Znaleziono 11 wyników

autor: senio
15 wrz 2025, 20:53
Forum: Na luzie
Temat: Jak to się kiedyś toczyło/frezowało
Odpowiedzi: 84
Odsłony: 14726

Re: Jak to się kiedyś toczyło/frezowało

kamar pisze:
15 wrz 2025, 19:22
Zobacz ile jest glówek regulacyjnych na Odrze a ile na Wiśle. Jak kiedyś były co kilka kilometrów to była i woda i ryby.
Mimo tego, że nikt o Wisłę od dekad nie dba, jeszcze jakoś pływają i łowią na niej. Jak posłuchać starszych ludzi co było a co jest no to jest wg. nich katastrofa obecnie.

To samo jest na Warcie obecnie. Kiedyś było średnio 1.5-2 metry głębokości a w klatkach między główkami dziury po nawet 7 metrów. Teraz za Jeziorskiem Warta na dziesiątkach kilometrów to piaszczysta łacha ze średnią głębokością 10-20 cm. Tu relny wodomierz i stan wody

https://hydro.imgw.pl/#/map?zo=8.483457 ... =151180110

Podwijasz spodnie pod kolana i przechodzisz w poprzek. Ryb już dawno nie ma. W tamtym roku zdołałem się dwa razy zeslipować i przepłynąć. W tym roku ani raz. I nie ma czego żałować bo wędkarsko jest skończona. Mniej niż zero. Jedynie rekreacyjnie spłynać bo dalej jest ładna o ile jest w niej woda. Kajaczki śmigają i to jedyne jednostki które dają radę.

Odra jest żeglowna cały czas, a nawet przy niskim stanie ponad metr wody jest w korycie, więc i życie w niej jest cały czas i ryby. Masa główek, klatek i mają gdzie się trzymać. Dopóki będzie żeglowna i regulowana nic się nie zmieni. Dlatego napisałem, że kolega WZÓR ma eldorado pod nosem i ja nie zamienił bym tego na jakieś jezioro z głębią. Zresztą nigdy nie lubiłem głębokich jezior i to się już nie zmieni.
autor: senio
15 wrz 2025, 17:13
Forum: Na luzie
Temat: Jak to się kiedyś toczyło/frezowało
Odpowiedzi: 84
Odsłony: 14726

Re: Jak to się kiedyś toczyło/frezowało

Ja bym dużo dał żeby mieszać w okolicach Odry. Królowa polskich rzek. Mam kolegów w okolicach Zielonej Góry. To co w Odrze łowią i czasami się pochwalą, to ja mogę sobie w centrum jedynie pomarzyć. Pod każdym względem w PL Odra jest bezkonkurencyjna. Wisła też ma wiele zalet, ale to Odra jest bez stresowo żeglowna i wędkarsko wiedzie prym. Nawet mimo słonej wody dzięki KGHM i okresowych podtruć.
autor: senio
15 wrz 2025, 16:38
Forum: Na luzie
Temat: Jak to się kiedyś toczyło/frezowało
Odpowiedzi: 84
Odsłony: 14726

Re: Jak to się kiedyś toczyło/frezowało

kamar pisze:
15 wrz 2025, 16:32
A dla mnie to powoli niezbędnik, pompować też mam manualnie ? A wysysać płucami ?
Przyjmij może do wiadomości , że nie każdemu to samo odpowiada.
Spłycasz zagadnienie. Nigdy w życiu bym nie pompował gumowca nad wodą. Od tego jest kompresor i odpowiednia końcówka. Do transportu przyczepa podłodziowa. No ale na wszystko przychodzi czas...
kamar pisze:
15 wrz 2025, 16:32
na starość też nie ma co próbować mnie przekonywać .
Nawet się nie staram. To tylko luźna dyskusja.
autor: senio
15 wrz 2025, 16:17
Forum: Na luzie
Temat: Jak to się kiedyś toczyło/frezowało
Odpowiedzi: 84
Odsłony: 14726

Re: Jak to się kiedyś toczyło/frezowało

kamar pisze:
15 wrz 2025, 14:42
W przyszłym roku pewnie będzie taka, przynajmniej z mojej strony :)
Ja akurat nie jestem fanem elektryfikacji w gumowcu. Zbędny luxus dla mnie. Prostota, szybkość działania i niezawodność to moje priorytety. Na dziobie porządna rolka z knagą i łapaczem kotwicy. Na rufie sporadycznie używam kotwicy (tylko białoryb), ale zrobiłem mocowany do pawęży wysięgnik kotwicy ze Scotty.

Jeśli chodzi o strefy ciszy, elektryka i brak fal od skuterów, motorówek etc. to nie ma nic lepszego manualnego wg. mnie niż Scotty.
WZÓR pisze:
15 wrz 2025, 16:13
Ja lubię z gruntu , ale w tym miejscu to jednak wyzwanie :mrgreen:
16km do Odry. Tam dopiero można powojować spinningiem :) .
autor: senio
15 wrz 2025, 14:01
Forum: Na luzie
Temat: Jak to się kiedyś toczyło/frezowało
Odpowiedzi: 84
Odsłony: 14726

Re: Jak to się kiedyś toczyło/frezowało

kamar pisze:
15 wrz 2025, 13:43
Akurat w ułatwianiu sobie życia to ja jestem mistrzem świata :)
Super. Pokaż jak rozwiązałeś kotwice.
autor: senio
15 wrz 2025, 13:13
Forum: Na luzie
Temat: Jak to się kiedyś toczyło/frezowało
Odpowiedzi: 84
Odsłony: 14726

Re: Jak to się kiedyś toczyło/frezowało

kamar pisze:
15 wrz 2025, 12:51
Uchwyt na bat to jednak co innego. Łowienie na dwa baty 6-co metrowe z pontonu to niezłe wyzwanie. Ale już opanowane i drobne przeróbki w drodze.
Kwestia montażu mocowania podpórek. Dalej dwie podpórki mocująca i podpierająca. Jedynie do mocowań trzeba tulejki wytoczyć bo fabryczne do wioseł nie pasują. Masz numery do aukcji alledrogo jak ja to mam zrobione 17623107673 / 8873809044 / 17305076528

Masz inny patent nie wnikam. Każdy jest dobry o ile jest skuteczny. Ja na bata czy na lekko już prawie nie łowię. Uganiam się ze spinnigiem w 99.9% i robię kilometry. Ale taki patent jak wyżej zapodałem działa wyśmienicie mocowany bezinwazyjnie do wioseł. Demontowane chwilkę.
autor: senio
15 wrz 2025, 12:39
Forum: Na luzie
Temat: Jak to się kiedyś toczyło/frezowało
Odpowiedzi: 84
Odsłony: 14726

Re: Jak to się kiedyś toczyło/frezowało

kamar pisze:
15 wrz 2025, 12:16
To ponton wędkarski a nie narciarza wodnego :)
Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Są różne sytuacje, różne akweny, różne metody łowienia, różne odległości. Jakiś niespodziewany szkwał, burza też się może przytrafić. Wtedy z elektrykiem to jedynie pobożne życzenie wrócić do brzegu. Tak że nigdy nie mów nigdy.
autor: senio
15 wrz 2025, 12:13
Forum: Na luzie
Temat: Jak to się kiedyś toczyło/frezowało
Odpowiedzi: 84
Odsłony: 14726

Re: Jak to się kiedyś toczyło/frezowało

kamar pisze:
15 wrz 2025, 12:09
Są gusta i guściki ale na pewno bym się nie zamienił.
Poczekamy aż spalina na rufie zawiśnie. Ona zweryfikuje stabilność bardzo szybko. Wtedy wrócimy do tematu :D
kamar pisze:
15 wrz 2025, 12:09
Aktualnie kombinowane jeszcze mocowanie na bata :)
Popatrz na te podpory na wiosłach. Mogę powiedzieć co i jak. Dajesz z dwóch stron i po temacie.

Obrazek
autor: senio
15 wrz 2025, 12:02
Forum: Na luzie
Temat: Jak to się kiedyś toczyło/frezowało
Odpowiedzi: 84
Odsłony: 14726

Re: Jak to się kiedyś toczyło/frezowało

kamar pisze:
14 wrz 2025, 15:29
Jak dla mnie, to tak może wyglądać raj dla wędkarza. A nie jakieś dwadzieścia dziewic :)
Tylko ten fotel to słaby raj. Ani to wygodnie, ani mobilnie. To tylko taka moja luźna uwaga.

Recepta.

Jakiś spawacz na warsztacie jest na 100%. Daj mu na flaszkę i niech Ci zrobi podest. Dopiero jak król usiądziesz, kolana nie pod brodą i masz komfortowy obrót do wędkowania. Proszę bardzo gotowiec tylko zrobić.

Schemat

Obrazek

Efekt

Obrazek

Jakieś dodatkowe pytania - podpowiem.
autor: senio
10 wrz 2025, 12:55
Forum: Na luzie
Temat: Jak to się kiedyś toczyło/frezowało
Odpowiedzi: 84
Odsłony: 14726

Re: Jak to się kiedyś toczyło/frezowało

Wisłę widzę na bieżąco. Oglądam kanały ludzi którzy na Wiśle łowią. Pierwszy z brzegu wartościowy kanał

https://www.youtube.com/@kamilwalicki/videos

Wszystko zależy od podejścia do zagadnienia. Jeśli typowy lajcik i odpoczynek to nie ma o czym gadać nawet. Jeziorko, nogi do góry, piwo w rękę i relaks, a ryby olać. Będą to będą nie to nie. Ale o ile poważnie do tego podejść, łowią sportowo na Wiśle całkiem ładne ryby. Krzaki są na brzegu. Nie ma potrzeby się przez nie przedzierać. W pontonie jest tak samo jak na jeziorze. Aby był odpowiednio mocny z odpowiednio dobranym silnikiem.

Wróć do „Jak to się kiedyś toczyło/frezowało”