
Czwarta oś do mojej frezarki 7045
Budowa od podstaw.
-
- Lider FORUM (min. 2000)
- Posty w temacie: 7
- Posty: 2688
- Rejestracja: 08 gru 2015, 12:23
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
-
Autor tematu - Specjalista poziom 2 (min. 300)
- Posty w temacie: 16
- Posty: 394
- Rejestracja: 25 maja 2010, 15:55
- Lokalizacja: Bielsko-Biała
Re: Czwarta oś do mojej frezarki 7045
Dzisiaj praca zakończona przy 4-tej osi.
Przeszlifowałem zabierak. Udało mi się zejść do 0,05mm, zmieniając jednocześnie mocowanie uchwytu trójszczękowego o 120 ° . Zaznaczyłem pozycję. Będzie to baza. Potem sprawdziłem odchylenie od poziomu na pręcie ⌀ 10mm w odległości 200mm od uchwytu. Jest 0,4mm. Tyle to zostanie , nic nie będę robił z tym. Będzie w przyszłości konik.
No i nie obyło się bez puszczenia wióra. Wałek stalowy ⌀ 16mm. Frez ⌀ 10mm nieco tępy. Od czoła zataczanie frezem, potem siedmiokąt, następnie 9-cio wpust, i rowek bokiem freza. Sztywność urządzenia nie powala, ale jest dobrze , przy frezowaniu jak poniżej zbierając wiór 1mm. To tak na początek co mi przyszło do głowy.




Przeszlifowałem zabierak. Udało mi się zejść do 0,05mm, zmieniając jednocześnie mocowanie uchwytu trójszczękowego o 120 ° . Zaznaczyłem pozycję. Będzie to baza. Potem sprawdziłem odchylenie od poziomu na pręcie ⌀ 10mm w odległości 200mm od uchwytu. Jest 0,4mm. Tyle to zostanie , nic nie będę robił z tym. Będzie w przyszłości konik.
No i nie obyło się bez puszczenia wióra. Wałek stalowy ⌀ 16mm. Frez ⌀ 10mm nieco tępy. Od czoła zataczanie frezem, potem siedmiokąt, następnie 9-cio wpust, i rowek bokiem freza. Sztywność urządzenia nie powala, ale jest dobrze , przy frezowaniu jak poniżej zbierając wiór 1mm. To tak na początek co mi przyszło do głowy.





-
Autor tematu - Specjalista poziom 2 (min. 300)
- Posty w temacie: 16
- Posty: 394
- Rejestracja: 25 maja 2010, 15:55
- Lokalizacja: Bielsko-Biała
Re: Czwarta oś do mojej frezarki 7045
Dalej w tym temacie.
Do kompletu przydał by się konik. Szukałem tu i tam aż trafiłem na prawie pasujący. Różnica w wysokości w stosunku do napędu 4-tej osi około 1cm. Nie problem, to można skorygować. Ale co się rozpisywać poniżej zdjęcia. Zdjęcia jeszcze świeże, konik dopiero co dojechał. Cena też przyzwoita. Więcej napiszę jak to razem spasuję.



Do kompletu przydał by się konik. Szukałem tu i tam aż trafiłem na prawie pasujący. Różnica w wysokości w stosunku do napędu 4-tej osi około 1cm. Nie problem, to można skorygować. Ale co się rozpisywać poniżej zdjęcia. Zdjęcia jeszcze świeże, konik dopiero co dojechał. Cena też przyzwoita. Więcej napiszę jak to razem spasuję.







-
Autor tematu - Specjalista poziom 2 (min. 300)
- Posty w temacie: 16
- Posty: 394
- Rejestracja: 25 maja 2010, 15:55
- Lokalizacja: Bielsko-Biała
Re: Czwarta oś do mojej frezarki 7045
No i tak to rozgryzłem. Konik po podfrezowaniu dostał nową podstawę. Napęd czwartej osi również. Po wypoziomowaniu podstawa konika została przykręcona, a podstawa napędu przyspawana. Pozostały sprawy kosmetyczne, pomalować. Miech to też ma wygląd.








-
Autor tematu - Specjalista poziom 2 (min. 300)
- Posty w temacie: 16
- Posty: 394
- Rejestracja: 25 maja 2010, 15:55
- Lokalizacja: Bielsko-Biała
Re: Czwarta oś do mojej frezarki 7045
Po czasie...
Prace zostały zakończone. Ale wcześniej to trzeba było to wszystko razem zestawić by współgrało. A więc, konik został pozbawiony dolnej płyty oraz sfrezowany o około 8mm. Na to miejsce przyszła przykręcona płyta stalowa 6mm z dopasowanymi wymiarowo szczelinami, do mocowania do rowków stołu. Do mechanizmu 5-tej osi dospawałem dodatkowo podstawę o grubości 8mm. Przy tych wymiarach uzyskałem wspólną oś dla uchwytu trójszczękowego i stożka konika. Z konika usunąłem mechanizm przesuwu wrzeciona. Przesuw wrzeciona został przerobiony tak by można wrzeciono przesuwać pokrętłem z tyłu. Oraz wyfrezowałem rowek dla blokady wrzeciona śrubą dociskową.



Ustawienie 5-tej osi rozwiązałem tak że po dopasowaniu długiego kamienia do rowka nałożyłem klej dwuskładnikowy.
W uchwyt trójszczękowy wkręciłem szlifowany pręt wystający na długości 20cm. Posadowiłem całość na wyznaczona pozycję i lekko dokręciłem śruby T-owe. Czujnikiem zegarowym starałem się uzyskać jak najdokładniejszą równoległość w stosunku stołu. W poziomie uzyskałem 0.02mm na 20cm, a w pionie 0.05mm. Na amatorskie potrzeby wystarczy. Po wyschnięciu kleju i związaniu kość została owiercona z podstawą. Po brzegach kołki ustalające ⌀ 5mm. oraz śruby M5.


Całość zmontowana i sprawdzona pod względem działania.


Prace zostały zakończone. Ale wcześniej to trzeba było to wszystko razem zestawić by współgrało. A więc, konik został pozbawiony dolnej płyty oraz sfrezowany o około 8mm. Na to miejsce przyszła przykręcona płyta stalowa 6mm z dopasowanymi wymiarowo szczelinami, do mocowania do rowków stołu. Do mechanizmu 5-tej osi dospawałem dodatkowo podstawę o grubości 8mm. Przy tych wymiarach uzyskałem wspólną oś dla uchwytu trójszczękowego i stożka konika. Z konika usunąłem mechanizm przesuwu wrzeciona. Przesuw wrzeciona został przerobiony tak by można wrzeciono przesuwać pokrętłem z tyłu. Oraz wyfrezowałem rowek dla blokady wrzeciona śrubą dociskową.






Ustawienie 5-tej osi rozwiązałem tak że po dopasowaniu długiego kamienia do rowka nałożyłem klej dwuskładnikowy.
W uchwyt trójszczękowy wkręciłem szlifowany pręt wystający na długości 20cm. Posadowiłem całość na wyznaczona pozycję i lekko dokręciłem śruby T-owe. Czujnikiem zegarowym starałem się uzyskać jak najdokładniejszą równoległość w stosunku stołu. W poziomie uzyskałem 0.02mm na 20cm, a w pionie 0.05mm. Na amatorskie potrzeby wystarczy. Po wyschnięciu kleju i związaniu kość została owiercona z podstawą. Po brzegach kołki ustalające ⌀ 5mm. oraz śruby M5.




Całość zmontowana i sprawdzona pod względem działania.



