Znaleziono 5 wyników
Wróć do „Czy coś Wam się zepsuło na amen...”
- 21 lis 2025, 20:03
- Forum: Na luzie
- Temat: Czy coś Wam się zepsuło na amen...
- Odpowiedzi: 52
- Odsłony: 1321
Re: Czy coś Wam się zepsuło na amen...
A co Tobie daje kreowanie się na guru, skoro nikt z nas w to nie wieży?
- 21 lis 2025, 19:44
- Forum: Na luzie
- Temat: Czy coś Wam się zepsuło na amen...
- Odpowiedzi: 52
- Odsłony: 1321
Re: Czy coś Wam się zepsuło na amen...
Akurat to Ty tu teoretyzujesz. Np. próbujesz tu podprogowo przemycić informację że niby zawodowo i profesjonalnie projektujesz elektronikę. Kreujesz się po prostu na jakiegoś guru, który naprawdę wcale nie jesteś.
Przecież znamy Cię i Twoje pomysły z tego forum.
Więc o ile to że projektujesz jest możliwe, to w takim razie należy tylko współczuć Twoim klientom.
Bo projektować to jedno, ale liczy się też jakość tego projektowania. Co innego projektować jako początkujący, a co innego jako zaawansowany. Ty jesteś początkujący.
Fajnie że próbujesz, i że masz ciągle nowe pomysły. No ale nie wmawiaj nam że jesteś jakimś guru który wszystko wie najlepiej.
A co do samej elektroniki i BGA: przypadek że sygnał idzie od kulki jednego układu BGA do kulki drugiego BGA w technice analogowej występuje bardzo rzadko. Co innego w cyfrowej, ale w takiej nie ma co tego badać oscyloskopem (choć można, gdyby był dostęp do tych sygnałów). Takie sygnały cyfrowe pomiędzy układami BGA do na przykład linie pamięci RAM. A do tego istnieją specjalne testy który potrafią wykryć brak połączenia lub zwarcie, mimo braku dostępu do ścieżek na PCB.
Więc o ile IMPULS3 się pomylił pisząc że każdy sygnał musi w końcu gdzieś wychodzić, to Ty też się mylisz że takich niewychodzących sygnałów nie da się przebadać.
Przecież znamy Cię i Twoje pomysły z tego forum.
Więc o ile to że projektujesz jest możliwe, to w takim razie należy tylko współczuć Twoim klientom.
Bo projektować to jedno, ale liczy się też jakość tego projektowania. Co innego projektować jako początkujący, a co innego jako zaawansowany. Ty jesteś początkujący.
Fajnie że próbujesz, i że masz ciągle nowe pomysły. No ale nie wmawiaj nam że jesteś jakimś guru który wszystko wie najlepiej.
A co do samej elektroniki i BGA: przypadek że sygnał idzie od kulki jednego układu BGA do kulki drugiego BGA w technice analogowej występuje bardzo rzadko. Co innego w cyfrowej, ale w takiej nie ma co tego badać oscyloskopem (choć można, gdyby był dostęp do tych sygnałów). Takie sygnały cyfrowe pomiędzy układami BGA do na przykład linie pamięci RAM. A do tego istnieją specjalne testy który potrafią wykryć brak połączenia lub zwarcie, mimo braku dostępu do ścieżek na PCB.
Więc o ile IMPULS3 się pomylił pisząc że każdy sygnał musi w końcu gdzieś wychodzić, to Ty też się mylisz że takich niewychodzących sygnałów nie da się przebadać.
- 21 lis 2025, 07:09
- Forum: Na luzie
- Temat: Czy coś Wam się zepsuło na amen...
- Odpowiedzi: 52
- Odsłony: 1321
Re: Czy coś Wam się zepsuło na amen...
Nie, nie jest. Oczywiście ma to znaczenie dla działania całego układu, ale nie definiuje trwałości Atmegi. Nie odróżniasz tych dwóch rzeczy, albo je pomyliłeś. Strzeliłeś gafę, i nie potrafisz się przyznać.
- 20 lis 2025, 21:16
- Forum: Na luzie
- Temat: Czy coś Wam się zepsuło na amen...
- Odpowiedzi: 52
- Odsłony: 1321
Re: Czy coś Wam się zepsuło na amen...
Tylko że Ty nie pisałeś o żywotności pamięci, a o żywotności całej Atmegi.
Poza tym nawet pojęcie żywotności pamięci rozumiesz źle. Ona nie oznacza że po tych 85 latach pamięć przestanie działać, a jedynie że utraci jakiś ułamek zawartości. Zapisując ją od nowa masz kolejne 85 lat działania. Te 85 lat liczy się od momentu zapisu pamięci, a nie od momentu wyprodukowania procesora czy pamięci.
W uproszczeniu, bo te 85 lat to minimalny gwarantowany czas, z jakąś tam małą ilością błędów. Ale zdecydowana większość egzemplarzy wytrwa dłużej.
- 20 lis 2025, 19:59
- Forum: Na luzie
- Temat: Czy coś Wam się zepsuło na amen...
- Odpowiedzi: 52
- Odsłony: 1321
Re: Czy coś Wam się zepsuło na amen...
IMPULS3 ma rację. Osoba z wiedzą po szczątkowych objawach jest w stanie zdiagnozować usterkę. Nie mówię że zawsze i że bezbłędnie, ale że przynajmniej taka osoba wie gdzie szukać. I potem już innymi profesjonalnymi metodami (profesjonalnym sprzętem) może taką usterkę potwierdzić. W większości przypadków usterka faktycznie będzie tam gdzie wykrył "na oko", co znacznie przyspiesza naprawę.IMPULS3 pisze: ↑20 lis 2025, 18:45strikexp pisze:Gdybyś miał jakąkolwiek wiedzę na ten temat. To wiedziałbyś że najważniejsze co jest potrzebne do takich napraw, to specjalistyczny sprzęt.
Nie, najważniejsza jest WIEDZA. Obstawienie się przyrządami nie czyni nikogo mądrym. I to dotyczy każdej dziedziny.
Sam sprzęt, bez wiedzy jak go użyć i bez wiedzy jak działa naprawiane urządzenie, na nic się nie przyda. Całymi dniami można siedzieć i nic nie wykryć.
Bzdura. Doczytaj w datasheecie czego dotyczy te 85 lat.




