Samochód elektryczny

Ogólne dyskusje o naszym hobby.
Awatar użytkownika

RomanJ4
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 11
Posty: 9465
Rejestracja: 17 mar 2009, 08:55
Lokalizacja: Skępe

Re: Samochód elektryczny

#101

Post napisał: RomanJ4 » 17 gru 2019, 13:13

Ale działki albo paneli z sobą w trasę nie zabierze...
Moim skromnym zdaniem dopóki przeciętny mobilny akumulator nie wystarczy na 1000-1200 km z jednego (szybkiego!) ładowania, to elektronapęd nie ma szans zdominować indywidualnego transportu.
(żywotność baterii to inna para kaloszy)

Obrazek

:mrgreen:
Obrazek
Ostatnio zmieniony 17 gru 2019, 13:17 przez RomanJ4, łącznie zmieniany 1 raz.


pozdrawiam,
Roman

Awatar użytkownika

Butler
Specjalista poziom 3 (min. 600)
Specjalista poziom 3 (min. 600)
Posty w temacie: 5
Posty: 679
Rejestracja: 07 mar 2018, 16:54
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Samochód elektryczny

#102

Post napisał: Butler » 17 gru 2019, 13:17

Ty wiesz ile tych paneli byś musiał mieć żeby auto naładować w rozsądnym czasie? :D
Najmniejsze akumulatory w "normalnych" elektrykach (np. Skoda CITIGO-E IV, Nissan Leaf czy BMW i3) mają pojemności brutto około 40kWh, netto faktyczna pojemność to około 32kWh.
Jak dasz z tych paneli stabilne 1,5kW, to naładujesz te pierdzidełka w 20 godzin.

Awatar użytkownika

RomanJ4
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 11
Posty: 9465
Rejestracja: 17 mar 2009, 08:55
Lokalizacja: Skępe

Re: Samochód elektryczny

#103

Post napisał: RomanJ4 » 17 gru 2019, 13:27

Dlatego ta technologia nie jest jeszcze dopracowana od strony wydajności źródeł zasilania... Może kiedyś...

Obrazek

Ponoć wojsko już posiada duuużo lepsze technologie... (no jasne, że nie nasze wojsko...) :wink:
Obrazek
pozdrawiam,
Roman


strikexp
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 12
Posty: 3485
Rejestracja: 31 mar 2017, 19:47
Lokalizacja: Warszawa

Re: Samochód elektryczny

#104

Post napisał: strikexp » 17 gru 2019, 14:02

Butler pisze:
17 gru 2019, 13:17
Ty wiesz ile tych paneli byś musiał mieć żeby auto naładować w rozsądnym czasie? :D
Najmniejsze akumulatory w "normalnych" elektrykach (np. Skoda CITIGO-E IV, Nissan Leaf czy BMW i3) mają pojemności brutto około 40kWh, netto faktyczna pojemność to około 32kWh.
Jak dasz z tych paneli stabilne 1,5kW, to naładujesz te pierdzidełka w 20 godzin.
A kto powiedział że te panele mają bezpośrednio ładować samochód? Możesz mieć dwa zestawy akumulatorów. Albo sprężarkę która magazynuje energię w postaci sprężonego powietrza. Tylko wtedy to już chyba lepiej samochód na sprężone powietrze. Tak samo niebezpieczny i małozasięgowy.

Trzeba też mieć świadomość że samochód elektryczny nigdy nie będzie miał zasięgu 1000km. Toż to by była bomba na kółkach.


One maja służyć do codziennych dojazdów do pracy po 10-20km i ładowania w nocy. I jest to bardzo dobry pomysł ponieważ energii elektrycznej nie da się zmagazynować i elektrownie nocą mają dużo wolnych mocy. Pomimo że zasilają wtedy fabryki trzyzmianowe, oświetlenie ulic i elektrownie szczytowo-pompowe.

Natomiast wojsko USA, chce stosować w swoich pojazdach akumulatory na płynne elektrolity czy jak to się tam zwie. Czyli de facto tankowane, tyle że cześciej.


jasiu...
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 14
Posty: 3800
Rejestracja: 14 lip 2007, 19:02
Lokalizacja: Westfalia

Re: Samochód elektryczny

#105

Post napisał: jasiu... » 17 gru 2019, 17:53

To może ja inaczej, bo z przeglądania polskich portali zauważyłem, że coś niewiele mówi się o ostatnich zakusach eurokratów. A w tym przypadku czy to Polska, czy Portugalia, musi być tak samo, bo prawo unijne ma wyższość nad prawem krajowym. Wiem, niezgodne z polską konstytucją, no i co z tego?

Na początek, to Polska dostała pół roku na zastanowienie się, co dalej z pozyskiwaniem czystej energii. Sukces? Wątpliwy. Problemem jest, że prawie 80 procent energii w Polsce jest produkowane z węgla. Co w takim razie dalej.

Od 2021 roku wchodzą dopłaty w ruchu drogowym, ogrzewaniu i podatek lotniczy. W tej chwili tona CO² kosztuje 25 Euro. W 2025 będzie to 55 euro (wzrost podatku od paliwa o 15-20 centów). A później jeszcze więcej. Wszystko po to, żeby pod hasłem poprawy ochrony środowiska rozkręcić nowy interes, właśnie dotyczący elektryfikacji transportu. Bo ten podatek będzie przeznaczony na rozwój infrastruktury i budowę czystych źródeł energii.

I Polska ma dwa wyjścia. Jedno, to zbierać podatki i dawać je tym, którzy chcą się bawić w ekologiczne pozyskiwanie energii. Tu jest możliwość, że ci, którzy nie wykorzystają swoich możliwości, dadzą zebrane podatki Polsce, żeby Polska mogła wydawać więcej, niż zebrała. Drugie wyjście, to Polska będzie musiała podatek zebrać i oddać tym, którzy mają lepszy pomysł na to, co z tymi pieniędzmi zrobić.

I właśnie premier dostał pół roku, żeby się zastanowił, co z zebranymi w Polsce dodatkowymi pieniędzmi zrobi. Odda, czy wykorzysta na likwidację energetyki, opartej na kopalinach.

To się dzieje obecnie w Hiszpanii. Dostali pieniądze, sporo pieniędzy i postanowili pozostawić sobie 5 elektrowni węglowych, które zamknie dopiero po 2030 roku. Czemu - a bo to bardzo nowoczesne elektrownie, a poza tym można tam zamiast węglem palić gazem, czy wykorzystywać biomasę. I Hiszpania chce do 2050 mieć energetykę bezemisyjną. Że oni nie muszą grzać, zgoda, ale muszą chłodzić, a klima pobiera nie mniej energii, niż kaloryfer.

No właśnie, czyli konkluzja, skoro elektrownie paliwowe mają zniknąć, to w jaki sposób to osiągnąć?

Tego się głośno nie mówi, ale chodzi o zmniejszenie zużywania energii. Energooszczędne budownictwo i dodatkowa izolacja zmniejszą zapotrzebowanie na ciepło, potrzebne do ogrzewania. LED ograniczył zapotrzebowanie na oświetlenie. Pozostaje transport.

No właśnie, a kto powiedział, że każdy ma mieć własny samochód, umożliwiający mu jazdę, gdzie będzie chciał?

I tu dochodzimy do konkluzji. Masz dużo kasy, to kupujesz pseudoekologiczne Porsche. Taycan setkę osiąga w niecałe 3 sekundy, a na 100 kilometrów naładujesz go w 5 minut. Zasięg ok. 400 kilometrów, a max prędkość 260 km/h może nie poraża, ale jak na elektryczny samochód wystarczy. Mój szef na pewno wstawi takie do swojej kolekcji.

Masz mało kasy, kupujesz skodę citigo. Obecnie z dopłatą w Polsce od ok. 52 tys zł. Prędkość 130, połowa tego co w Porsche, do akceptacji. No bo jeśli Holandia zatwierdziła wprowadzenie maksymalnej 100 km/h na wszystkich autostradach, to po co więcej, inni zrobią to samo? Teoretycznie zasięg 265 km/h, jeśli nawet będzie mniejszy, to i tak w codziennym użytkowaniu wystarczy. Parkingów z gniazdkiem przybędzie, w końcu na coś te podatki trzeba będzie wydać, a tylko na to można.

A na urlop pociągiem. Albo samolotem, ale wtedy już z dopłatą.


strikexp
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 12
Posty: 3485
Rejestracja: 31 mar 2017, 19:47
Lokalizacja: Warszawa

Re: Samochód elektryczny

#106

Post napisał: strikexp » 17 gru 2019, 18:46

Mam inne przemyślenia odnośnie całej tej ekologii. Ściągną z ludzi nowy podatek jakkolwiek go nazwać, za CO2, za metan wydzielany przy pierdzeniu, czy podatek od finansowania źródeł odnawialnych. Później sfinansują z tego ściśle kontrolowane spółki zajmujące się pozyskiwaniem energii odnawialnej. A na koniec podliczą ile tej kasy z podatków trafiło do ich kieszeni z łapówek, lobbingu czy bezpośrednio z kont spółek których są właścicielami.
To jest o tyle groźna sytuacja że produkcja energii elektrycznej będzie trwała być może 10 tyś lat. Tak będą okradane nasze dzieci, wnuki, prawnuki i ich potomkowie...
Kary za emisję CO2 są ok, ale nie takie żeby uderzały w gospodarkę. Do *uja na coś te podatki płacę, powinny iść nie na parady jakichś krzykaczy czy zasiłki dla nierobów, tylko na budowę infrastruktury krajowej.

A prąd jest słabym źródłem zasilania w pojazdach. Znacznie lepiej używać metanu, CNG (po warszawie jeździ mnóstwo autobusów z takim napędem) czy sprężonego powietrza. Często jeden napęd nie zamyka sposobów napędzania pojazdu stąd hybrydy.
Napęd elektryczny ma sens tylko w mieście gdzie pojazdy co chwilę rozpędzają się i hamują. Ponieważ jest wtedy możliwość odzyskania energii kinetycznej.


jasiu...
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 14
Posty: 3800
Rejestracja: 14 lip 2007, 19:02
Lokalizacja: Westfalia

Re: Samochód elektryczny

#107

Post napisał: jasiu... » 17 gru 2019, 19:36

strikexp pisze:
17 gru 2019, 18:46
Kary za emisję CO2 są ok, ale nie takie żeby uderzały w gospodarkę.
A jeśli chodzi o uderzenie w gospodarkę? No nie do końca, w USA, Indiach, czy Chinach bolało nie będzie. No właśnie, ale co zrobić, żeby jeden z drugim, co to teraz rozwinął produkcję w Polsce wrócił do Heimatu? Polak nigdy nie będzie się domagał tych samych praw, co Niemiec. Może zarabiać mniej, pracować w gorszych warunkach. Tu się nic nie wymyśli. Ale gdyby prąd do maszyn w Polsce był dużo droższy, bo brudnymi metodami uzyskany i opodatkowany, to szanse na powrót Opla z Gliwic do Rüsselsheim jak najbardziej są.
strikexp pisze:
17 gru 2019, 18:46
Znacznie lepiej używać metanu, CNG (po warszawie jeździ mnóstwo autobusów z takim napędem) czy sprężonego powietrza.
Ale spalając metan masz CH4 + 2 O2 -> CO2 + H2O Czyli dwutlenku węgla przybędzie. Dlatego na CO2 się skupiono, żeby wykluczyć silnik spalinowy. Na ile km wystarczy ci sprężone powietrze?
strikexp pisze:
17 gru 2019, 18:46
Napęd elektryczny ma sens tylko w mieście gdzie pojazdy co chwilę rozpędzają się i hamują. Ponieważ jest wtedy możliwość odzyskania energii kinetycznej.
Może nie tylko, ale przede wszystkim. I właśnie o to chodzi. Do roboty dojeżdżał sobie spokojne będziesz. A Buuuuuuuuuuu starego silnika Ferarri posłuchasz sobie z jutuba, jak ci się to podoba. Taka przyszłość. Eurocesarze zdecydowali, ty masz mieć, jak oni chcą.


strikexp
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 12
Posty: 3485
Rejestracja: 31 mar 2017, 19:47
Lokalizacja: Warszawa

Re: Samochód elektryczny

#108

Post napisał: strikexp » 17 gru 2019, 20:12

Metan pozyskiwany ze źródeł odnawialnych, czyli bilans jest na zero. To chyba w biogazowniach się wytwarza metan? Wiem od jednego z moich klientów że się to dość dobrze rozwija w Polsce. W sumie nic dziwnego, rolnika stać na ten balon do fermentacji, a gówna i innych odpadów organicznych nie brakuje.


orion32
Specjalista poziom 3 (min. 600)
Specjalista poziom 3 (min. 600)
Posty w temacie: 8
Posty: 633
Rejestracja: 18 kwie 2017, 21:55

Re: Samochód elektryczny

#109

Post napisał: orion32 » 17 gru 2019, 20:43

Świetnie, tylko skala nie ta. Te wszystkie ekobrednie to są dobre dla energetycznych ascetów, a nie rozbuchanej konsumpcji, która napędza światową gospodarkę.
Jak się eurocesarze nie obudzą, to będzie przyspieszony kres Europy.
PO to dno -aksjomat


jasiu...
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 14
Posty: 3800
Rejestracja: 14 lip 2007, 19:02
Lokalizacja: Westfalia

Re: Samochód elektryczny

#110

Post napisał: jasiu... » 17 gru 2019, 20:45

Nie jest na zero, bo metan musisz spalić, a w tym procesie powstaje dwutlenek węgla. Oczywiście, to technologia czysta, tyle że tu nie chodzi o to, że metan wyprodukowały bakterie gnilne, a o to, że podczas jego spalania ilość dwutlenku węgla w atmosferze się zwiększy. A chodzi o to, żeby dwutlenku węgla było mniej. Taki mechanizm sobie wymyślono.

ODPOWIEDZ Poprzedni tematNastępny temat

Wróć do „Ogólne Dyskusje o Hobby”