Nie byłoby problemów gdyby lutnicy szanowali swoją robotę i klienta. Korzystałem z usług dwóch lutników-jeden spieprzył szlifowanie progów a drugi scharatał całą podstrunnicę. Podstrunnicę sam wymieniłem, progi nabiłem ale po roku grania trzeba przeszlifować progi a po moich przygodach z "fachowcami" nie oddam już gitary w obce ręce.
pilnik z nasypem diamentowym
-
ALZ
Autor tematu - Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 7
- Posty: 3433
- Rejestracja: 06 sie 2004, 01:42
- Lokalizacja: Śląsk
- Kontakt:
Żywic fenolowych jest do cholery, ale problem w tym że wszystko w opakowaniach przemysłowych. Próbowałem żywicę resistal, to ta z której produkuje się rdzenie do odlewów ale nieszczególnie to wyszło-kruszyło się to. Żywica epoksydowa epidian 53 jest za miękka. Można taki pilnik wyciąć z tarczy diamentowej do szlifowania szkła, pozostaje problem wyszlifowania w takim kawałku zarysu główki progu
Nie byłoby problemów gdyby lutnicy szanowali swoją robotę i klienta. Korzystałem z usług dwóch lutników-jeden spieprzył szlifowanie progów a drugi scharatał całą podstrunnicę. Podstrunnicę sam wymieniłem, progi nabiłem ale po roku grania trzeba przeszlifować progi a po moich przygodach z "fachowcami" nie oddam już gitary w obce ręce.
Nie byłoby problemów gdyby lutnicy szanowali swoją robotę i klienta. Korzystałem z usług dwóch lutników-jeden spieprzył szlifowanie progów a drugi scharatał całą podstrunnicę. Podstrunnicę sam wymieniłem, progi nabiłem ale po roku grania trzeba przeszlifować progi a po moich przygodach z "fachowcami" nie oddam już gitary w obce ręce.
-
pukury
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 5
- Posty: 7876
- Rejestracja: 23 lis 2004, 22:41
- Lokalizacja: kraków
witam.
mam nadzieję że jednym z nich nie był znajomy z bytomia ?
może idź najpierw do lutnika - poznaj go i na następny raz oddasz instrument w znajome ręce ?
niestety masz trochę racji - wielu to partacze i to straszni.
taki ktoś sklei to i owo i już przedstawia się jako " lutnik " .
pytałem kumpla i pilniki do progów kupował po 10 $ - co prawda nie diamentowe - te nie pamiętał po ile .
spróbuj z cyjanoakrylem
pozdrawiam.
mam nadzieję że jednym z nich nie był znajomy z bytomia ?
może idź najpierw do lutnika - poznaj go i na następny raz oddasz instrument w znajome ręce ?
niestety masz trochę racji - wielu to partacze i to straszni.
taki ktoś sklei to i owo i już przedstawia się jako " lutnik " .
pytałem kumpla i pilniki do progów kupował po 10 $ - co prawda nie diamentowe - te nie pamiętał po ile .
spróbuj z cyjanoakrylem
pozdrawiam.
Mane Tekel Fares
-
ALZ
Autor tematu - Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 7
- Posty: 3433
- Rejestracja: 06 sie 2004, 01:42
- Lokalizacja: Śląsk
- Kontakt:
Narazie wymyśliłem skrobak. Jutro jadę do kumpla to mi na drutówce wypali kształt główki progu w płytce z węglika. Próbowałem dzisiaj i te progi niklowe super się skrobie a full wypas jest po przepolerowaniu pastą diamentową. Co do lutników to najwyraźniej mamy podobne zdanie. O ile jeszcze "paproka" można tolerować to głuchego już wcale. Najśmieszniejsze jest to że większość grajków uważa że tylko lutnik może z ich instrumentem popracować i o ile rozumiem ich jeśli chodzi o np. skrzypce to w wypadku gitar elektrycznych wcale ich nie rozumiem a większość traktuje lutnika prawie jak Stradiwariusa(nie wiem czy tak się to pisze ale wiadomo o kogo chodzi
)
-
pukury
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 5
- Posty: 7876
- Rejestracja: 23 lis 2004, 22:41
- Lokalizacja: kraków
witam.
co do gitar elektrycznych to jest jeden lutnik w będzinie - on by raczej nie zepsuł .
ciekawe że ten co obrysował podstrunnicę nie wpadł na pomysł żeby ją osłonić ( w sposób podany w innym poście - blaszka i taśma ) .
to tzw. - abecadło .
no to życzę powodzenia !
pozdrawiam .
co do gitar elektrycznych to jest jeden lutnik w będzinie - on by raczej nie zepsuł .
ciekawe że ten co obrysował podstrunnicę nie wpadł na pomysł żeby ją osłonić ( w sposób podany w innym poście - blaszka i taśma ) .
to tzw. - abecadło .
no to życzę powodzenia !
pozdrawiam .
Mane Tekel Fares




