To jak Kałach, ma strzelać a nie wyglądać. A przewlekanie idzie opanować. U mnie to 2-3 minuty zależy czy wymiana czy drugie przewlekanie.
Dodane 15 minuty 14 sekundy:
Cholera, asystent mi znalazł

Wróć do „Budowa elektrodrążarki drutowej od podstaw”
To jak Kałach, ma strzelać a nie wyglądać. A przewlekanie idzie opanować. U mnie to 2-3 minuty zależy czy wymiana czy drugie przewlekanie.
Cholera, asystent mi znalazł

Obejrzałem prawie wszystkie jego filmy i na żadnym nie ma roboczego przewlekania przez otwór, ani nawet wymiany jednego detalu z otworem, na drugi.
Pewnie , że się da. Żywe dziecko się zrobi
Jak dwa lata trwa badanie celowości prowadnika to ile trzeba na całą maszynęatom1477 pisze: ↑19 kwie 2024, 10:51Mam takie pytanie. Nigdzie nie znalazłem na nie odpowiedzi.
Mamy WEDM, z tymi "dyszami" prowadzącymi (czerwone):
![]()
I tu pytanie. Czy te prowadniki mają być dokładnie za rolkami, aby drut szedł prosto?
![]()
Czy też mają być trochę odsunięte na bok, aby drut ślizgał się po jednej stornie?
![]()
Druga opcja pozwala na skasowanie luzu. Bo drut się oprze o boczną krawędź (zawszę tę samą). Tylko zwiększy to opory ruchu oraz zużycie drutu i prowadników.
Nie wiem czy większe zużycie rekompensuje zysk ze skasowania luzu.
Ktoś może powiedzieć jakie rozwiązanie jest praktykowane?
Urządzenie zarabiające 150 $ /h warte jest każdej ceny
Się nie nabijaj bo ma próbę robiłem mu to kółko na drutówce i w pakiecie wyszłoby szybciej i lepiej.grzes_rupinski1 pisze: ↑20 kwie 2026, 11:20Może w kole balansowym roleksa taka dokładność centrowania wystarcza![]()
[/img]

A jak masz drugi otwór w płycie to odmontujesz i na boczku położysz ?grzes_rupinski1 pisze: ↑20 kwie 2026, 10:42Weź płytę co waży 40 kg połóż na boku przewlacz drut zamocuj tak aby drutu nie przerwać .
Przecież, jak umie chodzić to i na Mont Everest wejdzie