Pytanie o tokarkę

CZ1440G/1

Dyskusje dotyczące toczenia, remontów, modernizacji, narzędzi. Tokarki konwencjonalne.
Awatar użytkownika

Petroholic
ELITA FORUM (min. 1000)
ELITA FORUM (min. 1000)
Posty w temacie: 9
Posty: 1738
Rejestracja: 08 gru 2015, 12:23
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Pytanie o tokarkę

#31

Post napisał: Petroholic » 23 maja 2019, 16:15

Pogratulować :)

Ale wiesz, bez zdjęcia to nie chwalenie się :D Wklejaj foty :D



Awatar użytkownika

Autor tematu
Pirat
Specjalista poziom 2 (min. 300)
Specjalista poziom 2 (min. 300)
Posty w temacie: 17
Posty: 435
Rejestracja: 12 lut 2017, 14:28
Lokalizacja: Lódź

Re: Pytanie o tokarkę

#32

Post napisał: Pirat » 23 maja 2019, 23:06

Zdjęcia będą ale w późniejszym czasie bo zdechł mi aparat foto. Kupiłem dzisiaj używany uchwyt niezależny ⌀ 200 Bison za 200 złociszy, jako dawca zabieraka camlock do tego nowego nabytku posłużyła płaska planszjba bez szczęk która była w fabrycznym zestawie z tokarką, taki zabierak kosztuje minimum 400zł i to chiński. Taka planszajba ze szczękami niezależnymi jest szczególnie przydatna jeśli nie posiada się frezarki, można toczyć sześciany i inne cudaki.

Awatar użytkownika

Autor tematu
Pirat
Specjalista poziom 2 (min. 300)
Specjalista poziom 2 (min. 300)
Posty w temacie: 17
Posty: 435
Rejestracja: 12 lut 2017, 14:28
Lokalizacja: Lódź

Re: Pytanie o tokarkę

#33

Post napisał: Pirat » 04 cze 2019, 21:14

Trochę potoczyłem i wyszły pewne kwiatki, gdy dźwignia od gwintowania jest w położeniu dolnym to nie można włączyć lewych obrotów bo dłoń koliduje z ową dźwignią i można sobie narobić sińców na łapce. Jest to łatwe do przerobienia, ale co za debil to zaprojektował??
Musiałem też zluzować łożyska wrzeciona bo były tak naprężone, że po trzydziestu sekundach pacy na dwóch tysiącach obrotów ledwo się dało ręcznie obrócić wrzeciono. Z fajnych rzeczy to hamulec bezpieczeństwa uruchamiany nożnym pedałem, jest to hamulec bębnowy który znajduję się wewnątrz koła pasowego napędu, po naciśnięciu hamulca wrzeciono dosłownie staje dęba. Rewelacyjna jest też skrzynka posuwów i gwintów, 32 przełożenia bez dotykania kół zmianowych to naprawdę jest coś.

Awatar użytkownika

RomanJ4
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 4
Posty: 8726
Rejestracja: 17 mar 2009, 08:55
Lokalizacja: Skępe

Re: Pytanie o tokarkę

#34

Post napisał: RomanJ4 » 05 cze 2019, 11:41

Jest to łatwe do przerobienia, ale co za debil to zaprojektował??
Obrazek
pozdrawiam,
Roman


m.j.
Specjalista poziom 3 (min. 600)
Specjalista poziom 3 (min. 600)
Posty w temacie: 5
Posty: 634
Rejestracja: 30 lip 2009, 14:00
Lokalizacja: Świdnik

Re: Pytanie o tokarkę

#35

Post napisał: m.j. » 05 cze 2019, 12:59

No to gitara :D
Jak szaleć nie będziesz to długo będzie Ci służyła.
tokarka NARVIK "made in Taiwan", frezarka Hartford (klon Bridgeporta "made in Taiwan"), frezarka Bridgeport w takcie przeróbki na CNC, frezarka CNC DIY, trochę pomniejszych klamotów


pavyan
Specjalista poziom 2 (min. 300)
Specjalista poziom 2 (min. 300)
Posty w temacie: 2
Posty: 305
Rejestracja: 12 paź 2018, 21:36

Re: Pytanie o tokarkę

#36

Post napisał: pavyan » 05 cze 2019, 13:15

Czytam o tej tokarce, wydaje się całkiem niezła, Ty też opisujesz ją pozytywnie, daj ci Boże dużo zadowolenia z tej maszyny :wink:
Geometria zasadniczo gites, przelot duży, dużo gwintów z jednego kompletu - to mocne zalety.
Ale jedno mi się trochę nie podoba... w sieci podają najniższe obroty 90 albo 70 (jakieś różne wersje?) - jak dla mnie to za dużo.
Ja mam w swojej tokarce z odboczki minimalnie 28/min i takie często są bardzo potrzebne (gwinty nacinane lub z narzynki) - a niekiedy, co prawda rzadko przydałyby się nawet mniejsze; 70 obrotów wymusiłoby chyba na mnie użycie falownika.
Chociaż u Ciebie w tej maszynie jest ów bardzo efektywny hamulec - on może (w połowie) uratować sprawę; w mojej nie jest tak skuteczny i bardzo wolne obroty są dlatego niezbędne.

Awatar użytkownika

RomanJ4
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 4
Posty: 8726
Rejestracja: 17 mar 2009, 08:55
Lokalizacja: Skępe

Re: Pytanie o tokarkę

#37

Post napisał: RomanJ4 » 05 cze 2019, 13:43

28 obrotów to już "żółw" a chciałbyś jeszcze mniejsze? Narzynką nacinam na minimum 70-120÷200 w zależności od ciagliwości materiału (niektóre gat alu, miedzi..)
Nacinanie nożem przy takich np 100 milimetrowej długości gwintu o skoku 0,5 w stali to już (28 • 0,5/100) → 7,14 minuty na jedno przejście !
A co z Vc? (no chyba, że jakieś bardzo duże średnice...)

no, ale zawsze można wywalić styczniki i dać falownik, wtedy zejdziesz z obrotami nawet do ~1/min...
pozdrawiam,
Roman

Awatar użytkownika

Autor tematu
Pirat
Specjalista poziom 2 (min. 300)
Specjalista poziom 2 (min. 300)
Posty w temacie: 17
Posty: 435
Rejestracja: 12 lut 2017, 14:28
Lokalizacja: Lódź

Re: Pytanie o tokarkę

#38

Post napisał: Pirat » 05 cze 2019, 13:53

pavyan pisze:Ale jedno mi się trochę nie podoba... w sieci podają najniższe obroty 90 albo 70 (jakieś różne wersje?) - jak dla mnie to za dużo.

Kolego trafiłeś w samo sedno, u mnie standardowo obroty minimalne są na poziomie 70rpm to o wiele za dużo do gwintowania większymi narzynkami i gwintownikami. Na szczęście jest taki wynalazek co się nazywa falownik i ja takie cudo już zamontowałem, teraz mam mięciutki start i obroty zaczynają się od 7rpm :D Zastanawiam się jakie ustalić max. obroty bo 2000rpm to dla mnie za mało (toczenie małych średnic) ale nie chciał bym rozwalić łożysk wrzeciona. Uchwyt mam 160 więc mogę trochę podkręcić obroty.


pavyan
Specjalista poziom 2 (min. 300)
Specjalista poziom 2 (min. 300)
Posty w temacie: 2
Posty: 305
Rejestracja: 12 paź 2018, 21:36

Re: Pytanie o tokarkę

#39

Post napisał: pavyan » 05 cze 2019, 14:00

Ooo, RomanJ4 - bardzo jestem zadowolony z tego żółwia :D
Tak jest kiedy czasem muszę dojechać z gwintem do szerokiego kołnierza, a mam dodatkowo wąski kanałek wyjściowy - i nóż dojeżdża do kołnierza na dziesiąte milimetra, bo na wycofanie noża nie ma czasu/miejsca.
Wtedy zupełnie nie przejmuję się wartością Vc, nawet na małej średnicy - to nie jest w tym momencie priorytet. Zresztą mam zasadę (antystachanowską :D ): zawsze wolę dać nożowi wolniej "jeść", niż szybciej.
Przy 40 obrotach wpakowałbym się już może w kołnierz, bo hamulec w staruszce nie jest "piorunujący", a wyregulowany jest optymalnie, tak żeby nie przycierał (jest cierny, taśmowy).

PS: Pirat, miło mi że trafiłem, to zawsze przyjemne :D - a że istnieją (i są coraz tańsze) falowniki, to chyba Boży palec zadziałał w odpowiedzi na modły warsztatowców :mrgreen:

Awatar użytkownika

Autor tematu
Pirat
Specjalista poziom 2 (min. 300)
Specjalista poziom 2 (min. 300)
Posty w temacie: 17
Posty: 435
Rejestracja: 12 lut 2017, 14:28
Lokalizacja: Lódź

Re: Pytanie o tokarkę

#40

Post napisał: Pirat » 05 cze 2019, 14:18

Teraz to musztarda po obiedzie, ale mogłeś kupić falownik zamiast softstartu do swojej Tumki, miałbyś miękki start i wiele innych przydatnych funkcji.

ODPOWIEDZ Poprzedni tematNastępny temat

Wróć do „Toczenie / Tokarki Konwencjonalne”