Aaaaby zdrowym być

Tu można porozmawiać na dowolny temat nie koniecznie związany z tematyką maszyn i CNC

jasiu...
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 44
Posty: 6111
Rejestracja: 14 lip 2007, 19:02
Lokalizacja: Westfalia

Re: Aaaaby zdrowym być

#171

Post napisał: jasiu... » 03 maja 2026, 18:48

IMPULS3 pisze:
03 maja 2026, 14:21
Marek Kotański, nie wiem czy kojarzysz
O Kotanie wiem chyba więcej od ciebie. Gość na początku lat siedemdziesiątych był terapeutą w szpitalu w Garwolinie i zajmował się amatorami kompotu. Ponieważ w Polsce nikt nie miał pojęcia, jak leczyć uzależnienia, Kotan wyszukał w Stanach ludzi, którzy to robili z sukcesem. I tak został zorganizowany Monar. To, co można Kotanowi przyznać, to fakt, że potrafił przekonać do swoich pomysłów i potrafił przekonać urzędników do finansowania jego dzieł. Bo w podobny sposób po Monarze powstał przecież MarKot. Nie wiem, czy MarKot jeszcze istnieje, ale Monar nadal ma się znakomicie, uczniowie Kotana nadal to prowadzą.

Właśnie, sukces Kotana w wprowadzeniu nowoczesnych metod wychodzenia z uzależnień dał mu rozpoznawalność i otwierał wiele drzwi, za którymi były pieniądze na kolejne jego pomysły. Wówczas państwo mogło to finansować i to się przede wszystkim zmieniło, że dziś publicznych pieniędzy na podobne projekty nie ma. A jak ktoś próbował, jak np. ksiądz Olszewski (centrum pomocy osobom dotkniętym przemocą), to sam wiesz, jak skończył. Na marginesie, czy wiedziałeś, że ksiądz Olszewski, podczas nauki w Rzymie, był duszpasterzem bezdomnych i prostytutek?
IMPULS3 pisze:
03 maja 2026, 14:21
jego los jest tak ukierunkowany aby wydarzenia jakie mają go sporkać nastąpiły
To jak z tym kierowcą, co to jedzie naprzeciw przejazdu kolejowego, a tam zbliża się pociąg. Przecież może w każdej chwili się rozejrzeć, zatrzymać. Wiem, powiesz, że jeśli ktoś ma np. obciążenia genetyczne, rodzi się z wadami, to jest skazany na życie z obciążeniami od początku. Ale to też przypadek. Bóg nie aranżuje spotkania osób, które takie obciążenia mogłyby potomstwu przekazać, to się odbywa spontanicznie, one same (oczywiście że nieświadome) związku chcą.
IMPULS3 pisze:
03 maja 2026, 15:35
i w tym życiu masz nauczyć się ze jednak Jasiek jest spoko.
To miałoby sens, gdybyśmy mieli świadomość błędów popełnianych w poprzednich wcieleniach. Sam mam pewne niewytłumaczalne odczucia, ale tłumaczę je zupełnie inaczej. Jeśli jakaś sytuacja wydaje mi się znajoma, to być może cudza "wolna" świadomość przekazała jakieś informacje na ten temat do mojej świadomości. Czasem się słyszy, że dusze jeszcze nie zbawione pokutują tutaj na ziemi, pomagając ludziom jako rekompensata za popełnione grzechy. Może tak to działa? Może to, co ci się wydaje wspomnieniem z innego życia jest wspomnieniem z innego życia, tyle że nie twojego.




IMPULS3
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 57
Posty: 8008
Rejestracja: 25 gru 2010, 21:55
Lokalizacja: LUBELSKIE

Re: Aaaaby zdrowym być

#172

Post napisał: IMPULS3 » 03 maja 2026, 19:59

forestgril pisze:Czyli ktoś to „kontroluje”? Jakieś anioły? :)

Nie ma znaczenia kto i jak się nazywa, ale tak ktoś to robi. Mogą to być nawet świete krasnale. :)
jasiu... pisze:O Kotanie wiem chyba więcej od ciebie.

Nawet tego nie kwestionuje, i jeśli tego nie robił dla własnej wygody to tacy ludzie to ta górna półka.
jasiu... pisze:Bóg nie aranżuje spotkania osób, które takie obciążenia mogłyby potomstwu przekazać, to się odbywa spontanicznie, one same (oczywiście że nieświadome) związku chcą.

Zdziwiłbyś sie, bo jednak duża część reinkarnacji przebiega w znajomym gronie.
jasiu... pisze:To miałoby sens, gdybyśmy mieli świadomość błędów popełnianych w poprzednich wcieleniach.

A jakbyś sie zachował dziś wiedząc że Twój najlepszy przyjaciel był Twoim oprawcą kiedyś? Wątpię abyś chciał mieć takiego znajomego od samego początku. No chyba że jesteś tak wysoko ze by Ci to nie przeszkadzało bo ja bym tak nie mógł, ale ja jestem nisko więc dlatego też nic nie pamiętam. :)


Autor tematu
forestgril
Specjalista poziom 3 (min. 600)
Specjalista poziom 3 (min. 600)
Posty w temacie: 65
Posty: 945
Rejestracja: 09 paź 2023, 10:20

Re: Aaaaby zdrowym być

#173

Post napisał: forestgril » 03 maja 2026, 21:26

To że „duża część reinkarnacji przebiega w rodzinnym gronie” to pewnie dlatego, że łatwo jest zebrać informacje lub ich strzępy i przyszykować „spontaniczne” wspomnienia, „o których nikt nie mógł wcześniej wiedzieć”. Brzytwa Ockhama


jasiu...
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 44
Posty: 6111
Rejestracja: 14 lip 2007, 19:02
Lokalizacja: Westfalia

Re: Aaaaby zdrowym być

#174

Post napisał: jasiu... » 04 maja 2026, 18:32

IMPULS3 pisze:
03 maja 2026, 19:59
i jeśli tego nie robił dla własnej wygody
Kotan, a wiem to bezpośrednio od niego, chciał swoją robotę wykonać najlepiej, jak się da. U nas nikt nie wiedział, jak ze zbieraczami maku sobie radzić. Ktoś ze znajomych dał mu namiary na amerykańskich psychologów, którzy przedstawili mu swoje metody. I Kotan je dokładnie skopiował. I całość świetnie zadziałała.

Tak sobie przejrzałem, obecnie w Monarze pracuje ponad 700 pracowników etatowych. I za stworzenie tego Markowi należy się co najmniej taka sama wdzięczność, jak Relidze za jego przeszczepy. W końcu oboje ratowali ludzkie życia.
IMPULS3 pisze:
03 maja 2026, 19:59
duża część reinkarnacji przebiega w znajomym gronie.
Ja tego tak nie odbieram. Z szacunku dla Pana Boga tak nie odbieram. Czy Bóg to taki biedak, któremu brakuje dusz, żeby nie mógł każdemu dać duszę nową, nie śmiganą "funkiel nówkę"?

Bo i tak tych dusz do rosnącej liczby ciał musi dorabiać. Ciągle nas na ziemi więcej, nie dla wszystkich starczy "po wujku Cześku", to czemu wszystkim sprawiedliwie nie dać nowej?

No właśnie ja uważam, że Bóg stwarzając Adama i Ewę dał im ciało i duszę. A później nową duszę i ciało dal Kainowi i Ablowi. I tak dalej, dalej, dalej... I nadal, jak tatuś zapłodni mamusię, to powstaje nowe ciało z nową, prosto od Pana Boga duszą.

Czasem słyszy się, że ktoś zauważa, że w nowym dziecku jest dużo zachowań z starszego, zmarłego brata, czy siostry. Tylko że to można odbierać raczej jako wpływ duszy (świadomości) tamtego dziecka na duszę (świadomość) swojego żyjącego rodzeństwa. Takie dwa w jednym. Najczęściej taka sytuacja trwa jakiś czas, a później świadomość nowego dziecka przestaje identyfikować się z poprzednikiem. Zostaje dusza nowa, właściwa, osobista, a dusza, która zagościła na jakiś czas po prostu się usuwa w swój świat.
IMPULS3 pisze:
03 maja 2026, 19:59
A jakbyś sie zachował dziś wiedząc że Twój najlepszy przyjaciel był Twoim oprawcą kiedyś?
Nie ma takiej opcji dla mnie. Nie wierzę w wędrówkę dusz. Pewnie też dlatego, że kościół odrzuca reinkarnację, wskazując że człowiek żyje na ziemi tylko raz. Przyjmując reinkarnację zaprzeczyłbym przede wszystkim ostateczności śmierci, która jest wstępem do życia wiecznego. Czy wiara w reinkarnację jest grzechem? Moim zdaniem, jako zaprzeczenie naukom kościoła tak. A ja członkiem kościoła rzymsko-katolickiego jestem i nie powinienem wierzyć w coś, co kłóci się z tego kościoła katechizmem, co pozostaje w sprzeczności z wyznawanym Credo.

Bardzo konkretny artykuł: https://youcat.org/pl/credopedia/reinca ... gh-christ/


Autor tematu
forestgril
Specjalista poziom 3 (min. 600)
Specjalista poziom 3 (min. 600)
Posty w temacie: 65
Posty: 945
Rejestracja: 09 paź 2023, 10:20

Re: Aaaaby zdrowym być

#175

Post napisał: forestgril » 04 maja 2026, 19:58

upadły_mnich pisze:
02 maja 2026, 23:12
forestgril pisze:że nie ma duchów , które uparły się i zdecydowały, że idą w stronę przeciwna dobru i miłości?

Ja bym chętnie o tej stronie porozmawiał i tu właśnie KK mi nie pomaga.
Powiedzmy w uproszczeniu: interesuje mnie Coś między Ziemią czyli doczesnym padołem a Rajem czyli kwiecistą łąką (kto ją ścina? :D ).
Mówiąc jeszcze prościej: interesują mnie "duchy". I od razu powiem, żadne karty Tarota, seanse itp.
Mam doświadczenia własne i problemy osób bliskich a to są poważne problemy. Ten kolega co pisałem wcześniej przewidział śmierć swojej matki i ojca. Pomyłka była u ojca ok 5 godzin u matki 2 godziny z wyprzedzeniem ok tygodnia gdy lekarze byli spokojni. On nie był "szczęśliwy" z takiego daru.
Ciekawie to wygląda z ust inż mechanika niepraktykującego i średniej wiary. Prawda? :?
Jakby mnie kolega Kolegi pytał :) to ja bym tamtemu koledze polecił się nie zrażać głupimi spowiednikami. Może się biedak w konfesjonale wystraszył bo miał sporo na sumieniu i nie chciał się dowiedzieć, kiedy umrze! Ale poradziłbym iść do katolickiego egzorcysty, on by zadał stosowne pytania. Na przykład kolega mógł w dzieciństwie się bawić w wywoływanie duchów (czego Pismo zakazuje) i nieświadomie otworzyć portal, który daje mu taki niewygodny "talent". Z drugiej strony, jeśli to jest od Boga - a przecież świat jest dziwny i to niewykluczone - można spróbować tego użyć dla tych ludzi, aby dać im impuls do przygotowania do przejścia - czyli pojednanie (spowiedź), Komunia i namaszczenie chorych. Taka wiedza to wówczas piękny dar, choć na swój sposób nieprzyjemny - ale lekarstwa bywają gorzkie.


IMPULS3
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 57
Posty: 8008
Rejestracja: 25 gru 2010, 21:55
Lokalizacja: LUBELSKIE

Re: Aaaaby zdrowym być

#176

Post napisał: IMPULS3 » 05 maja 2026, 06:18

jasiu... pisze:I za stworzenie tego Markowi należy się co najmniej taka sama wdzięczność, jak Relidze za jego przeszczepy.

Pełna zgoda.
jasiu... pisze:Nie ma takiej opcji dla mnie. Nie wierzę w wędrówkę dusz.

A ja nie opieram się na jakiejś wierze tylko na tym co można ustalić z różnych przypadków. A to już jest wiedza. :)


Autor tematu
forestgril
Specjalista poziom 3 (min. 600)
Specjalista poziom 3 (min. 600)
Posty w temacie: 65
Posty: 945
Rejestracja: 09 paź 2023, 10:20

Re: Aaaaby zdrowym być

#177

Post napisał: forestgril » 05 maja 2026, 10:29

IMPULS3 pisze:
05 maja 2026, 06:18
jasiu... pisze:I za stworzenie tego Markowi należy się co najmniej taka sama wdzięczność, jak Relidze za jego przeszczepy.

Pełna zgoda.
jasiu... pisze:Nie ma takiej opcji dla mnie. Nie wierzę w wędrówkę dusz.

A ja nie opieram się na jakiejś wierze tylko na tym co można ustalić z różnych przypadków. A to już jest wiedza. :)
To są interpretacje informacji. Równanie z wieloma niewiadomymi i wieloma założeniami i dopowiedzeniami - czyli wiara.


IMPULS3
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 57
Posty: 8008
Rejestracja: 25 gru 2010, 21:55
Lokalizacja: LUBELSKIE

Re: Aaaaby zdrowym być

#178

Post napisał: IMPULS3 » 05 maja 2026, 10:56

forestgril pisze: Równanie z wieloma niewiadomymi i wieloma założeniami i dopowiedzeniami - czyli wiara.


Równie dobrze można to samo powiedzieć o słońcu,że świeci bo ktoś tam pali ogień bo skoro nikt tam fizycznie nie był to reszta jest tylko wiarą. :)


Autor tematu
forestgril
Specjalista poziom 3 (min. 600)
Specjalista poziom 3 (min. 600)
Posty w temacie: 65
Posty: 945
Rejestracja: 09 paź 2023, 10:20

Re: Aaaaby zdrowym być

#179

Post napisał: forestgril » 05 maja 2026, 16:18

Nie, na temat Słońca można się wypowiadać w oparciu o falsyfikowalne metody naukowe.

Ale proszę chociaż zatem o logiczny wywód, dowodzący (wiedza), że reinkarnacja to prawda. Skoro nie ma tam elementu zgadywania, domysłów, niewiadomych potencjalnie falsyfikujących hipotezę...

(Już by dawno świat naukowy ją uznał)


jasiu...
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 44
Posty: 6111
Rejestracja: 14 lip 2007, 19:02
Lokalizacja: Westfalia

Re: Aaaaby zdrowym być

#180

Post napisał: jasiu... » 05 maja 2026, 17:51

Z jednej strony, jeśli identyfikujemy swoją wiarę z tym, co głosi kościół rzymski, to musimy przyjąć to, co znajdujemy w liście do Hebrajczyków, czyli do żydów. Mamy tam w 9 rozdziale (pod koniec): A jak postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd, tak Chrystus raz jeden był ofiarowany dla zgładzenia* grzechów wielu, drugi raz ukaże się nie w związku z grzechem, lecz dla zbawienia tych, którzy Go oczekują.

Czy może być wyraźniejsze zaprzeczenie wędrówki dusz?

Każde zjawisko można tłumaczyć na wiele sposobów. Reinkarnacja jest zasadą jednej religii, która ma swoje zasady, brak reinkarnacji jest zasadą mojej religii. A bezpośredniego dowodu na to, kto ma rację nie ma i podejrzewam, że nie będzie.

A co do Buddyzmu, to uważam, że warto się z tym filmem zapoznać:


ODPOWIEDZ Poprzedni tematNastępny temat

Wróć do „Na luzie”