Z racji zapotrzebowania na toczenie jedynie niewielkich gabarytów i ograniczonego budżetu stałem się posiadaczem takiego wynalazku. Wypiszę poniżej podstawowe informacje:
-model: ys-2260a
-średnica i długość toczenia: 220x600
-waga: 83kg
-silnik 1100W bezszczotkowy
-przelot wrzeciona 38mm
-stożek wrzeciona i konika odpowiednio mt5 i mt2
Po otrzymaniu przesyłki zacząłem od usunięcia konserwacji, rozebrania i wyczyszczenia sanek, supportu i uchwytu a następnie ich nasmarowania i skasowania luzów. Zmuszony byłem też do wyskrobania sanek, ponieważ po sprawdzeniu tuszem do pasowania, przylegały one jedynie w dwóch niewielkich punktach, które wręczy żłobiły łoże. Sprawdziłem bicie na mocowaniu uchwytu i wynosiło ono 0,01mm. Posiłkowałem się materiałami z internetu, między innymi Adama Maszynotwora.
Dzisiaj po raz pierwszy w życiu używałem tokarki, korzystałem z noża SDJCR1212 i z płytek DCMT11T304 KT930S i próbowałem obrabiać wałek fi25 ze stali nierdzewnej 304 i wałek fi30 z miękkiej stali. Odczucia mam mieszane, z rzeczy pozytywnych powierzchnia toczenia w mojej opinii jest naprawdę dobra i mnie zadowala.
Co do negatywów:
-Zarówno w stali nierdzewnej jak i miękkiej byłem w stanie toczyć jedynie 0,6mm na średnicy, powyżej tej wartości tokarka wydaje głośny dźwięk spowodowany drganiami i ogólnie toczenie jest właściwie niemożliwe. Mógłbym z tym żyć i skrobać wałki po takich wartościach, jednak widziałem że na tokarkach takich a nawet mniejszych gabarytów możliwe jest toczenie po 2-3mm na średnicy. Czy jest możliwe że głównym winowajcą są nieodpowiednie płytki? Natknąłem się na opinie, że do takich małych maszyn polecane są płytki do aluminium z racji na inny kształt (bodajże są ostrzejsze). Czy winy należy się doszukiwać w niskiej sztywności/luzach?
-Na długości wałka 100mm tokarka ciągnie stożek 0,1mm (xD)
-Powyżej 1000 obrotów na minutę tokarka zaczyna wyraźnie drżeć gdzieś w okolicy wrzeciona, silnika albo przekładni pasowej, można to wyczuć kładąc rękę na maszynie, a w okolicach 1500rpm drżenie jest już naprawdę uciążliwe. Demontaż uchwytu tokarskiego trochę to niweluje, ale nadal występuje.
Chciałbym doprowadzić te tokarkę do stanu używalności, jestem w stanie poświęcić na to czas i trochę pieniędzy. Czy problemy które opisałem można rozwiązać, czy są to po prostu cechy takiej maszyny?
Dołączam kilka zdjęć noża i płytek których używałem i wytoczonych wałków:
















