Czy takiego nie strach trzymać w garażu:
Znaleziono 5 wyników
Wróć do „Aż strach to trzymać w garażu...”
- 20 paź 2024, 13:11
- Forum: Na luzie
- Temat: Aż strach to trzymać w garażu...
- Odpowiedzi: 26
- Odsłony: 2531
Re: Aż strach to trzymać w garażu...
Właśnie, że nie. Gdybyś poczytał statystyki wypadków, to byś wiedział, że samochód elektryczny wcale nie częściej staje się płonącą trumną, niż ten z pełnym zbiornikiem benzyny, czy gazu.
Czy takiego nie strach trzymać w garażu:

Czy takiego nie strach trzymać w garażu:
- 19 paź 2024, 13:24
- Forum: Na luzie
- Temat: Aż strach to trzymać w garażu...
- Odpowiedzi: 26
- Odsłony: 2531
Re: Aż strach to trzymać w garażu...
Ale tam nie było elektryków!!!
Problem polega na tym, czy ktoś wsiadając do Tesli boli się zapłonu, czy nie. To dokładnie tak samo, jak wsiadanie do samolotu. W liniach pasażerskich są kamizelki ratunkowe, ale spadochronów nie ma. Mimo to wielu lataś się nie boi, podobnie nie boi się mieć przed domem wallboxa i samochodu bez wlewu.
- 18 paź 2024, 16:48
- Forum: Na luzie
- Temat: Aż strach to trzymać w garażu...
- Odpowiedzi: 26
- Odsłony: 2531
Re: Aż strach to trzymać w garażu...
Ale wielu moich znajomych przeniosło się na elektryki. Jak spojrzysz na firmowy parking, to co czwarty ma gniazdo zamiast wlewu. I jakoś nie znam nikogo, komu by się zapalił.
Z drugiej strony stare powiedzenie mówi, że jak ktoś ma pecha, to mu cegła na głowę w drewnianym kościele spadnie...
Tak, miałem do dyspozycji Teslę i to w wersji Dual Motor. Trochę kilometrów przejechałem. Cieszy, zamiast straszyć pożarem.
- 14 paź 2024, 18:33
- Forum: Na luzie
- Temat: Aż strach to trzymać w garażu...
- Odpowiedzi: 26
- Odsłony: 2531
Re: Aż strach to trzymać w garażu...
No właśnie ruszyłem i osobiście wolałbym żeby spalił się cały garaż podziemny, niż żeby mi wybuchło coś koło ucha, czy smartfon w kieszeni, jak tutaj:
https://www.youtube.com/shorts/_1R8wW3lSQs
Tyle, że ja wiem, że prawdopodobieństwo wybuchu zarówno przy uchu, jak i przy jajkach jest na tyle małe, że ani z słuchawek, ani z telefonu nie rezygnuję. To samo dotyczy samochodów, elektryki palą się wcale nie częściej, niż samochody na paliwo.
Zobacz, to nie jest samochód elektryczny:
Ten też nie:
https://www.youtube.com/shorts/_1R8wW3lSQs
Tyle, że ja wiem, że prawdopodobieństwo wybuchu zarówno przy uchu, jak i przy jajkach jest na tyle małe, że ani z słuchawek, ani z telefonu nie rezygnuję. To samo dotyczy samochodów, elektryki palą się wcale nie częściej, niż samochody na paliwo.
Zobacz, to nie jest samochód elektryczny:
Ten też nie:
- 14 paź 2024, 16:47
- Forum: Na luzie
- Temat: Aż strach to trzymać w garażu...
- Odpowiedzi: 26
- Odsłony: 2531
Re: Aż strach to trzymać w garażu...
A oprawca zaraz wstawi wpis z iksa, rozpowszechniający fejka.
Wybuchały Samsungi (Galaxy Note 7), wybuchają papierosy elektryczne, wybuchają akumulatory od rowerów, czy hulajnóg. Nawet były przypadki, że słuchawki bluetooth eksplodowały w uchu.
I teraz powiedzcie mi, który z was zrezygnuje ze smartfona w kieszeni (były wybuchy), elektronicznego papierosa, hulajnogi czy choćby tylko bezprzewodowych słuchawek. Bo wszystko grozi wybuchem.




