Jakby nie ta rdza na prowadnicach widoczna pod uchwytem to może chociaż by można pomyśleć, a tak jak ktoś ma zrobić szlif i kupić to za kilka tyś. to chyba lepiej szukać czegoś sprawnego, i z wrzecionem na łożyskach.hecza pisze: wspólnymi siłami zbudować coś co będzie miało sens techniczny i ekonomiczny.
TUG48 - prośba o pomoc
-
IMPULS3
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 4
- Posty: 7992
- Rejestracja: 25 gru 2010, 21:55
- Lokalizacja: LUBELSKIE
-
grzes_rupinski1
- Specjalista poziom 3 (min. 600)

- Posty w temacie: 2
- Posty: 677
- Rejestracja: 23 gru 2009, 17:11
- Lokalizacja: Ostrołęka
-
hecza
- Specjalista poziom 2 (min. 300)

- Posty w temacie: 5
- Posty: 401
- Rejestracja: 06 mar 2012, 13:25
- Lokalizacja: Częstochowa
Tak dla przykładu:
- mam dwóch znajomych – jeden z nich kupił tokarkę za 1 mln 300 tys. PLN (podobno okazja) – ma ona trzy suporty, przechwyt i oczywiście podajnik.
Obecnie robi na niej drobne elementy, które można by wykonać na tokarce zrobionej np. przez forumowiczów.
Ten drugi zastanawia się kiedy on ją spłaci.
Ja też nie pytałem, czy w tym czasie będzie miał na pensje dla pracowników – czy oczywiście blisko najniższej krajowej.
Różnie ludzie postępują.
Wracając do tej tokarki – nie upieram się, że to ona nadaje się do przeróbki, bo jej z bliska nie widziałem.
Ale, gdy jest na maszynę praca, to opłaca się ją przerobić i takie parę tysięcy to pikuś.
Nie trzeba tak srogo oszczędzać jak przy budowach amatorskich/hobbystycznych – i tak do milona jest duża rezerwa.
Pozdrawiam
- mam dwóch znajomych – jeden z nich kupił tokarkę za 1 mln 300 tys. PLN (podobno okazja) – ma ona trzy suporty, przechwyt i oczywiście podajnik.
Obecnie robi na niej drobne elementy, które można by wykonać na tokarce zrobionej np. przez forumowiczów.
Ten drugi zastanawia się kiedy on ją spłaci.
Ja też nie pytałem, czy w tym czasie będzie miał na pensje dla pracowników – czy oczywiście blisko najniższej krajowej.
Różnie ludzie postępują.
Wracając do tej tokarki – nie upieram się, że to ona nadaje się do przeróbki, bo jej z bliska nie widziałem.
Ale, gdy jest na maszynę praca, to opłaca się ją przerobić i takie parę tysięcy to pikuś.
Nie trzeba tak srogo oszczędzać jak przy budowach amatorskich/hobbystycznych – i tak do milona jest duża rezerwa.
Pozdrawiam
-
grzes_rupinski1
- Specjalista poziom 3 (min. 600)

- Posty w temacie: 2
- Posty: 677
- Rejestracja: 23 gru 2009, 17:11
- Lokalizacja: Ostrołęka
-
Zanixi
- Specjalista poziom 2 (min. 300)

- Posty w temacie: 5
- Posty: 593
- Rejestracja: 12 kwie 2011, 16:07
- Lokalizacja: Siedlce
Panewki przy takich gabarytach to i dobrze ^^.
A co do szlifu, ile to by kosztowało? z 2-3 tys? To dużo?
Sama maszynka kilka tys + szlif i była by bardzo fajna baza pod cnc.
Natfa i wiertarka ze szczotką wystarczą by pokazać jak to mniej więcej się prezentuje. Najważniejsze to by było wziąć i ją ruszyć by sprawdzić czy to tylko kupka złomu czy chociaż te panewki się do czegoś jeszcze nadają.
A co do szlifu, ile to by kosztowało? z 2-3 tys? To dużo?
Sama maszynka kilka tys + szlif i była by bardzo fajna baza pod cnc.
Natfa i wiertarka ze szczotką wystarczą by pokazać jak to mniej więcej się prezentuje. Najważniejsze to by było wziąć i ją ruszyć by sprawdzić czy to tylko kupka złomu czy chociaż te panewki się do czegoś jeszcze nadają.
-
kamar
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 4
- Posty: 17175
- Rejestracja: 18 wrz 2010, 06:17
- Lokalizacja: Kozienice
- Kontakt:
Tak się składa, że jutro się rozstrzygnie czy będę reanimował podobną spod chmurki tyle ze 12-metrową. Pomysł klienta, wiec się nie będę rozpisywał, ale jest szansa na ciekawe urządzenie. Co nie zmienia faktu, że jak właściciel tematu nie ma na nią pomysłu to więcej jak za złom nie weźmie. Jest sporo na rynku tego typu grzmotów w cenie złomu użytkowego a chętnych brak.
-
IMPULS3
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 4
- Posty: 7992
- Rejestracja: 25 gru 2010, 21:55
- Lokalizacja: LUBELSKIE
Przyznam że nie miałem okazji sprawdzić, mam je we wrzecionie szlifierki do wałków ale to inna filozofia, natomiast słyszę czasem że to sztywniejsze itd. choć osobiście nie tęsknię za nimi. Choćby z powodu niskich prędkości obr. I niby w stali wysokie są nie zawsze używane to czasem trzeba coś przypolerować, czy utoczyć fi10 a wtedy to sie przydają.kamar pisze:Panewka to tez łożyskoi często, gęsto lepsze od tocznych .
Ja też jestem za tym jak można to modernizować bo to mniej kosztuje, aczkolwiek wolałbym kupić coś co ma łożyska toczne i nie trzeba robić szlifu, bo to już nalatuje i robota i koszta.hecza pisze:- mam dwóch znajomych – jeden z nich kupił tokarkę za 1 mln 300 tys. PLN (podobno okazja) – ma ona trzy suporty, przechwyt i oczywiście podajnik.
Obecnie robi na niej drobne elementy, które można by wykonać na tokarce zrobionej np. przez forumowiczów.
Ten drugi zastanawia się kiedy on ją spłaci.
No właśnie, to razem to blisko 10.000 a za tą cenę to już kupi coś co będzie bez remontu.Zanixi pisze: Panewki przy takich gabarytach to i dobrze ^^.
A co do szlifu, ile to by kosztowało? z 2-3 tys? To dużo?
Sama maszynka kilka tys + szlif i była by bardzo fajna baza pod cnc.
A dlaczego panewka przy tych gabarytach to dobrze?
Inna sprawa jakby to miał ochotnik i chciał przerobić dla siebie...
-
kamar
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 4
- Posty: 17175
- Rejestracja: 18 wrz 2010, 06:17
- Lokalizacja: Kozienice
- Kontakt:
Też stereotyp. Miałem kiedyś TP45 na panewkach smarowanych pod ciśnieniem. Maszyna z silnikiem dwubiegowym bez reduktora ,z max. 4000 obr/min za to bez odboczki. 400 miała minimalne.IMPULS3 pisze: Choćby z powodu niskich prędkości obr. I niby w stali wysokie są nie zawsze używane to czasem trzeba coś przypolerować, czy utoczyć fi10 a wtedy to sie przydają. :




