Niby przerobił mi ten program ze strony na maszynę ale to nie to.
Straciłem kupę czasu, z instalowaniem pythona3 na symulatorze a działa jak stary DOS



Jak kiedy. Dziś się przyznał, ze słabo widzi

Widzi jak widzi, ale prawie każde nowe zadanie wymaga od niego nauki. Doszedłem do wniosku, że trzeba tak działać. Robisz coś nowego aż się nauczy i zrobi, zostawiasz ten chat żeby go nie zamulić. Do innego zadania otwierasz kolejny i się uczy kolejnego zadania. I tak w kółko. Chaty mają tytuły. Jeśli kiedyś przyjdzie coś podobnego zrobić czego już się nauczył i zrobił prawidłowo, to tylko wtedy tam wracać. Trzeba wypracować system współpracy z nim w ten właśnie sposób. Wtedy jest czas nawet w jednej sesji zakończyć z powodzeniem temat. Jeśli chat jest zamulony, wyciągnąć z niego ostatnie działające zadanie i wkleić mu do nowego chata. Wyznaczyć nowe zadanie podstawie tego co już osiągnął i nie męczyć się z limitami czasowymi. I to jest mój patent na niego



Nie bardzo rozumiem. Ja to na razie cały czas walczę z subami, i probe. Albo robię to co mi brakuje, albo koryguję to co już mam pod swoje potrzeby. Jak robię coś nowego od podstaw, to pisze całą tabelę sam, bardzo dokładny opis czego oczekuję, wklejam to i robi.
