SIMlock nie był licencją. Nie było zakazu prawnego zdejmowania SIMlocka.
To było tylko prawo producenta do założenia SIMlocka, ale nie prawo nakazania użytkownikowi aby tego SIMlocka tam pozostawił. Jak umiał go zdjąć, to miał prawo go zdjąć. Może i tracił wtedy gwarancję producenta, ale nie łamało to prawa cywilnego, telekomunikacyjnego czy żadnego innego. Więc nie było to ścigane.
Czy to samo mamy w BMW?
Znaleziono 6 wyników
- 24 maja 2025, 15:48
- Forum: Inne obrabiarki przemysłowe
- Temat: Naprawa maszyn
- Odpowiedzi: 32
- Odsłony: 3731
- 24 maja 2025, 13:27
- Forum: Inne obrabiarki przemysłowe
- Temat: Naprawa maszyn
- Odpowiedzi: 32
- Odsłony: 3731
Re: Naprawa maszyn
Nic do mnie nie dotarło, bo ja to wiedziałem od początku. I to nie jest dla mnie żadnym problemem.
Problemem jest to że jest też licencja na hardware, zabraniająca instalowania innych alternatywnych programów (nie mówię że konkretnie u BWM, ale ogólnie taki jest trend).
Problemem jest to że jest też licencja na hardware, zabraniająca instalowania innych alternatywnych programów (nie mówię że konkretnie u BWM, ale ogólnie taki jest trend).
- 24 maja 2025, 11:45
- Forum: Inne obrabiarki przemysłowe
- Temat: Naprawa maszyn
- Odpowiedzi: 32
- Odsłony: 3731
Re: Naprawa maszyn
Nieprawda. Ja nikomu nie odmawiam prawa do wstawiania zabezpieczeń i ustalania dowolnych zasad transakcji.jasiu... pisze: ↑24 maja 2025, 11:39Po pierwsze, z definicji komunizm to ustrój, w którym nie szanuje się własności prywatnej. Komunista uważa, że nieetyczne jest wystawianie ceny na swój produkt, bo tenże produkt powinien być dostępny dla każdego, kto go potrzebuje. Komunista neguje prawo do czerpania zysków z posiadanych dóbr. W tym kontekście, odmawiając firmie sprzedającej samochody do dowolnego ustalania zasad sprzedaży, stajesz się komunistą. Tak wyszło!
Ja tylko mówię że taka transakcja to już nie jest sprzedaż.
To jest bardziej wynajem, albo licencjonowanie.
Nie mierz mnie swoją miarą. Ja dobrze wiem jak to działa. Kupując płytę kupujesz tylko fizyczną płytę, a do piosenek uzyskujesz jedynie licencję. Wiedziałeś?jasiu... pisze: ↑24 maja 2025, 11:39Jeśli kupujesz płytę z jakąś piosenką, to masz z góry ustalony zakres korzystania z tej własności. Możesz słuchać piosenki gdzie chcesz, ale nie możesz płyty puścić na wiecu, czy na weselu. Tak, zakup nośnika z utworem muzycznym, czy z oprogramowaniem nie daje ci takiego samego prawa własności, jak np. zakup łopaty, czy pączka.
- 23 maja 2025, 17:42
- Forum: Inne obrabiarki przemysłowe
- Temat: Naprawa maszyn
- Odpowiedzi: 32
- Odsłony: 3731
Re: Naprawa maszyn
A gdzie ja pisałem żeby takich praktyk zabraniać?!
Ja tylko mówię co jest co. To nie czyni ze mnie komunisty.
Dokładnie!jasiu... pisze: ↑23 maja 2025, 15:24Producent wyprodukował samochód. Użył do jego produkcji określonych podzespołów. No właśnie, czemu producenci telewizorów nie decydują się na dwie wersje z gniazdem CI i bez? Bo tak chce producent telewizora. W ten sam sposób traktuje to producent samochodu. Montuje w samochodzie takie części, jakie chce zamontować. To jego produkt, on zapłacił za jego stworzenie i teraz chce na tym, że jest właścicielem zarabiać.
Ja tylko mówię że to nie jest w interesie klientów, ale w interesie producentów.
Wręcz przeciwnie.
Sposób używania kupionego sprzętu nie powinien i przez długi czas nie mógł być ograniczany.
W przypadku patentów nazywa się to "wyczerpanie prawa". Czyli jeżeli już opłaciłeś patent za swój egzemplarz produktu, to od tej pory producent już nic nie może od Ciebie wymagać (np. ponownego opłacania licencji przy odsprzedaży tego egzemplarza produktu). Było też wiele ustaw lub opinii prawnych na temat tego że producenci nie mogą ograniczać prawa do przeróbek, napraw czy modyfikacji sprzętu. Oczywiście jeżeli to nie łamie innych praw, np. nie zwiększa emisji EMI z urządzenia (ale nawet to nie wynikało z praw producenta do zabraniania czegokolwiek, tylko z normalnego prawa państwowego). A że teraz się sytuacja zmienia o 180°, to nie znaczy że nagle producent ma moralne prawo robić z produktem co chce. To Ty chcesz komunizmu, a nazywasz to prawem własności. Producent jest właścicielem produktu tylko do momentu sprzedaży. Nakładanie na kupujących obowiązków względem producenta, które na nim ciążą nawet już po zakupie produktu, już nie ma nic wspólnego z prawem własności czy wolnością rynku. To jest cicha transformacja sprzedaży do wynajmu. A jak wiesz wynajęta rzecz nie jest własnością klienta.
Szkoda że komunista wytyka komunizm innym. To się chyba nazywa "projekcja".
- 23 maja 2025, 14:02
- Forum: Inne obrabiarki przemysłowe
- Temat: Naprawa maszyn
- Odpowiedzi: 32
- Odsłony: 3731
Re: Naprawa maszyn
To Ty nie rozumiesz.
My dobrze wiemy jak działa licencjonowanie oprogramowania, programy shareware, itp.
My nie podważamy tego jak to działa, tylko to do czego to służy.
Napisałeś że to obniża cenę. A to nie jest prawdą. Cena na pewno nie jest niższa niż gdyby w samochodzie poza oprogramowaniem nie było też tego hardware-u.
A po drugie, zakup oprogramowania nie uzasadnia takiego modelu sprzedaży. Chodzi o to że to oprogramowanie niewiele robi.
Często jest tak że nie robi nic, poza aktywacją czy dezaktywacją danej funkcji. A każe się na nie płacić jak za całość urządzenia, tzn. tak jak wcześniej za hardware.
Taki model sprzedaży jest więc nieuczciwy wobec klientów, bo i tak już płacą za hardware, a potem muszą płacić drugie tyle za możliwość używania. Gdyby hardware było bardzo tanie, a oprogramowanie zaawansowane, to miało by to sens. Ale gdy jest na odwrót to jest to zwykła sztuczka marketingowa.
Szczególnie że blokowana jest funkcja wgrywania innego niezależnego oprogramowania które by dany hardware uruchomiło. I nie ma to nic wspólnego z bezpieczeństwem, bo dotyczy też rzeczy niezwiązanych z jazdą a jedynie z wygodą (klima, ekrany wyświetlające dane dla pasażerów, itp)!
- 21 maja 2025, 20:22
- Forum: Inne obrabiarki przemysłowe
- Temat: Naprawa maszyn
- Odpowiedzi: 32
- Odsłony: 3731
Re: Naprawa maszyn
Nie widzisz tu sprzeczności?
Żeby coś zaoferować taniej, trzeba obniżyć cenę.
Nie trzeba do tego od razu usuwać możliwości korzystania z funkcji które tam już zostały wbudowane (a producent już i tak poniósł koszt ich wyprodukowania).
Takie działanie wcale nie służy do obniżania ceny, ale do jej podnoszenia. Albo raczej do podnoszenia zysków, w tym (ale nie tylko) poprzez minimalizację kosztów u producenta.




