Defensywność ego – jak z nauczyciela robi się agresora. O upadku szacunku do rzemiosła na współczesnej hali produkcyjnej

Tu można porozmawiać na dowolny temat nie koniecznie związany z tematyką maszyn i CNC
Awatar użytkownika

Autor tematu
WZÓR
Moderator
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 8
Posty: 8591
Rejestracja: 01 sty 2009, 20:01
Lokalizacja: Oława

Re: Defensywność ego – jak z nauczyciela robi się agresora. O upadku szacunku do rzemiosła na współczesnej hali produkcy

#21

Post napisał: WZÓR » 19 paź 2026, 16:52

ak47 pisze: ↑
19 paź 2026, 16:22
....
Dlatego też uważam, że stawki godzinowe dla doświadczonych są zwyczajnie słabe(serio 8-9k na rękę to powinno być minimum dla kogoś z paroma latami doświadczenia).
....
Takie stawki dla doświadczonych u mnie w regionie obowiązują , ale brutto.
Aby było śmiesznie nowo przyjęci mogą liczyć na zbliżone.
Wystarczy przejrzeć uważnie ogłoszenia pracodawców.

Mariusz.


Pomagam w:
HAAS - frezarki, tokarki


atom1477
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 5
Posty: 4027
Rejestracja: 21 kwie 2011, 10:58
Lokalizacja: ::

Re: Defensywność ego – jak z nauczyciela robi się agresora. O upadku szacunku do rzemiosła na współczesnej hali produkcy

#22

Post napisał: atom1477 » 19 paź 2026, 17:38

WZÓR pisze: ↑
19 paź 2026, 15:58
To nie jest kwestia pecha ani specyfiki zakładu.
Prawda jest taka, że przez ostatnie lata do zakładów przyjmowani są ludzie bez jakiegokolwiek przygotowania w zawodzie, a wynika to wyłącznie z drastycznego braku wykwalifikowanych pracowników na rynku.
Rynek techniczny jest po prostu pusty.
Na pewno nie ma tylu dobrych pracowników co kiedyś, ale nie jest tak że ich nie ma w ogóle.
Jakoś u mnie przyjęli w ciągu ostatnich powiedzmy 2 lat zupełnie ogarniętych pracowników (choć byli to ludzie którzy już kilka lat przepracowali w innych firmach, a nie "nowi" prosto ze szkoły).
Nie było łatwo, i na poważnie rozważali nawet sprowadzenie pracownika z jakichś tam Filipin. Ale ostatecznie znaleźli rodaka.
Kilku innych odeszło, bo znaleźli lepsze oferty. Więc jak firma chce to znajdzie pracowników. Trzeba tylko chcieć, i nie być januszexem.
Tak więc sądzę że to jednak jest specyfika "twojej" firmy. Jeżeli uważasz inaczej, to chyba dlatego że nie znasz innych przypadków.
"Twoja" firma nie wie że można podebrać pracowników z innych firm? Bo z tego co piszesz bierze tylko "nowych" prosto ze szkół, jakby innych nie było.


jasiu...
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 2
Posty: 6169
Rejestracja: 14 lip 2007, 19:02
Lokalizacja: Westfalia

Re: Defensywność ego – jak z nauczyciela robi się agresora. O upadku szacunku do rzemiosła na współczesnej hali produkcy

#23

Post napisał: jasiu... » 19 paź 2026, 18:23

kamar pisze: ↑
18 paź 2026, 19:08
Sam to przechodziłem i też słyszałem wyklinania co z nas wyrośnie.
Też przez to przechodziłem, ale ja jeszcze pamiętam, że tytuł technika to nie miała być przepustka na stanowisko tokarz-frezer. To się kiedyś określało jako średnia kadra techniczna i taki "technik" miał mieć inne zadania, niż "pracownik wykwalifikowany". Że teoria i praktyka się czasem mijały - zgoda, ale w teorii to technik miał być kimś takim, jak podoficer w wojsku.

Technika Maliniaka z Czterdziestolatka pamiętasz? No właśnie, nie wykonywał pracy murarza, czy operatora koparki. I dlatego było tej praktyki mniej, bo gdzieś trzeba było upchnąć wiedzę ogólną, potrzebną do matury i wiedzę zawodową, na poziomie zdecydowanie wyższym, niż w zawodówkach. To gdzie ta praktyka. miała się zmieścić. Ale mimo wszystko, sprytny, to się nauczył np. wiertło ostrzyć.
WZÓR pisze: ↑
19 paź 2026, 15:58
a wynika to wyłącznie z drastycznego braku wykwalifikowanych pracowników na rynku.
Bo jak ktoś kumał, to szukał takiej roboty, żeby zarobić i się nie zarobić. W pewnym czasie sporo ludzi zmieniło miejsce pracy, jak widać na załączonym obrazku i opuściło polski rynek pracy.
WZÓR pisze: ↑
19 paź 2026, 16:52
Aby było śmiesznie nowo przyjęci mogą liczyć na zbliżone.
Z drugiej strony, jeśli wykonują identyczną pracę, to czy ich stawki powinny się różnić? Kiedyś te problemy rozwiązywała tzw. "wysługa lat".


kamar
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 3
Posty: 17328
Rejestracja: 18 wrz 2010, 06:17
Lokalizacja: Kozienice
Kontakt:

Re: Defensywność ego – jak z nauczyciela robi się agresora. O upadku szacunku do rzemiosła na współczesnej hali produkcy

#24

Post napisał: kamar » 19 paź 2026, 18:36

jasiu... pisze: ↑
19 paź 2026, 18:23
Kiedyś te problemy rozwiązywała tzw. "wysługa lat".
Masz jakieś komunistyczne zapędy :) Kto miałby to płacić ? Pracodawca czy ZBoWiD ?

Awatar użytkownika

RomanJ4
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 3
Posty: 12410
Rejestracja: 17 mar 2009, 08:55
Lokalizacja: Skępe

Re: Defensywność ego – jak z nauczyciela robi się agresora. O upadku szacunku do rzemiosła na współczesnej hali produkcy

#25

Post napisał: RomanJ4 » 19 paź 2026, 19:01

rc666 pisze:Co to za bzdury!!!!
W KRAWACIE NA TOKARCE????
Odrazu widac kto jakie ma doswiadczenie.
Znam przypadek gdzie gosciu mial klucze (do mieszkania, do samochdu) na pasku na szyi.
Maszyna zlapala mu te klucze.
Gosc zyje, ale jest kaleka.

Szanowny Kolego, oczywiście, że dzisiejsze wymogi BHP takiego stroju zabraniają, ale jakiś czas po wojnie, a zwłaszcza przed, technik, majster, mistrz, to już był nie byle kto, zaliczał się do "arystokracji" technicznej, ludzi w jakiejś mierze wykształconej ponad przeciętną, i musiał odpowiednio też wyglądać.
Później socjalizm to oczywiście spauperyzował odzierając z powszechnego szacunku dla wiedzy..
A najlepszy przykład takiej pauperyzacji masz współcześnie, że zacytuję jednego z "wybrańców narodu": "A co mi tam sześćdziesięciu profesorów..." :wink:
pozdrawiam,
Roman

Awatar użytkownika

Autor tematu
WZÓR
Moderator
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 8
Posty: 8591
Rejestracja: 01 sty 2009, 20:01
Lokalizacja: Oława

Re: Defensywność ego – jak z nauczyciela robi się agresora. O upadku szacunku do rzemiosła na współczesnej hali produkcy

#26

Post napisał: WZÓR » 19 paź 2026, 20:48

jasiu... pisze: ↑
19 paź 2026, 18:23
.....
WZÓR pisze: ↑
19 paź 2026, 16:52
Aby było śmiesznie nowo przyjęci mogą liczyć na zbliżone.
Z drugiej strony, jeśli wykonują identyczną pracę, to czy ich stawki powinny się różnić? Kiedyś te problemy rozwiązywała tzw. "wysługa lat".
Sorry :)
Jak po ukończeniu szkoły przyjęli mnie w Jelczu na dział narzędziowni jako w pełni wykwalifikowany pracownik, to przyznali mi 6 grupę zaszeregowania.
Do 10-tej było mi daleko.
.....

Mariusz.
Pomagam w:
HAAS - frezarki, tokarki

Awatar użytkownika

Tomciowoj
Specjalista poziom 3 (min. 600)
Specjalista poziom 3 (min. 600)
Posty w temacie: 1
Posty: 663
Rejestracja: 14 kwie 2013, 21:35
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Defensywność ego – jak z nauczyciela robi się agresora. O upadku szacunku do rzemiosła na współczesnej hali produkcy

#27

Post napisał: Tomciowoj » 19 paź 2026, 21:48

A ja akurat w pełni rozumiem co kol. WZÓR ma do przekazania. Zapewne miał jakiś "incydent" z młodym ale na pewno nie był to pierwszy raz. Na jakie pomysły można wpaść przy maszynach to się w głowie nie mieści. ok, mówię sobie, nie są z branży, nie mieli kontaktu z przemysłem, mogą tego nie wiedzieć. Choć nie jestem od BHP, załatwiam u szefostwa czas, robię szkolenia, pogadanki, instruktaże, przede wszystkim, żeby było dla nich bezpiecznie. Kiwa głową, że przecież wie, że rozumie, że tak robi, że się czepiasz. że jemu tak lepiej. A za pięć minut i tak jakby cyrk przyjechał.
Maszyny nie twoje, narzędzia nie twoje, ale ty na nich pracujesz i dbasz. A ten jeb suwmiarką na podłogę, paleciakiem przywali w maszynę. I te: Co się stresujesz przecież nie twoje? Przecież szef kupi nowe. Nie kupi, bo dopiero co kupił. Zanim kupi nowe jego już nie będzie, ty zostajesz z problemami, a masz utrzymać jakość i wydajność, bo przecież ty jesteś ten doświadczony, "młody mógł nie wiedzieć"
I tak próbujesz robić swoje, pilnować matoła, i dla szefostwa wszystko się kręci, średnia się zgadza, robota zrobiona.

ODPOWIEDZ Poprzedni tematNastępny temat

Wróć do „Na luzie”