Zarobki specjalistów CNC

Tu można porozmawiać na dowolny temat nie koniecznie związany z tematyką maszyn i CNC

upanie
ELITA FORUM (min. 1000)
ELITA FORUM (min. 1000)
Posty w temacie: 10
Posty: 1651
Rejestracja: 15 sty 2011, 09:26
Lokalizacja: Wyszków

Re: Zarobki specjalistów CNC

#381

Post napisał: upanie » 20 lip 2020, 19:57

Gratuluję :)


czilałt...

Tagi:


pytia
Sympatyk forum poziom 2 (min. 50)
Sympatyk forum poziom 2 (min. 50)
Posty w temacie: 1
Posty: 51
Rejestracja: 14 maja 2018, 19:08

Re: Zarobki specjalistów CNC

#382

Post napisał: pytia » 20 lip 2020, 19:57

jasiu... pisze:
20 lip 2020, 19:29
Ja pochodzę z tzw. robotniczej rodziny, z bloków. Od dziecka najpierw non stop na podwórku,
I wszystko jasne :) Czym skorupka ..... Dla mnie lata spędzone w bloku to był koszmar, noclegownia (choć własna).
I o ma trawnik do zwiedzania ? :)


kamar
Moderator
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 17
Posty: 13334
Rejestracja: 18 wrz 2010, 06:17
Lokalizacja: Kozienice
Kontakt:

Re: Zarobki specjalistów CNC

#383

Post napisał: kamar » 20 lip 2020, 20:02

jasiu... pisze:
20 lip 2020, 19:29
. Późno zacząłem, ale sporo udało mi się obejrzeć. Mam nadzieję, że jeszcze parę miejsc na mnie czeka, cóż zobaczymy, wolę zwiedzanie, niż koszenie trawnika, choć spacer z kosiarką dla niektórych też - jak widzę - może być przyjemny.
I jak zwykle na bakier z konsekwencją :) Toż przecie miejsc nie zaliczasz, jeżdzisz tam gdzie już byłeś i wiesz , że będzie dobrze :)
Lata w bloku też zaliczyłem i odczucia podobne jak kolegi wyżej.
:)


jasiu...
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 38
Posty: 3800
Rejestracja: 14 lip 2007, 19:02
Lokalizacja: Westfalia

Re: Zarobki specjalistów CNC

#384

Post napisał: jasiu... » 20 lip 2020, 20:41

kamar pisze:
20 lip 2020, 20:02
Toż przecie miejsc nie zaliczasz, jeżdzisz tam gdzie już byłeś i wiesz , że będzie dobrze :)
A to czegoś nowego się o sobie od ciebie dowiedziałem. Faktycznie, nie chodzi o zaliczanie, faktycznie, wracam, czemu mam nie wracać? Takie retrospektywne powroty, to nie jedyny sposób spędzania wolnego czasu u mnie.

Może jak się zestarzeję aż tak, jak ty, coś się zmieni. Na razie nie sflaczałem, to staram się korzystać. Jeszcze nogi noszą.

No dobra, tobie się wydaje, że jak zbudowałeś firmę, dom, masz szacunek wśród sąsiadów, to wszyscy powinni w ten sam sposób żyć. Byłeś na Ibizie? Rozmawiałeś z tymi ludźmi, którzy tam (albo na Matala beach) przyjeżdżają od lat sześćdziesiątych? No właśnie, nie ma jednego pomysłu na życie, w różny sposób ludzie się realizują.

Gość ma żonę i dziecko. I ja się pytam, czemu, jeśli nie mają w Polsce nic, nie spróbują razem? Przecież mogą razem się dorobić, a jeśli uda im się odłożyć, to jeśli rzeczywiście będzie ich ciągnąć, mogą wrócić. RAZEM!

Ten sposób w jego sytuacji jest - według mnie - najlepszy. Jest jeden problem, po kilku latach wraca się trudno. Niemcy to bardzo socjalne państwo. No a lot z FRA do Katowic, to tylko półtorej godziny.

Nie, ja nie jestem przeciwko dorabianiu się. Ja po prostu uważam, że jeśli ma się już rodzinę, to się jej zostawiać nie powinno. Dwa domy kosztują poza tym, a żona przecież jakąś pracę też znajdzie. Język? Do opanowania. A że dziecko stanie się dwujęzyczne, no cóż, dzieciom przychodzi to bardzo łatwo. Ja to widzę na codzień, tak się wielu udaje.

Moja rada w tej sytuacji. Wyjazd samemu, żeby trochę odłożyć i szybko ściągnąć rodzinę, a później decyzja, dorabiamy się razem, czy zostajemy tutaj. Tak jest najłatwiej.
luki158 pisze:
20 lip 2020, 19:56
Dobra mam 29 lat żonę i dziecko :D To co Jasiu mogę do Ciebie przyjechać? :D
Do mnie? Chcesz mnie odwiedzić? Nie mam firmy, w której mógłbym cię zatrudnić. Spytaj kamara, może u niego jest jakieś wolne miejsce i działka obok jego rezydencji, gdzie mógłbyś się wybudować.


kamar
Moderator
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 17
Posty: 13334
Rejestracja: 18 wrz 2010, 06:17
Lokalizacja: Kozienice
Kontakt:

Re: Zarobki specjalistów CNC

#385

Post napisał: kamar » 21 lip 2020, 05:15

jasiu... pisze:
20 lip 2020, 20:41
Rozmawiałeś z tymi ludźmi, którzy tam (albo na Matala beach) przyjeżdżają od lat sześćdziesiątych?
Są różne zboczenia a wszystkie przyjemne :) Znam takiego, co od dwudziestu paru lat rokrocznie jeździ do Dębek, do tego samego ośrodka.
I dla niego to właśnie taka Ibiza :)
jasiu... pisze:
20 lip 2020, 20:41
No dobra, tobie się wydaje, że jak zbudowałeś firmę, dom, masz szacunek wśród sąsiadów, to wszyscy powinni w ten sam sposób żyć.
Ależ wprost przeciwnie , za nudno by było. Ja tylko nie równoważę tego z życiem na walizkach i końcem w domu starców. Choć wielu bezdomnych (wróć - kloszardów :) ) nie wyobraża sobie innego sposobu na życie.
:)

Awatar użytkownika

bartuss1
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 24
Posty: 7408
Rejestracja: 05 kwie 2006, 17:37
Lokalizacja: Kędzierzyn - Koźle
Kontakt:

Re: Zarobki specjalistów CNC

#386

Post napisał: bartuss1 » 21 lip 2020, 05:40

Wszędzie dobrze, ale u siebie najlepiej. Mnie osobiście niemcy odpychają, mają taką mentalność jaką mają i nic tego nie zmieni, nawet najwieksza spójna spójnośc kolorowa z kredkami itd. Wszystkie nacje germańskie tak mają. W Kanadzie chyba działki za friko rozdawali pod warunkiem że się wybudujesz. USA tak pękało z tymi wizami, a teraz jakoś nie widać tego exodusu, podobnie było z niemcami, którzy po wejsiu Polski do ue, dali 8 letni okres przejsiowy zeby ich rynek pracy sie nie skichał ( pomijam gości Merkel którzy to w 2015 zostali przyjęci bez jakichkolwiek procedur, a i islam jest ponoć tradycyjnie niemiecki, cos takiego było) Co jak co, ale w Polsce najlepiej, a obecna polityka też wiecznie trwać nie będzie. Nikt mi tu po sąsiedzku z maczetą nie lata itd itp.


jasiu...
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 38
Posty: 3800
Rejestracja: 14 lip 2007, 19:02
Lokalizacja: Westfalia

Re: Zarobki specjalistów CNC

#387

Post napisał: jasiu... » 21 lip 2020, 16:29

bartuss1 pisze:
21 lip 2020, 05:40
Wszędzie dobrze, ale u siebie najlepiej. Mnie osobiście niemcy odpychają, mają taką mentalność jaką mają i nic tego nie zmieni
Mówisz to z własnego doświadczenia, czy z przemyśleń. Widzisz, po kilkunastu latach tutaj ja też mam swoje przemyślenia i doświadczenia. Masz rację, co do jednego. Niemcy mają swoją mentalność i jest to mentalność Obergefreitera Kugela z Czterech Pancernych. Niemca obchodzą tylko jego róże w ogródku i wszystko inne ma w d... Przynajmniej w zachodniej części tak jest.
kamar pisze:
21 lip 2020, 05:15
Choć wielu bezdomnych (wróć - kloszardów :) ) nie wyobraża sobie innego sposobu na życie.
W Albufeirze spotkałem Polaka. On żyje w ten sposób, że mieszka w krajach, gdzie jest ciepło. Zna kilka języków, w Polsce skończył studia. Za tyle, ile mu chcą zapłacić wynajmuje się do roboty. Każdej roboty, przyjmuje też zapłatę w naturze, czasem dostanie od jakiejś wdowy ciuchy po mężu, czasem kosmetyki, jedzenie. Jak nie ma za co kupić najpotrzebniejszych rzeczy, czy jedzenia, po prostu pyta, czy gdzieś jest jakakolwiek praca za 2 czy 5 euro.

Kamar, to się nie mieści w głowie, jaki ten człowiek był szczęśliwy, mimo że był sam i praktycznie nic nie miał. Chciałem dać mu 10 euro, powiedział, że mu nie potrzebne, że cieszy się, że mógł po polsku porozmawiać. Bo on nie żebrze, ma jeszcze siłę, to pracuje, jak ma potrzebę.

Spytałem, co będzie, jeśli przestanie mieć siłę. Odpowiedział: "jak to co, stanę się szczęśliwy już na zawsze". Filozof? Może, nie wiem, bardzo inteligentny człowiek. Jak widać, tak też można szczęście znaleźć.

W Costa Calma spytałem chyba 90 letniej emerytki (oczywiście, że z Niemiec), czy nie wstydzi się, a ona, że przecież tu nikogo nie ma. Pytam, jak to nikogo? Odpowiada, no jeśli ktoś zwraca uwagę, czy ktoś się rozebrał, czy nie, to znaczy, że jest dla niej nikim. No właśnie, mentalność Niemców.

A wracając do tematu, dla mnie rodzina jest wyjątkowo ważna i nie interesuje mnie koszt rozwodu kościelnego. Dlatego zaproponowałem koledze wyjazd wspólny, żeby razem mogli się dorabiać. Wbrew pozorom to nie jest wcale trudne. Do Polski blisko, rodzina może odwiedzić, oni mogą jeździć. Polską parafię w okolicy znajdą (będzie kogo obmawiać), to samo z piwem czy kiełbasą żywiecką. W MixMarkt jest. Wbrew pozorom, w Niemczech łatwiej.

Masz inną propozycję, co chłopak powinien zrobić, żeby szczęśliwie przeżyć życie? Podziel się przemyśleniami, pomóż młodemu.

Awatar użytkownika

bartuss1
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 24
Posty: 7408
Rejestracja: 05 kwie 2006, 17:37
Lokalizacja: Kędzierzyn - Koźle
Kontakt:

Re: Zarobki specjalistów CNC

#388

Post napisał: bartuss1 » 21 lip 2020, 17:15

Z własnego doświadczenia, zresztą tu w opolskim jest ich pod dostatkiem, polskich folksdojczy jeszcze więcej. Owszem znam paru całkiem w porządku, ale to rodzynki.


luki158
Znawca tematu (min. 80)
Znawca tematu (min. 80)
Posty w temacie: 12
Posty: 81
Rejestracja: 28 mar 2018, 17:20

Re: Zarobki specjalistów CNC

#389

Post napisał: luki158 » 21 lip 2020, 17:55

jasiu... pisze:
21 lip 2020, 16:29
bartuss1 pisze:
21 lip 2020, 05:40
Wszędzie dobrze, ale u siebie najlepiej. Mnie osobiście niemcy odpychają, mają taką mentalność jaką mają i nic tego nie zmieni
Mówisz to z własnego doświadczenia, czy z przemyśleń. Widzisz, po kilkunastu latach tutaj ja też mam swoje przemyślenia i doświadczenia. Masz rację, co do jednego. Niemcy mają swoją mentalność i jest to mentalność Obergefreitera Kugela z Czterech Pancernych. Niemca obchodzą tylko jego róże w ogródku i wszystko inne ma w d... Przynajmniej w zachodniej części tak jest.
kamar pisze:
21 lip 2020, 05:15
Choć wielu bezdomnych (wróć - kloszardów :) ) nie wyobraża sobie innego sposobu na życie.
W Albufeirze spotkałem Polaka. On żyje w ten sposób, że mieszka w krajach, gdzie jest ciepło. Zna kilka języków, w Polsce skończył studia. Za tyle, ile mu chcą zapłacić wynajmuje się do roboty. Każdej roboty, przyjmuje też zapłatę w naturze, czasem dostanie od jakiejś wdowy ciuchy po mężu, czasem kosmetyki, jedzenie. Jak nie ma za co kupić najpotrzebniejszych rzeczy, czy jedzenia, po prostu pyta, czy gdzieś jest jakakolwiek praca za 2 czy 5 euro.

Kamar, to się nie mieści w głowie, jaki ten człowiek był szczęśliwy, mimo że był sam i praktycznie nic nie miał. Chciałem dać mu 10 euro, powiedział, że mu nie potrzebne, że cieszy się, że mógł po polsku porozmawiać. Bo on nie żebrze, ma jeszcze siłę, to pracuje, jak ma potrzebę.

Spytałem, co będzie, jeśli przestanie mieć siłę. Odpowiedział: "jak to co, stanę się szczęśliwy już na zawsze". Filozof? Może, nie wiem, bardzo inteligentny człowiek. Jak widać, tak też można szczęście znaleźć.

W Costa Calma spytałem chyba 90 letniej emerytki (oczywiście, że z Niemiec), czy nie wstydzi się, a ona, że przecież tu nikogo nie ma. Pytam, jak to nikogo? Odpowiada, no jeśli ktoś zwraca uwagę, czy ktoś się rozebrał, czy nie, to znaczy, że jest dla niej nikim. No właśnie, mentalność Niemców.

A wracając do tematu, dla mnie rodzina jest wyjątkowo ważna i nie interesuje mnie koszt rozwodu kościelnego. Dlatego zaproponowałem koledze wyjazd wspólny, żeby razem mogli się dorabiać. Wbrew pozorom to nie jest wcale trudne. Do Polski blisko, rodzina może odwiedzić, oni mogą jeździć. Polską parafię w okolicy znajdą (będzie kogo obmawiać), to samo z piwem czy kiełbasą żywiecką. W MixMarkt jest. Wbrew pozorom, w Niemczech łatwiej.

Masz inną propozycję, co chłopak powinien zrobić, żeby szczęśliwie przeżyć życie? Podziel się przemyśleniami, pomóż młodemu.
Nigdzie nie napisałem że chcę zostawić rodzinę wręcz przeciwnie chciałem kupić do blisko granicy żeby codziennie być w domu, nie wiem czy to dobry pomysł, bo może przy granicy nie znajdę żadnej ciekawej pracy, ale plany jakieś są. Na parę miesięcy chciałbym wyjechać sam i zobaczyć czy to jest coś warte. Bo od razu wynajmować mieszkanie to też nie jest łatwo.

Awatar użytkownika

bartuss1
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 24
Posty: 7408
Rejestracja: 05 kwie 2006, 17:37
Lokalizacja: Kędzierzyn - Koźle
Kontakt:

Re: Zarobki specjalistów CNC

#390

Post napisał: bartuss1 » 21 lip 2020, 20:36

do byłego DDR se pojedz

ODPOWIEDZ Poprzedni tematNastępny temat

Wróć do „Na luzie”