I to właśnie nasz model gospodarczy - pańszczyznę odrobić, dziesięcinę zapłacić a za resztę próbować przeżyćmarcpol pisze: charakterystycznej dla feudalizmu.
.
Auto z powyżej 300 km
-
IMPULS3
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 22
- Posty: 7994
- Rejestracja: 25 gru 2010, 21:55
- Lokalizacja: LUBELSKIE
marcpol pisze: Zawsze występuje przewaga komparatywna jednych jednostek nad drugimi w danych specjalnościach.
Ale ekonomia to jedno a specjalność i walory np. techniczne danego produktu to drugie.marcpol pisze: podręcznikiem ekonomii
[ Dodano: 2016-09-21, 13:52 ]
No, tylko jak tak się zastanowić to Chiny odrabiają pańszczyzne i zaczynają pozerać niby wielką Europę. Coś chyba model gospodarczy europejski nie do końca się sprawdził. I jakby nie rozpęd europu z dawnych lat to chyba karty byłyby odwrócone już dawno.kamar pisze: pańszczyznę odrobić, dziesięcinę zapłacić a za resztę próbować przeżyć
Inna sprawa że z ta ekonomią to chyba już nikt nie wie o co chodzi, bo ile by nie produkować to i tak każdy kraj tonie w długach a kontroli nad tym już raczej nikt nie sprawuje. I z jednej strony to ma sens bo pieniądz to nic nie warta umowa, a jedyny sens pieniądza to nie popadanie w zastój.
-
mc2kwacz
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 19
- Posty: 2920
- Rejestracja: 27 maja 2013, 22:18
- Lokalizacja: gdzieś
Robienie tego co wszyscy zgodnie ze wzorcem się sprawdza. Ale u owadów - mrówek, termitów, pszczół. I niektórych gatunków pajęczaków. Ludzie nie są skłonni wykonywać prac zupełnie bezmyślnie na komendę, kombinują. Kombinują jak nie pracować albo pracować (coraz) mniej, jak zrzucić pracę na drugiego osobnika, jak wziąć zapłatę za jego pracę. I dlatego ekonomia, jak z niepokojem zauważył impuls, bardzo średnio się sprawdza jako nauka teoretyczna. Za dużo nieuwzględnionych czynników. Najlepszy dowód na to, że nikt nie potrafi przewidzieć tego co nastąpi. I nie w perspektywie 10 lat, tylko kilku tygodni. Oczywiście są tacy, którzy przewidzieli kryzys jeden czy drugi albo jakąś hossę. Tyle że przypada na nich kilka razy więcej takich którzy też próbowali a im nie wyszło - obstawili złą kartę. I o tych którym się udało dowiadujemy się wyłącznie dlatego że im się udało. Gdyby nie trafili jak ślepa kura ziarno, wówczas byśmy podziwiali innych, którzy obstawili inne rozwiązanie i na tym wygrali.
Jak się przyjrzeć historii (rozwoju ekonomicznego), to dokładnie co innego z tego wynika niż wtłaczają nam tacy "nieudacznicy", którzy twierdzą że potrafią przewidywać bo ktoś ich nazwał ekonomistami. Po pierwsze jest duża przypadkowość. Po drugie, sprawdzają się proste i pewne modele zachowań stosowane długoterminowo. Co oczywiście nie oznacza że nie należy mieć wszystkich zmysłów wyczulonych i nie reagować dynamicznie, w razie potrzeby. Bo NIC nie jest stałe.
Warren Buffet, największy prywatny inwestor w USA powiedział "nie inwestuję w biznesy których nie rozumiem". I z tym mottem przetrwał wszystkie kryzysy jeszcze na nich zarabiając. Tymczasem przeciętny głąb - drobny dorobkiewicz w tym czasie boleśnie umoczył d.pę w akcjach firm-wydmuszek, funduszach inwestycyjnych, piramidach finansowych, kredytach walutowych, przecenionych nieruchomościach, opcjach i innych "instrumentach pochodnych". Bynajmniej nie dotyczy to tylko Amerykanów ale całego świata, wliczając Polaków.
marcpol, nikt nie oczekuje od producenta samochodów, że będzie produkował tkaniny do tapicerki albo nawet walcował blachy. Ale jeśli kupi wszystko a sam tylko wytłoczy (czy tym bardziej wylaminuje, bo to można w garażu bez drogich maszyn) i pomaluje skorupkę, to g.wno a nie producent samochodów. I jak wiatr zawieje, to ślad po jego biznesie nie zostanie.
"Warunków bogactwa" jest bardzo wiele i tworzą złożone zależności pełne niuansów. Nie spotkałem nikogo kto się dorobił bo się książek o ekonomii naczytał
Upanie ja nadal jestem, całkiem niestary
Jeszcze sobie bardzo długo pożyję. Bo w przeszłości, unikając głupich i dla mnie oczywistych błędów i zagrożeń, nigdy nie straciłem dużej części źródeł dochodów, podczas gdy osoby o których mówiłem bywało że ocierały się o dno wcześniej nie dostrzegając zagrożeń. Dziś nie są już w stanie odrobić strat, bo doba nie jest z gumy. Za to ja jeszcze wieeele lat będę sobie "pożywał" podczas gdy oni będą się jak dziś borykali się ze "standardowymi" problemami:)
Trzeba też postępować trochę jak mrówka i brać pod uwagę oraz dbać o to, żeby kolejne pokolenia odziedziczyły i środki i wiedzę do dbania o nie. A nie, jak durny typowy Polak - byle do pierwszego, byle do spłaty kredytu... Zawsze goła d.pa.
Jak się przyjrzeć historii (rozwoju ekonomicznego), to dokładnie co innego z tego wynika niż wtłaczają nam tacy "nieudacznicy", którzy twierdzą że potrafią przewidywać bo ktoś ich nazwał ekonomistami. Po pierwsze jest duża przypadkowość. Po drugie, sprawdzają się proste i pewne modele zachowań stosowane długoterminowo. Co oczywiście nie oznacza że nie należy mieć wszystkich zmysłów wyczulonych i nie reagować dynamicznie, w razie potrzeby. Bo NIC nie jest stałe.
Warren Buffet, największy prywatny inwestor w USA powiedział "nie inwestuję w biznesy których nie rozumiem". I z tym mottem przetrwał wszystkie kryzysy jeszcze na nich zarabiając. Tymczasem przeciętny głąb - drobny dorobkiewicz w tym czasie boleśnie umoczył d.pę w akcjach firm-wydmuszek, funduszach inwestycyjnych, piramidach finansowych, kredytach walutowych, przecenionych nieruchomościach, opcjach i innych "instrumentach pochodnych". Bynajmniej nie dotyczy to tylko Amerykanów ale całego świata, wliczając Polaków.
marcpol, nikt nie oczekuje od producenta samochodów, że będzie produkował tkaniny do tapicerki albo nawet walcował blachy. Ale jeśli kupi wszystko a sam tylko wytłoczy (czy tym bardziej wylaminuje, bo to można w garażu bez drogich maszyn) i pomaluje skorupkę, to g.wno a nie producent samochodów. I jak wiatr zawieje, to ślad po jego biznesie nie zostanie.
"Warunków bogactwa" jest bardzo wiele i tworzą złożone zależności pełne niuansów. Nie spotkałem nikogo kto się dorobił bo się książek o ekonomii naczytał
Upanie ja nadal jestem, całkiem niestary
Trzeba też postępować trochę jak mrówka i brać pod uwagę oraz dbać o to, żeby kolejne pokolenia odziedziczyły i środki i wiedzę do dbania o nie. A nie, jak durny typowy Polak - byle do pierwszego, byle do spłaty kredytu... Zawsze goła d.pa.
-
jasiu...
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 9
- Posty: 6097
- Rejestracja: 14 lip 2007, 19:02
- Lokalizacja: Westfalia
a jak się odniesiesz do faktu, że serce samochodu, taki 1.3 multijet, znajdziesz i w fiatach i w Chevrolecie (np. Aveo od 2011) i w Oplach (Agila i nie tylko) i w Suzuki (np. Swift), a Hindusi z Tata nawet nazwę mu zmienili na 1.3 Quadrajet.
Czyli serca samochodu (silnika) nie opłaca się samemu produkować? A co się opłaca? Bo nawet klamki są zamawiane u zewnętrznych dostawców. To samo dotyczy bardzo wielu elementów. Właściwie nowoczesny zakład samochodowy, to teraz budowa nadwozia i montaż kupionych podzespołów. A więc nie opłaca się, czy opłaca się wszystko samemu, jak za czasów Syrenki, czy Poloneza?
Czyli serca samochodu (silnika) nie opłaca się samemu produkować? A co się opłaca? Bo nawet klamki są zamawiane u zewnętrznych dostawców. To samo dotyczy bardzo wielu elementów. Właściwie nowoczesny zakład samochodowy, to teraz budowa nadwozia i montaż kupionych podzespołów. A więc nie opłaca się, czy opłaca się wszystko samemu, jak za czasów Syrenki, czy Poloneza?
-
IMPULS3
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 22
- Posty: 7994
- Rejestracja: 25 gru 2010, 21:55
- Lokalizacja: LUBELSKIE
Skoro jest ktoś kto produkuje silnik i klamki to raczej jemu też musi się oplacać. Produkcja całości samochodu przez jeden zakład to przede wszystkim niezależność i olbrzymi przepływ informacji technologicznych czy inżynieryjnych. Natomiast zamówienie u "obcego" choćby tego silnika to już tylko problem montażu i nic więcej.jasiu... pisze: A więc nie opłaca się, czy opłaca się wszystko samemu, jak za czasów Syrenki, czy Poloneza?
Tylko dlatego ze firmy się umawiają na wspólne samochody często rózniące się tylko znaczkiem to już inny temat. Przyklad to choćby VW Sharan, Seat Alhambra czy Ford Galaxy....
-
mc2kwacz
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 19
- Posty: 2920
- Rejestracja: 27 maja 2013, 22:18
- Lokalizacja: gdzieś
Jasiu czepiasz się bez sensu. GM czy Suzuki nie robią własnych silników? Wszystkie kupują? A tym bardziej co dziwnego w przepływie części między różnymi zakładami tego samego właściciela?
Jeśli np ja wytwarzam elektronikę, to muszę zaraz robić WSZYSTKO? Jeśli coś jest tak tanie i jednocześnie dobre, że się nie opłaca robić, to kupuję gotowe. Ale robię też ogólnie dostępne rzeczy ponieważ te kupne nie spełnianą określonych krytycznych wymagań.
Mam na myśli firmy, które jak nie kupią gotowców w dobrej cenie albo usług podwykonawców, to muszą zrezygnować z produkcji. Albo takie, które z innych powodów kupują wyłącznie gotowe klocki i tylko dopóty istnieją dopóki są w stanie z tego (marży) wyżyć. I narzekają, jak to ciężko, że np z Chińczykami nie powalczysz. Jasne że nie powalczysz, jeśli chcesz od nich kupić gotowe w nadziei że nikt inny na to nie wpadnie.
Jeśli np ja wytwarzam elektronikę, to muszę zaraz robić WSZYSTKO? Jeśli coś jest tak tanie i jednocześnie dobre, że się nie opłaca robić, to kupuję gotowe. Ale robię też ogólnie dostępne rzeczy ponieważ te kupne nie spełnianą określonych krytycznych wymagań.
Mam na myśli firmy, które jak nie kupią gotowców w dobrej cenie albo usług podwykonawców, to muszą zrezygnować z produkcji. Albo takie, które z innych powodów kupują wyłącznie gotowe klocki i tylko dopóty istnieją dopóki są w stanie z tego (marży) wyżyć. I narzekają, jak to ciężko, że np z Chińczykami nie powalczysz. Jasne że nie powalczysz, jeśli chcesz od nich kupić gotowe w nadziei że nikt inny na to nie wpadnie.
-
IMPULS3
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 22
- Posty: 7994
- Rejestracja: 25 gru 2010, 21:55
- Lokalizacja: LUBELSKIE
Pierwsza strona jest na temat, chyba ze sądzisz że akrat tu forumowicze maja w garażach same 300 konne samochodziki.senio pisze: jest 7 stron już naprodukowane, i nic kompletnie zgodnego z tematem.
Lepiej brzmi że wymieniamy poglądy.MxM pisze:Jest kilka osob na forum ktore nie zgadzaja sie ze soba, tak dla zasady, praktycznie we wszystkim i w kazdym temacie
-
senio
- ELITA FORUM (min. 1000)

- Posty w temacie: 7
- Posty: 1644
- Rejestracja: 25 maja 2006, 14:39
- Lokalizacja: koło.wlkp
Nie ma znaczenia czy pierwsza strona czy dwa posty. Jeśli temat jest wyczerpany na daną chwilę, to się go nie zmienia żeby pogadać sobie o d…pie Maryny. Zakłada się temat związany w oczekiwaną dyskusją i tam można naprodukować 50,000 postów o polityce, ekonomi, zarządzaniu, plagach egipskich, etc. To taka zasada na forach, że jak gadamy o tokarkach to nie o promach kosmicznych.
W momencie rejestracji zaakceptowaliście regulamin tego forum :
https://www.cnc.info.pl/topics13/regula ... z-vt34.htm
Polecam odświeżyć pamięć a szczególnie Punkt 8
Proponuję wyczyścić ten temat zostawić to co istotne o 300 KM, a resztę przenieść do innego utworzonego podobnego tematu, czy dołączenie do istniejącego. Tam sobie dyskutujcie dalej bo nikt tego nie zabrania. Trochę porządku jednak jest wskazane. Dlaczego ? Dlatego że tych ludzi od 300KM to nie interesuje. Dlatego temat zgłaszam do posprzątania, i może z czasem się rozwinie prawdziwa jego tematyka.
W momencie rejestracji zaakceptowaliście regulamin tego forum :
https://www.cnc.info.pl/topics13/regula ... z-vt34.htm
Polecam odświeżyć pamięć a szczególnie Punkt 8
Proponuję wyczyścić ten temat zostawić to co istotne o 300 KM, a resztę przenieść do innego utworzonego podobnego tematu, czy dołączenie do istniejącego. Tam sobie dyskutujcie dalej bo nikt tego nie zabrania. Trochę porządku jednak jest wskazane. Dlaczego ? Dlatego że tych ludzi od 300KM to nie interesuje. Dlatego temat zgłaszam do posprzątania, i może z czasem się rozwinie prawdziwa jego tematyka.





