[/center]Co znaczy CNC?
-
szakal140
- Czytelnik forum poziom 2 (min. 20)

- Posty w temacie: 2
- Posty: 27
- Rejestracja: 12 sie 2004, 03:51
- Lokalizacja: krakĂłw
hehhe jakos ciezko mi sobie wyobrazic babke np: na jakiejś hali produkcyjnej obsługującej tego typu sprzet
lub w razie jakiejs awarji
to nawet tak nie pasuje
ps. wyobrazcie sobie kobiete w czasie awarji takiej maszynki zaczela by pewnie stukac, pukac i niewiem co jescze
w ta biedna maszynke. Temu trzeba poswiecic troche serca hehehehhe

ps. wyobrazcie sobie kobiete w czasie awarji takiej maszynki zaczela by pewnie stukac, pukac i niewiem co jescze
-
Hoax
- Sympatyk forum poziom 2 (min. 50)

- Posty w temacie: 1
- Posty: 59
- Rejestracja: 07 wrz 2005, 18:29
- Lokalizacja: Skierniewice
Problem z wyobrażeniem sobie kobiety pracującej na obrabiarce CNC świadczy tylko o tym w jakim środowisku się poruszacie, żal mi was panowie. A propo kobiet pracujących na maszynach typu frezarki, tokarki w czasach II wojny światowej taka rzecz była na porządku dziennym (mężczyźni mieli co innego do roboty).
-
marcin_gracz
- Nowy użytkownik, używaj wyszukiwarki

- Posty w temacie: 1
- Posty: 4
- Rejestracja: 18 paź 2005, 19:33
- Lokalizacja: interent
Co do pracy kobiet to czemu nie. znam nawet firmę która zatrudnia kobiety na automatach tokarskich i radzą sobie dobrze. ale ich praca ogranicza sie tylko do zakładania i zdejmowania detali a ta pracę w sumie to moze wykonywac kazdy. W tym fachu liczy sie to ze cos sie umnie zaprogramować zeby dana maszynka wykonywała poprawnie nasze polecenia.
A co do pracy na akord to jeszcze nie spotkałem się z tym na takich maszynach. jest jakaś norma i którą sie wykonuje. chyba ze są jakies nieoczekiwane komplikacje. ale to juz odmienna sprawa.
A co do pracy na akord to jeszcze nie spotkałem się z tym na takich maszynach. jest jakaś norma i którą sie wykonuje. chyba ze są jakies nieoczekiwane komplikacje. ale to juz odmienna sprawa.
-
cncracing
- Czytelnik forum poziom 3 (min. 30)

- Posty w temacie: 1
- Posty: 39
- Rejestracja: 21 mar 2005, 15:35
- Lokalizacja: kielce
Kilkanaście lat temu pracowałem na tokarce DF 2/3 każdy operator obsługiwał dwie maszyny
Obok mnie pracowała mała zasuszona kobitka wdowa z trójką dzieci wiek lat 50 nie miała żadnych specjalnych predyspozycji wykształcenie zasadnicze po robocie obrabiała jeszcze 5 hektarów pola.
Ta pani jak każdy wgrywała program, ustawiała narzędzia, ustawiała maszynę obsługiwała ją doskonale potrafiła mierzyć wszystkimi narzędziami pomiarowymi, a częsta i sama dopisywała sobie dodatkowe przejścia w programie. Nie była ona odosobnionym przypadkiem jakim spotkałem
Na obrabiarkach sterowanych numerycznie u mnie w pracy za czasów akordu była wprowadzona dniówka zadaniowa polegało to na tym że 80% wyrobienia z maszyny traktowane było jako 100% za każdy 1% powyżej było 1,5% premii uznaniowej.
Obok mnie pracowała mała zasuszona kobitka wdowa z trójką dzieci wiek lat 50 nie miała żadnych specjalnych predyspozycji wykształcenie zasadnicze po robocie obrabiała jeszcze 5 hektarów pola.
Ta pani jak każdy wgrywała program, ustawiała narzędzia, ustawiała maszynę obsługiwała ją doskonale potrafiła mierzyć wszystkimi narzędziami pomiarowymi, a częsta i sama dopisywała sobie dodatkowe przejścia w programie. Nie była ona odosobnionym przypadkiem jakim spotkałem
Na obrabiarkach sterowanych numerycznie u mnie w pracy za czasów akordu była wprowadzona dniówka zadaniowa polegało to na tym że 80% wyrobienia z maszyny traktowane było jako 100% za każdy 1% powyżej było 1,5% premii uznaniowej.




