No właśnie to mi się wydaje nie teges, bo obracając prowadnicę w imadle pod kątem ... właściwie tracimy prowadnicę w sensie prowadzenia (patrz czerwone strzałki pokazujace ruch ostrzonego narzędzia). Do tego ściernica musi być idealnie równa i często chyba trzeba ją "obciągać" (nauczyłem się tego słowa tu na forumsenio pisze:Oś obrotu jest na śrubie w imadle
Ostrzenie nozy - home made
-
gelorad
- Specjalista poziom 1 (min. 100)

- Posty w temacie: 11
- Posty: 216
- Rejestracja: 23 wrz 2009, 13:32
- Lokalizacja: Lublin
Tagi:
-
senio
Autor tematu - ELITA FORUM (min. 1000)

- Posty w temacie: 20
- Posty: 1644
- Rejestracja: 25 maja 2006, 14:39
- Lokalizacja: koło.wlkp
Ależ nie zanudzasz. po prostu obalamy mit ostrzenia noży "z ręki". Może coś z tego wyjdzie wspólnymi siłami. Może coś doradzisz, może czegoś się nauczysz, więc nie ma co zbierać zabawek i iść do innej piaskownicypukury pisze:ale nie zanudzam i nie zaśmiecam tematu .tyle .
[ Dodano: 2010-06-06, 22:54 ]
W/g mnie to są tak małe powierzchnie że studząc je można ładnie z przyłożenia od czoła zrobić. Tylko podstawa to woda i chłodzić. Wychodzi ostre jak brzytwa. Ustawić tylko wysokość do tarczy żeby odpowiedni kąt był. Oczywiście taki dodatkowy przegub jak proponujesz można prościutko zrobić. Nie zaszkodzi na pewno aby był. A stosować jak jest taka potrzeba ten dodatkowy płaskownik jako prowadnicę.gelorad pisze:No właśnie to mi się wydaje nie teges, bo obracając prowadnicę w imadle pod kątem ... właściwie tracimy prowadnicę w sensie prowadzenia (patrz czerwone strzałki pokazujace ruch ostrzonego narzędzia). Do tego ściernica musi być idealnie równa i często chyba trzeba ją "obciągać" (nauczyłem się tego słowa tu na forum)
A z tym obciąganiem to hmm
-
pukury
- Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 4
- Posty: 7876
- Rejestracja: 23 lis 2004, 22:41
- Lokalizacja: kraków
witam .
to co proponujesz to dopiero wyciągnięcie odpowiednich kątów - reszta to co innego .
jakoś sobie daję radę ( jak muszę ) a toczeniem to już " zwracam " .
jak zapewne wiesz noży jest multum - zewnątrz , wewnątrz , ucinaki , kształtowe, itp , itd .
bez " ręki " raczej się nie obędzie - ale to tylko mity .
więc nie ma o czym gadać .
w sumie trochę mi szkoda - 5 stron i 60 fotek - ale co tam !
było minęło .
pozdrawiam .
to co proponujesz to dopiero wyciągnięcie odpowiednich kątów - reszta to co innego .
jakoś sobie daję radę ( jak muszę ) a toczeniem to już " zwracam " .
jak zapewne wiesz noży jest multum - zewnątrz , wewnątrz , ucinaki , kształtowe, itp , itd .
bez " ręki " raczej się nie obędzie - ale to tylko mity .
więc nie ma o czym gadać .
w sumie trochę mi szkoda - 5 stron i 60 fotek - ale co tam !
było minęło .
pozdrawiam .
Mane Tekel Fares
-
senio
Autor tematu - ELITA FORUM (min. 1000)

- Posty w temacie: 20
- Posty: 1644
- Rejestracja: 25 maja 2006, 14:39
- Lokalizacja: koło.wlkp
Ale od czegoś trzeba zacząć. Kąty to dla mnie osobiście zmora. Jak zaczniemy jednak od kątów i je pokonamy "z ręki", przyjdzie pora na kółkapukury pisze:to co proponujesz to dopiero wyciągnięcie odpowiednich kątów - reszta to co innego .
-
gelorad
- Specjalista poziom 1 (min. 100)

- Posty w temacie: 11
- Posty: 216
- Rejestracja: 23 wrz 2009, 13:32
- Lokalizacja: Lublin
Tak, obciągałem ściernice. 
Mam małą szlifierkę marketową i to jest pierwsza czynnosć po założeniu tarczy, którą należy wykonać. Trzeba mieć niezłego farta, żeby trafić szlifierkę z kamieniem bez bicia.
Do diamentówki dorobiłem specjalny uchwyt pośredni i centrowanie robię z czujnikiem trzema wkrętami.
Mam małą szlifierkę marketową i to jest pierwsza czynnosć po założeniu tarczy, którą należy wykonać. Trzeba mieć niezłego farta, żeby trafić szlifierkę z kamieniem bez bicia.
Do diamentówki dorobiłem specjalny uchwyt pośredni i centrowanie robię z czujnikiem trzema wkrętami.
-
senio
Autor tematu - ELITA FORUM (min. 1000)

- Posty w temacie: 20
- Posty: 1644
- Rejestracja: 25 maja 2006, 14:39
- Lokalizacja: koło.wlkp
Jak byś kiedyś zrobił fotki z tej operacji i tego uchwytu to wrzuć ze trzy fotki i napisz dwa słowa w tym temacie. Dla mnie i pewnie nie tylko kilka fotek jest więcej warte niż tysiąc słów więc tak łatwiej.gelorad pisze:Tak, obciągałem ściernice.
Mam małą szlifierkę marketową i to jest pierwsza czynnosć po założeniu tarczy, którą należy wykonać. Trzeba mieć niezłego farta, żeby trafić szlifierkę z kamieniem bez bicia.
Do diamentówki dorobiłem specjalny uchwyt pośredni i centrowanie robię z czujnikiem trzema wkrętami.
Jeszcze jedna rzecz odnośnie tego płaskownika pod spód. Można wyciąć też ze dwa trzy kliny, o kątach których używamy najczęściej i sprawa pochylenia noża była by załatwiona
-
gelorad
- Specjalista poziom 1 (min. 100)

- Posty w temacie: 11
- Posty: 216
- Rejestracja: 23 wrz 2009, 13:32
- Lokalizacja: Lublin
Heh, cóż cała niechlubna prawda ujrzy światło dzienne. Normalnie ściernicę obciąga się diamentem, ale ja to robiłem mocując całą szlifierkę w tokarce
a w imaku kawałek tarczy diamentowej do cięcia betonu. Ośka wirnika szlifierki ma nakiełki. Oczywiście tokarkę trzeba owinąć folią żeby pył ze ściernicy nie powłaził. Fotek nie mam więc musisz to sobie wyobrazić.
Fotki diamentówki wrzucę przy okazji.
Faktycznie, takie kliny mogły by zdać egzamin.
Ewentualnie śrubka z kontrą na końcu kostki, wtedy jej łeb jeździłby po prowadnicy.

Fotki diamentówki wrzucę przy okazji.
Faktycznie, takie kliny mogły by zdać egzamin.
Ewentualnie śrubka z kontrą na końcu kostki, wtedy jej łeb jeździłby po prowadnicy.

-
senio
Autor tematu - ELITA FORUM (min. 1000)

- Posty w temacie: 20
- Posty: 1644
- Rejestracja: 25 maja 2006, 14:39
- Lokalizacja: koło.wlkp
Ale nie o ten kąt mi chodziło. Tu wystarczy skręcić pod odpowiednim kątem. Chodzi mi o kąt góra dół noża i szlifowanie od czoła. Coś takiegogelorad pisze:Fotki wrzucę przy okazji.
Faktycznie, takie kliny mogły by zdać egzamin.
Ewentualnie śrubka z kontrą na końcu kostki, wtedy jej łeb jeżdziłby po prowadnicy.






