Jak to się kiedyś toczyło/frezowało
-
RomanJ4
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 7
- Posty: 12423
- Rejestracja: 17 mar 2009, 08:55
- Lokalizacja: Skępe
Re: Jak to się kiedyś toczyło/frezowało
WZÓR pisze:Dalej nie na temat , ale co tam ....
https://youtu.be/PIwG9z02hIk?is=GklOeudpqBySuE6X
Widziałem taką sytuację na żywo na naszym jeziorze, kiedy usmarkany dzieciak zaopatrzony w leszczynową wędkę i żyłkę z korkowym spławikiem(z piórkiem) niemiłosiernie irytował wytrawnych moczykijów wyciągając co chwilę jakieś bzdręgi i jazgarze... Trzeba było widzieć ich miny!
Szkoda, że nagrać wtedy nie było czym...
pozdrawiam,
Roman
Roman
-
atom1477
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 1
- Posty: 4061
- Rejestracja: 21 kwie 2011, 10:58
- Lokalizacja: ::
Re: Jak to się kiedyś toczyło/frezowało
Ja kiedyś byłem osobiście w takiej sytuacji.
Miałem może 6 lat, i starsi koledzy (razem z rodzicami) zabrali mnie na ryby. Chcieli mnie nauczyć, czy tam zarazić tym hobby.
Oczywiście dostałem jakąś najmniejszą wędkę.
I jakoś tak się złożyło że od razu złapałem pod rząd ze 3 ryby. Z wyciąganiem i tą całą resztą potrzebowałem pomocy, ale chodzi o to że po prostu mi brały, a im oczywiście nie. Ja z tych ryb radochy nie miałem, ale z ich min i reakcji już tak
Miałem może 6 lat, i starsi koledzy (razem z rodzicami) zabrali mnie na ryby. Chcieli mnie nauczyć, czy tam zarazić tym hobby.
Oczywiście dostałem jakąś najmniejszą wędkę.
I jakoś tak się złożyło że od razu złapałem pod rząd ze 3 ryby. Z wyciąganiem i tą całą resztą potrzebowałem pomocy, ale chodzi o to że po prostu mi brały, a im oczywiście nie. Ja z tych ryb radochy nie miałem, ale z ich min i reakcji już tak
-
RomanJ4
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 7
- Posty: 12423
- Rejestracja: 17 mar 2009, 08:55
- Lokalizacja: Skępe
Re: Jak to się kiedyś toczyło/frezowało
atom1477 pisze:Miałem może 6 lat, i starsi koledzy (razem z rodzicami) zabrali mnie na ryby. Chcieli mnie nauczyć, czy tam zarazić tym hobby.
Oczywiście dostałem jakąś najmniejszą wędkę... Ja z tych ryb radochy nie miałem...
pozdrawiam,
Roman
Roman
-
kamar
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 29
- Posty: 17339
- Rejestracja: 18 wrz 2010, 06:17
- Lokalizacja: Kozienice
- Kontakt:
Re: Jak to się kiedyś toczyło/frezowało
Troszkę się zeszło ale w nowy sezon wejdzie się z automatykąsenio pisze: ↑15 wrz 2025, 16:17Ja akurat nie jestem fanem elektryfikacji w gumowcu. Zbędny luxus dla mnie. Prostota, szybkość działania i niezawodność to moje priorytety. Na dziobie porządna rolka z knagą i łapaczem kotwicy. Na rufie sporadycznie używam kotwicy (tylko białoryb), ale zrobiłem mocowany do pawęży wysięgnik kotwicy ze Scotty.
I dmuchania nad wodą już nie będzie
-
IMPULS3
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 4
- Posty: 8078
- Rejestracja: 25 gru 2010, 21:55
- Lokalizacja: LUBELSKIE
Re: Jak to się kiedyś toczyło/frezowało
kamar pisze:I aby do wiosny
Jeszcze morsowanie zostało do realizacji wiec z tej łódeczki mozna by wskoczyć od razu do głębokiej wody.





