trochę z tym kombinowania i zabawy ale zaciekawiło mnie to
"biurkowa" stalowa skrecana
-
piasek231
- Czytelnik forum poziom 3 (min. 30)

- Posty w temacie: 10
- Posty: 37
- Rejestracja: 17 kwie 2010, 00:54
- Lokalizacja: Srem
Witam. Mam pytanie... Czy po wypaleniu blacha nie stracila prawidlowej plaszczyzny... I czy przez ciecie - obrobke termiczna krawedzie nie wzmocnily sie powodujac trudnosc w gwintowaniu otworów? I jesli to nie tajemnica to jaki jest koszt calosci wykonania takiej maszynki. Pozdrawiam, i grat. estetycznego wykonania.
-
mr_deimos
- Nowy użytkownik, używaj wyszukiwarki

- Posty w temacie: 2
- Posty: 6
- Rejestracja: 11 lut 2010, 01:44
- Lokalizacja: Polska
Właściwie to można jeszcze prościej - konstrukcja jest stalowa więc mógłbyś użyć dwóch kawałków pleksy z porządnymi magnesami po bokach i przyczepiać je z tyłu i przodu do bramy frezarki tak, żeby zostawić tylko minimalny prześwit nad stołem. Wtedy z pleksy i bramy zrobi się skrzynia ograniczona od dołu stołem. Pewnie zmniejszy to nieco przestrzeń roboczą ale podejrzewam że do wielu prac taki obszar wystarczy, a osłona jednak zapobiegnie lataniu opiłków po całym pomieszczeniu. W razie czego w każdej chwili będzie można taka osłonę błyskawicznie zdemontować. Jeśli do tego dodać coś co wygeneruje lekkie podciśnienie wewnątrz - na przykład odkurzacz na niskich obrotach czy porządny wentylator z filtrem to i pył za bardzo nie powinien wylatywać na zewnątrz. Dodatkowo można by taką skrzynię uszczelnić szczotką lub paskiem gumy na krawędzi pleksy (między pleksą a stołem) i miedzy stołem a bramą.niko65 pisze:ciekawa koncepcja z tym zdmuchiwaniem można by dać na końcu stolika pojemnik do którego wpadają wióry a boki stolika zabudować no ale gorzej z pyłem chociaż z nim tez można dać sobie rade montując np zraszacz czy cuś
trochę z tym kombinowania i zabawy ale zaciekawiło mnie to
Coś takiego planuję wypróbować u siebie jak już samą maszynę sklecę
I jeszcze jeden dziwny pomysł - tym razem odnośnie zdmuchiwania opiłków. Widziałem kiedyś dosyć ciekawe rozwiązanie tego problemu: ktoś podpiął rurkę do jednego z otworów wentylacyjnych miniszlifierki chłodzonej powietrzem (chyba dremela), a drugi koniec rurki powędrował o okolice freza. Ciśnienie powietrza było wystarczające żeby zdmuchiwać opiłki obrabianego plastiku i lekko schłodzić frez. Skoro masz wrzecionko własnej konstrukcji to może warto byłoby zamontować na jego wale (lub na wale silnika) jakąś niewielką dmuchawę promieniową lub nawet i małe śmigło . Widziałem że planowałeś coś takiego do chłodzenia silnika więc może wykorzystać je od razu także i do zdmuchiwania wiórów?
-
zacharius
Autor tematu - Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 79
- Posty: 2558
- Rejestracja: 04 paź 2007, 01:32
- Lokalizacja: Kraków
- Kontakt:
hej, parę dni mnie nie było. ale już dorwałem się do kompa 
piasek231, nie, nie ma najmniejszego problemu z blachą. obróbka na krawędziach tez bez specjalnych oporów. co się tyczy kosztów jak na razie jestem w przedziale 2 tyśków
mr_deimos, świetny pomysł z tą plexa i magnesami. zobaczę jak to to wyjdzie ostatecznie i może zaimplementuje takie coś. a la szczotka na bokach stołu jest w planach, a ze nie jest to absolutna koniecznością to na razie jej nie ma
tak apropo, "mózg" in progress



piasek231, nie, nie ma najmniejszego problemu z blachą. obróbka na krawędziach tez bez specjalnych oporów. co się tyczy kosztów jak na razie jestem w przedziale 2 tyśków
mr_deimos, świetny pomysł z tą plexa i magnesami. zobaczę jak to to wyjdzie ostatecznie i może zaimplementuje takie coś. a la szczotka na bokach stołu jest w planach, a ze nie jest to absolutna koniecznością to na razie jej nie ma
tak apropo, "mózg" in progress



Nie otrzymasz koni wyścigowych krzyżując dwa osły
-
piasek231
- Czytelnik forum poziom 3 (min. 30)

- Posty w temacie: 10
- Posty: 37
- Rejestracja: 17 kwie 2010, 00:54
- Lokalizacja: Srem
Dzieki za odpowiedz. Chce sie zabrac za zrobienie czegos podobnego, niestety w tej branzy troche brakuje mi wiedzy/doswiadczenia, choc mam duzo wspolnego z konstrukcjami ale raczej budowlanka. Sledze to forum ale wiadomo wszystkich odpowiedzi tutaj nie znajde, a temat szeroki jak zreszta wszystkie. Powiedzmy ze moj warsztat domowy tez skromny jest, ale wycinajac na laserze troche ualtwia zrobienie konstrukcji. No ale brak mi podstaw chocby takich ze nie wiem jak poprawnie umiescic powiedzmy lozysko w blasze albo nabic na walek od silnika krokowego kolko pasowe. Laserem generalnie troche juz wycinalem i wiem ze dokladnosc wycinania czesto zalezy tez od jakosci samego materialu, i zastanawia mnie tez czy np dawales jakies luzy na otworach i jakos to wszystko pozniej ustawiales - srube trapezowa czy prowadnice, czy bezposrednio to wszystko pasowalo ze soba bo rysunek w Cadzie to jedno a wypalenie i zmontowanie/skrecanie to dwa ( chodzi mi o idealne ustawienie sruby i prowadnic zeby sie np wozek nie klinowal czy nie mial oporow). To tak od siebie
- wiem ze wiedzy jest w necie duzo ale pisze tutaj bo cos podobnego mi chodzi po glowie. Pozdrawiam.
-
zacharius
Autor tematu - Lider FORUM (min. 2000)

- Posty w temacie: 79
- Posty: 2558
- Rejestracja: 04 paź 2007, 01:32
- Lokalizacja: Kraków
- Kontakt:
ogólnie projekt mam do setek rozrysowany, na laserze wycięli idealnie jak na moje potrzeby. ale i tak gdzie nigdzie wiadomo że powierciłem większym wiertłem albo z góry były zaplanowane większe otwory żeby to wszystko ładnie ustawić. ogólnie po wypaleniu blach potrzebowałem tokarza i wiertarkę stołową a reszta typu otworki na uchwyty na kable krańcówki i takie tam pi***ołki są do zrobienia w domu.
co się tyczy ustawień łożysk wałków i tp to przyjąłem pewne powierzchnie za jako bazę i od tego tańczyłem. skoro kolega ma doświadczenie w budowlance to winkla da radę ustawić
co się tyczy ustawień łożysk wałków i tp to przyjąłem pewne powierzchnie za jako bazę i od tego tańczyłem. skoro kolega ma doświadczenie w budowlance to winkla da radę ustawić
Nie otrzymasz koni wyścigowych krzyżując dwa osły






