Pneumokok pisze: ↑05 lis 2025, 18:41
kozak12 pisze:Co do pierwszego to po co wyjeżdżasz po 50mm nad otwór .
Chłopie, gwintownik chwyci wiór i trzeba odmuchać. Możesz sobie i metr do góry wyjeżdżać.
.....
kozak12 pisze: ↑05 lis 2025, 18:54
Pneumokok pisze: ↑05 lis 2025, 18:41
kozak12 pisze:
Co do pierwszego to po co wyjeżdżasz po 50mm nad otwór .
Chłopie, gwintownik chwyci wiór i trzeba odmuchać. Możesz sobie i metr do góry wyjeżdżać.
Czytasz za zrozumieniem?
Po co tak wysoko odlezdzasz odjedz tylko na 10mm wióry z gwintu 10 mm jest przeważnie dłuższy niż 10mm i się odczepi od gwintownikia
Dodane 3 minuty 28 sekundy:
Pneumokok pisze: ↑05 lis 2025, 18:41
Nie mierz wszystkich swoją miarą. To, że używasz tragicznego chłodziwa i musisz gęstą robić zupę żeby Ci nie rdzewiało, to Twój problem. Pozdrów uszczelki.

Dokładnie
nie każdy w trakcie gwintowania otwiera maszynę i dmuch powietrzem i moczy gwintownik w paście.
Tak robią tylko fachowcy .
W Haas jest taki myk przy wierceniu i gwintowaniu , o którym mało kto wie.
Przy cyklu wpisuję się (np.) E 4444 ( lewe obroty) i
przy wyjściu narzędzia z otworu na deklarowane Z ( wskazane ok. 50 mm) załączają się na chwilę lewe obroty i zrzucają wióra z narzędzia.
Super to sprawa i nie trzeba tego ręcznie robić.