q
Poszukuję mikromechanika
-
Dagome
- Specjalista poziom 1 (min. 100)

- Posty w temacie: 1
- Posty: 197
- Rejestracja: 10 lis 2011, 16:03
- Lokalizacja: Jeżograd
Na PŁ WM jak robili pierdółki do robinhearta należące do kategorii gówienkocosięgnieodpatrzenia używali elektrodrążarek, zarówno wgłębnej jak i drutówki. Szlifierki też mają. Nawet docierarka też się znajdzie. To tyle jeśli mówimy o mikronach.gregor1975 pisze: Czym, kim i jak zatem oni tego polskiego robota wydziergali? I jak to jest, że członek ekipy, która stworzyła najbardziej zaawansowane tego typu urządzenie medyczne na świecie szuka wsparcia na hobbystycznym forum?
To jakiś żart? Tylko proszę, bez Polaków w piekle bo tutaj akurat to nie pasuje.
Benjamin Franklin pisze:Na tym świecie pewne są tylko śmierć i podatki.
Terry Pratchett pisze:Jest śmierć i podatki, ale podatki są gorsze, bo śmierć przynajmniej nie trafia się człowiekowi co roku.
-
mc2kwacz
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 37
- Posty: 2920
- Rejestracja: 27 maja 2013, 22:18
- Lokalizacja: gdzieś
I słowo stało się ciałem - Miki utożsamił się z linuxem. Nie jestem przekonany, czy takie nawiedzenie jest jeszcze w granicach normyMlKl pisze:Wygląda na to, że zadam sobie trud ostrzegania przed wdepnięciem w mc2kwacza ilekroć zaszczeka.
-
mikro
Autor tematu - Czytelnik forum poziom 3 (min. 30)

- Posty w temacie: 34
- Posty: 35
- Rejestracja: 07 kwie 2014, 14:42
- Lokalizacja: Polska
MIKI!
Twoja kostkownica do fety!
Wspaniała! Ilekroć będę ku..ił przy ręcznym krojeniu, a raczej rozbabrywaniu, tego pysznego serka, będę wspominać Twój gustowny wynalazek.
To jest piękny przykład na rozwój techniki. Wymyślanie i stwarzanie rzeczy, które umilają, ułatwiają życie.
Z moim manipulatorem jest zupełnie tak samo.
Niestety, wiele rozmów jakie odbyłem z zorientowanymi ludźmi dowodzi, że nie da się tego zrobić w trybie garażowym. No chyba, że znajdę taki garaż, w którym stoją na prawdę drogie zabawki.
Co do reszty głosów, które padły w tej dyskusji...
Panowie, niestety, ale nic w tym nie ma. Poza nienawiścią i frustracją.
Aż dziw bierze, że technicy, inżynierowie, osoby wykształcone, raczej chyba starsze niż młodsze, nie wstydzą się powtarzać prawd objawionych przez dzisiejszy świat.
Przykład - pieniądze vs barter.
Ślepa, irracjonalna wiara w obecny pieniądz fiducjarny przynosi, i jeszcze przyniesie Wam takie cierpienie, płacz i zgrzytanie zębów, że nie sądzę, żebyście to udźwignęli.
Wyśmiewacie się z ludzi, którzy zaczynają kombinować inaczej, próbują wychodzić z tej matni. Szkoda.
Gdybyście choć część tej energii, którą wykorzystujecie na upadlanie innych, poświęcili na samokształcenie, podnoszenie swojej wiedzy i umiejętności, być może nie powstawały by takie wątki jak ten.
Bo fachowców w danych dziedzinach byłoby tak wiele, że nie nie trzeba by ich specjalnie poszukiwać. A tak, szuka się ich nadaremnie...
Twoja kostkownica do fety!
Wspaniała! Ilekroć będę ku..ił przy ręcznym krojeniu, a raczej rozbabrywaniu, tego pysznego serka, będę wspominać Twój gustowny wynalazek.
To jest piękny przykład na rozwój techniki. Wymyślanie i stwarzanie rzeczy, które umilają, ułatwiają życie.
Z moim manipulatorem jest zupełnie tak samo.
Niestety, wiele rozmów jakie odbyłem z zorientowanymi ludźmi dowodzi, że nie da się tego zrobić w trybie garażowym. No chyba, że znajdę taki garaż, w którym stoją na prawdę drogie zabawki.
Co do reszty głosów, które padły w tej dyskusji...
Panowie, niestety, ale nic w tym nie ma. Poza nienawiścią i frustracją.
Aż dziw bierze, że technicy, inżynierowie, osoby wykształcone, raczej chyba starsze niż młodsze, nie wstydzą się powtarzać prawd objawionych przez dzisiejszy świat.
Przykład - pieniądze vs barter.
Ślepa, irracjonalna wiara w obecny pieniądz fiducjarny przynosi, i jeszcze przyniesie Wam takie cierpienie, płacz i zgrzytanie zębów, że nie sądzę, żebyście to udźwignęli.
Wyśmiewacie się z ludzi, którzy zaczynają kombinować inaczej, próbują wychodzić z tej matni. Szkoda.
Gdybyście choć część tej energii, którą wykorzystujecie na upadlanie innych, poświęcili na samokształcenie, podnoszenie swojej wiedzy i umiejętności, być może nie powstawały by takie wątki jak ten.
Bo fachowców w danych dziedzinach byłoby tak wiele, że nie nie trzeba by ich specjalnie poszukiwać. A tak, szuka się ich nadaremnie...
-
mikro
Autor tematu - Czytelnik forum poziom 3 (min. 30)

- Posty w temacie: 34
- Posty: 35
- Rejestracja: 07 kwie 2014, 14:42
- Lokalizacja: Polska
Kwaczu.
Znowu ta zazdrość. Pokaż co Ty zrobiłeś ciekawego.
Oczywście, że krajalnica MIKI'ego nie zmieni losów świata. Ale może ułatwić życie paru osobom. I chyba o to w tym chodzi.
Na tym polega technika. Coś za coś. Każde urządzenie posiada daną ilość zalet i wad. Owszem, dąży się do tego, by tych pierwszych było jak najwięcej. Ale nigdy nie powstanie maszyna pozbawiona wad.
P.S.
Cenię Cię, za szczeróść. Ta Twoja stopka...
Znowu ta zazdrość. Pokaż co Ty zrobiłeś ciekawego.
Oczywście, że krajalnica MIKI'ego nie zmieni losów świata. Ale może ułatwić życie paru osobom. I chyba o to w tym chodzi.
Na tym polega technika. Coś za coś. Każde urządzenie posiada daną ilość zalet i wad. Owszem, dąży się do tego, by tych pierwszych było jak najwięcej. Ale nigdy nie powstanie maszyna pozbawiona wad.
P.S.
Cenię Cię, za szczeróść. Ta Twoja stopka...
-
mc2kwacz
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 37
- Posty: 2920
- Rejestracja: 27 maja 2013, 22:18
- Lokalizacja: gdzieś
Ja chciałem tylko powiedzieć, że Miki nie wynalazł krajalnicy drutowej, nawet konkretnie do sera. Widziałem niemalże takie same dawno temu, tyle że cwańsze, bo nie trzeba było kawałków potem ręcznie rozklejać
U mnie w domu, kiedy byłem brzdącem, była maszynka drutowa do krojenia w drobną kostkę ugotowanych warzyw do sałatki. Są też drutowe krajalnice na korbkę do sera robiące ładne równe plasterki, można je spotkać w knajpach ze szwedzkim stołem. Twardsze produkty, ziemniaki, buraki czy jabłka surowe, kroi się matrycami z cienkich naostrzonych blaszek. Np w IKEA można za parę zł. kupić takie ustrojstwo, które kroi jabłko na eleganckie cząstki odrzucając środek z pestkami.
A protoplastą wszystkiego jest zapewne jajcarnia, znana od chyba dobrze ponad 100 lat.
Więc jeśli to dla Ciebie jest coś nowego, wynalazek, to równie dobrze Twój może być na podobnym poziomie odkrywczości
Co ja robię, nie jest do pokazywania byle gdzie i byle komu
A protoplastą wszystkiego jest zapewne jajcarnia, znana od chyba dobrze ponad 100 lat.
Więc jeśli to dla Ciebie jest coś nowego, wynalazek, to równie dobrze Twój może być na podobnym poziomie odkrywczości
Co ja robię, nie jest do pokazywania byle gdzie i byle komu




