Bicie uchwytu tokarskiego

Dyskusje dotyczące toczenia, remontów, modernizacji, narzędzi. Tokarki konwencjonalne.
Awatar użytkownika

RomanJ4
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 4
Posty: 12305
Rejestracja: 17 mar 2009, 08:55
Lokalizacja: Skępe

Re: Bicie uchwytu tokarskiego

#11

Post napisał: RomanJ4 » 21 kwie 2026, 19:16

jasiu... pisze:Bicie 3 setki na wrzecionie, to kosmos. Wybacz, ale weźmy pierwszą z brzegu starą tokarkę i jej kartę pomiaru

TUJ-48 z 69r
Obrazek
TUD 40-50 z 72r
Obrazek
TUE 35 rok nieznany
Obrazek

Dodane 4 minuty 39 sekundy:
jasiu... pisze:Jak ci zależy na dokładnym ustaleniu, to korzystasz z przetoczonych szczęk, albo (najlepiej) z tulei rozprężnych (np. takich ER).

np tak
Obrazek

Dodane 18 minuty 33 sekundy:
ak47 pisze:Toczysz zamek uchwytu tak, ze dwie dychy. (tak, trzeba mieć do tego drugi uchwyt ).
Teraz zakładasz taki uchwyt i wsadzasz detal, który masz do zrobienia i po prostu przebijasz uchwyt tak, żeby było na 0 wszystko. O bicie uchwytu się nie przejmuj bo wazniejsze jest wyprowadzenie detalu na 0 niż wyprowadzenie uchwytu (co z tego, że uchwyt bije jak tobie płacą za dokłądnie zrobiony detal, a nie ładny uchwyt)

Sposób kasowania bicia podobny do stosowanych w uchwytach Bisona typ 3264 - 3865 z regulowanym śrubami rozmieszczonymi po obwodzie osadzeniem,
https://store.bison-chuck.com/media/bis ... 0PL-RU.pdf, str 53-55
Obrazek


pozdrawiam,
Roman


forestgril
Specjalista poziom 3 (min. 600)
Specjalista poziom 3 (min. 600)
Posty w temacie: 3
Posty: 947
Rejestracja: 09 paź 2023, 10:20

Re: Bicie uchwytu tokarskiego

#12

Post napisał: forestgril » 22 kwie 2026, 16:41

WZÓR pisze:
21 kwie 2026, 18:39
Kiedyś ogarniło się takie tematy w prosty sposób.

https://youtu.be/oDcDDcAkK2A?is=kFrTk0KMK_Eea04V

Mariusz.
Śmiem wątpić. Klocki, które użył, nie wyglądały na szlifowane na te sama szerokość. Zatem szczęki nie były zaciśnięte równo. Potem jak je wyjął to jeszcze zaciskał dodatkowo i zmienił geometrię. Więc podszlifował pod te klocki. Czy czegoś nie rozumim?

Dodane 6 minuty 8 sekundy:
(Z pomiarów niby zadziałało ale …. Hmmm?!)

Może chodzi o to, że zmiana położenia szczęki wzdłuż średnicy (w kierunku szerokości klocka) ma niewielki wpływ na średnicę/promien wyznaczony przez punkty trzymające szczęk….

Awatar użytkownika

WZÓR
Moderator
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 3
Posty: 8471
Rejestracja: 01 sty 2009, 20:01
Lokalizacja: Oława

Re: Bicie uchwytu tokarskiego

#13

Post napisał: WZÓR » 22 kwie 2026, 16:53

forestgril pisze:
22 kwie 2026, 16:41
WZÓR pisze:
21 kwie 2026, 18:39
Kiedyś ogarniło się takie tematy w prosty sposób.

https://youtu.be/oDcDDcAkK2A?is=kFrTk0KMK_Eea04V

Mariusz.
Śmiem wątpić. Klocki, które użył, nie wyglądały na szlifowane na te sama szerokość. Zatem szczęki nie były zaciśnięte równo. Potem jak je wyjął to jeszcze zaciskał dodatkowo i zmienił geometrię. Więc podszlifował pod te klocki. Czy czegoś nie rozumim?

Dodane 6 minuty 8 sekundy:
(Z pomiarów niby zadziałało ale …. Hmmm?!)

Może chodzi o to, że zmiana położenia szczęki wzdłuż średnicy (w kierunku szerokości klocka) ma niewielki wpływ na średnicę/promien wyznaczony przez punkty trzymające szczęk….
To tylko przykładowy filmik ( innego pod ręką nie miałem).
Znający zagadnienie wie o co chodzi.

Mariusz.
Pomagam w:
HAAS - frezarki, tokarki


jasiu...
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 2
Posty: 6097
Rejestracja: 14 lip 2007, 19:02
Lokalizacja: Westfalia

Re: Bicie uchwytu tokarskiego

#14

Post napisał: jasiu... » 22 kwie 2026, 18:48

Panowie, wytłumaczcie mi, czy ja całe życie, kilkadziesiąt lat, źle robiłem na tokarce?

Zawsze zakładałem jedną stronę przygotówki w twardych szczękach, nie przejmując się za bardzo biciem. I tak to miejsce, w którym trzymały twarde szczęki było później stoczone, choćby dlatego, że zawsze były tam odgnioty od miejsc, w którym szczęki wciskały się w materiał przygotówki.

Nigdy twardych szczęk nie szlifowałem, ani nie toczyłem, bo kilkusetkowe bicie nie miało żadnego znaczenia przy tej obróbce. A jak biło za dużo, to znaczy, że przypadkowo pomyliłem szczęki i ta z jedynką znalazła się tam, gdzie powinna być np. trzecia.

A po obrobieniu jednej strony zawsze przemocowałem w szczęki miękkie, podtoczone, gdzie bicia, właśnie przez podtoczenie nie było. A że szczęki miękkie, to też nie było odgnieceń na wcześniej obrobionej powierzchni.

Oczywiście każda tokarka ma komplet szczęk miękkich do różnych średnic. Takie komplety szczęk bardzo łatwo samemu na frezarce sobie zrobić.

A wy faktycznie szlifujecie twarde szczęki?


forestgril
Specjalista poziom 3 (min. 600)
Specjalista poziom 3 (min. 600)
Posty w temacie: 3
Posty: 947
Rejestracja: 09 paź 2023, 10:20

Re: Bicie uchwytu tokarskiego

#15

Post napisał: forestgril » 22 kwie 2026, 18:59

jasiu... pisze:A wy faktycznie szlifujecie twarde szczęki?


Ja jeszcze nie szlifowałem, ale planowałem :) Ale może trzeba się zastanowić, czy to ma dla nas sens w konkretnym przypadku.

Awatar użytkownika

RomanJ4
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 4
Posty: 12305
Rejestracja: 17 mar 2009, 08:55
Lokalizacja: Skępe

Re: Bicie uchwytu tokarskiego

#16

Post napisał: RomanJ4 » 22 kwie 2026, 20:19

jasiu... pisze:czy ja całe życie, kilkadziesiąt lat, źle robiłem na tokarce?

Zawsze zakładałem jedną stronę przygotówki w twardych szczękach, nie przejmując się za bardzo biciem. I tak to miejsce, w którym trzymały twarde szczęki było później stoczone, choćby dlatego, że zawsze były tam odgnioty od miejsc, w którym szczęki wciskały się w materiał przygotówki.
Nigdy twardych szczęk nie szlifowałem, ani nie toczyłem, bo kilkusetkowe bicie nie miało żadnego znaczenia przy tej obróbce. A jak biło za dużo, to znaczy, że przypadkowo pomyliłem szczęki i ta z jedynką znalazła się tam, gdzie powinna być np. trzecia.
A po obrobieniu jednej strony zawsze przemocowałem w szczęki miękkie, podtoczone, gdzie bicia, właśnie przez podtoczenie nie było. A że szczęki miękkie, to też nie było odgnieceń na wcześniej obrobionej powierzchni.

Robiłeś dokładnie to co większość operatorów, twarde szczęki szlifowało się wtedy kiedy się wytarły by nie trzymały stożka (o nowe kiedyś nie było łatwo), a drugą stronę detalu robiło tak jak piszesz, w zataczanych albo specjalnych których każdy tokarz (z czasem) miał całą kolekcję, dlatego studzę zawsze zapał kolegów do przesadnego martwienia się niewielkim biciem w twardych...
pozdrawiam,
Roman

Awatar użytkownika

WZÓR
Moderator
Lider FORUM (min. 2000)
Lider FORUM (min. 2000)
Posty w temacie: 3
Posty: 8471
Rejestracja: 01 sty 2009, 20:01
Lokalizacja: Oława

Re: Bicie uchwytu tokarskiego

#17

Post napisał: WZÓR » 22 kwie 2026, 21:49

jasiu... pisze:
22 kwie 2026, 18:48
.
....
A wy faktycznie szlifujecie twarde szczęki?
Obecnie nie.
Ale 25 lat temu różnie bywało.

Mariusz.
Pomagam w:
HAAS - frezarki, tokarki

ODPOWIEDZ Poprzedni tematNastępny temat

Wróć do „Toczenie / Tokarki Konwencjonalne”