Szlifierka do płaszczyzn Robert Blohm Simplex 7
Szukam schematu lub dokumentacji.
-
Robert_K
Autor tematu - ELITA FORUM (min. 1000)

- Posty w temacie: 14
- Posty: 1390
- Rejestracja: 15 sie 2017, 08:03
- Lokalizacja: Podkarpacie
Szlifierka do płaszczyzn Robert Blohm Simplex 7
Witam.
Poszukuje dokumentacji lub chociaż schematu elektrycznego i hydraulicznego do szlifierki Robert Blohm Simplex 7, rocznik 1978. Gdyby ktoś miał informacje na temat tej maszyny proszę o kontakt.
Pozdrawiam.
Poszukuje dokumentacji lub chociaż schematu elektrycznego i hydraulicznego do szlifierki Robert Blohm Simplex 7, rocznik 1978. Gdyby ktoś miał informacje na temat tej maszyny proszę o kontakt.
Pozdrawiam.
-
Robert_K
Autor tematu - ELITA FORUM (min. 1000)

- Posty w temacie: 14
- Posty: 1390
- Rejestracja: 15 sie 2017, 08:03
- Lokalizacja: Podkarpacie
Re: Szlifierka do płaszczyzn Robert Blohm Simplex 7
Może być też dokumentacja do innych Simplexów - 5, 9, 11, 75. Jakakolwiek będzie, będzie pomocna.
Pozdrawiam.
Pozdrawiam.
-
Robert_K
Autor tematu - ELITA FORUM (min. 1000)

- Posty w temacie: 14
- Posty: 1390
- Rejestracja: 15 sie 2017, 08:03
- Lokalizacja: Podkarpacie
Re: Szlifierka do płaszczyzn Robert Blohm Simplex 7
Może ewentualnie ktoś chociaż pracuje na takiej szlifierce i mógłby się podzielić informacjami z zakresu obsługi?
Pozdrawiam.
Pozdrawiam.
-
Robert_K
Autor tematu - ELITA FORUM (min. 1000)

- Posty w temacie: 14
- Posty: 1390
- Rejestracja: 15 sie 2017, 08:03
- Lokalizacja: Podkarpacie
Re: Szlifierka do płaszczyzn Robert Blohm Simplex 7
Dokumentacji nie szukałem bez powodu. Niestety nadal bezowocnie, ale szukam dalej.
Nabyłem ostatnio w bardzo dobrej cenie szlifierkę Simplex 7, co prawda trochę zdekompletowaną ale najważniejsze jest.
Brakuje pokręteł od osi Y i Z, zderzaków do przełączania kierunku ruchu stołu w osi X oraz całej szafy elektrycznej.
Mimo tych braków maszyna ogólnie wygląda całkiem dobrze, w stanie "do uratowania".
Jedyne co mnie martwi to brak mechanizmu, który prawdopodobnie był zamontowany za pokrętłem osi Z. Widać ów mechanizm m. in. na filmie poniżej:
Nie mam pojęcia co to za mechanizm ani za co odpowiada w maszynie, może ktoś podpowie do czego to służy? Czy maszyna może pracować bez niego?
Czy mógłby mi ktoś pomóc w rozszyfrowaniu oznaczeń panelu sterującego, na wypadek gdybym jednak nie zdobył dokumentacji będzie mi łatwiej ogarnąć sterowanie, co ma co robić i kiedy. Poniżej zdjęcie panelu:
Na koniec kilka zdjęć wspomnianej maszyny.


Odnośnie samego panelu jeszcze - część oznaczeń rozumiem (tak mi się wydaje), ale większość jest dla mnie zagadką. Dla informacji - nie pracowałem nigdy na szlifierce. Poniżej moje interpretacje. Jeśli ktoś ma jakieś sugestie będę wdzięczny za podpowiedzi.
1
2 - Prędkość obrotowa ściernicy - zapewne dwubiegowy silnik
3 - Wyłączenie sterowania
4 - Załączenie sterowania
5 - Siła przyciągania stołu (?) - przełącznik ma 5 pozycji - jest możliwość sterowania siłą przyciągania stołu? przez np. różne napięcia zasilające stół?
6 - Załączanie mocowania stołu. Przełącznik ma 3 pozycje - odmocowanie, zero, zamocowanie. Jeśli dobrze rozumiem to może być poprzez zmianę polaryzacji napięcia na stole. Czy mam rację?
7
8 - Przyspieszony przejazd stołu w osi Z
9
10
11
12
13 - Przyspieszony przejazd w osi Y (ściernica góra - dół).
14
Nabyłem ostatnio w bardzo dobrej cenie szlifierkę Simplex 7, co prawda trochę zdekompletowaną ale najważniejsze jest.
Brakuje pokręteł od osi Y i Z, zderzaków do przełączania kierunku ruchu stołu w osi X oraz całej szafy elektrycznej.
Mimo tych braków maszyna ogólnie wygląda całkiem dobrze, w stanie "do uratowania".
Jedyne co mnie martwi to brak mechanizmu, który prawdopodobnie był zamontowany za pokrętłem osi Z. Widać ów mechanizm m. in. na filmie poniżej:
Nie mam pojęcia co to za mechanizm ani za co odpowiada w maszynie, może ktoś podpowie do czego to służy? Czy maszyna może pracować bez niego?
Czy mógłby mi ktoś pomóc w rozszyfrowaniu oznaczeń panelu sterującego, na wypadek gdybym jednak nie zdobył dokumentacji będzie mi łatwiej ogarnąć sterowanie, co ma co robić i kiedy. Poniżej zdjęcie panelu:
Na koniec kilka zdjęć wspomnianej maszyny.


Odnośnie samego panelu jeszcze - część oznaczeń rozumiem (tak mi się wydaje), ale większość jest dla mnie zagadką. Dla informacji - nie pracowałem nigdy na szlifierce. Poniżej moje interpretacje. Jeśli ktoś ma jakieś sugestie będę wdzięczny za podpowiedzi.
1
2 - Prędkość obrotowa ściernicy - zapewne dwubiegowy silnik
3 - Wyłączenie sterowania
4 - Załączenie sterowania
5 - Siła przyciągania stołu (?) - przełącznik ma 5 pozycji - jest możliwość sterowania siłą przyciągania stołu? przez np. różne napięcia zasilające stół?
6 - Załączanie mocowania stołu. Przełącznik ma 3 pozycje - odmocowanie, zero, zamocowanie. Jeśli dobrze rozumiem to może być poprzez zmianę polaryzacji napięcia na stole. Czy mam rację?
7
8 - Przyspieszony przejazd stołu w osi Z
9
10
11
12
13 - Przyspieszony przejazd w osi Y (ściernica góra - dół).
14
-
bear
- ELITA FORUM (min. 1000)

- Posty w temacie: 1
- Posty: 1334
- Rejestracja: 15 gru 2014, 23:03
- Lokalizacja: Łódź
Re: Szlifierka do płaszczyzn Robert Blohm Simplex 7
Robert_K pisze:Nie mam pojęcia co to za mechanizm ani za co odpowiada w maszynie, może ktoś podpowie do czego to służy? Czy maszyna może pracować bez niego?
Był to mechanizm dokładnego przesuwu osi prawdopodobnie wyskalowany do 0.001mm.
1- albo odciąg albo chłodziwo
2- obroty ściernicy
3- wyłącznik awaryjny
4- włącznik sterowania
5- prawdopodobnie siła elektromagnesu jeśli jest to potencjometr
6- mocowanie, 0, odmocowanie. Tak jak napisałeś działa to na zasadzie zmiany polaryzacji aczkolwiek wszędzie spotkałem się z włącznikami chwilowymi a nie przełącznikami chyba że wraca do pozycji 0 po puszczeniu.
7- prędkość posuwu czyli niejako skok w osi Z zależnie od tego jak to jest rozwiązanie
8- przyspieszony posuw
9- wyłącznik posuwu w osi Z.
10- prawdopodobnie ilość skoku w osi Y a następnie wyjechanie ku górze
11- skok osi Y
12- wartość opuszczenia ściernicy na prawdopodobnie jeden cykl stołu Z albo odwrotnie
13- przyspieszony
14- wyłącznik posuwu w osi Y
Żeby coś wiecej powiedzieć potrzeba zdjęć, dużo zdjęć i informacji jak są poszczególne osie sterowane. Widać że ta szlifierka mogła być wyposażona w automat o czym mówią rysunki na pulpicie. Pewnie "lepsze" wersję można było ustawić na wykonanie X przejazdów osią Z z odpowiednim dobieraniem a następnie wyjechaniem osią Y do góry i zatrzymaniem się maszyny po określonej stronie. Była tam też praca ciągła w cyklu. Skok w osi Z ustawiany na taśmach, z boku wyrzut pod chłodziwo z siatką na pył albo taśmą lub automatem do przesuwu materiału filtrującego.
-
Robert_K
Autor tematu - ELITA FORUM (min. 1000)

- Posty w temacie: 14
- Posty: 1390
- Rejestracja: 15 sie 2017, 08:03
- Lokalizacja: Podkarpacie
Re: Szlifierka do płaszczyzn Robert Blohm Simplex 7
Złoty szpadel otrzymuje....
Tak jest, domyślam się że ja. Temat zniknął z agendy już dość dawno, ale to nie znaczy że nic się w temacie nie dzieje - wręcz przeciwnie. Prace, z uwagi na natłok innych obowiązków bardzo powoli ale jednak posuwają się do przodu. Szlifierka na tą chwilę wygląda mniej więcej tak (proszę nie zwracać uwagi na bajzel wokoło maszyny, ciągle jesteśmy na etapie obszywania maszyny):
Niestety dotarłem do ściany i musze się zapytać mądrzejszych ode mnie. Mianowicie - ma ta maszyna taki mechanizm, który odpowiada za przybieranie w osi Y, czyli opuszczanie ściernicy, po mikronie lub dwóch, zależy od przełącznika. I elementem przybierającym jest cewka wyglądająca podobnie jak cewka elektrozaworu, w środku której na sprężynie porusza się "w te i we wte" rdzeń, którego koniec jesr przymocowany do mechanizmu przybierającego. Wygląda to mniej więcej tak, gdzie rdzeń cewki pcha w lewo pazur widoczny na dole zdjęcia:
To tak po krótce, teraz do meritum:
Wspomniana wyżej cewka jest zasilana jakimś napięciem, którego wartości nie jestem w stanie odgadnąć, ale na pewno nie jest to 24VDC, tylko dużo więcej. Mam co prawda jakąś instrukcję do tej maszyny ale słowem ona o tej cewce nie wspomina, schematu w dalszym ciągu brak. Owszem, można przyłożyć od razu i międzyfazowe, żeby sprawdzić, ale że cewkę mam tylko jedną, a na obecne czasy jest ona nieosiągalna więc wolałbym jej nie zepsuć. Na cewce nie widnieją żadne napisy informujące o wartości napięć lub mocy, jedyny napis jaki jest wygląda tak:
W związku z tym kieruję zapytanie do Was, koledzy:
Czy po podaniu parametrów, które byłem w stanie zmierzyć jesteśmy w stanie oszacować jakoś wartość napięcia która mogłaby być dla tej cewki odpowiednia?
Poniżej to, co udało mi się zmierzyć:
Pomiar z rdzeniem w środku:
Pomiar bez rdzenia w środku:

Test odbył się tanim chińskim testerem, ale pomiar rezystancji nie odbiegał znacząco od pomiaru multimetrem, co do pomiaru indukcyjności to muszę wierzyć na słowo
Pozdrawiam.
Tak jest, domyślam się że ja. Temat zniknął z agendy już dość dawno, ale to nie znaczy że nic się w temacie nie dzieje - wręcz przeciwnie. Prace, z uwagi na natłok innych obowiązków bardzo powoli ale jednak posuwają się do przodu. Szlifierka na tą chwilę wygląda mniej więcej tak (proszę nie zwracać uwagi na bajzel wokoło maszyny, ciągle jesteśmy na etapie obszywania maszyny):
Niestety dotarłem do ściany i musze się zapytać mądrzejszych ode mnie. Mianowicie - ma ta maszyna taki mechanizm, który odpowiada za przybieranie w osi Y, czyli opuszczanie ściernicy, po mikronie lub dwóch, zależy od przełącznika. I elementem przybierającym jest cewka wyglądająca podobnie jak cewka elektrozaworu, w środku której na sprężynie porusza się "w te i we wte" rdzeń, którego koniec jesr przymocowany do mechanizmu przybierającego. Wygląda to mniej więcej tak, gdzie rdzeń cewki pcha w lewo pazur widoczny na dole zdjęcia:
To tak po krótce, teraz do meritum:
Wspomniana wyżej cewka jest zasilana jakimś napięciem, którego wartości nie jestem w stanie odgadnąć, ale na pewno nie jest to 24VDC, tylko dużo więcej. Mam co prawda jakąś instrukcję do tej maszyny ale słowem ona o tej cewce nie wspomina, schematu w dalszym ciągu brak. Owszem, można przyłożyć od razu i międzyfazowe, żeby sprawdzić, ale że cewkę mam tylko jedną, a na obecne czasy jest ona nieosiągalna więc wolałbym jej nie zepsuć. Na cewce nie widnieją żadne napisy informujące o wartości napięć lub mocy, jedyny napis jaki jest wygląda tak:
W związku z tym kieruję zapytanie do Was, koledzy:
Czy po podaniu parametrów, które byłem w stanie zmierzyć jesteśmy w stanie oszacować jakoś wartość napięcia która mogłaby być dla tej cewki odpowiednia?
Poniżej to, co udało mi się zmierzyć:
Pomiar z rdzeniem w środku:
Pomiar bez rdzenia w środku:

Test odbył się tanim chińskim testerem, ale pomiar rezystancji nie odbiegał znacząco od pomiaru multimetrem, co do pomiaru indukcyjności to muszę wierzyć na słowo
Pozdrawiam.
-
Robert_K
Autor tematu - ELITA FORUM (min. 1000)

- Posty w temacie: 14
- Posty: 1390
- Rejestracja: 15 sie 2017, 08:03
- Lokalizacja: Podkarpacie
Re: Szlifierka do płaszczyzn Robert Blohm Simplex 7
Metodą prób i błędów doszedłem do tego, że najlepiej cewka pracuje na wyprostowanym napięciu międzyfazowym. Na niższych napięciach nie ma siły przepchać całości.
Kolejny temat z jakim się do Was zwracam dotyczy wrzeciona. Wiem że jest tu przynajmniej kilku kolegów, którzy mają doświadczenie w regeneracji wrzecion, jeden (nie pamiętam nick-u niestety) pracuje nawet w firmie która wrzeciona produkuje, więc po cichu liczę, że uzyskam odpowiedź na moje pytanie. Zanim je zadam opiszę rzucę nieco światła na całość, żeby łatwiej było się zorientować o co mi chodzi:
Dzisiaj poszlifowałem sobie dosyć niewiele i po jakimś czasie (pół godziny) wrzeciono zaczęło pracować trochę głośniej i miałem wrażenie że słychać było jakieś minimalne stukanie, mimo że kiedy obracam je ręką to niczego nie czuć. Ale kręci się trochę ciężko jak na wrzeciono (jak na moje oko), poza tym wkładając klucz imbusowy w gwint od strony stożka i naciągając promieniowo jestem w stanie naciągnąć na czujniku zegarowym przyłożonym do stożka niecałe 2 setki na stronę.
Dodatkowo bez względu na stan (zimne / ciepłe) powierzchnia ma takie jakby "dołki", jakby ściernica chodziła góra - dół podczas obrotu (ściernica nie jest wyważona).
Wrzeciono jest zasilane bezpośrednio z silnika przez sprzęgło kłowe z wkładką z tworzywa, jeśli miałoby to jakieś znaczenie.
W moim ulubionym programie typu AutoCAD - MS Paint zrobiłem rysunek, który może nie jest najładniejszy ale myślę że jest czytelny i dobrze obrazuje o co mi chodzi. Wrzeciono w tej szlifierce jest łożyskowane za pomocą dwóch łożysk stożkowych 32011 ułożonych jak można zobaczyć poniżej:
Łożyska są nasadzone na wał jak widać, tylne (to z prawej) wystaje nieco do tyłu z wału, od strony gwintu jest nałożony na oś pierścień (czerwony), który wchodzi w otwór łożyska. Pierścień ten jest przez odrzutnik (zielony) dociskany do wału, razem z nim nakrętką (mniejsze zielone) jest dociskane łożysko i w ten sposób ustala się napięcie wstępne - pierścień dojdzie do oporu i dalej nie pójdzie.
Moje pytanie brzmi - jak dobrać grubość tego pierścienia albo przynajmniej jak sprawdzić czy jest on odpowiedniej grubości? Jak się sprawdza / ustala napięcie wstępne dla takiego układu łożysk?
Drugie pytanie - łożyska są smarowane smarem stałym. Ile smaru w gramach powinno (mniej więcej) mieć łożysko tego typu pracujące z obrotami max 2800/min.?
Mam trochę mętlik w głowie bo zarówno powierzchnia szlifowania jak i test z kluczem i czujnikiem sugerowałby że łożyska są za słabo dociągnięte i pasowałoby je dociągnąć. Argumentem przeciw jest fakt, że całość się grzeje podczas pracy (no chyba że przyczyną tego jest za dużo smaru w łożyskach, chociaż nie ma go w nich nie wiadomo jak dużo, przy obrotach 2800 większość została wyrzucona).
Co myślicie?
Pozdrawiam.
Kolejny temat z jakim się do Was zwracam dotyczy wrzeciona. Wiem że jest tu przynajmniej kilku kolegów, którzy mają doświadczenie w regeneracji wrzecion, jeden (nie pamiętam nick-u niestety) pracuje nawet w firmie która wrzeciona produkuje, więc po cichu liczę, że uzyskam odpowiedź na moje pytanie. Zanim je zadam opiszę rzucę nieco światła na całość, żeby łatwiej było się zorientować o co mi chodzi:
Dzisiaj poszlifowałem sobie dosyć niewiele i po jakimś czasie (pół godziny) wrzeciono zaczęło pracować trochę głośniej i miałem wrażenie że słychać było jakieś minimalne stukanie, mimo że kiedy obracam je ręką to niczego nie czuć. Ale kręci się trochę ciężko jak na wrzeciono (jak na moje oko), poza tym wkładając klucz imbusowy w gwint od strony stożka i naciągając promieniowo jestem w stanie naciągnąć na czujniku zegarowym przyłożonym do stożka niecałe 2 setki na stronę.
Dodatkowo bez względu na stan (zimne / ciepłe) powierzchnia ma takie jakby "dołki", jakby ściernica chodziła góra - dół podczas obrotu (ściernica nie jest wyważona).
Wrzeciono jest zasilane bezpośrednio z silnika przez sprzęgło kłowe z wkładką z tworzywa, jeśli miałoby to jakieś znaczenie.
W moim ulubionym programie typu AutoCAD - MS Paint zrobiłem rysunek, który może nie jest najładniejszy ale myślę że jest czytelny i dobrze obrazuje o co mi chodzi. Wrzeciono w tej szlifierce jest łożyskowane za pomocą dwóch łożysk stożkowych 32011 ułożonych jak można zobaczyć poniżej:
Łożyska są nasadzone na wał jak widać, tylne (to z prawej) wystaje nieco do tyłu z wału, od strony gwintu jest nałożony na oś pierścień (czerwony), który wchodzi w otwór łożyska. Pierścień ten jest przez odrzutnik (zielony) dociskany do wału, razem z nim nakrętką (mniejsze zielone) jest dociskane łożysko i w ten sposób ustala się napięcie wstępne - pierścień dojdzie do oporu i dalej nie pójdzie.
Moje pytanie brzmi - jak dobrać grubość tego pierścienia albo przynajmniej jak sprawdzić czy jest on odpowiedniej grubości? Jak się sprawdza / ustala napięcie wstępne dla takiego układu łożysk?
Drugie pytanie - łożyska są smarowane smarem stałym. Ile smaru w gramach powinno (mniej więcej) mieć łożysko tego typu pracujące z obrotami max 2800/min.?
Mam trochę mętlik w głowie bo zarówno powierzchnia szlifowania jak i test z kluczem i czujnikiem sugerowałby że łożyska są za słabo dociągnięte i pasowałoby je dociągnąć. Argumentem przeciw jest fakt, że całość się grzeje podczas pracy (no chyba że przyczyną tego jest za dużo smaru w łożyskach, chociaż nie ma go w nich nie wiadomo jak dużo, przy obrotach 2800 większość została wyrzucona).
Co myślicie?
Pozdrawiam.
-
kamar
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 8
- Posty: 17166
- Rejestracja: 18 wrz 2010, 06:17
- Lokalizacja: Kozienice
- Kontakt:
Re: Szlifierka do płaszczyzn Robert Blohm Simplex 7
Aż mi się nie chce wierzyć, że ktoś założył smarowanie takiego wrzeciona smarem stałym ?
Tu sie raczej kłania dobry olej do wrzecion szlifierskich. Rozbierz to, wymyj i przesmaruj. Ewentualnie dołóż smarowniczki kroplowe.
Wrzecionka szlifierskie nie smarowane chodzą latami a obroty mają znacznie większe.
Tu sie raczej kłania dobry olej do wrzecion szlifierskich. Rozbierz to, wymyj i przesmaruj. Ewentualnie dołóż smarowniczki kroplowe.
Wrzecionka szlifierskie nie smarowane chodzą latami a obroty mają znacznie większe.
-
kamar
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 8
- Posty: 17166
- Rejestracja: 18 wrz 2010, 06:17
- Lokalizacja: Kozienice
- Kontakt:
Re: Szlifierka do płaszczyzn Robert Blohm Simplex 7
I pierścienie narysowane niezbyt szczęśliwie, przedni trze o oba pierścienie łożyska a tylny zaciska na kulkach czy rolkach
Osobiście zrobiłbym ten tylny odrzutnik razem z pierścieniem (czerwonym) i pasował szlifując.
Ale " na czysto" a nie z napchanym towotem





