Naprawy maszyn w zakładzie produkcyjnym
-
MarcinNAT
Autor tematu - Nowy użytkownik, używaj wyszukiwarki

- Posty w temacie: 3
- Posty: 3
- Rejestracja: 23 kwie 2026, 17:48
Naprawy maszyn w zakładzie produkcyjnym
Cześć. Mam takie pytanko słyszałem niedawno pewnego pana który stwierdził że kiedyś na zakładzie mechanicy jak się coś popsuło to brali z magazynu przykładowo kawałek żelastwa potem cieli, toczyli frezowali i była gotowa jakaś część. Teraz mówi że się to nie opłaca, szef posprzedawał albo wywiózł na złom obrabiarki została jedynie jakaś mała wiertarka i tokarka ale podobno więcej stoi jak robi. Wszystkie szpeje kupują albo zamawiają w pobliskiej firmie narzędziowniia sie to zwie czy jakoś tak. Ile w tym prawdy nie wiem bo był po kilku piwkach ale może ma rację? Gość napewno już po 50. Jakie macie o tym zdanie czy dobrze prawił?
-
RomanJ4
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 2
- Posty: 12301
- Rejestracja: 17 mar 2009, 08:55
- Lokalizacja: Skępe
Re: Naprawy maszyn w zakładzie produkcyjnym
Cóż, kiedyś dostać część zamienną był problem, dlatego w wielu DTR-kach obrabiarek (zwłaszcza '50 -'70) były rysunki wykonawcze niektórych zużywających się części wraz z podaniem gat. materiału, czasem też technologii wykonania, jak nakrętki śrub pociągowych, tuleje ślizgowych łożysk wrzecionowych, niektóre koła zębate, wałki, kosze sprzęgłowe, tarcze adapterów, itp*...

A dzisiaj? Wszyscy tną koszty, zwłaszcza osobowe(wiadomo: kadry, socjal, ZUS-y srusy, itd), tylko gigantów stać na utrzymywanie własnych służb remontowych..
* - vide np DTR do TUE-35, TUJ-48, TUD 40-50...

A dzisiaj? Wszyscy tną koszty, zwłaszcza osobowe(wiadomo: kadry, socjal, ZUS-y srusy, itd), tylko gigantów stać na utrzymywanie własnych służb remontowych..
* - vide np DTR do TUE-35, TUJ-48, TUD 40-50...
pozdrawiam,
Roman
Roman
-
MarcinNAT
Autor tematu - Nowy użytkownik, używaj wyszukiwarki

- Posty w temacie: 3
- Posty: 3
- Rejestracja: 23 kwie 2026, 17:48
Re: Naprawy maszyn w zakładzie produkcyjnym
Dzięki za odpowiedzi. Jak sobie poczytałem o technologii wykonywania części maszyn to tam jest od cholery czynności utwardzanie, azotowanie ,szlifowania, hartowanie odpuszczanie i niewiadomo co jeszcze, można by powiedzieć że fabryke trzebaby mieć by to zrobić porządnie. W takim razie po co zostawili tą tokarkę do czego się ona przydaje skoro nie wykona sie na niej tych wszysstkich procesów?
A i bardziej mi chodziło o naprawy maszyn niepowiązanych z obróbką metalu np jakieś pompy, dozowniki .czy mieszalniki chemii, pakowarki taśmy, suszarki lub inne rzeczy niezwiązane z branżą metalową.
A i bardziej mi chodziło o naprawy maszyn niepowiązanych z obróbką metalu np jakieś pompy, dozowniki .czy mieszalniki chemii, pakowarki taśmy, suszarki lub inne rzeczy niezwiązane z branżą metalową.
-
RomanJ4
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 2
- Posty: 12301
- Rejestracja: 17 mar 2009, 08:55
- Lokalizacja: Skępe
Re: Naprawy maszyn w zakładzie produkcyjnym
MarcinNAT pisze:A i bardziej mi chodziło o naprawy maszyn niepowiązanych z obróbką metalu np jakieś pompy, dozowniki .czy mieszalniki chemii, pakowarki taśmy, suszarki lub inne rzeczy niezwiązane z branżą metalową.
To jak w motoryzacji - im więcej w wyrobie plastiku, tym bardziej zawodne i praktycznie tym mniej nienaprawialne...
Dzisiaj masowo robi się budżetowe jednorazówki, a za trwałe konstrukcję trzeba ekstra zapłacić.
pozdrawiam,
Roman
Roman
-
adam Fx
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 1
- Posty: 5591
- Rejestracja: 04 lip 2004, 16:03
- Lokalizacja: Gliwice
Re: Naprawy maszyn w zakładzie produkcyjnym
trzeba to rozgraniczyć np. wyszczerbione koło zębate jak sam widzisz wymaga odpowiednich maszyn, technologii i wyspecjalizowanego personelu (świetny tokarz nie koniecznie naprawi tokarkę , świetny mechanik maszyn niekoniecznie potrafi toczyć precyzyjne elementy) - bardziej opłaca się to zlecić na zewnątrz. urwana na nocnej zmianie śruba M12 z wąskim łbem to temat który każdy po szkole technicznej co włączał tokarkę wykona w 5 min (mam na myśli przetoczenia łba typowej śruby) dzięki czemu linia ruszy zamiast stać do południa.MarcinNAT pisze:W takim razie po co zostawili tą tokarkę
sorki za wszystkie błędy ... (dyslektyk)
Zobacz moje filmy http://www.youtube.com/user/pokachontass/videos
Zobacz moje filmy http://www.youtube.com/user/pokachontass/videos
-
strikexp
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 1
- Posty: 4884
- Rejestracja: 31 mar 2017, 19:47
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Naprawy maszyn w zakładzie produkcyjnym
Głównie o to się rozchodzi, plus koszty materiału. Bardzo dużo narzędzi jest wprost robionych w Chinach gdzie zarówno praca jak i energia są nieporównywalnie tańsze.
Druga sprawa to masowość produkcji i logistyka.
Dzisiaj królują linie produkcyjne CNC, gdzie wykonanie partii elementów jest o połowę albo i 90% tańsze niż ręczne rzeźbienie. Za PRL praca nie kosztowała nic, bo zakłady miały nakaz zatrudniania a ludzie pracowania.
Natomiast dzisiaj logistyka jest na perfekcyjnym poziomie, dziś do 16:00 zamówisz to jutro do 12:00 masz dostawę. Ba, nawet z Chin potrafią dostarczyć w 4 dni.
Kiedyś trzeba było znać adres i wysyłać listem lub numer telefonu i mieć telefon... A dostawy szły całymi dniami jak nie tygodniami.
Dodane 2 minuty 10 sekundy:
Tylko jak robisz część zamienna to niekoniecznie musisz to wszystko robić. Czasami chodzi tylko o to aby zrobić tymczasową partyzantkę. Aż przyjedzie zahartowany oryginał.
-
ak47
- Specjalista poziom 3 (min. 600)

- Posty w temacie: 1
- Posty: 972
- Rejestracja: 22 lis 2013, 12:54
- Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
Re: Naprawy maszyn w zakładzie produkcyjnym
Tokarka to maszyna szalenie uniwersalna. Mając spawarkę i tokarkę można naprawić/ zrobić naprawdę dużo. Potrzeba często tylko wyobraźni jak coś zamocować, ustawić i wykonać.
Co do wiertarek to nada się każda. Im większa tym lepsza generalnie ale też nie zawsze jest taka potrzebna - musisz sam wiedzieć, która najlepiej wypełni twoje potrzeby.
Co do wiertarek to nada się każda. Im większa tym lepsza generalnie ale też nie zawsze jest taka potrzebna - musisz sam wiedzieć, która najlepiej wypełni twoje potrzeby.
-
MarcinNAT
Autor tematu - Nowy użytkownik, używaj wyszukiwarki

- Posty w temacie: 3
- Posty: 3
- Rejestracja: 23 kwie 2026, 17:48
Re: Naprawy maszyn w zakładzie produkcyjnym
Dopytuje się tak z tego powodu że kształciłem się na elektryka. Firma w której pracuje wygrała przetarg na zrobienie elektryki w kilku obiektach typu przepompownie i hydrofornie i szczerze powiedziawszy lepiej montowało mi się silniki, czujniki i całe okablowanie do szaf niż to co robie zwykle. Kucie bruzdowanie i wciąganie kabli już mi sie przejadło i ciągłe wyjazdy w delegacje. Mam pewną smykałkę do majsterkowania bo często pomagałem sąsiadom na wiosce robić przy ciągnikach. I tak sobie pomyślałem by zmienić robote na
ur mam niedaleko kilka fabryk ale nie wiem czego się spodziewać tam. Pracował ktoś z was w takiej roli? Jak wygląda przykładowy dzień? Co jest na wyposażeniu takiego warsztatu? Jakie najczęściej rzeczy się robi?
Gdyby ktoś pracował w takim fachu chętnie dowiem się jak najwięcej bo zaczołem drążyć temat i wszelkie info na wagę złota i dzięki jeszcze raz za odzew
ur mam niedaleko kilka fabryk ale nie wiem czego się spodziewać tam. Pracował ktoś z was w takiej roli? Jak wygląda przykładowy dzień? Co jest na wyposażeniu takiego warsztatu? Jakie najczęściej rzeczy się robi?
Gdyby ktoś pracował w takim fachu chętnie dowiem się jak najwięcej bo zaczołem drążyć temat i wszelkie info na wagę złota i dzięki jeszcze raz za odzew
-
bear
- ELITA FORUM (min. 1000)

- Posty w temacie: 1
- Posty: 1334
- Rejestracja: 15 gru 2014, 23:03
- Lokalizacja: Łódź
Re: Naprawy maszyn w zakładzie produkcyjnym
Zmiennych jest tak dużo że nikt nie jest w stanie Ci opisać dokładnie co się robi na takim UR. Zależy. W wielu firmach UR jest jako podwykonawca, w innej bedziesz odpowiedzialny za wszystko od wniesienie mebli po przepychanie łazienek, a znowu w innej tylko będziesz pracował w cyklu konserwacja maszyn, remonty podzespołów.




