I slusznie, bo ustawanie w stylu pokrętlo ''A'' na jedynkę a ''B''na dwójkę nadaje się tylko na jeden typ urządzenia i robi z obslugującego robota...lukadyop pisze: ja sobię z tym poradzę na każdej maszynie od mojej 170 po 600 bo wiem jak sie ustawia, najpierw próbujesz a potem spawasz.
Wtyczki
-
qset
- Stały bywalec (min. 70)

- Posty w temacie: 14
- Posty: 70
- Rejestracja: 15 paź 2011, 15:42
- Lokalizacja: Częstochowa
Witam
Jeżeli chodzi o tego TIG-a to był inwertor Migatronic Navigator 240 AC/DC(na trafie nie polecam też spawałem i to nie jest to). Nic do Kemppi nie mam, są super, ale akurat obok stał (też inwertor) spawał gorzej i stąd to porównanie.
Mi się udało osiągnąć 400A na 0,8 bredni bym nie pisał(wierzcie albo nie
).
Skoro kolega IMPULS3 reguluje prąd łukami w źródłach MAG/MIG to może szkoda pisać na temat indukcyjności (trochę trudniejszy temat od napięcia
) Proponuje trochę poczytać na temat źródeł o charakterystyce stałonapięciowej , trochę o samoregulacji długości łuku w metodzie MIG/MAG(dlaczego nie charakterystyka stałoprądowa) i o regulacji parametrów, a dopiero snuć nowe teorie.
Pozdrawiam
Jeżeli chodzi o tego TIG-a to był inwertor Migatronic Navigator 240 AC/DC(na trafie nie polecam też spawałem i to nie jest to). Nic do Kemppi nie mam, są super, ale akurat obok stał (też inwertor) spawał gorzej i stąd to porównanie.
Mi się udało osiągnąć 400A na 0,8 bredni bym nie pisał(wierzcie albo nie
Skoro kolega IMPULS3 reguluje prąd łukami w źródłach MAG/MIG to może szkoda pisać na temat indukcyjności (trochę trudniejszy temat od napięcia
Pozdrawiam
-
qset
- Stały bywalec (min. 70)

- Posty w temacie: 14
- Posty: 70
- Rejestracja: 15 paź 2011, 15:42
- Lokalizacja: Częstochowa
Witam
Jak dobrze pamiętam to był MASTERTIG 2500W PULSE. Masz rację spawtech że ustawienie urządzenia to pół sukcesu. Tylko że ja też cały czas pracuję w spawalnictwie i trochę rożnych urządzeń testowałem. Nie chodzi mi o to że KEMPPI-m nie dało się spawać. Plus Migatronica był taki że parametry dobierało się prosto i szybko(spawacze nie mieli z nim żadnych problemów), a mi podobało się czyszczenie katodowe - bez dużego obciążania elektrody spoina wychodziła czysta. Przy tych samych parametrach i na tym samym elemencie w KEMPPI elektroda była przegrzewana(mocno skręcony balans - elektroda dłużej na +).
A co do przypadku spawaczy ustawionych na "nie" to stary problem. Zawsze jak zobaczą coś nowego z dużą ilością możliwości ( pokręteł i przycisków), twierdzą że tym się nie da spawać.
Nawet w jednej firmie mieli półautomat KEMPPI (inwertor ale nie pamiętam modelu) stał odstawiony "bo się nie nadaje" a spawali starym zdewastowanym DEP - em z ZP2. Akurat wstawialiśmy im automat do spawania i chętnie go zaprzęgliśmy do "roboty" a parametry spisali sobie na ścianie żeby nie zginęły.
Sory za to "chować" może i przegiąłem.
Pozdrawiam
[ Dodano: 2011-11-07, 20:05 ]
Ja ze smerfów dawno wyrosłem , może niektórzy nie
.
No przecież nie chciałeś nawet "komentować" nowej teorii o regulacji napięcia na urządzeniu MIG/MAG. To co według ciebie jest regulowane na źródle.
Jak dobrze pamiętam to był MASTERTIG 2500W PULSE. Masz rację spawtech że ustawienie urządzenia to pół sukcesu. Tylko że ja też cały czas pracuję w spawalnictwie i trochę rożnych urządzeń testowałem. Nie chodzi mi o to że KEMPPI-m nie dało się spawać. Plus Migatronica był taki że parametry dobierało się prosto i szybko(spawacze nie mieli z nim żadnych problemów), a mi podobało się czyszczenie katodowe - bez dużego obciążania elektrody spoina wychodziła czysta. Przy tych samych parametrach i na tym samym elemencie w KEMPPI elektroda była przegrzewana(mocno skręcony balans - elektroda dłużej na +).
A co do przypadku spawaczy ustawionych na "nie" to stary problem. Zawsze jak zobaczą coś nowego z dużą ilością możliwości ( pokręteł i przycisków), twierdzą że tym się nie da spawać.
Nawet w jednej firmie mieli półautomat KEMPPI (inwertor ale nie pamiętam modelu) stał odstawiony "bo się nie nadaje" a spawali starym zdewastowanym DEP - em z ZP2. Akurat wstawialiśmy im automat do spawania i chętnie go zaprzęgliśmy do "roboty" a parametry spisali sobie na ścianie żeby nie zginęły.
Sory za to "chować" może i przegiąłem.
Pozdrawiam
[ Dodano: 2011-11-07, 20:05 ]
Ja ze smerfów dawno wyrosłem , może niektórzy nie
No przecież nie chciałeś nawet "komentować" nowej teorii o regulacji napięcia na urządzeniu MIG/MAG. To co według ciebie jest regulowane na źródle.
-
IMPULS3
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 18
- Posty: 7992
- Rejestracja: 25 gru 2010, 21:55
- Lokalizacja: LUBELSKIE
Niech kolega pomyśli. Migomaty mają mnej- więcej od okolo 20 do 45V napięcie ale każdy spawa różnym prądem. To tak jak zwykla spawarka która napięcie jalowe ma okolo 70V i jest ono prawie takie samo na każdym zakresie.qset pisze:No przecież nie chciałeś nawet "komentować" nowej teorii o regulacji napięcia na urządzeniu MIG/MAG. To co według ciebie jest regulowane na źródle.
-
lukadyop
- ELITA FORUM (min. 1000)

- Posty w temacie: 4
- Posty: 1374
- Rejestracja: 30 cze 2008, 21:10
- Lokalizacja: szczecin
IMPULS3 pisze:Niech kolega pomyśli. Migomaty mają mnej- więcej od okolo 20 do 45V napięcie ale każdy spawa różnym prądem. To tak jak zwykla spawarka która napięcie jalowe ma okolo 70V i jest ono prawie takie samo na każdym zakresie.qset pisze:No przecież nie chciałeś nawet "komentować" nowej teorii o regulacji napięcia na urządzeniu MIG/MAG. To co według ciebie jest regulowane na źródle.
Chłopie nie masz pojęcia o spawaniu MAG nie udzielaj się już w ogóle, bo ktoś jeszcze pomyśli że piszesz prawdę, to co wypisujesz to same bzdury i tyle usłyszałeś coś kiedys od kogoś.
Takim jak ty ludziom nie chce mi się nawet tłumaczyć na czym polega regulacja urządzeń
MAG- MIG a MMA I TIG to są dwa różne urządzenia i inna charakterystyka prądu.
Brak mi słów że nie możesz pojąć tak prostych rzeczy.
-
qset
- Stały bywalec (min. 70)

- Posty w temacie: 14
- Posty: 70
- Rejestracja: 15 paź 2011, 15:42
- Lokalizacja: Częstochowa
To napięcie mniej więcej 20 - 45 V to napięcie jałowe. W porządnym sprzęcie dochodzić może nawet do 60V. A co do porównywania urządzenia 180 A i powiedzmy 400 A, że mają takie same napięcia to sprawa prosta sprzęt 180A ma "miękkie" trafo( sprawdź jaki mają cykl pracy dla tych 180A).
Mam do czynienia raczej z profesjonalnym sprzętem i tam wcale napięcia jałowe nie są takie same dla różnych mocy źródeł.
Ja tej teorii nie stworzyłem taka jest fizyka. (sprawdź dobra książka E. Dobaj)
Mam do czynienia raczej z profesjonalnym sprzętem i tam wcale napięcia jałowe nie są takie same dla różnych mocy źródeł.
Ja tej teorii nie stworzyłem taka jest fizyka. (sprawdź dobra książka E. Dobaj)





