Ta nadzieja to chyba mocno zaszła słońcem, skoro tak zrudziała.
Mariusz.
Napisali :jasiu... pisze: ↑28 sie 2026, 18:51....
Bo google blokuje niewygodne recenzje. Moich kilka też szybko zniknęło, a były naprawdę rzetelne, poparte zdjęciami. Google od dawna, podobnie jak wszystkie inne media, przestały być obiektywne i wszyscy o tym wiedzą.
Zauważ, kiedyś ludzie sporo publikowali na fejsbuku. Teraz na FB pozostał jedynie spam i reklama. Ja nie pamiętam, kiedy tam cokolwiek wrzucałem. Ot amerykańska wolność mediów tak właśnie wygląda i w góglach jest dokładnie tak samo.



Już czekam jak w najbliższych wyborach wygra PiS i obniży ceny (np.) paliwa.
Gdyby ludzie masowo przeszli na słodziki, plan finansowy by się posypał. Trzeba więc opodatkować wszystko, co słodkie, żeby nikt nie uciekł przed fiskusem.jasiu... pisze: ↑27 sie 2026, 16:39Taka ciekawostka, jak działa Unia Europejska. Słyszeliście pewnie o podatku cukrowym?
No więc plany są takie:
26 centów za litr, przy zawartości cukru od 4,5 do 7 g na 100 ml
32 centy za litr za ponad 7 g cukru na 100 ml
38 centów za litr za zawartość cukru powyżej 10 g na 100 ml
26 centów za litr napojów ze słodzikami – niezależnie od zawartości cukru
Z powyższego wynika, że cola, o zawartości cukru powyżej 10 gramów w 100 ml będzie droższa o 19 centów za butelkę półlitrową i o 76 centów za butelkę dwulitrową. Przy okazji cola zero zdrożeje odpowiednio o 13 centów za pół litra i o 52 centy za dwulitrową.
Bo napoje dosładzane zamiennikami, takimi jak syrop z agawy, erytrytol, stewia, czy popularne słodziki (acesulfam, sacharyna, czy aspartam) też będą droższe. Argument jest jeden. Producenci napojów uciekaliby od płacenia podatków, inwestując w dosładzanie choćby stewią. A minister finansów Niemiec już obliczył, że podatek cukrowy powinien przynieść jakieś 650 milionów euro rocznie.
No a na co podatek? Na przykład na promowanie ograniczonego spożycia cukru. Nie wiem, jak to będzie wyglądać w Niemczech, ale podejrzewam, że w Polsce dotację dostanie Jaś Kapela na napisanie oratorium ludowego pod tytułem "„Cukier ma słodki smak, lecz słodsza jesteś ty, dlatego rezygnuję z cukru bo słodyczy, jaką ty masz, wystarczy mi”.
No chyba, że słodycz w uczuciach też uda się Unii opodatkować. Kto wie, może i do tego dojść.
U nas paliwa nie brakuje.szopenn pisze: ↑09 lip 2026, 09:28impuls wie lepiejW kolejkach po benzynę w Rosji co chwilę dochodzi do konfliktów, a nawet do bójek — czasami z użyciem broni. Sytuacja wymyka się spod kontroli rosyjskich władz.![]()
![]()
w rosji brak paliwa, a następnym artykuł pod tytułem - jak rosjanie spędzają urlopy nad morzem w odessie - tylko skąd paliwo? dlaczego to się nie lepi
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
Lokalnie - Siechniceclubber84 pisze: ↑03 lip 2026, 16:25Witam,w takim razie ja przedstawię tobie fakty:IMPULS3 pisze:Jedyne z czym ja tu się spotykam to zwykła nienawiść do Ukrainy. Bez faktów, bez podstaw i tyle.
- już coraz więcej Ukraińców w woj. Zachodniopomorskim żąda, aby w urzędach, przychodniach, szpitalach, aptekach, gabinetach lekarskich, fryzjerskich, kosmetycznych, sklepach, czy innych miejscach rozmawiano z nimi wyłącznie po ukraińsku (mam osobiste z tym doświadczenia, tak samo moja rodzina, znajomi i sąsiedzi - wszyscy zgodnie o tym mówią, bo się osobiście z tym spotkali i spotykają, jak Ukraińcy się wykłócali o to, dosłownie darli ryja po ukraińsku do "ludzi za biurkiem", bo inaczej tego nazwać nie można było);
- w szkole podstawowej, do której chodzi moje dziecko, 90% (ja uważam, że więcej) dzieci ukraińskich nie chce uczyć się języka polskiego i przez nauczycieli są przepychani do następnej klasy, żeby nie mieć problemów z uśmiechniętymi urzędasami z kuratorium - tak panie kolego, urzędasy w kuratorium są z nadania politycznego, z obecnie rządzącej uśmiechniętej partii i już jednego z nauczycieli przesunięto do innej szkoły, bo nie chciał przepuścić ukraińskiego pomiota do następnej klasy, z racji tego, że nie umiał nic po polsku powiedzieć, a co jest wymagane w polskiej szkole w programie nauczania - rodzice tego dziecka na zebraniach rodziców też żądali, aby mówić do nich tylko po ukraińsku, bo "oni ni panimaju";
- coraz więcej Ukraińców nie płaci za wynajmowane mieszkania, bo dowiedzieli się, jak działa obecne w Polsce prawo do ochrony lokatorów.
Czy jeszcze potrzebujesz jakichś faktów, żeby przestać nienawidzić Ukraińców aktualnie przebywających w Polsce?
Na początku OK, było to do zrozumienia, że większość z nich nie umiała po polsku, ale teraz? Teraz mają w tylnej części ciała i domagają się, wręcz żądają, żeby mówić do nich po ichniemu.
Ja co rusz spotykam dzieci ukraińskie i to coraz więcej, niż rok czy dwa lata temu, które mówią tylko po swojemu i kiedy coś się dzieje, to "oni ni panimaju".
Pozdrawiam i zdjęcia klapek z oczu życzę, bo to nie jest polityczna sprawa, tylko to jest już codzienność w naszym kraju, że Ukraińcy zaczynają się u nas urządzać po swojemu.
W moim przypadku pompy ciepła mi nie wcisnęli .