Przez wakacje frezarka dorobiła się nowego elektrowrzeciona. We wrześniu poleciały pierwsze wióry. Niestety od tamtej pory stała sobie spokojnie w ogrzewanym pomieszczeniu. Przyszedł najwyższy czas by pokazać jakiś filmik. W piątek maszynka robiła swoją pierwszą robotę - części do plazmowej siostry. Niestety jak to zwykle bywa, coś musiało pójść nie tak. Zesrał się napęd osi X. Leciały sobie spokojnie wióry i maszyna nagle stanęłą. Wywala błąd A.70 - przeciążenie. Napędy to yaskawa sgda. Generalnie wzmacniacze jak i silniki były nowe... Czasami uda mi się odpalić maszynę i przejedę kilka razy osią, ale efekt jest ten sam. Zwykle po puszczeniu! przejazdu osią w trybie ręcznym wywala błąd, a sama oś w ogóle nie drgnie. Ostatnio włączam maszynę (zezwalam na włączenie wzmacniaczy - F2 w linuxcnc), kilka sekund i błąd. Żeby było śmiesznie czasem błąd jest w linuxcnc, a tylko czasami świeci się dioda alarmowa drivera. Macie pomysł co może być przyczyną takich zachowań? siedzę cały dzień i nie mam pojęcia. Jak nic nie wymyślicie to spróbuje przekładać silniki i drivery, ale wolałbym tego uniknąć, bo to będzie masakra z kablami i kopiowaniem parametrów osi... Wolałbym to rozwiązać mniej inwazyjnie, bo oś czasem przejedzie, a czasem idzie seria przeciążeń... Myślałem nad ponownym strojeniem osi i doborem niższych parametrów, ale nielogicznym dla mnie jest to, że nagle parametry przestały być okej... Jakieś pomysły??
Frezarka 500x400x200, stalowa - dragon44
-
dragon44
Autor tematu - Specjalista poziom 3 (min. 600)

- Posty w temacie: 44
- Posty: 614
- Rejestracja: 01 mar 2008, 20:46
- Lokalizacja: Lubsko
Cześć wszystkim po dłuższej przerwie
Przez wakacje frezarka dorobiła się nowego elektrowrzeciona. We wrześniu poleciały pierwsze wióry. Niestety od tamtej pory stała sobie spokojnie w ogrzewanym pomieszczeniu. Przyszedł najwyższy czas by pokazać jakiś filmik. W piątek maszynka robiła swoją pierwszą robotę - części do plazmowej siostry. Niestety jak to zwykle bywa, coś musiało pójść nie tak. Zesrał się napęd osi X. Leciały sobie spokojnie wióry i maszyna nagle stanęłą. Wywala błąd A.70 - przeciążenie. Napędy to yaskawa sgda. Generalnie wzmacniacze jak i silniki były nowe... Czasami uda mi się odpalić maszynę i przejedę kilka razy osią, ale efekt jest ten sam. Zwykle po puszczeniu! przejazdu osią w trybie ręcznym wywala błąd, a sama oś w ogóle nie drgnie. Ostatnio włączam maszynę (zezwalam na włączenie wzmacniaczy - F2 w linuxcnc), kilka sekund i błąd. Żeby było śmiesznie czasem błąd jest w linuxcnc, a tylko czasami świeci się dioda alarmowa drivera. Macie pomysł co może być przyczyną takich zachowań? siedzę cały dzień i nie mam pojęcia. Jak nic nie wymyślicie to spróbuje przekładać silniki i drivery, ale wolałbym tego uniknąć, bo to będzie masakra z kablami i kopiowaniem parametrów osi... Wolałbym to rozwiązać mniej inwazyjnie, bo oś czasem przejedzie, a czasem idzie seria przeciążeń... Myślałem nad ponownym strojeniem osi i doborem niższych parametrów, ale nielogicznym dla mnie jest to, że nagle parametry przestały być okej... Jakieś pomysły??
Przez wakacje frezarka dorobiła się nowego elektrowrzeciona. We wrześniu poleciały pierwsze wióry. Niestety od tamtej pory stała sobie spokojnie w ogrzewanym pomieszczeniu. Przyszedł najwyższy czas by pokazać jakiś filmik. W piątek maszynka robiła swoją pierwszą robotę - części do plazmowej siostry. Niestety jak to zwykle bywa, coś musiało pójść nie tak. Zesrał się napęd osi X. Leciały sobie spokojnie wióry i maszyna nagle stanęłą. Wywala błąd A.70 - przeciążenie. Napędy to yaskawa sgda. Generalnie wzmacniacze jak i silniki były nowe... Czasami uda mi się odpalić maszynę i przejedę kilka razy osią, ale efekt jest ten sam. Zwykle po puszczeniu! przejazdu osią w trybie ręcznym wywala błąd, a sama oś w ogóle nie drgnie. Ostatnio włączam maszynę (zezwalam na włączenie wzmacniaczy - F2 w linuxcnc), kilka sekund i błąd. Żeby było śmiesznie czasem błąd jest w linuxcnc, a tylko czasami świeci się dioda alarmowa drivera. Macie pomysł co może być przyczyną takich zachowań? siedzę cały dzień i nie mam pojęcia. Jak nic nie wymyślicie to spróbuje przekładać silniki i drivery, ale wolałbym tego uniknąć, bo to będzie masakra z kablami i kopiowaniem parametrów osi... Wolałbym to rozwiązać mniej inwazyjnie, bo oś czasem przejedzie, a czasem idzie seria przeciążeń... Myślałem nad ponownym strojeniem osi i doborem niższych parametrów, ale nielogicznym dla mnie jest to, że nagle parametry przestały być okej... Jakieś pomysły??
Tagi:




