Luz łożyska w gnieździe silnika wyczynowego

Problemy i ich rozwiązania przy obróbce metalu ręcznej jak i za pomocą CNC

IMPULS3
Moderator
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 4
Posty: 5760
Rejestracja: 25 gru 2010, 21:55
Lokalizacja: LUBELSKIE

#21

Post napisał: IMPULS3 » 03 wrz 2017, 21:03

blasterpl pisze:.ile to pochodzi , położę każde pieniądze ,że w wykonaniu garażowo/warsztatowym umrze to po max kilkudziesięciu godzinach pracy ( a jak frezer spieprzy to po kilku minutach :wink: )
Po prostu nie da się tego zrobić dobrze
Ja czegoś nie rozumiem. Co można zrobić żle jesli kladziesz na stole frezarki karter i wytaczasz pod tulejkę otwór? To podstawowa operacja frezerska. Gdyby to byl jakiś detal ustawiany pod różnymi kątami to rozumiem ze można zrobić bląd, ale prostopadle wytaczanie???? Nie przesadzaj, a to ze póżniej coś po wymianie chodzi krócej to akurat normalne bo części zamienne są albo gorszej jakości albo gorzej wykonane. Rzadko się zdarza aby coś po wymianie bylo równej jakości częściom fabrycznie montowanym. Od żarówki po tarcze hamulcowe. Dlatego wielu ludzi woli kupować używane ale oryginalne części. :)
ONATOS pisze:Przy takich sprzętach, konstrukcja silnika jest maksymalnie odchudzona, więc jakakolwiek ingerencja ( wytaczanie czy roztaczanie ) w konstrukcję spowoduje jej osłabienie. A co się z tym wiąże, trwałość tego silnika będzie bardzo daleka od doskonałości.
To się zgadza tylko w przypadku gdzie np. po szlifie walu wal się urywa itp. Natomiast jeśli tulejujesz i to gniazdo wytrzymuje to możesz tak naprawiać. Zwlaszcza ze tulejka moze mieć ściankę 0.5mm i spokojnie swoje zadanie spelni a oslabienie gniazda jest niewielkie.


"Za regresem stały działania firm naftowych, węglowych, być może też motoryzacyjnych i innych. Winni są też politycy, którzy nie skupiali się na myśleniu długofalowym. Ta logika, niszczyła i nadal niszczy nasz świat" prof. Szymon Malinowski.

Tagi:

Awatar użytkownika

Petroholic
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 4
Posty: 2295
Rejestracja: 08 gru 2015, 12:23
Lokalizacja: Lublin

#22

Post napisał: Petroholic » 03 wrz 2017, 21:06

blasterpl pisze:jeśli założyciel tematu pyta czy da się to zrobić nie rozbierając silnika to znaczy ze chce "za darmo", i na pewno nie zapłaci za ta robotę ileś -set zloty
ileśset złotych to kosztowało samo rozebranie silnika i złożenie na nowych uszczelkach :) przy dostarczeniu samego silnika :) chociaż kilka lat tego nie robiłem i mogę się mylić bo stawki na pewno się zmieniły :)
blasterpl pisze:Wiadomo , ze te sprzęty są obliczone na ≈set godzin pracy
raczysz sobie żartować :D w wyczynowym silniku tłok nie wytrzyma 20 rbh upalania, nikasil wytrzymuje nie więcej niż 3 tłoki :D oczywiście mowa o cross/quad 4T
blasterpl pisze:Po prostu nie da się tego zrobić dobrze i do tego za cenę która by odpowiadała zleceniodawcy , no chyba ,ze komuś się nudzi :mrgreen:
Nie zgodzę się z pierwszą częścią zdania ale za to zdecydowanie stwierdzam (jak w drugiej części zdania) że taka operacja jest ABSOLUTNIE NIEEKONOMICZNA.


IMPULS3
Moderator
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 4
Posty: 5760
Rejestracja: 25 gru 2010, 21:55
Lokalizacja: LUBELSKIE

#23

Post napisał: IMPULS3 » 03 wrz 2017, 21:25

Petroholic pisze:że taka operacja jest ABSOLUTNIE NIEEKONOMICZNA.
Dlaczego nieekonomiczna? Przecież nie robisz tego caly dzień. :) Wytoczenie otworu to jest góra 15 minut i to jesli trzeba to robić na kilka przejść, dotoczenie tulejki niech będzie pól godziny i jeszcze kwestia ile czasu zajmie ustawienie pod wytoczenie i to największa niewiadoma bo czasem chwilę a czasem dlużej. Ale nie róbcie z prostych rzeczy czegoś co jest jakimś osiagnięciem wiekowym. :) TO JEST PROSTA OPERACJA. Bo pacjent też jest prosty. :P
Tak sobie myślę ze idąc Waszym tokiem rozumowania to nie oplaciloby sie robić korbowodów, szlifów walów czy bloków. O osiowaniu to już nawet nie wspomnę. :)
"Za regresem stały działania firm naftowych, węglowych, być może też motoryzacyjnych i innych. Winni są też politycy, którzy nie skupiali się na myśleniu długofalowym. Ta logika, niszczyła i nadal niszczy nasz świat" prof. Szymon Malinowski.


blasterpl
ELITA FORUM (min. 1000)
ELITA FORUM (min. 1000)
Posty w temacie: 6
Posty: 1706
Rejestracja: 13 sty 2012, 18:49
Lokalizacja: jelenia gora

#24

Post napisał: blasterpl » 03 wrz 2017, 21:30

Petroholic pisze:
ileśset złotych to kosztowało samo rozebranie silnika i złożenie na nowych uszczelkach :) przy dostarczeniu samego silnika :) chociaż kilka lat tego nie robiłem i mogę się mylić bo stawki na pewno się zmieniły :)

raczysz sobie żartować :D w wyczynowym silniku tłok nie wytrzyma 20 rbh upalania, nikasil wytrzymuje nie więcej niż 3 tłoki :D oczywiście mowa o cross/quad 4T
ad1.Mialem na myśli sama robotę frezarska.
ad2.Kompletna bzdura , w silnikach 4T producent zaleca wymianę tłoka po ≈60h-100h (w zależności od pojemności silnika), oczywiście odnosi się to do jazdy wyczynowej , dla amatorskiego pyrkania spokojnie x2 a nikasil bez żadnego problemu przeżyje 500h. To kolejna legenda o silnikach wyczynowych ze tak szybko się kończą a bierze się z tad ,ze ludzie kupują używany motor gdzie sprzedający oczywiście zapewnia ze ma najechane 50h a on ma 500h i po paru wyjazdach bum-urwany korbowód. Mialem kilkanaście jak nie więcej swoich motocykli i wiem ze nie ma żadnego problemu z przebiegami grubo powyżej 200h bez żadnej ingerencji w silnik.

Awatar użytkownika

Petroholic
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 4
Posty: 2295
Rejestracja: 08 gru 2015, 12:23
Lokalizacja: Lublin

#25

Post napisał: Petroholic » 03 wrz 2017, 21:50

blasterpl pisze:ad2.Kompletna bzdura , w silnikach 4T producent zaleca wymianę tłoka po ≈60h-100h
Chyba piszesz o motocyklu, którym Pan Czesio jeździ po bułki do sklepu :D

Honda w silnikach CRF250 zaleca wymianę tłoka co 15rbh właśnie sprawdziłem w serwisówce... Jeśli wytrzyma 20-25h pałowania to można mówić o cudzie, że nie rozdupczyło cylindra...

Nikasil owszem wytrzyma 500rbh zakładając, że zmieniasz nasączone filtry powietrza co kilka okrążeń wokół toru. Jeśli robisz to przed i po zawodach/treningach to w ich trakcie silnik przetrawi tony pyłu krzemowego zwanego potocznie drobnym piaskiem co dziesięciokrotnie zmniejsza żywotność ceramicznej powłoki cylindra...

Jak gdzieś znajdę stare zdjęcia to pokażę ci jak wygląda tłok i cylinder w yfz450R po jednych zawodach cross country... A raczej to co zostało z tłoka i zaorany cylinder - mimo tego quad ukończył zawody. Silnik był poskładany na nowych (markowych) podzespołach raptem jeden trening wcześniej...


blasterpl
ELITA FORUM (min. 1000)
ELITA FORUM (min. 1000)
Posty w temacie: 6
Posty: 1706
Rejestracja: 13 sty 2012, 18:49
Lokalizacja: jelenia gora

#26

Post napisał: blasterpl » 03 wrz 2017, 21:52

A wiesz kolego dlaczego producenci każą tak często wymieniać tłoki :?:

Awatar użytkownika

Petroholic
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 4
Posty: 2295
Rejestracja: 08 gru 2015, 12:23
Lokalizacja: Lublin

#27

Post napisał: Petroholic » 03 wrz 2017, 21:57

Żeby mieć zapas na tzw. w razie czego... Oraz żeby sprzedać tłoka...

A wiesz kogo obarczą winą jeśli przeciągniesz termin wymiany bo przyżydzisz i zawodnikowi zdechnie maszyna po 100 okrążeniach na 200m przed metą kiedy będzie liderem zawodów?

Z resztą jeśli chodzi o mnie - nie ma co bić piany. Ja już się serwisowaniem sprzętów nie zajmuję i nie będę się o to kłócił :)


blasterpl
ELITA FORUM (min. 1000)
ELITA FORUM (min. 1000)
Posty w temacie: 6
Posty: 1706
Rejestracja: 13 sty 2012, 18:49
Lokalizacja: jelenia gora

#28

Post napisał: blasterpl » 03 wrz 2017, 22:06

Widze ,że kolega nie wie wiec napisze , tak krótkie interwały są po to aby sprzęt trzymał parametry podane przez producenta (moc i moment) a nie dlatego ,ze po przeciągnięciu o 10% urwie się tłok. Zawodnik dla spokoju wymienia (lub powinien wymieniać :wink: jak piszą w manualu) a amatorzy przeciągają te interwały o kilka set %.
Sytuacja o której kolega pisze z yfz450R to ewidentny przypadek albo zle poskładanego silnika albo złego użytkowania np. zle założony lub źle nasączony filtr powietrza (notoryka) i w takiej sytuacji zeczywiscie wystarczy 1-2h i po silniku


Autor tematu
kudii
Czytelnik forum poziom 3 (min. 30)
Czytelnik forum poziom 3 (min. 30)
Posty w temacie: 5
Posty: 33
Rejestracja: 18 mar 2016, 11:20
Lokalizacja: Bełchatów

#29

Post napisał: kudii » 03 wrz 2017, 22:59

Tak silniki 4t wytrzymają max 150mth na tłoku ,wyjątki dobijają do 200 ,ale tylko szczęśliwcy ,wszystko zalezy od jazdy u mnie np 60% to spokojna jazda po asfalcie,inni katują ino na żwirowni, ja juz wpakowałem mase kasy nie chce ładowac w niego jeszcze bo wiem ze nei wytrzyma sezonu na tych karterach ,poza tym bede sie bał ,zamierzam przekazać go dalej ,bo crossówki ponizej 2010 to padła tak tylko PADŁA!

Awatar użytkownika

Alvar4
ELITA FORUM (min. 1000)
ELITA FORUM (min. 1000)
Posty w temacie: 1
Posty: 1317
Rejestracja: 18 sie 2010, 10:58
Lokalizacja: Okolice Łodzi

#30

Post napisał: Alvar4 » 06 wrz 2017, 21:56

Wracając do pytania jak to zrobić to proszę bardzo, o tak:

[youtube][/youtube]
Obrazek

ODPOWIEDZ Poprzedni tematNastępny temat

Wróć do „Obróbka metali”