Remont tokarka stołowa TOS MN-80 rok produkcji 1966
-
GrafRamolo
- Specjalista poziom 3 (min. 600)

- Posty w temacie: 220
- Posty: 707
- Rejestracja: 03 sty 2011, 23:18
- Lokalizacja: warszawa
- Kontakt:
Jeśli ten kolega to ja, to miałem 3
Te tokarki są fajne bo sa precyzyjne, reanimacją nie odtworzysz tej precyzji. Tak samo jak ktośpo zawale nie zdobędzie złota na olimpiadzie
Co do tego nie ma się co oszukiwać. A jeśli zabieramy tokarce jej główną cechę to można kupić chińczyka i wyjdzie na to samo a przynajmniej gwarancja jest i bogate zaplecze w postaci wielu postów na forum i urzytkowników z doświadczeniem. Nie kupuje się schaublina, tosa, chardinge po to by działał jak chińczyk, kupuje się je dla precyzji, dodatków i niezawodności. jeśli tych cech braknie to opłaca się zapłacić mniej i mieć mniej.
Tagi:
-
pukury
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 7
- Posty: 7876
- Rejestracja: 23 lis 2004, 22:41
- Lokalizacja: kraków
witam.
w sumie chodzi o ten konkretnie przypadek .
zdaje się że Kol. już tokarkę ma ( potencjalnie precyzyjną ) - tyle że zoraną.
biorąc pod uwagę co i jak ktoś z nią zrobił , to nawet jak by nie było tego pęknięcia to o precyzji raczej można zapomnieć.
to co jest raczej nie stało się przez siły przy toczeniu - tylko przez wbijanie łożyska w za ciasny otwór.
lub nie osiowość gniazd pod łożyska.
to oczywiście domniemania .
co więc robić ?
wywalić - trochę szkoda - może spróbować uruchomić ?
no i czy Kol. aż taka dokładność jest niezbędna ? - to już inna kwestia.
pozdrawiam.
w sumie chodzi o ten konkretnie przypadek .
zdaje się że Kol. już tokarkę ma ( potencjalnie precyzyjną ) - tyle że zoraną.
biorąc pod uwagę co i jak ktoś z nią zrobił , to nawet jak by nie było tego pęknięcia to o precyzji raczej można zapomnieć.
to co jest raczej nie stało się przez siły przy toczeniu - tylko przez wbijanie łożyska w za ciasny otwór.
lub nie osiowość gniazd pod łożyska.
to oczywiście domniemania .
co więc robić ?
wywalić - trochę szkoda - może spróbować uruchomić ?
no i czy Kol. aż taka dokładność jest niezbędna ? - to już inna kwestia.
pozdrawiam.
Mane Tekel Fares
-
przeszczep
- Czytelnik forum poziom 1 (min. 10)

- Posty w temacie: 10
- Posty: 11
- Rejestracja: 16 mar 2013, 21:15
- Lokalizacja: warszawa
Jak już wcześniej pisałem, tokarkę kupiłem 2 lata temu w celach hobbystycznych. Raczej do nauki toczenia, żeby zobaczyć co się z czym je. Co chcę na niej robić? A to jakiś długopis sobie ostatnio rozrysowałem, a to kieliszki z tytanu - rzeczy, które raczej nie wymagają pasowania na 0,05
Fakt, że nie chciałbym żeby z automatu toczyła mi stożki, ale i to przeboleję. Tokarkę chcę zreanimować, bo skoro raz wydałem kasę a sprzęt stał 2 lata nieużywany, to żal mi wydawać 2 raz taką samą kasę. Wolę sobie porzeźbić w tym co mam.
Pomyślałem, żejeśli uda mi się kupić tą obudowę, to ją zawsze można jeszcze próbować "wycentrować" - tu podkłądeczka, tam szlifowanko, jedynie nie mam pomysłu jak zrobić przyrząd do centrowania
W każdym bądź razie, będę zdawał relacje jak coś mi się uda wymyśleć.
BTW, tokarka chodziła parę razy i toczyła tworzywa z taką pękniętą obudową - kolega, który toczył, nie wspominał nic o tym żeby coś mu się źle wytoczyło - ale nie wiem też jakiej precyzji on wymagał...
Dzięki wszystkim za uwagi, na pewno pomogą w reanimacji
Pomyślałem, żejeśli uda mi się kupić tą obudowę, to ją zawsze można jeszcze próbować "wycentrować" - tu podkłądeczka, tam szlifowanko, jedynie nie mam pomysłu jak zrobić przyrząd do centrowania
W każdym bądź razie, będę zdawał relacje jak coś mi się uda wymyśleć.
BTW, tokarka chodziła parę razy i toczyła tworzywa z taką pękniętą obudową - kolega, który toczył, nie wspominał nic o tym żeby coś mu się źle wytoczyło - ale nie wiem też jakiej precyzji on wymagał...
Dzięki wszystkim za uwagi, na pewno pomogą w reanimacji
-
czester2005
- Czytelnik forum poziom 1 (min. 10)

- Posty w temacie: 1
- Posty: 18
- Rejestracja: 14 wrz 2008, 12:10
- Lokalizacja: zgorzelec
-
manfix
- Specjalista poziom 1 (min. 100)

- Posty w temacie: 3
- Posty: 153
- Rejestracja: 27 lut 2015, 22:20
- Lokalizacja: xxxxx
- Kontakt:
[quote="
BTW, tokarka chodziła parę razy i toczyła tworzywa z taką pękniętą obudową - kolega, który toczył, nie wspominał nic o tym żeby coś mu się źle wytoczyło - ale nie wiem też jakiej precyzji on wymagał...
Dzięki wszystkim za uwagi, na pewno pomogą w reanimacji
[/quote]
ja zawsze mocowałem we wrzeciono wałek szlifowany i czujnik na szufladkę , najpierw ustaw bicie tego trzpienia obracając wrzecionem , później przejedź po górze trzpienia , zobacz wymiary , później po boku , w obu pomiarach staraj się ustwić wymiar jak najbliższy 0,0mm wrzuć zdjęcia pękniętej obudowy Pozdrawiam
BTW, tokarka chodziła parę razy i toczyła tworzywa z taką pękniętą obudową - kolega, który toczył, nie wspominał nic o tym żeby coś mu się źle wytoczyło - ale nie wiem też jakiej precyzji on wymagał...
Dzięki wszystkim za uwagi, na pewno pomogą w reanimacji
ja zawsze mocowałem we wrzeciono wałek szlifowany i czujnik na szufladkę , najpierw ustaw bicie tego trzpienia obracając wrzecionem , później przejedź po górze trzpienia , zobacz wymiary , później po boku , w obu pomiarach staraj się ustwić wymiar jak najbliższy 0,0mm wrzuć zdjęcia pękniętej obudowy Pozdrawiam
https://www.youtube.com/user/manfiks/videos?disable_polymer=true
nie ważne czy ma 20 lat czy 63 lat niech mówi na TY , ale niech drugiego szanuje :)
nie ważne czy ma 20 lat czy 63 lat niech mówi na TY , ale niech drugiego szanuje :)
-
GrafRamolo
- Specjalista poziom 3 (min. 600)

- Posty w temacie: 220
- Posty: 707
- Rejestracja: 03 sty 2011, 23:18
- Lokalizacja: warszawa
- Kontakt:
No właśnie nie wiem, ja miałem 2na3 czyli w dwóch tosach pęknięte koło i tylko w jednym całe.
Chyba to podczas prób zdejmowania go jak ktoś nie do końca kuma jak rozkładać po kolei wrzeciono za to wyśmienicie kuma jak mocno młotkiem napieprzać.
Ja pierwszego tosa rozbierałem bardzo na czuja i nic nie uszkodziłem, drugiego pewniej a trzeciego z zamkniętymi oczami i nadal wszytko działa
Chyba to podczas prób zdejmowania go jak ktoś nie do końca kuma jak rozkładać po kolei wrzeciono za to wyśmienicie kuma jak mocno młotkiem napieprzać.
Ja pierwszego tosa rozbierałem bardzo na czuja i nic nie uszkodziłem, drugiego pewniej a trzeciego z zamkniętymi oczami i nadal wszytko działa
-
GrafRamolo
- Specjalista poziom 3 (min. 600)

- Posty w temacie: 220
- Posty: 707
- Rejestracja: 03 sty 2011, 23:18
- Lokalizacja: warszawa
- Kontakt:
Czekało mnie nie łatwe zadanie przetoczenie dość równo wałka długości 330mm fi 30mm. Zabrałem się za to porządnie, zmierzyłem poziomica naprężenia na łożu, zatoczyłem kieł włożyłem w konik, drugi zatoczyłem i zostawiłem we wrzecionie, ustawiłem równo pod mikroskopem, potem próbne przejście i mikro poprawki no i toczenie właściwe. No i był stożek. Na całej długości 0,005mm
Biorę!
-
GrafRamolo
- Specjalista poziom 3 (min. 600)

- Posty w temacie: 220
- Posty: 707
- Rejestracja: 03 sty 2011, 23:18
- Lokalizacja: warszawa
- Kontakt:
-
GrafRamolo
- Specjalista poziom 3 (min. 600)

- Posty w temacie: 220
- Posty: 707
- Rejestracja: 03 sty 2011, 23:18
- Lokalizacja: warszawa
- Kontakt:
Udało mi się kupić i zamontować uchwyt 100mm wybrałem tosa bo ma otwór przelotowy 23mm a bison ma 20 wg www. Zakupiłem nówkę i jestem zadowolony ale jakość wykonania nie jest taka jak w bisonie, ale nadal super wysoka i wszystko ładnie dopracowane.
Wg karty może mieć od 0,05do0,07mm bicia, i się udało otrzymać 0,03-0,04 jest nieźle myślę.
Z ciekawostek to maksymalny przedmiot, który da się złapać może mieć fi 112mm! To przyjemne.
Wg karty może mieć od 0,05do0,07mm bicia, i się udało otrzymać 0,03-0,04 jest nieźle myślę.
Z ciekawostek to maksymalny przedmiot, który da się złapać może mieć fi 112mm! To przyjemne.




