A tak na przyszłość bo maszyny szukam dalej, co jeśli bateria padła
frezarka FH6 Steinel sterowanie Philips 6600
-
blasterpl
Autor tematu - ELITA FORUM (min. 1000)

- Posty w temacie: 10
- Posty: 1943
- Rejestracja: 13 sty 2012, 18:49
- Lokalizacja: jelenia gora
No i du** blada
dziś zadzwoniłem do Niemca zacząłem go wypytywać o ta nieszczęsną baterie a ten zaczął kręcić ze on to tylko na manualu robił ze nie korzystał ze sterowania a maszyna stoi nie używana ok. 1 rok
Ale najlepsze to na koniec,jak mu powiedziałem ze musi mi pokazać ze maszyna działa to on na to ze ja na złom wywozi.I po zakupie. Miała kosztować 1000 euro + transport czyli ok.6000zł cena chyba nie zła 
A tak na przyszłość bo maszyny szukam dalej, co jeśli bateria padła
czy to już definitywny koniec czy da się jakoś sterowanie przywrócić do życia za rozsądne pieniądze 
A tak na przyszłość bo maszyny szukam dalej, co jeśli bateria padła
Tagi:
-
spol
- Specjalista poziom 2 (min. 300)

- Posty w temacie: 4
- Posty: 422
- Rejestracja: 20 lut 2012, 21:13
- Lokalizacja: Polska
Manualnie w sensie korbkami ? Kręcić pewnie można. Powiem CI tak - ten philips to jest stary trup i szczerze to nie ma co go żałować. Jedynym sensownym rozwiazaniem było by wstawienie nowego sterowania zamiast philipsa. Jesli serva są sterowane sygnałem +/- 10V to być może udało by sie to pogonić np. machem i dspmc ale czy warto ?
Sterowanie sterowaniem ale jest też kwestia stanu mechanicznego tej maszyny. Widziałeś stan prowadnic ? Bo może są już zjedzone przez rdze ? Maszyna jak mowisz stała długo , nie wiadomo co się z nią działo. Tak samo śruby i nakrętki - nie wiadomo w jakim to jest stanie. A przekładnia wrzeciona ? A mechanizm łapania oprawy narzędzia ?
Maszyna jest stara - ok trafiają się kwiatki. Mamy z kostnerem na hali Hermle rocznik 87 która jest jak nowa z fabryki - idealne łoża,śrubki bez grama nawet nalotu, działające centralne, przekładnia perfekt, oryginalne malowanie które nigdzie nie odpada ani się nie łuszczy. Ale Ty nie miałeś okazji przetestowac maszyny o ktorej mowimy temacie i taki zakup to loteria. Być może nie warta jest tych 6k zł plus dojazd do niemiec, plus transport plus robota przy załadunku rozładunku itd itd. W niemcach jest sporo fajnych maszyn. Ale jeszcze wiecej trupów które taniej jest komuś sprzedać za grosze niż utylizować. A na miejscu potem sie okazuje ze kasa wywalona w błoto. Niestety
Sterowanie sterowaniem ale jest też kwestia stanu mechanicznego tej maszyny. Widziałeś stan prowadnic ? Bo może są już zjedzone przez rdze ? Maszyna jak mowisz stała długo , nie wiadomo co się z nią działo. Tak samo śruby i nakrętki - nie wiadomo w jakim to jest stanie. A przekładnia wrzeciona ? A mechanizm łapania oprawy narzędzia ?
Maszyna jest stara - ok trafiają się kwiatki. Mamy z kostnerem na hali Hermle rocznik 87 która jest jak nowa z fabryki - idealne łoża,śrubki bez grama nawet nalotu, działające centralne, przekładnia perfekt, oryginalne malowanie które nigdzie nie odpada ani się nie łuszczy. Ale Ty nie miałeś okazji przetestowac maszyny o ktorej mowimy temacie i taki zakup to loteria. Być może nie warta jest tych 6k zł plus dojazd do niemiec, plus transport plus robota przy załadunku rozładunku itd itd. W niemcach jest sporo fajnych maszyn. Ale jeszcze wiecej trupów które taniej jest komuś sprzedać za grosze niż utylizować. A na miejscu potem sie okazuje ze kasa wywalona w błoto. Niestety
-
dance1
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 1
- Posty: 3095
- Rejestracja: 11 mar 2007, 22:42
- Lokalizacja: G-G
4tyś za maszynę nawet manualną o tych gabarytach to dobra cena pod warunkiem że jej działanie na oczy zobaczysz, przetestujesz.
W maszynach tak wiekowych lepiej się liczyć z nowym sterowaniem a już byś miał z górki bo maszynka pod cnc przygotowana.
Było trzeba jechać zobaczyć, przetestować, negocjować a nie na 30-40 letnim sterowaniu się skupiać. Niemcy to nie koniec świata
To tylko moje zdanie.
W maszynach tak wiekowych lepiej się liczyć z nowym sterowaniem a już byś miał z górki bo maszynka pod cnc przygotowana.
Było trzeba jechać zobaczyć, przetestować, negocjować a nie na 30-40 letnim sterowaniu się skupiać. Niemcy to nie koniec świata
To tylko moje zdanie.
-
blasterpl
Autor tematu - ELITA FORUM (min. 1000)

- Posty w temacie: 10
- Posty: 1943
- Rejestracja: 13 sty 2012, 18:49
- Lokalizacja: jelenia gora
Jechać 660km w jedna stronę tylko pooglądać to za daleko.Ta konkretna maszyna była uszkodzona (posuwy szły tylko w jedna stronę),cena sztywna wiec albo jechać kupować albo odpuścić,Niemiec sam odpuścił jak mu powiedziałem ze muszę mieć możliwość odpalenia maszyny, zaczął kręcić aż w końcu powiedział ze ja na złom wywozi.A teraz kupiłem "malutkiego" Weilerka FHP 750




