Przy tak długiej konstrukcji może być problem z wyżarzaniem. Może stół potraktować jako osobny element. Natomiast konstrukcję samej frezarki wykonać z większych profili 100 x50 x 5.
pierwsza frezareczka (dylemat)
-
Jaszuk88
- Specjalista poziom 3 (min. 600)

- Posty w temacie: 4
- Posty: 724
- Rejestracja: 14 gru 2007, 19:54
- Lokalizacja: nasza galaktyka
- Kontakt:
Konstrukcja jest długa a brama "wisi" w powietrzu. Myślę, że bramę należy podeprzeć solidnym profilem do podłogi. W narożnikach konstrukcji przydałyby się trójkąty z blachy.
Przy tak długiej konstrukcji może być problem z wyżarzaniem. Może stół potraktować jako osobny element. Natomiast konstrukcję samej frezarki wykonać z większych profili 100 x50 x 5.
Przy tak długiej konstrukcji może być problem z wyżarzaniem. Może stół potraktować jako osobny element. Natomiast konstrukcję samej frezarki wykonać z większych profili 100 x50 x 5.
Tagi:
-
situ
- Specjalista poziom 2 (min. 300)

- Posty w temacie: 1
- Posty: 307
- Rejestracja: 05 sty 2008, 12:13
- Lokalizacja: Garwolin
Marand - pomyśl o takiej rzeczy:
robisz maszyne o podobnym zakresie pracy jak ja:
X100 Y50.
Nie myslałes zrobić tak X50 Y100??
Jesli masz stół o długosci metra, to musisz mu dac dodatkowy metr do przesuwu. W sumie 2m, konstrukcja robi sie wielka.
Zauważ ze jakbys dał stół o długosci 50cm, to dodajesz druge 50 na przesuw, w sumie metr Ci to zajmuje.
Brame osi Y mozna zrobić o szerokosci 120cm, wózek osiZ mysle ze 20cm, zostaje sie metr do jeżdzenia.
Przeprojektuj i zobacz ile lepiej to wygląda. Tez jestem nowy, dopiero zaczynam zabawe z CNC, zycze powodzonka
robisz maszyne o podobnym zakresie pracy jak ja:
X100 Y50.
Nie myslałes zrobić tak X50 Y100??
Jesli masz stół o długosci metra, to musisz mu dac dodatkowy metr do przesuwu. W sumie 2m, konstrukcja robi sie wielka.
Zauważ ze jakbys dał stół o długosci 50cm, to dodajesz druge 50 na przesuw, w sumie metr Ci to zajmuje.
Brame osi Y mozna zrobić o szerokosci 120cm, wózek osiZ mysle ze 20cm, zostaje sie metr do jeżdzenia.
Przeprojektuj i zobacz ile lepiej to wygląda. Tez jestem nowy, dopiero zaczynam zabawe z CNC, zycze powodzonka
-
qqaz
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 3
- Posty: 2420
- Rejestracja: 28 sty 2007, 16:12
- Lokalizacja: Łódź
A proszę wskazać chociaż jednego który doświadczył "niewyrzażenia " swojej konstrukcji - że coś mu pękło, czy że z czasem się odkształciło albo że zauważył krzywiznę po obrobieniu wiórowo. Nie kwestionuję przydatnosci obróbki cieplnej po spawaniu - interesuje mnie zakres wiary że jak wyrzażę to konstrukcja będzie udana.Jaszuk88 pisze:Z czasem zmieniłem zdanie czytając wypowiedzi doświadczonych kolegów.
Tu chyba też jest myslenie że bez pieca to kaszana ale po piecu to super - wzystko sztywne i do 0,01mm.
Jak na razie z tych rysunków nie bardzo widać co może się nadawać do włożenia do pieca. Szkielet z profili zimnogiętych? Pojedyncza belka bramy do której dospawano boki? Panowie, nie kopiujcie ślepo technologii, czasem to jest zbędne jesli nie wręcz szkodliwe.
A już kompletną bzdurą jest traktowanie piecem detali pod rozwiazania z niepodpartymi wałkami. ( uwaga do innych watków)
-
Jaszuk88
- Specjalista poziom 3 (min. 600)

- Posty w temacie: 4
- Posty: 724
- Rejestracja: 14 gru 2007, 19:54
- Lokalizacja: nasza galaktyka
- Kontakt:
No cóż, albo się wierzy albo nie. Jeżeli nie mam doświadczenia w budowie maszyn, a koledzy z forum pokazują swoje mustangi i przy każdej okazji twierdzą, że należy wyżarzać to wierzę.qqaz pisze:A proszę wskazać chociaż jednego który doświadczył "niewyrzażenia " swojej konstrukcji - że coś mu pękło, czy że z czasem się odkształciło albo że zauważył krzywiznę po obrobieniu wiórowo. Nie kwestionuję przydatnosci obróbki cieplnej po spawaniu - interesuje mnie zakres wiary że jak wyrzażę to konstrukcja będzie udana.
Kolega trochę uprościł tok myślenia- wyżarzanie nie jest oczywiście jedynym lekarstwem na sztywność i dokładność maszyny.
Ale też poddał pod wątpliwość konieczność wyżarzania każdej konstrukcji. I tu może kolega ma racje. Ciekawa sprawa kiedy wyżarzać a kiedy nie. Niech doświadczenie zdecyduje. Proszę o wypowiedzi
-
Leoo
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 2
- Posty: 4017
- Rejestracja: 15 lis 2006, 22:01
- Lokalizacja: Tarnobrzeg
Generalnie wszystkiemu winna jest rozszerzalność cieplna stali, czy innego spawanego metalu. Ogromna różnica temperatur wywołuje miejscowe, bardzo silne rozrzerzenie materiału, co uniemożliwia wykonanie idealnych połączeń. Elementy ustawione względem siebie pod kątem prostym, po zespawaniu przeważnie już kąta nie zachowują. Oczywiście są specjaliści spawalnictwa, którzy potrafią to zrobić dobrze i geometria będzie zachowana ale nie oznacza to, że naprężenia zniknęły. Można niewyżarzać, splanować powierzchnie przylg prowadnic ale należy pamiętać, że konstrukcja będzia narażona na drgania. Jedną z technik odprężania spawów jest wibrowanie i może okazać się, że po pewnym czasie drgania od narzędzia spowodują takie odprężenie i zmianę geometrii. Jeśli zbuduję maszynkę ze stali za 5kPLN, to wolę dołożyć 100PLN na wyżarzanie i nie martwić się czy w przyszłości nie będę musiał ponownie splanować przylg.qqaz pisze:Stwierdził jeden ( akurat slusznie) , reszta powtarza w większym czy mniejszym stopniu zasadności.
Zawsze można podstawę i ramę wykonać w formie skręcanej-kołkowanej a wyżarzyć tylko elementy bramy.
-
gaski
- Specjalista poziom 2 (min. 300)

- Posty w temacie: 1
- Posty: 315
- Rejestracja: 30 paź 2007, 16:25
- Lokalizacja: łódzkie
za moich czasów.... było sezonowanie. odlew po obrobce zgrubnej (skorowanie) lub konstrukcję spawaną wyrzucało się "pod płot" na działanie warunków atmosferycznych - deszcz, słońce, mróz i upał, po mniej więcej roku napręźeń żadnych nie było. pojęcie wyżażania było znzne tylko ze słyszenia. a były też robione dokładne roboty.
pożniej przyszły lata sukcesów i terminy....
pożniej przyszły lata sukcesów i terminy....





