No wybacz nie rozumiem twojej aluzji do mniesmouki pisze:wiesz, jak zdrowie nie ucierpiało to patrzy się na straty materialne, a jak by coś ze zdrowiem, to wtedy mówi się że dobrze że tylko tyle się stało. więc nie ma tu mowy o cenieniu rzeczy ponad zdrowie, bo tylko rzeczy ucierpiały, ja rozumiem rozgoryczenie bo pewnie nie kupiłeś meśka ze stłuczonej świnki, więc można się zdenerwować i mieć obawy że ubezpieczenie nie pokryje, lukadyop, kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamień
szlag by to trafił z pogodą
-
lukadyop
- ELITA FORUM (min. 1000)

- Posty w temacie: 2
- Posty: 1374
- Rejestracja: 30 cze 2008, 21:10
- Lokalizacja: szczecin
-
kostner
- ELITA FORUM (min. 1000)

- Posty w temacie: 1
- Posty: 1290
- Rejestracja: 13 gru 2005, 04:41
- Lokalizacja: Haan / Niemcy
W lutym poslizgnalem sie na oblodzonej podporzadkowanej i moim wypieszczonym autkiem BMW 330d wpakowalem sie pod autobus. Wiazanki ktora poleciala w stronie drogowcow pogody itd raczej zacytowac nie mozna
. Myslalem tak samo ze caly swiat mi sie zawalil. Dodatkowo jak czekalismy na policje, po jakichs 30 min z tylu koles audikiem TT poprawil - no myslalem ze go zabije. Moje rozgoryczenie trwalo jakies 2 tygodnie kiedy jasne bylo ze szybko tej szkody nie naprawie (brak AC !!). W koncu sie wkurzylem wzialem nitownice, mlotek, czarny spray i w 5 godzin auto nadawalo sie znowu do jezdzenia - zreszta jezdze tak do dzisiaj
Od tego momentu traktuje to auto jak srodek transportu a nie obiekt westchnien. W maju z bagaznika wyjechal mi na autostradzie profil i przywalil w navke - wtedy sie nawet specjlnie nie wkurzylem tudno stalo sie i tyle. To tak na marginesie w kwestii podejscia do samochodu 
Co do naprawy po gradobiciu - w Niemczech 99% aut jest naprawiane bez lakierowania i szpachlowania. Wszystkie takie uszkodzenia sa wyciskane od spodu - sladu nie ma. Rzeczoznawca okresla wartosc szkody ale kiedy uzna ze auta nie da sie ta metoda naprawic wtedy juz tylko szrot - poprostu nie oplaca sie tego szpachlowac.
Tutaj kilka przykladow jak wyglada taka naprawa:
http://www.autohaus-essen.de/vorher-nachher.html
i nwet filmik
Cena za wyciagniecie kilku wgniecen to okolo 100€.
Mojego ojca w tym roku dosiegla powodz. Zniszczenia tez sa znaczne i to co robi rzad i ubezpieczyciele to jest poprostu skandal !! Jak trzeba placic skladki to sa pierwsi ale zeby szkody wyplacac to robia tak ze poszkodowany czuje sie jak naciagacz i zlodziej ehhh.
Rece opadaja.
Co do naprawy po gradobiciu - w Niemczech 99% aut jest naprawiane bez lakierowania i szpachlowania. Wszystkie takie uszkodzenia sa wyciskane od spodu - sladu nie ma. Rzeczoznawca okresla wartosc szkody ale kiedy uzna ze auta nie da sie ta metoda naprawic wtedy juz tylko szrot - poprostu nie oplaca sie tego szpachlowac.
Tutaj kilka przykladow jak wyglada taka naprawa:
http://www.autohaus-essen.de/vorher-nachher.html
i nwet filmik
Cena za wyciagniecie kilku wgniecen to okolo 100€.
Mojego ojca w tym roku dosiegla powodz. Zniszczenia tez sa znaczne i to co robi rzad i ubezpieczyciele to jest poprostu skandal !! Jak trzeba placic skladki to sa pierwsi ale zeby szkody wyplacac to robia tak ze poszkodowany czuje sie jak naciagacz i zlodziej ehhh.
Rece opadaja.
Jeżeli prąd nas nie zabije to nas napewno nie wzmocni 





