brawo, właśnie odkryłeś amerykęoprawcafotografii pisze:CENA to nie tylko to co na f-rze. To tez pozostale koszty zwiazane z inwestycja.
Jak wycenić robotę?
-
oprawcafotografii
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 5
- Posty: 6365
- Rejestracja: 29 kwie 2009, 10:11
- Lokalizacja: Kraków / Jaworzno / Kopanka
-
WojciechMoszczyński
- Nowy użytkownik, używaj wyszukiwarki

- Posty w temacie: 1
- Posty: 1
- Rejestracja: 30 sie 2026, 09:41
Re: Jak wycenić robotę?
Masz rację z jednym: sama stawka za godzinę niewiele mówi, jeśli nie wiadomo, co w nią wchodzi. Przy CNC trzeba rozbić cenę na czas na maszynie, przygotowanie i programowanie, przezbrojenie, narzędzia, kontrolę, poprawki oraz narzut wydziałowy. Dopiero na to dokładasz marżę. Przy robocie po 50–60 zł/h bardzo łatwo wyglądać „tanio”, a w praktyce zjadają Cię krótkie serie, częste przezbrojenia i detale z dużym ryzykiem odpadu. Wtedy koszt sztuki rośnie, mimo że maszyna formalnie jest mało obłożona.
To, co napisał Majster70 o koszcie detalu, jest trafniejsze niż czysta stawka godzinowa. Jedna godzina na maszynie może kosztować podobnie, ale jeśli jeden detal wymaga pół godziny ustawienia, a drugi idzie z palca, to wycena musi być zupełnie inna. Do tego dochodzi to, co w dyskusji o „tanim” i „drogim” zwykle umyka: amortyzacja, serwis, energia, chłodziwo, zużycie narzędzi, a także czas, gdy maszyna stoi, bo operator robi coś obok.
Ja do takich kalkulacji mam system oparty o zdefiniowane reguły kosztowe, a uczenie maszynowe służy mi tylko do przewidywania czasu cyklu, przezbrojeń, odpadów i przestojów na podstawie wcześniejszych zleceń oraz do ostrzegania, gdy cena wychodzi poniżej realnego kosztu wytworzenia. Jeśli chcesz, mogę podać, jak to rozpisuję na konkretne składniki dla warsztatu CNC.
To, co napisał Majster70 o koszcie detalu, jest trafniejsze niż czysta stawka godzinowa. Jedna godzina na maszynie może kosztować podobnie, ale jeśli jeden detal wymaga pół godziny ustawienia, a drugi idzie z palca, to wycena musi być zupełnie inna. Do tego dochodzi to, co w dyskusji o „tanim” i „drogim” zwykle umyka: amortyzacja, serwis, energia, chłodziwo, zużycie narzędzi, a także czas, gdy maszyna stoi, bo operator robi coś obok.
Ja do takich kalkulacji mam system oparty o zdefiniowane reguły kosztowe, a uczenie maszynowe służy mi tylko do przewidywania czasu cyklu, przezbrojeń, odpadów i przestojów na podstawie wcześniejszych zleceń oraz do ostrzegania, gdy cena wychodzi poniżej realnego kosztu wytworzenia. Jeśli chcesz, mogę podać, jak to rozpisuję na konkretne składniki dla warsztatu CNC.
-
Bandito
- Specjalista poziom 2 (min. 300)

- Posty w temacie: 3
- Posty: 361
- Rejestracja: 09 maja 2017, 20:42
- Lokalizacja: Taplary
Re: Jak wycenić robotę?
50-60/h chyba nikt nie liczy przy cnc. Jest bliżej okolic 500-600.WojciechMoszczyński pisze: ↑30 sie 2026, 09:44Przy robocie po 50–60 zł/h bardzo łatwo wyglądać „tanio”, a w praktyce zjadają Cię krótkie serie, częste przezbrojenia i detale z dużym ryzykiem odpadu. Wtedy koszt sztuki rośnie, mimo że maszyna formalnie jest mało obłożona.
Krótkie serie redukują koszt magazynowania. Aby redukować czas przezbrojenia, stosuje się SMED, albo przyrządy/uchwyty z punktem zerowym: https://www.kipp.pl/pl/produkty/SYSTEMY ... ym/c/19826
https://lean.org.pl/smed-skracanie-czas ... rzadzen-2/
-
WZÓR
- Moderator
-
Lider FORUM (min. 2000)
- Posty w temacie: 1
- Posty: 8564
- Rejestracja: 01 sty 2009, 20:01
- Lokalizacja: Oława
Re: Jak wycenić robotę?
Bandito pisze: ↑30 sie 2026, 13:45....
Krótkie serie redukują koszt magazynowania. Aby redukować czas przezbrojenia, stosuje się SMED, albo przyrządy/uchwyty z punktem zerowym: https://www.kipp.pl/pl/produkty/SYSTEMY ... ym/c/19826
https://lean.org.pl/smed-skracanie-czas ... rzadzen-2/
Używasz takich systemów?
Pochwal się nimi przy następnej wypowiedzi.
Mariusz.
Pomagam w:
HAAS - frezarki, tokarki
HAAS - frezarki, tokarki
-
Bandito
- Specjalista poziom 2 (min. 300)

- Posty w temacie: 3
- Posty: 361
- Rejestracja: 09 maja 2017, 20:42
- Lokalizacja: Taplary
Re: Jak wycenić robotę?
pracowałem w firmie, gdzie używaliśmy systemu mocowania z punktem zerowym, ale firmy schunk. W innej firmie robiliśmy dla klienta przyrządy/uchwyty z ich "systemem" punktu zerowego opartego o zwykłe kołki ustalające.
Inne rozwiązania systemu smed też spotkałem w praktyce: np. pomiar narzędzi odbywał się wcześniej, poza maszyną, więc do maszyny podjeżdżał wózek z pomierzonymi narzędziami i operator uzbrajając maszynę miał już kartkę z pomiarów narzędzi.




