nadaja nawet nie do smarowania loz tu polecalbym RC 220 lub podobne,nawet zwykly Hipol jest lepszy.Jak wszystko moja tokarka ma tez swoje wady najwieksza to slaby konik przy toczeniu ciezkich walkow albo przecinaniu wystepuja drgania czego ie ma np. w TUD 50 ktory ma duzo grusza tuleje konika (cu 502 75 mm).Co do awaryjnosci spalil mi sie silnik (7.5 KW) i dlatego troche nie rozumiem porad ktore ostatnio wyczytalem ze nalezy zmienic silnik na mniejszsy w jakim celu? bo aby zaoszczedzic energie napewno n ie.Przez pare lat mialem nad glowa liczik do pomiaru przeplywu energi elektryczej nad glowa i widzialem jak potrafi zakrecic nim przeciazony silnik 2KW a przy slabo obciazonym 7.5KW(CU 502) ledwo sie krecil

Awatar użytkownika

Autor tematu
Arcio
Specjalista poziom 1 (min. 100)
Specjalista poziom 1 (min. 100)
Posty w temacie: 17
Posty: 262
Rejestracja: 16 gru 2007, 12:13
Lokalizacja: Rybnik

#3

Post napisał: Arcio » 06 paź 2008, 17:31

Ja w mojej CU400 zmieniłem silnik z 7,5kW na 5,5kW i bez problemu daje sobie radę, ja produkuję głównie małe przedmioty o wadze max 10kg oczywiście czasami mam robotę jak to mówią "na wagę" i wtedy występują u mnie problemy z zamocowaniem przedmiotu ponieważ jestem sam (właściciel i pracownik w jednym).
Ja nie twierdze, że silnik ma być zmieniony na 2kW bo bez obciążenia by padł jak pies, ale 5,5kW to według mnie stoswny silnik dla CU400, a uszkodzenie twojego silnika na pewno nie było spowodowane przeciążeniam.
Jeżeli chodzi o sztywność to faktycznie bułgarki tupu CU i C11 to jedne z najsztywniejszych maszyn w tej klasie, z polskich to jedynie TUR i TUD są w stanie im dorównać, TUR i TUD mają suport na dwóch pryzmach co znacznie wpływa na sztywność maszyny.
Ja mam też tokarkę andrychowską TUG40 i powiem Ci że dzieli ją przepaść w stosunku do CU400, TUG dla dokładnej pracy wymaga wypoziomowania (wiadomo że każdą maszynę trzeba wypoziomować) ale CU bez wypoziomowania chodzi lepiej od tego TUG-a.
Jeżeli chodzi o oleje to ja mam we wrzecienniku i suporcie Shell Vitrea i jest dobrze.
W suporcie na dole jest pompka olejowa, jak Ci się ona sprawuje? Wykorzystujesz jej możliwość do smarowania łoża? W ogóle nie wiem jak to powinno działać, u mnie ze skrzynki suportowej są wyprowadzone kanały alejowe do smarowania prowadnic łoża.
Ogólnie to praca na CU jest dla mnie przyjemnością a TUG-a raczej sprzedam jak gdzieś zorganizuję kolejną CU400, CU500 lub C11MT
Ostatnio zmieniony 28 lip 2009, 08:42 przez Arcio, łącznie zmieniany 1 raz.
Remonty bieżące i kapitalne mini i midi koparek gąsienicowych.
601081098


wieslawbarek
Specjalista poziom 3 (min. 600)
Specjalista poziom 3 (min. 600)
Posty w temacie: 4
Posty: 833
Rejestracja: 05 gru 2006, 22:28
Lokalizacja: Bielsko Biała

#4

Post napisał: wieslawbarek » 06 paź 2008, 18:05

Dla mie 12 mm a na sredicy to ie jest jakis rekord ijakos obawiam sie ze moza toczyc np. fi 120 355obr min f0.4 :shock:

[ Dodano: 2008-10-06, 18:06 ]
przy napedzie 7.5 kw

[ Dodano: 2008-10-06, 18:16 ]
Ostani post mozna aulowac jestem troche wciety co do smarowania nalezy wcisnac knefel w suporcie i czekac na efekty tzn wcisnac przycisk poosuwu przyspieszoego :lol:

[ Dodano: 2008-10-06, 18:18 ]
Aha co do maszyn to CU 502 ist the best

[ Dodano: 2008-10-06, 18:39 ]
Jeszcze zapomialem dodac tokarki bez multifixu to sa zadne tokarki niestety staje do kazdego konkursu :grin:


Frantz
Specjalista poziom 1 (min. 100)
Specjalista poziom 1 (min. 100)
Posty w temacie: 2
Posty: 281
Rejestracja: 14 lis 2007, 21:19
Lokalizacja: Śląsk

#5

Post napisał: Frantz » 07 paź 2008, 01:51

Witam. Nie chciałbym nikogo obrazic ale co do bługrskich maszyn to niestety nie maja one najwyzszych notowań .Nie przesadzałbym z sztywnościa łoży nie ma porównania z polskimi tud -50 gdzie dwupryzmowe łoże naprawde jest dużo sztywniejsze.Miałem C-11 i remontowałem łącznie z szlifowaniem łoży w Zawierciu u Pana Kasperczyka musze powiedzieć że poprostu było bardzo wiotkie i naprawde nie ma co porównywać z polskim Turem czy nawet Tud .Wielu z was sie rozpisuje o zmianie silnika na mniejszy,oczywiście jak najbardziej ponieważ maszyny te były przystosowane do cieżkiej obrobki zgróbnej dla przemysłu górniczego gdzie 10 mm za jednym przejściem nie było niczym nadzwyczajnym .Mam pewne podejrzenia że w założeniu tematu pomogła pewna firma specjalizujaca sie w handlu tego typu maszynami z Jarocina zawsze to jakas reklama.Ale to tylko moje przypuszczenia!!!

Awatar użytkownika

Autor tematu
Arcio
Specjalista poziom 1 (min. 100)
Specjalista poziom 1 (min. 100)
Posty w temacie: 17
Posty: 262
Rejestracja: 16 gru 2007, 12:13
Lokalizacja: Rybnik

#6

Post napisał: Arcio » 07 paź 2008, 13:43

Frantz,
Ja wcale nie uważam i z moich wypowiedzi to nie wynika, że TUR i TUD są złe, jestem nawet skłonny stwierdzić, że to najbardziej udane polskie tokarki, łoże w w/w tokarkach jest bardzo stabilne i sztywne (też wspomniałem o dwóch pryzmach suportu). Ja np kiedyś pracowałem takiej małej firmie na dwóch tokarkach TUD40x1000 i potem miałem przesiadkę na C11MT oraz CU580 i powiem, że zdecydowanie lepiej pracowało mi się na bułgarkach choćby ze względu na uciążliwą zmianę prędkości obrotowych w TUD (to się chyba nazywa preselektor - wzębianie kół zębatych). Obsługa posuwów jak również przyspieszony posuwzdecydowanie przemawia w kierunku bułgarów.
Jeżeli chodzi o tokarki TUR to wiem z obcych opini, że to super maszyny, ale osobiście nigdy na nich nie pracowałem - cena tych maszyn jest przytłaczająca jak dla mnie.
Frantz jeżeli chodzi o ostatnie zdanie Twojej wypowiedzi to jesteś w błędzie, poprostu miałem styczność z tymi byłgarkami od zewnątrz i wewnątrz i stąd właśnie ten temat, a jeżeli chodzi o firmy, które są dilerami obrabiarek bułgarskich to owszem męcze się właśnie z jedną z Kępna - reklamują się, że mają na sprzedaż części do bułgarów, ale jeżeli coś już się zamówi to totalna olewka. Przeciętny polski użytkownik bułgarskiej obrabiarki może zapomnieć o dostępie do jakichkolwiek części i informacji -dlatego właśnie założyłem ten temat.
Remonty bieżące i kapitalne mini i midi koparek gąsienicowych.
601081098


wieslawbarek
Specjalista poziom 3 (min. 600)
Specjalista poziom 3 (min. 600)
Posty w temacie: 4
Posty: 833
Rejestracja: 05 gru 2006, 22:28
Lokalizacja: Bielsko Biała

#7

Post napisał: wieslawbarek » 07 paź 2008, 20:34

Paowie sorry za wczorajszy belkot w drugim poscie ale bylo troche za duzo browcow .Co do tudow ie lubie ich za to sprzeglo i ze silnik musi za kazdym razem startowac oszczednosc eergi to nie jest a przy gwintowaniu cz toczeniu slimakow trzeba miec dobre bezpieczniki.Nie uwazam tez ze ta druga pryma wplywa bardzo na sztywnosc.Najwieksze znaczenie ma wrzeciennik i ulozyskowanie np. lozyska waleczkowe 2.5 mikrona na zimnej maszynie po nagrzaniu ten luz prawie znika.Robilem kiedys na ruskiej 16K20 na ktorej juz nie szlo normalnie wytaczac ani przecinac obracalem wtedy wytaczak do gory nogami i toczylem na lewych obrotach po drugiej stronie i szlo ale do czasu az kiedys urwalem gorna szufladke :mrgreen:Ale tu widac wyraznie ze drgania znikly pomimo ze suport byl podrywany przez sily skrawania do gory kto nie wierzy niech sprubuje. A poza tym z tokarkami jak z samochodami jedni tylko niemieckie a inni japonce albo inne fracuzy .

Awatar użytkownika

Autor tematu
Arcio
Specjalista poziom 1 (min. 100)
Specjalista poziom 1 (min. 100)
Posty w temacie: 17
Posty: 262
Rejestracja: 16 gru 2007, 12:13
Lokalizacja: Rybnik

#8

Post napisał: Arcio » 07 paź 2008, 21:40

wieslawbarek pisze:Najwieksze znaczenie ma wrzeciennik i ulozyskowanie np. lozyska waleczkowe
w Cu są łożyska wałeczkowe także od tyłu wrzeciona, a np w TUG-u jest zwykłe łożysko od tyłu.
Przy przecinaniu największe znaczenie mają łożyska wrzeciona, a głównie to przy uchwycie, lekki luz i wrzeciono chce wyskoczyć z maszyny :grin:. Ja ustawiłem według DTR-ki i jest git, a do przecinania używam przecinak listwowy Baildonit - dawno już straciłem cierpliwość do monoprzecinaków NNPa.
Wiesiek w sobotę jadę w twoje okolice :mrgreen: , a dokładniej do miejscowości Kozy po C11MB, jest tam też SUI 32 TOS Trencin
wieslawbarek pisze:z tokarkami jak z samochodami jedni tylko niemieckie a inni japonce albo inne fracuzy .
a my bułgarskie i jest git :razz:
Remonty bieżące i kapitalne mini i midi koparek gąsienicowych.
601081098


Frantz
Specjalista poziom 1 (min. 100)
Specjalista poziom 1 (min. 100)
Posty w temacie: 2
Posty: 281
Rejestracja: 14 lis 2007, 21:19
Lokalizacja: Śląsk

#9

Post napisał: Frantz » 08 paź 2008, 23:13

Witaj Arcio moje wypowiedzi nie miały na celu w zadnym przypadku podważanie czyjejś opini-po prostu napisałem o swoich doświadczeniach z różnymi maszynami,a mianowicie.Podobnie jak ty maszyny kupowałem z okazji i ogłoszeń w prasie jak np ..Jarmark i chyba przeszliśmy tę samą droge.Przez mój warsztat przewineło sie troche maszyn a rozpoczynałem na TUE-40 potem TUB-32 nastepnie TUC40 no i TUD-50 .Potem kupiłem SU-50 A no iTUR -a a obecnie zmieniłem specyfike obróbki i pracuje na SV18 RA czyli na maszynie ktora ma cechy narzędziówki .Jestem z tej maszyny bardzo zadowolony i niedawno kupiłem okazyjnie frezarke narzędziową FN-32 odpowiednik polskiej FND-32 .Sa to maszyny jeszcze wyprodukowane w Czechosłowacji ale dla mnie spełniaja kryteria .Po drodze kupiłem także C-11 zamierzałem ją wprowadzić na warsztat ale po remoncie nie mogłem sie przyzwyczaić do specyfiki tych maszyn i po prostu ją sprzedałem.Obecnie szukam frezarki typu FWC -25 lub 26 do obróbki zgrubnej.Wprawdzie na Allegro jest pare sztuk ale są niestety w stanie agonalnym lub cene jest astronomiczna.Często jestem w okolicach Rybnika więc zostaw swoje namiary to pogadamy najlepiej na GG.

Awatar użytkownika

Autor tematu
Arcio
Specjalista poziom 1 (min. 100)
Specjalista poziom 1 (min. 100)
Posty w temacie: 17
Posty: 262
Rejestracja: 16 gru 2007, 12:13
Lokalizacja: Rybnik

#10

Post napisał: Arcio » 08 paź 2008, 23:44

Cześć Frantz, tak jak wcześniej Wiesiek napisał, że:
"z tokarkami jak z samochodami jedni tylko niemieckie a inni japonce albo inne fracuzy"
ja z w/w hasłem też się zgadzam.
W technikum uczyłem się na TUC-ach i TUE, natomiast później pracowałem na TUD40 potem C11MT CU580 oraz krótko na TUM35E i obecnie mam swoje CU400 i TUG40 i droga którą przeszedłem wskazała mi akurat maszyny bułgarskie i tak już chyba pozostanie.
Frantz pisze:Obecnie szukam frezarki typu FWC -25 lub 26
Dobrej FWC lub FWD25 nie dostaniesz - wszystkie jakie spotkałem to wyruchany złom - też taką miałem i sprzedałem za 4kPLN
Wczoraj sprzedałem swoją frezarkę FYD25 bo też miała dość znaczne luzy + problem z posuwami mechanicznymi i też jak Ty jestem na etapie poszukiwania frezarki, ale tym razem szukam FU251 i nie odpuszczę.
Jakbyś chciał to mam na sprzedaż frezarkę pionową FSS400 WMW HECKERT do bardzo ciężkiej obróbki. Frezarki FSS400 miały problem związany z lichą instalacją elektryczną i elektrosprzegłami - w mojej jest w całości nowa instalacja elektryczna oraz nowe elektrosprzęgła. Stan oceniam na bardzo dobry.
Moja FSS400 to taka sama jak ta z poniższej aukcji:
http://www.allegro.pl/item454828047_fre ... 00_ii.html
Jakby co to pisz na GG 2793012
Remonty bieżące i kapitalne mini i midi koparek gąsienicowych.
601081098

ODPOWIEDZ Poprzedni tematNastępny temat

Wróć do „Toczenie / Tokarki Konwencjonalne”