Ale zboczeniem jest niewątpliwieskoczek pisze:Witam serdecznie.ArturM pisze:[...] zaszczepiasz LinuxCNC na Slackach czy nowym Ubu kompilując jądro palcami i 'aptgreptująć' pincet koniecznych pakietów? - nie, różne są zboczenia, a wszystkie przyjemne
Postawienie LinuxCNC na Slacku wcale nie jest jakieś bolesne. A z pewnością nie jest sadomasochizmem jeżeli mowa o zboczeniach.
Ja przynajmniej jestem zadowolony z mojego RTSlacka.
Znaleziono 9 wyników
Wróć do „Zerowanie osi po wyłączeniu maszyny.”
- 16 lis 2012, 18:40
- Forum: LinuxCNC (dawniej EMC2)
- Temat: Zerowanie osi po wyłączeniu maszyny.
- Odpowiedzi: 84
- Odsłony: 12989
- 16 lis 2012, 09:22
- Forum: LinuxCNC (dawniej EMC2)
- Temat: Zerowanie osi po wyłączeniu maszyny.
- Odpowiedzi: 84
- Odsłony: 12989
No właśnie tu może być problem - bo jak wyjdę grzecznie z Axisa i strzelę zasilaniem to plik zostaje wyzerowany. Ale jeżeli ten plik touch'nę, wczytam i zapisze albo klepne 'sync' - cokolwiek to zmiany lądują na dysku - czyli jak pisałem - z jednej strony my nieetycznie postepujemy z prądem ale z drugiej to ja przypuszczam że jest błąd w Axisie - bo ten plik zostaje jakoś 'zawieszony' po wyjściu.jacek-1210 pisze:Jeśli faktycznie to system leni się z zapisem, to wrzucenie synca do crona powinno załatwić sprawę. Gorzej jeśli to axis trzyma otwarty i zablokowany plik.
Pomysł z wrzuceniem synca do crona może być fajny - bo w momencie zmiany emc.var to my mamy sporo czasu na zapisanie - a znowu za te 2 czy 3 minuty to już maszyna chodzi i ja bym wolał żeby on sobie wtedy nie zapisywał.
Z flashdiskiem, systemem ro + kawałek rw to bym się może i pobawił - no ale własnie wychodzi na to że nie ma takiej potrzeby - jest git poza tym zapisywaniem parametrów na niektórych maszynach.
- 16 lis 2012, 07:28
- Forum: LinuxCNC (dawniej EMC2)
- Temat: Zerowanie osi po wyłączeniu maszyny.
- Odpowiedzi: 84
- Odsłony: 12989
Wiesz, w sumie to sporo prawdy w tym jest. Jeżeli związanie drutem trwało 3 sekundy, drut po tych trzech latach łatwo wymienić a w ciągu tych trzech lat dzięki drutowi można dany element łatwo rozebrać do regulacji/konserwacji to ja nie rozumiem po co robić jakieś tygodniowe konstrukcje które będą 'wieczne' ale codziennie niezmiennie upierdliwe. Trzeba sobie wyważyć - a każdy ma swoją wagę.tuxcnc pisze: "Te inżynierki to są głupie, cuda jakieś powymyślały a ja związałem drutem i już trzeci rok chodzi".
Np. czy ja się z Ciebie śmieję, że zaszczepiasz LinuxCNC na Slackach czy nowym Ubu kompilując jądro palcami i 'aptgreptująć' pincet koniecznych pakietów? - nie, różne są zboczenia, a wszystkie przyjemne
@all:
A tak wogóle to straszne marudy jestescie. Wszyscy się zgadzamy że takie wyłączanie jest nieprawidłowe. Przez kilka pierwszych tygodni mnie to normalnie fizycznie bolało że musze tak na chama. No ale na dobrą sprawę to te komputery są na maxa wyczyszczone - nie działa nic poza LinuxCNC, edytorem, Dropboxem i niezbędnym minimum systemowych procesów. Przed zanikiem napięcia komputer ma luźne kilka sekund - bo jest zjazd na pozycję zerową.
Swojego komputera z danymi w życiu bym tak nie wyłączył.
No i statystyki są zabijące - przez kilka już lat wyłączamy tak maszyny - niektóre raz niektóre kilka razy dziennie. I nic sie nie dzieje - nawet poprawiania dysków nie ma - czyli system ma wystarczająco czasu i wystarczająco mało usług żeby się ogarnąć na bieżąco (Real Time nomen-omen)
'Wyłącz powoli, bo się sp....artoli' się nie opłaca przyklejać.
@Miki:
Jakbym nowy system po awarii stawiał przez cały dzień to by mnie ojciec z rodziny wypisał
Jak poleci dysk to biorę z półki drugi z gotowym systemem, robię reboot i po synchronizacji Dropa i przerzuceniu z Dropa odpowiednich konfigów jestem gotowy do pracy.
A jakby poleciał zasilacz czy płyta czy cośtam to biorę z półki drugi komputer, podmieniam i wióra. A dopiero wtedy się rozglądam czy truchło padło całkiem czy jest do uratowania.
- 15 lis 2012, 20:42
- Forum: LinuxCNC (dawniej EMC2)
- Temat: Zerowanie osi po wyłączeniu maszyny.
- Odpowiedzi: 84
- Odsłony: 12989
No nie - bo on te pliki zeruje przy wyjściu (przy zaniku napięcia) a nie przy uruchamianiu systemu.MlKl pisze:Najprawdopodobniej w chwili startu systemu .var i .var.bak są sprawdzane na identyczność - i jeżeli system został zamknięty brutalnie, to może var być np uszkodzony, i wtedy oba zostają nadpisane defaultową zawartością.
Skąd system przy starcie, bez odpalania LinuxCNC będzie wiedział że .var jest na jednym kompie w configs/ostrzalka a na drugim w config/tokarka3?
Ja przypuszczam że Axis otwiera ten plik do zapisu i trzyma otwarty - nowe wartości są wrzucane ale plik nie jest zamykany - chyba miało go zamykć dopiero grzeczne wyjście z programu. Ale jest tak, że jak Axisa zamkniemy grzecznie a potem 'strzelimy z grzyba' to plik jest zerowany - czyli tak jakby plik był ciągle otwarty do pisania i dopiero grzeczne zamknięcie systemu, albo wczystanie i zapisanie tego pliku jakimś edytorem powoduje że plik jest zamykany i wartości zapisane.
Więc to z jednej strony nasza nieetyczna próba bazowania na 'side effects' a z drugiej możliwy błąd w samym LinuxCNC.
Wolałbym rozkminić dlaczego na niektórych maszynach działa 100 na 100 zanim sie zabiorę za psucie LinuxCNC własnymi poprawkami
- 15 lis 2012, 19:51
- Forum: LinuxCNC (dawniej EMC2)
- Temat: Zerowanie osi po wyłączeniu maszyny.
- Odpowiedzi: 84
- Odsłony: 12989
Zawsze to lepsze od nudziarzy, którzy zawsze robią wszystko wg instrukcji i zgodnie z wytycznymi, bo tak trzeba, tak należy, a inne rozwiązania nie mają prawa przyjść do głowy.tuxcnc pisze: Przypomnieli mi się ci Ruscy, którzy się schlali w hotelu w Stambule, wyrzucili dywan przez okno i w recepcji złożyli skargę że nie latał ...
No to skoro ustaliliśmy, że nie masz bladego pojęcia czemu się tak dzieje to może wróćmy z innymi kolegami do rozwiązywania realnych problemów.
- 15 lis 2012, 18:44
- Forum: LinuxCNC (dawniej EMC2)
- Temat: Zerowanie osi po wyłączeniu maszyny.
- Odpowiedzi: 84
- Odsłony: 12989
Mądrość czy dowcip? Ale chyba i jedno i drugie rodzinne - fajnie, nie?tuxcnc pisze:U Was to rodzinne ?ArturM pisze:Jak jesteś taki super-hiper-cwaniak
Nie, naprawdę? Zawsze mnie zastanawiało po to ten katalog jestOd zamykania systemu są odpowiednie skrypty w /etc/init.d i /etc/rc*.d, nie potrzeba robić takich kretynizmów jak napisałeś.
Nie mam czasu się śmiać bo dzieci musze kłaść spać. Po kiego grzyba mam robić skrypty w init.d do programu w userspace? Do terminala-gnome i do gedita tez mam se zrobić?Chcesz, to sobie dopisz /etc/init.d/linuxcnc i ustal co ma robić przy starcie, a co przy zamknięciu systemu.
Jakbyś czytał to byś przeczytał że zamykany grzecznie działa 100 na 100. - i to nie jest zagadka - nawet dla mnie.
No i wyobraź sobie, że tak samo to działa i mi, i mojej pięcioletniej córce.Mi się nie nudzi, mam inne ciekawsze zajęcia i będę klikał w krzyżyk w górnym lewym rogu, bo to działa tak, jak potrzebuję.
Ale ja nie wiem czy warto zakładać wątki i snuć dywagacje o działaniu krzyżyka w rogu okienka.
Zamknąć krzyżykiem to każde dziecko potrafi - a ja jestem półcwaniak i chce zamykać grzybem. I pytanie jest: czemu czasem działa, a czasem nie - potrafi działać 100 na 100, a wystarczy zrobić upgrade, zmienić prawa do pliku i przestaje działać. To jest zagadka, a nie jakieś tam krzyżyki w rogu.
- 15 lis 2012, 18:33
- Forum: LinuxCNC (dawniej EMC2)
- Temat: Zerowanie osi po wyłączeniu maszyny.
- Odpowiedzi: 84
- Odsłony: 12989
- 15 lis 2012, 18:02
- Forum: LinuxCNC (dawniej EMC2)
- Temat: Zerowanie osi po wyłączeniu maszyny.
- Odpowiedzi: 84
- Odsłony: 12989
Bezsęsu.tuxcnc pisze: Ja zawsze zamykam wszystkie programy zanim wyłączę komputer, dlatego nie mam niespodzianek, nic mi się nie kasuje i nic nie zeruje.
Ja tam nie zamykam wszystkich programów przed wyłączeniem kompa - bo chcę żeby te programy się uruchomiły przy kolejnym starcie systemu.
No ale widocznie mój system jest bardziej nowoczesny i wielodostępny
No, a Ty oczywiście jak napisałeś wszystkie programy zamykasz - czyli grzecznie wszystkie okienka, potem Xsy, potem Apacha, MySQL itp, itd a na końcu grzecznie crona, logd (czy co tam masz), a na końcu jedym cięciem zamykasz ttyS0 i killujesz jądro?
A potem jak uruchamiasz system to to samo tylko w odwrotnej kolejności?
Z systemów plików z kronikowaniem też nie korzystasz bo to dla mięczaków jest, a Ty zamykasz grzecznie wszystkie swoje pliki i nigdy nie masz awaryjnych zaników prądu?
Jak jesteś taki super-hiper-cwaniak to wymyśl i powiedz od czego zależy takie zachowanie - bo jest conajmniej dziwne - a do tego jest upierdliwe. A pościemniać frazesami i poszkicować światy idealne to każdy potrafi.
- 15 lis 2012, 10:21
- Forum: LinuxCNC (dawniej EMC2)
- Temat: Zerowanie osi po wyłączeniu maszyny.
- Odpowiedzi: 84
- Odsłony: 12989
ls -la - wyświetli zawartość katalogu razem a uprawnienamisyntetyczny pisze:Konsolowo to chmody ustawia się, ale jak się je odczytywało, to ja niwim:P
widac je tez pod mc (znaczy MidnightCommanderem),
można sobie przełączyć Nautilusa na widok listy i tez będzie widać.
No a ja oglądam tak samo jak ustawiam - Emacsem




