Przeróbka -modyfikacja NUTOL -tokarka

Dyskusje na temat popularnych małych tokarek hobbystycznych.
Awatar użytkownika

RomanJ4
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 20
Posty: 8928
Rejestracja: 17 mar 2009, 08:55
Lokalizacja: Skępe

#91

Post napisał: RomanJ4 » 18 gru 2013, 09:35

viperpl pisze:Interesuje mnie czy tego typu przełącznik ma na tyle mocne zapadki, aby dźwignia nie chodziła zbyt lekko ?
Przełącznik krzywkowy L-0-P ma wystarczająca siłę by utrzymać dźwignię, zresztą zawsze można dać mocniejszą sprężynkę
Obrazek
mam go już parę lat przy swojej i jest Ok.

ObrazekObrazek
ObrazekObrazek

poza tym przy samej dźwigni mam prosty zatrzask kulkowy, który też trzyma

Obrazek
wałek przełącznika (aluminiowy kwadrat □10mm z Obi) z jednej strony mocowany w plastikowej tulejce przykręconej do skrzynki posuwów, a w drugim końcu ma nawiercony osiowo otwór w który wchodzi ośka przełącznika i poprzeczną zawleczkę spinającą wałek z ośką.

Obrazek


pozdrawiam,
Roman

Tagi:


viperpl
Sympatyk forum poziom 2 (min. 50)
Sympatyk forum poziom 2 (min. 50)
Posty w temacie: 4
Posty: 57
Rejestracja: 09 lut 2013, 20:34
Lokalizacja: Pełczyce

#92

Post napisał: viperpl » 18 gru 2013, 10:05

RomanJ4, dokładnie coś takiego chcę zrobić u siebie. Fajnie Ci to wyszło, tylko nie bardzo sobie wyobrażam mocowanie dźwigni do metalowego wspornika przykręconego do suportu. Dźwigienkę wykorzystałeś z innego urządzenia czy też robiłeś od podstaw?

Ps. Jak z ergonomią tak zrobionego wyłącznika w porównaniu do oryginalnego rozwiązania? Przypuszczam, że jest in plus :) . Ja zrobię prawdopodobnie dźwignię z lewej strony, ale to już chyba ma mniejsze znaczenie.

Awatar użytkownika

RomanJ4
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 20
Posty: 8928
Rejestracja: 17 mar 2009, 08:55
Lokalizacja: Skępe

#93

Post napisał: RomanJ4 » 18 gru 2013, 11:01

viperpl pisze:nie bardzo sobie wyobrażam mocowanie dźwigni do metalowego wspornika przykręconego do suportu. Dźwigienkę wykorzystałeś z innego urządzenia czy też robiłeś od podstaw?
wszystko robiłem sam, a tuleja dźwigni do tej umocowanej na suporcie płytki

Obrazek
jest mocowana w ten sposób, że posiada cylindryczne zatoczenie przechodzące przez otwór w płytce, a z drugiej strony otworu jest podkładka dystansowa i pierścień Segera w rowku, albo pierścień z robaczkiem blokującym (już nie pamiętam - skleroza :oops: ) podobnie coś jak na tym rysunku poglądowym
Obrazek

Na zdjęciu otwór w płytce jest specjalnie mniejszy, jeszcze przed roztoczeniem pod tuleję dźwigni, do przymiarki czy płytka jest zamocowana osiowo do kwadratowego wałka (ma pewien luz do regulacji pod śrubami) - sprawdzałem to jeżdżąc wzdłuż niego, przy okazji sprawdzając też, czy wałek jest równoległy do łoża i nie haczy o płytkę, co prowadziło by potem do jego wyginania.

Kwadratowy otwór wewnątrz tulei dźwigni ja zrobiłem metodą pośrednią.
Nie miałem wtedy jeszcze dłutownicy,
Obrazek https://www.cnc.info.pl/topics80/reczna ... t49379.htm

wiec zrobiłem to w ten sposób, że wyciąłem z blachy ≠5,0mm cztery płytki o takiej szerokości, że złożone stworzyły rodzaj kwadratowej rurki, w której swobodnie, ale bez nadmiernego luzu, przesuwał się mój kwadratowy aluminiowy wałek od przełącznika. Po zlutowaniu tej "rurki" do kupy (mosiądzem) lekko ją obtoczyłem z zewnątrz do bardziej zbliżonego do kola kształtu, by ciasno weszła w otwór w tulei dźwigni (jak to widać na zdjęciu)
Obrazek

Ale równie dobrze można na kwadrat rozpiłować, wydłutować, czy przeciągnąć. Część "kwadratowa" otworu wcale nie musi być przez całą długość tulei, wystarczy z ~15mm, reszta może być podtoczona..
Jakbyś w razie chciał więcej szczegółów mojego rozwiązania, to jak wrócę z pracy zrobię fotki..
viperpl pisze:Jak z ergonomią tak zrobionego wyłącznika w porównaniu do oryginalnego rozwiązania? Przypuszczam, że jest in plus :)
Jest niezastąpiony szczególnie przy nacinaniu gwintów nożem, gdzie trzeba szybko przełączać obroty, i jednocześnie odsuwać nóż sankami poprzecznymi. Przełącznikiem oryginalnym na wrzecienniku to mordęga, nawet gdybym miał najmniejszą tokareczkę to bym to dorobił. Sam zobaczysz jak zrobisz.
viperpl pisze:Ja zrobię prawdopodobnie dźwignię z lewej strony, ale to już chyba ma mniejsze znaczenie.
jeśli jesteś praworęczny, to sugeruję jednak zrobić pod prawą rękę, z czterech przynajmiej powodów:
- mocując ją z lewej strony suportu, w czasie toczenia ręka spoczywająca na dźwigni (gotowa do wyłączenia obrotów) narażona jest na oparzenia sypiącymi się gorącymi wiórami, bądź na poważne skaleczenia, kiedy się wióry nawiną na uchwyt (nawet ta na kole przesuwu suportu czasem obrywa, prawda?)
- nie wsadzimy lewej ręki przypadkowo w obracający się uchwyt łapiąc za gałkę!
- dominująca ręka jest manualnie "szybsza", jeśli chodzi o sytuacje alarmowe kiedy trzeba wyłączyć obroty - pękniecie noża, wjechanie w materiał czy uchwyt, wyrwanie detalu ze szczęk, wtedy kiedy "się nie myśli a działa".. :cool:
- mocowana po lewej stronie ogranicza bliskie podjechanie suportem do wrzeciennika,
pozdrawiam,
Roman


viperpl
Sympatyk forum poziom 2 (min. 50)
Sympatyk forum poziom 2 (min. 50)
Posty w temacie: 4
Posty: 57
Rejestracja: 09 lut 2013, 20:34
Lokalizacja: Pełczyce

#94

Post napisał: viperpl » 19 gru 2013, 20:25

Dziękuję za pomoc i obszerną fotorelacje. Niemniej jednak jeśli posiadasz więcej zdjęć z tej przeróbki to z miłą chęcią pooglądam sobie.

Wyposażyłem się już w pręt kwadratowy alu 10x10. Na pręt idealnie pasuje nasadka 12 mm (12 kątna) i nie robiąc sobie za dużo roboty kupię taką (najlepiej w wersji długiej). W chwili obecnej patrzę i dumam gdzie przykręcić krańcowe mocowania pręta, bo mimo że maszyna starsza niż ja, to szkoda mi w korpusie wywiercić otworów - myślałem też o zamocowaniu wsporników pręta do podstawy maszyny (stołu). W takim rozwiązaniu będę musiał jedynie wykonać otwory z suporcie.


Ps. Fajną masz prasę. Prasy mi u siebie w warsztacie brakuje. Ile ma nacisku Twoja?

Awatar użytkownika

adam Fx
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 7
Posty: 4704
Rejestracja: 04 lip 2004, 16:03
Lokalizacja: Gliwice

#95

Post napisał: adam Fx » 19 gru 2013, 20:39

Prasa to podstawa w warsztacie zagiąć ,wyprostować, do operacji na łożyskach, kołach pasowych itd. ja sobie trzasnąłem taką

nie ma co się martwić jak trzeba wiercić w korpusie to sie wierci bez obawy otworki M5 raczej nie zaszkodzą . Możesz zamocować tez do podstawy jak wolisz ale tak jak zauważyłeś wiercenia w suporcie nie unikniesz . co do większej ilości fotek to raczej z tych wszystko jasne pręt kwadratowy z jednej str. w tulejce teflonowej z drugiej do włącznika sprzęgnięty a po tym jeździ dźwignia z kwadratowym otworem umocowana do kawałka blachy . ja bym najzwyczajniej w blasze zrobił otwór a w nim włożył podtoczony wałek i od tyłu podkładka i seter do wałka można wprasować nasadkę czy coś innego z kwadratowym otworem do tego dźwigienka i gotowe ;)
sorki za wszystkie błędy ... (dyslektyk) :?
Zobacz moje filmy http://www.youtube.com/user/pokachontass/videos


viperpl
Sympatyk forum poziom 2 (min. 50)
Sympatyk forum poziom 2 (min. 50)
Posty w temacie: 4
Posty: 57
Rejestracja: 09 lut 2013, 20:34
Lokalizacja: Pełczyce

#96

Post napisał: viperpl » 19 gru 2013, 20:46

Ile Cię kosztował materiał na prasę?

Za 1200 zł jest do kupienia w Poznaniu taka: Obrazek

Awatar użytkownika

adam Fx
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 7
Posty: 4704
Rejestracja: 04 lip 2004, 16:03
Lokalizacja: Gliwice

#97

Post napisał: adam Fx » 19 gru 2013, 20:52

to co miałem + ok 80zł na złomnicy i lewarek oraz sprężyny z wersaliki :wink:
sorki za wszystkie błędy ... (dyslektyk) :?
Zobacz moje filmy http://www.youtube.com/user/pokachontass/videos

Awatar użytkownika

RomanJ4
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 20
Posty: 8928
Rejestracja: 17 mar 2009, 08:55
Lokalizacja: Skępe

#98

Post napisał: RomanJ4 » 20 gru 2013, 11:13

viperpl pisze:Na pręt idealnie pasuje nasadka 12 mm (12 kątna)
Trochę się boję, że może "omknąć" na krawędziach jak mocniej szarpniesz za dźwignię, bo aluminium za mocne nie będzie. Może lepiej daj □12, będzie większa powierzchnia zazębienia?
Ale może niepotrzebnie się martwię.
A zdjęć zrobię dzisiaj.
viperpl pisze:Ile ma nacisku Twoja?
2 tony, kupiłem na Allegro. Jak byś miał kiedy wybierać z tego typu, to bierz z jak najwyższą wysokością roboczą.
viperpl pisze:Za 1200 zł jest do kupienia w Poznaniu taka:
Eee, no to już porzadna maszyneria. jak masz wolną kasę i miejsce.. dorobić hydraulikę zawsze można.
adam Fx pisze:ja sobie trzasnąłem taką
są nawet niedrogie gotowe zestawy do "home made"
http://allegro.pl/pompa-i-silownik-do-p ... 48811.html
http://www.sellnet.pl/viewProducts/41/90
http://www.sellnet.pl/viewProducts/41/307 itd..

Obrazek

więcej zdjęć:
zabezpieczenie z drugiej strony zrobione ze starej nakrętki (wytoczona) z robaczkiem, widoczny gwintowany otwór zatrzasku w tulei (na płytce są lekko nawiercone w odp. położeniach gniazda kulki zatrzasku)
ObrazekObrazek
Obrazek
mocowanie wałka do skrzynki posuwów i połączenie z przełącznikiem
ObrazekObrazek
Obrazek
pozdrawiam,
Roman


kodisport
Nowy użytkownik, używaj wyszukiwarki
Nowy użytkownik, używaj wyszukiwarki
Posty w temacie: 3
Posty: 6
Rejestracja: 29 sty 2014, 22:03
Lokalizacja: Warszawa

#99

Post napisał: kodisport » 31 sty 2014, 02:11

RomanJ4 - fajna, szybka, ciekawa i niezmiernie przydatna modyfikacja. Dzięki za zdjęcia i relację. Osobiście właśnie kupiłem Promę SPA-500P (a tokarek dotykałem kilkanaście lat temu w szkole) i zaczynam dochodzić powoli co jej brakuje i o jakich przeróbkach myśleć po kolei. Mam jeszcze prośbę odnośnie schematu elektrycznego, jak to ustrojstwo przełączyć (bo złapałem jakąś dziurę myślową i nie mogę w głowie schematu nakreślić) i czy warto przerabiać elektrykę jeżeli chcę wymienić silnik (bo mam 0,37kW ) na większy z falownikiem (0,55 0,8 1,1kW) i ewentualnie jaki silnik i falownik polecacie na 230V, bo nie mam 3f w piwnicy.

Pozdrawiam
Kodi

Awatar użytkownika

RomanJ4
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 20
Posty: 8928
Rejestracja: 17 mar 2009, 08:55
Lokalizacja: Skępe

#100

Post napisał: RomanJ4 » 31 sty 2014, 12:32

kodisport pisze:Osobiście właśnie kupiłem Promę SPA-500P
czyli inaczej Nutoola. :wink:
kodisport pisze:Mam jeszcze prośbę odnośnie schematu elektrycznego, jak to ustrojstwo przełączyć (bo złapałem jakąś dziurę myślową i nie mogę w głowie schematu nakreślić) i czy warto przerabiać elektrykę jeżeli chcę wymienić silnik (bo mam 0,37kW ) na większy z falownikiem (0,55 0,8 1,1kW) i ewentualnie jaki silnik i falownik polecacie na 230V, bo nie mam 3f w piwnicy.
Więc prawdopodobnie masz taki schemat elektryczny jak poniżej, jeżeli jest tam zamontowany silnik z uzwojeniem rozruchowym (2 cewki - ten schemat pochodzi z angielskiej wersji Nutoola p/n. Warco, bo polskiej nie znalazłem, https://www.cnc.info.pl/topics89/falown ... t51991.htm ), gdzie zmiana kierunku obrotów silnika realizowana jest za pomocą krzyżowego przełączania w przełączniku doprowadzenia "fazy(L)" i "zera(N)" do uzwojenia rozruchowego (ta pionowa cewka na rysunku).

Obrazek

Istnieje jeszcze możliwość, że jest tam silnik szczotkowy, wtedy do zmiany kierunku obrotów wystarcza zamiana(przełączenie) miejscami "fazy" i "zera" na przyłączach do silnika.(?)

Jeżeli masz zamiar założyć falownik to przeróbka obecnej instalacji niekoniecznie jest potrzebna, choć jak najbardziej możliwa i nie taka trudna. Poza tym taki przełącznik (jak u mnie) do falownika jest bardzo wygodny, by przy włączaniu, a w szczególności przełączaniu obrotów (np w czasie gwintowania), nie korzystać z klawiatury falownika (który niekoniecznie musi być wygodnie dla operatora/tokarza zamontowany np tyłem, na ścianie, itp.) korzystać z dźwigni jak w normalnej tokarce.
Podłączenie takiego przełącznika pod falownik jest banalnie proste wystarczy odpowiednie styki podłączyć pod zaciski sterujące w falowniku, tu masz typowy schemat podłączeń do falownika
Obrazek w naszym przypadku przewody z przełącznika podłączamy pod zaciski:
- "P1" - obroty w prawo;
- "P2" - obroty w lewo;
- "CM" - zacisk z którego wyprowadzamy napięcie sterujące do przełączania w naszym przełączniku.
Podobny system wyprowadzeń do sterowania mają wszystkie falowniki, więc jak widać nie jest to trudne.
Co do samych falowników, to tak "łopatologicznie":
Zasilane jednofazowo (220V) popularnie produkuje się zasadniczo do mocy silnika max. 2,2kW (choć koledzy podłączają do takich i trochę większe), wiec z mocą do tej tokarki - świat i ludzie.
Najlepszą charakterystykę momentu obrotowego (a o to głównie nam chodzi) mają falowniki wektorowe, w których jest on stabilizowany w dużym zakresie obrotów (w przeciwieństwie do falowników skalarnych, gdzie jest w dużej zależności od obrotów). Są trochę droższe, ale warte swoich pieniędzy.

Ja mam u siebie też jednofazowy 2,2kW firmy HF Inverter (EURA, E2000-0022S2 ) do silnika 1,1kW 1000obr/min (wzorowanym obrotami na oryginalnym), z obcym chłodzeniem (ma niezależny wentylatorek, ważne jak się pracuje na małych obrotach gdzie typowy na wale silnika byłby niewydajny), bo wyszedłem z założenia, że nadmiar mocy może się jeszcze przyda(co się sprawdziło) Ma też tę zaletę (niestety niedostępną wielu innym falownikom), że ma wyjmowany panel sterowniczy z klawiaturą i czytnikiem , które za pomocą długiej taśmy kablowej można zamocować w dowolnym innym dogodnym operatorowi miejscu niż sam falownik. To samo z potencjometrem do analogowej nastawy obrotów, ale to już można zrobić bez problemu we wszystkich modelach falowników.

Obrazek ObrazekObrazek

Jest nieźle, ale zamierzam zmienić go na jeszcze mocniejszy, i z większymi obrotami, by je zredukować przekładnią pasową jeszcze zyskując na momencie obrotowym (oryginalnie napęd jest bezpośredni silnik-wrzeciono), co się przyda na bardzo małych obrotach (do wiercenia, gwintowania dużymi narzynkami czy gwintownikami, itd..), a jednocześnie silnik nie musi pracować na najniższych możliwych częstotliwościach falownika (i grzać się)

U Ciebie jest przekładnia zębata, więc pośredniej miedzy silnikiem a wałkiem napędowym we wrzecienniku już w zasadzie nie potrzeba, więc myślę, że falownik 1,5kW z takimże silnikiem (i jego obrotami podobnymi jak w oryginalnym, by zachować oryginalne przełożenia we wrzecienniku) to byłby bardzo mocny "przyszłościowy" zestaw. Poniżej 1 kW bym jednak nie schodził, nawet mając na uwadze inne późniejsze wykorzystanie, zresztą różnica w cenie popularnego falownika wektorowego, np LG : 1,5kW ~ 700,- a np 0,8kW ~ 560,- (przykładowe ceny z Allegro, może są i lepsze okazje). http://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=& ... 4564,d.Yms
Takie jest moje zdanie, ale może koledzy mają swoje uwagi... `
pozdrawiam,
Roman

ODPOWIEDZ Poprzedni tematNastępny temat

Wróć do „Tokarka Nutool 550, Zuch, OUS, TSA, TSB, Mini Lathe i inne małe tokarki”