Komu sofcik do plazemki?

Dyskusje na temat przecinarek plazmowych i gazowych sterowanych numerycznie.

drzasiek90
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 18
Posty: 2429
Rejestracja: 25 kwie 2016, 11:58
Lokalizacja: Jodlowa
Kontakt:

Re: Komu sofcik do plazemki?

#51

Post napisał: drzasiek90 » 28 wrz 2026, 20:46

IMPULS3 pisze: ↑
28 wrz 2026, 07:27
Co za różnica czy szef każe Ci pokuć konia czy klient? I tak musisz pokuć aby zarobić.
Różnica jest taka, że gdy szef ci każe kuć konia to musisz to robić tak jak szef każe, wtedy gdy każe i kasę za kucie konia weźmie szef a ty dostaniesz z tego część.
Jak każe ci klient to ty decydujesz czy chcesz to robić, za ile chcesz to zrobić i jak to zrobisz i kiedy. Możesz nawet odmówić bo taki masz kaprys.
Szefowi nie możesz odmówić, klientowi tak.
Łapiesz różnicę?
IMPULS3 pisze: ↑
28 wrz 2026, 07:27
Z tą różnicą że jako pracownik za bardzo nie odpowiadasz za to co zrobiłeś a jako usługodawca już odpowiadasz i jak kopyto dostanie zakażenia to bedziesz się rozwijał w innych dziedzinach, :P
Tak, masz rację, własna działalność nie jest dla ludzi zachowawczych :)
IMPULS3 pisze: ↑
28 wrz 2026, 12:53
Wszystko jest fajne w umiarze. I wszystko ma swoje zalety i wady. Czasem na produkcji gwożdzi można lepiej zarobić i w spokoju niż na produkcji samolotu. I odpowiedzialnośc mniejsza. :P
I znowu wracamy :)
Ale czy o łatwo tutaj chodzi?
Jeśli chodzi o to, żeby było łatwo i bez odpowiedzialności to jak najbardziej lepszy etat.
Ale nie każdemu chodzi o to, żeby było łatwo.
IMPULS3 pisze: ↑
28 wrz 2026, 12:53
Natomiast neguje tylko te teorie o tym jak to jest się panem na swoim a niewolnikiem na etacie.
Ja pracuję na etacie od 14 lat, JDG prowadzę od 7 lat.
Tak, u siebie jestem panem a na etacie czuję się niewolnikiem.
Mimo, że na tym etacie osiągnąłem taką pozycję i status, że naprawdę na wiele mogę sobie pozwolić, to nadal czuję się niewolnikiem bo muszę być wtedy gdy muszę a nie wtedy gdy chcę i robić muszę to co muszę a nie to co chcę :)
IMPULS3 pisze: ↑
28 wrz 2026, 13:07
Tak samo jak pracownik etatowy na urlopie, :P
Nie tak samo.
Na etacie masz określoną ilość dni urlopowych.
A jak masz własną firmę i dobrze się ustawisz to możesz sobie robić co drugi dzień wolne - oczywiście jeśli masz taki cel i potrzebę.
IMPULS3 pisze: ↑
28 wrz 2026, 17:06
skoro Drzasiek dopiero chce za jakiś czas odejśc z etatu.
Chce już od dawna i już nawet prawie odszedłem ale niestety dałem się jeszcze namówić na pół etatu :)
IMPULS3 pisze: ↑
28 wrz 2026, 17:06
Wiec ani nie mam wiedzy o nim ani o tym co on chce konkretnie robić. W
A to akurat łatwo znaleźć, jeśli jesteś ciekawy.

Na koniec dodam, że nie zamierzam cię do niczego przekonywać.
Każdy ma swoje potrzeby i swoje oczekiwania od życia.
Jeden chce po prostu odbębnić godziny w robocie, wrócić do domy i mieć wywalone, czekać na wypłatę i emeryturę bez ryzyka ale godząc się na wszystkie ograniczenia i wymagania.
Inny potrzebuje osiągnąć w życiu coś więcej niż emeryturę i wypłatę, godzi się na ryzyko trudności z tym związane.
Każdemu według potrzeb.
Tu nie da się rozstrzygnąć co jest lepsze - bo to co jest lepsze dla ciebie wcale nie musi być lepsze dla mnie.
To jasiu kiedyś chciał mi wmówić, że koniecznie do szczęścia jest mi potrzebne pływanie z żółwiami :)

Dodane 4 minuty 12 sekundy:
bartuss1 pisze: ↑
28 wrz 2026, 19:19
mne na firmowym zwyczajnie pozamiatali, wtopiłem w sądzie, bo sie pajac przyczepił ch wi czego a biegli od biegania przyznali racje,
Rozwiniesz ten temat o co chodziło, czy wolałbyś nie wchodzić w szczegóły?




IMPULS3
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 13
Posty: 8059
Rejestracja: 25 gru 2010, 21:55
Lokalizacja: LUBELSKIE

Re: Komu sofcik do plazemki?

#52

Post napisał: IMPULS3 » 28 wrz 2026, 21:00

drzasiek90 pisze:Szefowi nie możesz odmówić, klientowi tak.
Łapiesz różnicę?

Fajnie to brzmi tyle tylko że za tym stoją pieniądze a nie własne przekonania że coś możesz to tak zrobisz. Chyba że zarabiasz milion w miesiac to faktycznie możesz olewać i nie przyjmować innych robót. I będziesz miał urlop przez resztę dni. :P
drzasiek90 pisze:Ja pracuję na etacie od 14 lat, JDG prowadzę od 7 lat.
Tak, u siebie jestem panem a na etacie czuję się niewolnikiem.

Skoro tak czujesz to wręcz musisz porzucić niewolnictwo i poczuć się wyzwolonym. :)
drzasiek90 pisze:Na koniec dodam, że nie zamierzam cię do niczego przekonywać.

I wzajemnie bo tu nie chodzi o przekonanie kogokolwiek do czegoś. Ja tylko się nie zgadzam z tym że etat to niewolnictwo a własna działalność to wyzwolenie z kajdan szefostwa. Wszystko zależy od tego jak komu się ułoży, no ale to już weryfikuje życie.


drzasiek90
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 18
Posty: 2429
Rejestracja: 25 kwie 2016, 11:58
Lokalizacja: Jodlowa
Kontakt:

Re: Komu sofcik do plazemki?

#53

Post napisał: drzasiek90 » 28 wrz 2026, 21:31

IMPULS3 pisze: ↑
28 wrz 2026, 21:00
Fajnie to brzmi tyle tylko że za tym stoją pieniądze a nie własne przekonania że coś możesz to tak zrobisz. Chyba że zarabiasz milion w miesiac to faktycznie możesz olewać i nie przyjmować innych robót. I będziesz miał urlop przez resztę dni. :P

Nie po to się moim zdaniem zakłada własny biznes żeby się orobić jak na etacie albo dłużej 🤣
Oczywiście jak kto woli, ale dla mnie ta wspomniana wcześniej wolność to jest połączona z tym, że nie musisz zapierać tylko robisz to jeśli chcesz.

Jak biznes wymaga od właściciela zapieprzania po 10-12 godzin dziennie to jak dla mnie to nie jest dobry biznes - to jest moja opinia na podstawie moich oczekiwań. Ja jestem człowiekiem pełnym hobby i różnych zajęć które sprawiają mi przyjemność i dają satysfakcję. Zarabianie pieniędzy nie może zabierać mi większość dnia.
IMPULS3 pisze: ↑
28 wrz 2026, 21:00
Ja tylko się nie zgadzam z tym że etat to niewolnictwo a własna działalność to wyzwolenie z kajdan szefostwa. Wszystko zależy od tego jak komu się ułoży, no ale to już weryfikuje życie.
A ja uważam, że człowiek jest kowalem swojego losu. Jeśli coś sprawia że nie jesteś zadowolony to trzeba to zmienić.
Jeśli praca na etacie jest dla kogoś więzieniem to nie powinien tylko narzekać tylko ruszyć 4 litery i coś z tym zrobić.
Dla mnie etat to "niewolnictwo" bo musisz stawiać się w określonym miejscu o określonej godzinie na określoną ilość godzin i wykonywać polecenia. Nie decydujesz samodzielnie czy jutro o 10 rano zajmujesz się pracą, śpisz czy robisz coś co lubisz. Masz to odgórnie narzucone i musisz iść do pracy.
Dziś musisz, jutro musisz, po jutro, i nie, znowu musisz 😉

I jeszcze jedno - wszystko to co osiągasz na etacie nie należy do ciebie. Nie zabierzesz tego, nie przekażesz swoim dzieciom. Wszystko co osiągasz osiągasz dla firmy w której pracujesz. W momencie gdy odchodzisz, twoje osiągnięcia nie idą z tobą.

Oczywiście to co mówię, nie pasuje do każdego biznesu.
Jeśli założysz salon fryzjerski to nie możesz sobie tak dowolnie dysponować czasem bo umawiasz klientów na określony dzień i godzinę. Dlatego według mnie taki biznes to też pewnego rodzaju niewolnictwo tylko sam sobie nakładasz rygor czasu pracy.

Widzisz, ta sprawą nie jest zero jedynkowa. Nie da się tego rozstrzygnąć


IMPULS3
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 13
Posty: 8059
Rejestracja: 25 gru 2010, 21:55
Lokalizacja: LUBELSKIE

Re: Komu sofcik do plazemki?

#54

Post napisał: IMPULS3 » 28 wrz 2026, 21:48

drzasiek90 pisze:Jak biznes wymaga od właściciela zapieprzania po 10-12 godzin dziennie to jak dla mnie to nie jest dobry biznes - to jest moja opinia na podstawie moich oczekiwań

To się zgadza, i jak jeszcze budżet się zgodzi z tym to będzie wspaniale. :P
drzasiek90 pisze:Dziś musisz, jutro musisz, po jutro, i nie, znowu musisz 😉

Tylko tak się zastanawiam po co ludzie którzy maja swoje np. sklepy robią w nich codziennie. Muszę im napisać że słaby z nich biznesmeni. :)
Znajomy ktory miał firmwe drogową i obracał milionowymi przetargami też siedział codziennie. I wielu innych też siedzi w swoich firmach. I wszyscy oni zaczynają razem ze swoimi pracownikami. Cieniasy co nie? :P

Dodane 3 minuty 16 sekundy:
drzasiek90 pisze:I jeszcze jedno - wszystko to co osiągasz na etacie nie należy do ciebie. Nie zabierzesz tego, nie przekażesz swoim dzieciom. Wszystko co osiągasz osiągasz dla firmy w której pracujesz. W momencie gdy odchodzisz, twoje osiągnięcia nie idą z tobą.

Innymi słowy jak zbudujesz komputer dziś i za 10 lat przekażesz dzieciom to będą mieli 10 letni komputer. :P Wszelkie te osiagnięcia są na chwile obecną, to że firma dziś pracuje to nie znaczy że jutro bedzie też pracować. Szansa jest ale zagrożeń też jest sporo i tak jak pisałeś to dawniej gospodarstwo się broniło z kilku hektarów a dziś nic to nie znaczy.


drzasiek90
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 18
Posty: 2429
Rejestracja: 25 kwie 2016, 11:58
Lokalizacja: Jodlowa
Kontakt:

Re: Komu sofcik do plazemki?

#55

Post napisał: drzasiek90 » 28 wrz 2026, 22:18

IMPULS3 pisze: ↑
28 wrz 2026, 21:48
Tylko tak się zastanawiam po co ludzie którzy maja swoje np. sklepy robią w nich codziennie. Muszę im napisać że słaby z nich biznesmeni. :)
Znajomy ktory miał firmwe drogową i obracał milionowymi przetargami też siedział codziennie. I wielu innych też siedzi w swoich firmach. I wszyscy oni zaczynają razem ze swoimi pracownikami. Cieniasy co nie? :P

Nie manipuluj.
Napisałem "jak dla mnie" to słaby biznes - czyli tłumacząc na twoje to ja bym nie był zadowolony gdybym miał taki biznes bo to nie jest to czego szukam i oczekuje. Są biznesy które wymagają takiego poświęcenia i jeśli komuś to pasuje to jak najbardziej. Mi nie i jak dla mnie to jest słaby biznes - słaby to znaczy nie spełniający moich oczekiwań.
Co mi z milionów gdybym nie miał takiego życia jaki chce i oczekuje?
IMPULS3 pisze: ↑
28 wrz 2026, 21:48
Innymi słowy jak zbudujesz komputer dziś i za 10 lat przekażesz dzieciom to będą mieli 10 letni komputer. :P

Znowu manipulujesz.
Nie chodzi o to żeby klepać jedno i to samo tylko aby się rozwijać. Jeśli masz technologie i wiedzę aby to budować i rozwijać to nie siadasz na du*** gdy go zbudujesz tylko rozwijasz i budujesz coraz lepsze.
Po 30 latach nie przekazujesz dzieciom 30 letniego komputera tylko technologie, markę, pozycję na rynku będącą efektem 30 letniego doświadczenia i rozwoju. Mogą zrobić z tym co chcą, kontynuować lub zmarnować. Ale masz co przekazać, coś po tobie zostaję dla twoich bliskich a nie dla szefa i jego dzieci 🤣

Podobnie jest z gospodarstwem rolnym.
Całe życie budujesz, modernizujesz Budynki, kupujesz i remontujesz maszyny, rozwijasz, usorawniasz. I na końcu masz co przekazać dzieciom - to jest majątek który zbudowałeś i mogą go nawet sprzedać. Ale to oni będą mieć z tego pieniądze na a nie obcy ludzie.

Na swoim pracujesz na siebie i na przyszłość swoich dzieci. To co budujesz i rozwijasz należy do ciebie.

Odchodząc z etatu z firmy gdzie budowałeś komputer nie przekażesz dzieciom nic bo to co robiłeś nie należy do ciebie.


IMPULS3
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 13
Posty: 8059
Rejestracja: 25 gru 2010, 21:55
Lokalizacja: LUBELSKIE

Re: Komu sofcik do plazemki?

#56

Post napisał: IMPULS3 » 29 wrz 2026, 07:17

drzasiek90 pisze:Co mi z milionów gdybym nie miał takiego życia jaki chce i oczekuje?

No wiesz skoro potrafisz pracować chwilkę i osiagnąć założone cele to tylko podziwiać mi to pozostaje. Ja takich ludzi nie znam którym to się udało. :P
drzasiek90 pisze:Po 30 latach nie przekazujesz dzieciom 30 letniego komputera tylko technologie, markę, pozycję na rynku będącą efektem 30 letniego doświadczenia i rozwoju.

i to zaprzecza temu powyżej. Bo jeśli 30 lat budujesz firme która ma produkować komputery które sa konkurencyjne a nawet topowe to masz firme która nie leży na plaży tylko zasuwa aby się utrzymać na tym rynku. No ale skoro potrafisz to działaj. :)


drzasiek90
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 18
Posty: 2429
Rejestracja: 25 kwie 2016, 11:58
Lokalizacja: Jodlowa
Kontakt:

Re: Komu sofcik do plazemki?

#57

Post napisał: drzasiek90 » 29 wrz 2026, 08:52

IMPULS3 pisze: ↑
29 wrz 2026, 07:17
No wiesz skoro potrafisz pracować chwilkę i osiagnąć założone cele to tylko podziwiać mi to pozostaje. Ja takich ludzi nie znam którym to się udało. :P
To już znasz :)
A tak serio, to chodzi mi o to, żeby nie zajmować sobie większości czasu zarabianiem pieniędzy - taki mam cel i ostatnio całkiem mi się to udaje. Jeśli ktoś pracuje na przykład 12 godzin i musi pracować te 12 godzin aby przeżyć bo jeśli nie da rade tych 12 pracować to nie wystarczy mu na życie - to moim zdaniem dość kiepsko sobie tą pracę zorganizował. Bo powinie się noga, coś pójdzie nie tak i co wtedy?

Ja na prawdę pracuję dużo - ale nie wszystko co robię robię dla pieniędzy.
Część z tej pracy robię aby zarobić na życie i na hobby a pozostałą część robię dla satysfakcji, dla przyjemności, dla innych celów.
Wczoraj na przykład cały dzień siałem zboża ozime :) Tego nie robię dla pieniędzy bo przy takiej skali i przy takich cenach nie da się z tego zarobić pieniędzy które cokolwiek w budżecie znaczą. Ja to nazwyam bardzo drogim hobby. W ostatnich 2 latach zainwestowałem z prywatnych pieniędzy (nie, nie wziąłem żadnych dotacji jak niektórzy myślą :) ) w sprzęt rolniczy taką kwotę, która przy takich zyskach jak to gospodarstwo przynosi zwróci się (wyjdzie na zero) dopiero za 40 lat :) Ale robię to bo lubię, bo sprawia mi to przyjemność, bo widze w tym coś więcej niż tylko pieniądze.
Ale gdybym te pieniądze przepuścił na wycieczki, na używki, na samochody to co potem dzieciom przekażę?
Maszyny rolnicze nie tracą tak na wartości jak samochody. Nieruchomości utrzymane w dobrym stanie to kakże duża wartość jak dla mnie.
A tak to będą mieli co sprzedawać :) Albo kontynuować to co ja zacząłem.
IMPULS3 pisze: ↑
29 wrz 2026, 07:17
i to zaprzecza temu powyżej. Bo jeśli 30 lat budujesz firme która ma produkować komputery które sa konkurencyjne a nawet topowe to masz firme która nie leży na plaży tylko zasuwa aby się utrzymać na tym rynku. No ale skoro potrafisz to działaj. :)
Ale to ty podałeś dość kiepski przykład z budowaniem koputera i przekazaniem staroci dzieciom :)

Musimy sobie postanowić, żeby nie wchodzić w dyskusję bo i tak z tego nic nie wynika :)
Po zakończeniu i tak każdy zostaje przy swoich przekonaniach :)


IMPULS3
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 13
Posty: 8059
Rejestracja: 25 gru 2010, 21:55
Lokalizacja: LUBELSKIE

Re: Komu sofcik do plazemki?

#58

Post napisał: IMPULS3 » 29 wrz 2026, 10:06

drzasiek90 pisze:Ale to ty podałeś dość kiepski przykład z budowaniem komputera i przekazaniem staroci dzieciom :)

Bo ten przyklad odnosi się do wszystkiego innego co jest obecnie modne. Firma która robi buty jeśli nie wprowadzi nowości to zdechnie, samochodowa to samo, rowerowa to samo itd. Komputer był tu tylko przykładem że nie da sie raz czegoś zrobić i czerpać z tego do końca życia.
drzasiek90 pisze:Ja na prawdę pracuję dużo - ale nie wszystko co robię robię dla pieniędzy.
Część z tej pracy robię aby zarobić na życie i na hobby a pozostałą część robię dla satysfakcji, dla przyjemności, dla innych celów.

I dlatego nigdy nie jest to tak ze u siebie to masz pełny luz. Wszystko co zarobisz to w coś zainwestujesz a po kilku latach jest już tylko fragment wartosci zainwestowanej. Dlatego w tym swiecie gdzie byś nie pracował to i tak jesteś tym mitycznym niewolnikiem a czy to jest etat czy samozatrudnienie u siebie to tylko kwestia nazewnictwa a czasem wprowadzenia siebie w takie odczucia jakie sobie założyłeś pomimo że patrząc na to z boku nic się nie zmieniło. :P

Awatar użytkownika

pitsa
Moderator
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 2
Posty: 4482
Rejestracja: 13 wrz 2008, 22:40
Lokalizacja: PL,OP

Re: Komu sofcik do plazemki?

#59

Post napisał: pitsa » 29 wrz 2026, 10:26

Pomijacie to, że można też być niewolnikiem swoich marzeń. Hobby też może nieźle zniewolić. ;-)
zachowanie spokoju oznacza zdolności do działania
ᐃ 🜂 ⃤ ꕔ △ 𐊅 ∆ ▵ ߡ


drzasiek90
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 18
Posty: 2429
Rejestracja: 25 kwie 2016, 11:58
Lokalizacja: Jodlowa
Kontakt:

Re: Komu sofcik do plazemki?

#60

Post napisał: drzasiek90 » 29 wrz 2026, 10:29

IMPULS3 pisze: ↑
29 wrz 2026, 10:06
Bo ten przyklad odnosi się do wszystkiego innego co jest obecnie modne. Firma która robi buty jeśli nie wprowadzi nowości to zdechnie, samochodowa to samo, rowerowa to samo itd. Komputer był tu tylko przykładem że nie da sie raz czegoś zrobić i czerpać z tego do końca życia.
Mam wrażenie, że sam się zamotałeś w swoich argumentach :)
Przecież nikt nie pisał o tym, że zrobisz coś raz i do końca można z tego żyć.
IMPULS3 pisze: ↑
29 wrz 2026, 10:06
I dlatego nigdy nie jest to tak ze u siebie to masz pełny luz. Wszystko co zarobisz to w coś zainwestujesz a po kilku latach jest już tylko fragment wartosci zainwestowanej. Dlatego w tym swiecie gdzie byś nie pracował to i tak jesteś tym mitycznym niewolnikiem
Myślę, że każdy wie lepiej co dla niego dobre, co bardziej mu odpowiada.
Ja u siebie nie czuję się niewolnikiem, na etacie i owszem.
I choćbyś tu i 10 fikołków zrobił to moich odczuć nie zmienisz :)

Dodane 2 minuty 27 sekundy:
pitsa pisze: ↑
29 wrz 2026, 10:26
Pomijacie to, że można też być niewolnikiem swoich marzeń. Hobby też może nieźle zniewolić. ;-)
Hobby nie jest obowiązkowe.
Samodzielnie decydujesz kiedy i ile czasu i środków poświęcasz na to.
Pewnie, że można się "uzależnić" ale jeśli to hobby to według mnie raczej sprawia przyjemność a nie problem.

ODPOWIEDZ Poprzedni tematNastępny temat

Wróć do „Przecinarka Plazmowa CNC, Gazowa”